Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: swastie w 09 Stycznia 2005, 02:09:25
-
Kurcze chyba moj kat nadaje sie do wymiany :( z tego co wiem to chyba kupe kasy tzrebva na niego wylozyc...co polecacie zrobic?wyciac go calkiem a moze oproznic?dodam ze ma zalozona istalacje gazowa wiec zeby nie bylo potem jakis problemow....
-
Przepraszam a po czy sie poznaje ze katalizator jest do wymiany ?
-
Żeby brać sięza katalizator trzeba mieć pewność że nawalił. Tego nie da sięzrobić bez pożądnej diagnostyki. Kiedyś jeździłem Fordem Fiestą i auto stało sięnieco mułowate, po przeglądzie mechanik stwierdził że padł katalizator bo na to wskazywała między innymi analiza spalin. Dałem sięnaciągnąć wymieniłem a auto dalej mułowate. Po kilku podejśąciach okazało sięże tłumik mkońcowy był skorodowany od wewnątrz i zapchany. Po wymianie tłumika końcowego autko odzyskało kopyto! Oczywiście oryginał kosztowałby 1900PLN ale ja kupiłem zamiennik za 350PLN. I takie są moje doświadczenia z katalizatorami. Pozdrawiam!
-
no u mnie objawy sa takie ze autko stracilo na mocy i dosyc mocno zaczyna smierdziec jajem :) wiem ze to smiesze ale zepsute jajo nieprzyjemnie pachnie :)
-
"Do ubocznych skutków można jednak zaliczyc charakterystyczny zgniły zapach (zapach katalizatora), który moze być wyczuwalny przez kierowce (...). "
To świadczy o skutecznej przemianie szkodliwych składników spalin i nie jest groźny ani dla człowieka ani dla srodowiska - tak ma byc.
Jurgen Kasedorf "Układy wtryskowe i katalizatory" str.312
-
Tez slyszalem ze jak śmierdzi jajem to znaczy ze dziala.
A jaki masz silnik w swojej E10 Kombi ?
-
Tez slyszalem ze jak śmierdzi jajem to znaczy ze dziala.
Hmm..U mnie nic nie czuc to znaczy ze mam zepsuty ? :roll:
-
Tez slyszalem ze jak śmierdzi jajem to znaczy ze dziala.
Hmm..U mnie nic nie czuc to znaczy ze mam zepsuty ? :roll:
Niekoniecznie, raczej swiadczy o dobrej jakosci paliwa na jakim jezdzisz.
Smierdzacy zapach (zgilych jaj) swiadczy o duzej ilosci siarkowodoru w spalinach - to wlasnie siarkowodor wydziela taki charakterystyczny zapach. Siarkowodor tak sam z siebie sie nie pojawia - powstaje z siarki ktora jest (niestety) zawarta w naszym (polskim) paliwie. Im paliwo bardziej bezsiarkowe to oczywiste ze bedzie mniej smierdzialo. Zwroccie takze uwage ze kiedys, zaraz po wprowadzeniu katalizatorow, ten zapach byl bardziej wyczuwalny - to swiadczylo o jakosci technologicznej naszych rafinerii i rosyjskiego surowca. Teraz mamy przeciez w ofercie zachodnich koncernow paliwowych benzyny o minimalnej badz tez zerowej zawartosci siarki, takze polskie rafinerie chyba poprawily swoje technologie. Dlatego mniej smierdzi.
-
A wiec Orlen i Lotos maja dobre paliwo :aslyer :aslyer
-
Hmm... Ja bym powiedział jednak że ten smród jest też jakoś związany z autem - tzn. może to dziwne ale wydaje mi sięże często czuć taki zapach jak sięjedzie za jakimś Daewoo. Z firmowej Nubirki też tak niekiedy cuchnęło a tankowana była na tych samych stacjach na których tankujęToykę... (chyba że mój kat. juz nie zyje...) no ale to nie zmienia faktu że lanosy i inne takie często smrodzą... Może w sumie to znaczy ze są tam takie dobre katalizatorki?
-
A wiec Orlen i Lotos maja dobre paliwo
he he, jak spiewaly kiedys Czerwone Gitary - "...chcialbym moc uwierzyc.." :adiabelek
A tak serio - to na pewno technologicznie lepsze niz kiedys. Zreszta byl kiedys watek http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=525&postdays=0&postorder=asc&start=45
o jakosci paliwa w Polsce. Uzytkownik wojti wyslal nawet do Shell'a list i okazalo sie ze Shell kupuje paliwo wlasnie w Polsce - oczywiscie te standardowe. Robia tak tez inne koncerny wiec pewnie maja wlasne badania jakosci i widac nie jest takie zle.
-
Smród ciągnący sięza autem - może oznaczać, że wozik jedzie na ukraińskim paliwie. Na podkarpaciu co 3-ci user kupuje takie właśnie paliwo, a co 10-ty sam jeździ za wschodnią granicę. Ukraińska benzyna zawiera dużo siarki i śmierdzi jajami za każdym zasilanym tym paliwem autem.