Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: joker w 28 Lutego 2011, 23:31:57

Tytuł: Kierunkowskazy - niedomagają
Wiadomość wysłana przez: joker w 28 Lutego 2011, 23:31:57
Witam

Pojawił się problem w mojej Camry,
zdarzyło się dopiero 3 razy, ale mam wrażenie, że problem ustaje po dłuższej jeździe lub wpływa na niego mróz.

Przerywają mi kierunkowskazy. Nie ma znaczenia, czy wrzucę lewy, czy prawy, czy awaryjne.
Zachowują się tak, jakby momentami dochodziło do zwarcia, potrafią mrugać nieregularnie albo czasami w ogóle zanikać,
a w środku trzeszczenie (przekaźnika?). Przed chwilą sprawdzałem awaryjne to jak  "przegiąłem pałę" to przestały mrugać w ogóle,
tzn. zaczęło się robić zwarcie, mrugało jak komedia i przestało po dłuższym zwarciu (tak mi to wyglądało) mrugać w ogóle.
Ale nie spaliłem, po 15 sekundach sprawdziłem - działają, ale różnie, czasem 3-4 razy normalnie a później znów jakby było zwarcie.

Co to może być? Gdzie szukać przyczyny?
To jakiś tendencyjny objaw czy czeka mnie dłuższa zabawa z kabelkologią?

EDIT:
Jakby to miało znaczenie to jest to Kanada, 1995 1MZ-FE sedan
Tytuł: Odp: Kierunkowskazy - niedomagają
Wiadomość wysłana przez: J.Graph w 28 Lutego 2011, 23:35:26
Ja bym sprawdził styki przerywacza ... może zaśniedziały ...
Tytuł: Odp: Kierunkowskazy - niedomagają
Wiadomość wysłana przez: tjedral w 01 Marca 2011, 19:54:12
U mnie długie swiatła tak się zachowują ( tzn świecą kiedy chcą a na pewno nie po nagrzaniu, w trasie - góra do 300 km zasięgu), postawiłem na wymianę przekaźnika
Tytuł: Odp: Kierunkowskazy - niedomagają
Wiadomość wysłana przez: joker w 01 Marca 2011, 20:16:19
Dziś to samo - auta nie schowałem na noc na próbę do garażu, przez 6 km z rana problemy jak sk....syn :) po 6 km normalna praca.
Jakby gdzieś się dostawała wilgoć i robiła zwarcie.
Tytuł: Odp: Kierunkowskazy - niedomagają
Wiadomość wysłana przez: joker w 12 Marca 2011, 17:18:35
Wszystko wygląda na przekaźnik. Trochę się nim poruszało, dzięki czemu można było sztucznie utworzyć sytuację taką, jaka była przy mrozach/wilgoci. Styki nie były zaśniedziałe, ale coś niecoś przeczyszczenie zmieniło ich wygląd. Mam nadzieję, że problem nie powróci, a nawet jeśli to wiadomo gdzie szukać przyczyny :)

Dzięki za podpowiedź, pozdro