Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: inzkulozik w 30 Marca 2011, 19:22:39
-
Witam,
Pojawił mi się już drugi raz dziwny nalot pod maską jak na zdjęciu poniżej. Tym razem doszedł różowawy odcień. Po pierwszym razie byłem z tym w serwisie ale nic nie znalezli. Dowiedziałem się tylko, że "musiało coś siąść na pasku". Może ktoś się już zetknął z czymś takim?
(http://img856.imageshack.us/img856/4752/001sza.th.jpg) (http://img856.imageshack.us/i/001sza.jpg/)(http://img18.imageshack.us/img18/2812/002skr.th.jpg) (http://img18.imageshack.us/i/002skr.jpg/)(http://img713.imageshack.us/img713/5462/006siq.th.jpg) (http://img713.imageshack.us/i/006siq.jpg/)
-
Witam !
Ten nalot to płyn chłodniczy wydostający się z rozszczelnionej pompy wodnej. Sprawdź poziom płynu. Pompa do wymiany. Miałem ten problem w ubiegłym roku.
-
Płynu mam prawie na full, raczej go nie ubywa w dużych ilościach. Już się umówiłem na wizytę w serwisie, więc zobaczymy czy efekt będzie tak jak u Ciebie. Jeśli dobrze rozpoznaję tę pompę to chyba rzeczywiście dokładnie z niej mogła się pojawić ta nieszczelność i wyciek. Dzięki.
-
Cześć, u mnie jest identycznie i zdałem sobie z tego sprawę dopiero po obejrzeniu zrobionych przez Ciebie zdjęć. czy tego typu nieszczelność to coś niebezpiecznego? przetarłem szmatką lekko zabrudzone miejsca i jak dotąd żadnych oznak kolejnych wycieków, więc nie wiem czy bić na alarm czy spokojnie obserwować.
napisz co Ci powiedzieli w serwisie. Czy dobrze pamiętam ze starego forum, że serwisujesz na Zakopiance?
pozdrawiam
-
Cześć, u mnie jest identycznie i zdałem sobie z tego sprawę dopiero po obejrzeniu zrobionych przez Ciebie zdjęć. czy tego typu nieszczelność to coś niebezpiecznego? przetarłem szmatką lekko zabrudzone miejsca i jak dotąd żadnych oznak kolejnych wycieków, więc nie wiem czy bić na alarm czy spokojnie obserwować.
napisz co Ci powiedzieli w serwisie. Czy dobrze pamiętam ze starego forum, że serwisujesz na Zakopiance?
pozdrawiam
Zwracaj uwagę na ubytki płynu chłodniczego, czym to grozi to chyba wiesz .......
-
Hmmm... ok, postawię kilka pytań, choć niektóre mogą Wam się wydać dziecinne. Wyjeżdżam w dłuższą trasę (ok 1,5 kkm) i czy mam sprawdzać poziom płynu chłodniczego np. co 100 km? tak jak wcześniej wspominałem, nie obserwuję kolejnych wycieków. czy w ogóle tego typu wyciek mógł być incydentalny i się już nie powtórzyć?
Czy mam zaopatrzyć się w płyn chłodniczy na ewentualne dolewki? czy musi mieć takie same parametry jaki mam w zbiorniku, czy też mogę dolać płyn o temp. krzepnięcia np-35stC?
pozdrawiam
-
Jesli masz wyciek to wystarczy ze dolejesz wody destylowanej bo prawdopodobnie pompa do wymiany wiec i nowy plyn zaleja. Serwis pewnie cie splawi do momentu jak wyciek bedzie bardziej widoczny.
-
U mnie już po naprawie i mam również nową pompę. ;]
-
a ja nie wiem co o tym wszystkim myśleć... co prawda pojawił się nalot dawno temu, ale odkąd zacząłem baczniej obserwować zrobiłem 1,5 kkm i nie zauważyłem żadnych śladów wycieku. płyn sprawdzam co 200km i wszystko ok. przecież jeśli jest wyciek, to powinny regularnie pojawiać się ślady, a jeśli nie ma... to skąd jakiś czas temu wzięły się te ślady? zagadka dla Holmesa :laugh:
-
mi ubyło koło 2 cm płynu a wycieku nie dostrzegłem...
-
Kurde u mnie też się ślady pojawiły, na przeglądzie dolali trochę płynu bo było poniżej minimalnego. No i nalot pod maską też jest. Kurcze a za miesiąc jade w trase 9 tys km. Podjadę do toyoty zobacze co powiedzą...
-
Cześć Jarod84, i co powiedzieli w serwisie? muszę się przejechać do mojego aso, bo dziś znowu zauważyłem różowe plamki świadczące o wycieku (choć kilka kkm był spokój) i jestem ciekaw co mi powiedzą.
-
Na wtorek jestem umówiony na wymiane pompy. W zasadzie tylko zobaczyli nalot - te białe kropeczki i od razu zakwalifikowali pompe do wymiany. Pewnie mają gdzieś w papierach, że pompy padają i jak się rozszczelnia od od razu wymieniać.
-
dziś byłem w aso i tzw. "krawaciarz" (bardzo uprzejmy) jak tylko zobaczył kropki postawił diagnozę "pompa do wymiany". był trochę zdziwiony, że rozszczelnienie nastąpiło po 27kkm. wzięli jeszcze samochód na kilkanaście minut na warsztat i zamówili część na wymianę. pytałem ile takie coś mogłoby kosztować po upływie gwarancji i odpowiedzieli, że 700-800 zł (pompa ok 500 + płyn i robocizna). BTW pompę wodną dedykowaną do aurisa w necie widziałem za 160zł.
-
Nie spodziewaj się pompy za szybko... Dzisiaj miałem telefon, że pompa nigdzie nie dostępna. Czyżby pompy z japonii? Powiedzieli, że może do lipca załatwią
-
kurcze, rzeczywiście coś wspominali, że to może zabrać trochę czasu, bo nie wiadomo czy jest na magazynie :( japońska pompa? i tak często się psuje? nie wierzę...
ciekawostka: nowe aurisy 5-drzwiowe po FL produkowane są także w Turcji (dzisiaj sprawdzałem)
-
Ciekawe tylko z tymi pompami jest to czy wsadzają egzemplarze z nowej serii, które w jakimś stopniu są poprawione pod kątem zaistnienia tego wycieku. O ile w ogóle "nowa seria" istnieje. Przekonamy się za parę lat... :]
-
sam wyciek też jest ciekawy, gdyż nie mamy tu do czynienia z ciągłym wyciekaniem, a przecież jeśli jest rozszczelnienie to i wyciek powinien być permanentny, prawda? a nie jest. tak jak już wcześniej pisałem w moim aurisie pojawia się to co jakiś czas, ot tak sobie. Czy ktoś może się orientuje jaka firma jest producentem tych pomp? bądź też kto jest podwykonawcą dla toyoty? w internecie można znaleźć wiele zamienników za cenę pomiędzy 160 a 300zł.
-
To może ja trochę nie na temat, ale nie chcę zakładać nowego wątku, a że o "nalotach" tu mowa, to może ktoś też tak ma :-) Lewy tylny błotnik od wewnątrz okolice wlewu paliwa po zdjęciu klapki od strony bagażnika (tej do wymiany żarówek)... Mam tam taką żółtawo-przeźroczystą powłokę, cieniutką a w dotyku klejącą :| Co to może być??
-
To może ja trochę nie na temat, ale nie chcę zakładać nowego wątku, a że o "nalotach" tu mowa, to może ktoś też tak ma :-) Lewy tylny błotnik od wewnątrz okolice wlewu paliwa po zdjęciu klapki od strony bagażnika (tej do wymiany żarówek)... Mam tam taką żółtawo-przeźroczystą powłokę, cieniutką a w dotyku klejącą :| Co to może być??
Jakiś stary klej?
Najlepiej zrób zdjęcie tego cosia :-)
Pozdrawiam
-
Dziś wymienili mi na gwarancji pompę wodną. czas wymiany - 2,5h. zapewniali mnie, że w aurisach z 2008 była montowana wadliwa seria pomp, a nowe są już OK. Pojeździmy, zobaczymy.