Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: cccq w 26 Lipca 2010, 17:41:18
-
Witam
2 dni temu moja mama miała przykry wypadek i rozbiła ToiToia, na szczęście nic jej się nie stało ani osobom z drugiego auta. Jednak sama corolka oberwała dośc mocno... Co radzicie zrobic z tym co zostało, sprzedac jako wrak, wspawac cwiartke? Na ile wyceniacie to auto w takim stanie jakim jest.
Corolka jest z 2006r, silnik to 1.4D4D 90KM, przebieg 86k. Jesteśmy drugim właścicielem, kupiliśmy auto poleasingowe z małym przebiegiem. Książka serwisowa jest oczywiście.
-Silnik trochę uniosło do góry, ale olej nie poszedł
-woda w układzie chłodzenia jest, ale sama chłodnica się wylatała
-skrzynia biegów: nie wiem jak wygląda dokładnie w corollce, ale wydawało mi się że wisie pod autem, może tylko urwał się zaczep a może nic z niej nie będzie.
-podłoga i belka przednia proste nie pogięte
- co uszkodzone więcej to widac...
(http://img3.imageshack.us/img3/8745/24072010145.jpg) (http://img3.imageshack.us/i/24072010145.jpg/)
(http://img411.imageshack.us/img411/2096/24072010146.jpg) (http://img411.imageshack.us/i/24072010146.jpg/)
(http://img829.imageshack.us/img829/29/24072010164.jpg) (http://img829.imageshack.us/i/24072010164.jpg/)
(http://img824.imageshack.us/img824/3533/24072010163.jpg) (http://img824.imageshack.us/i/24072010163.jpg/)
(http://img517.imageshack.us/img517/8935/24072010147.jpg) (http://img517.imageshack.us/i/24072010147.jpg/)
(http://img28.imageshack.us/img28/3700/24072010155.jpg) (http://img28.imageshack.us/i/24072010155.jpg/)
(http://img529.imageshack.us/img529/554/24072010151.jpg) (http://img529.imageshack.us/i/24072010151.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
-
W tym wypadku bez pomiarów na ramie nic konkretnego nie można ot tak powiedzieć.
Jak dla mnie kasacja, to auto po nawet najlepszej naprawie już nigdy nie będzie takie samo jak przed kolizją, chodzi mi o sztywność nadwozia.
-
Słupek i dach uszkodzone, jak dla mnie wrak. Nie ma co sie bawić w naprawę tego.
-
każdy tu pewnie powie, że nie warto naprawiać wrak itp. lecz wielu nie zdaje sobie sprawy, że większość aut poruszających się po polskich drogach drugie życie otrzymały właśnie z takich wraków.
-
każdy tu pewnie powie, że nie warto naprawiać wrak itp. lecz wielu nie zdaje sobie sprawy, że większość aut poruszających się po polskich drogach drugie życie otrzymały właśnie z takich wraków.
Niestety wiem o tym. Dla siebie bym tego nie naprawiał bo przy kolejnym dzwonie to juz nie bedzie to co powinno być. Największy dramat to to że u nas musimy sie nad tym zastanawiać a nie jak za naszą granicą brać kasę z ubezpieczenia i iść do salonu :(
-
trza zmienić mentalność Polaka aby czynił tak jak Niemiec, Belg czy Holender. Wiem inne standardy lecz u nas gość postrzegany jest jak ma Lexa z USA za 15000$ a nie Yarisa z polskiego salonu.