Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: lukasz.b w 08 Kwietnia 2011, 21:47:01
-
Witam wszystkich,
mam problem z ładowaniem w Corolli e12 2003r, silnik D-4D 2.0, 90 km. Kilka dni temu kiedy jechałem podczas deszczu, po wjechaniu w kałużę zaświeciły mi się kontrolki ładowania i filtra paliwa jednocześnie, po chwili zgasły. Po wjechaniu w kolejną większą kałużę znów się zapaliły i zgasły, itd. Następnego dnia po uruchomieniu silnika kontrolki świeciły się od momentu uruchomienia silnika i nie gasły. Czasem przy dynamicznym ruszaniu i wkręcaniu na obroty 3-4 tys. kontrolki gasną, ale gdy obroty spadają zapalają się ponownie. Tu nagrałem krótki film jak to wygląda: http://www.youtube.com/watch?v=PzBH9aeUT44 . Sprawdziłem napięcie instalacji i oto wyniki: wyłączony silnik: 12,6 V, podczas jazdy przy świecących kontrolkach: 13,2-13,4 V, kiedy kontrolki gasną podczas jazdy jest ok. 14,1 V. Słychać też lekkie wycie podczas pracy silnika, szczególnie przy niższych obrotach. Po dołączeniu dodatkowej masy do alternatora nic się nie zmienia. Dałem auto do elektryka, twierdzi że rozebrał alternator i wszystko wygląda poprawnie a problemem jest najprawdopodobniej regulator napięcia który jest niedostępny, więc trzeba szukać używanego. Jednak tego też nie był pewien.
Miał ktoś może podobny problem i może podzielić się doświadczeniami lub wie w czym prawdopodobnie tkwi problem? Ewentulanie może ktoś poleci dobrego elektryka we Wrocławiu?
Pozdrawiam,
Łukasz
-
We Wrocławiu nie ma dobrego Elektryka samochodowego raczej.Większość to naciągacze i biorą się za coś o czym nie mają zielnego pojęcia a nuż się uda.Przykra sprawa a kasę ściągają sporą.
-
a sprawdzałeś czy nie ma wody w filtrze?.
zimą nie zamarzl filtr paliwa?.
-
Przyczyną najprawdopodobniej jest alternator,ale na początek proponuję sprawdzić instalację elektryczną . To jest.... wtyczkę ,czy pewnie kntaktuje z gniazdem 3-rzy pinowym do alternatora .
Włącz zapłon i poruszaj kabelkaki przy tej wtyczce,tu potrzebna jest druga osoba by obserwowała kontrolkę ładowania ak.
Jeśli dalej świeci.
Wyłącz silnik, rozepnij wtyk ,włącz napięcie nie uruchamiaj silnika na wtyku są oznaczenia , zmierz napięcia
L-podawane napięcie po stacyjce przez lampkę ładowania ak. tam ma być 12V
IG- -//- -//- -//- do zasilania alternatora -//- 12V
S-napięcie z akumulatora po bezpieczniku do alternatora -//- 12V
Jest to obwód kontroli doładowywanego ak. a regulatorem napięcia, by nie przekroczył ustalonej wartości. 14.4V
Zmierz jeszcze napięcie na wyjściu prądowym alternatora (gruby przewód) napięcie powinno być porównywalne z nap. na klemie (+) oraz na włączonym silniku z zapiętym wtykiem na alternatorze.
Jeśli dalej żle to zostają szczotki i regulator napięcia do podstawienia.
-
Prawdopodobnie przyczyna takiego zachowania jest ;
1-wilgoc na laczach czyli wtyczce
2-Brak kontaktu.
Rozpinasz lacza i psikasz spreyem oczysczajacym tylko wtyki.Jezeli nie pomoze to regulator ladowania ktory znajduje sie w Alternatorze i szczotki.Obie rzeczy kupujesz orginaly nie baw sie w pirackie.W przyszlosci wystapia problemy.Zobacz czy pod spodem silnika nie usunieto jakis oslon ktore maja za zadanie nie wpuszczac wody na alternator i lacza.
Pzdr.Camry 2,2
-
Dzięki za podpowiedzi. Auto trafiło do zaprzyjaźnionego warsztatu, niech chłopaki z tym walczą. Też obstawiam wilgoć jako przyczynę, bo paski są w porządku, dobrze napięte a filtr paliwa był wymieniany 5 tys. km temu, nie było zimą żadnego problemu z odpaleniem.
Raz jeszcze dziękuję za wskazówki,
Łukasz
-
Usterka naprawiona. W znajomym warsztacie wyciągnęli alternator i okazało się, że do wymiany był stojan, mostek i regulator napięcia. Przy okazji przestrzegam przed warsztatem na Rakowej 6A, gdzie auto "diagnozowali" prawie dwa tygodnie i stwierdzili, że wyciągali alternator na stół, mierzyli i wszystko było OK po czym skasowali 100zł za diagnozę twierdząc, że prawdopodobnie uszkodzony jest regulator napięcia ale nie podejmują się wymiany bo nie mają pewności. Tak naprawdę alternator nawet nie był wyciągnięty.
Pozdrawiam,
Łukasz
-
Witam jestem tu nowy.
Wystąpił u mnie (E-12 2004 d4d 1,4) podobny problem jak u kolegi powyżej tzn. podczas jazdy zaświeciły sie jednocześnie 2 kontrolki ładowania i pomarańczowa kontrolka filtra paliwa; ponieważ stało sie to podczas jazdy w okropną ulewę podejrzewałem uszkodzenie elektryki, zalanie zwarcie lub coś podobnego. Filtra paliwa raczej nie podejrzewałem wogóle bo został niedawno wymieniony na całkowiecie nowy. Na forum znalazłem informacje że to może być uszkodzenie ładowania, poszedłem tym tropem i okazał sie właściwy - po zapaleniu silnika otwarciu przedniej maski, odkręcieniu zacisków akumulatora i odłączeniu ich samochód natychmiast zgasł (brak prądu w instalacji). Ponieważ bezpieczniki związane z ładowaniem (patrz instrucja obsługi) były w porządku odkręciłem alternator w celu zaniesienia go do elektryka samochodowego, od razu okazało się że uszkodzone jest tylko sprzęgiełko jednokierunkowe alernatora, poza tym alternator w porządku. Niestety miałem niemały problem ze znalezieniem tej części.
Po tygodniu bezowocnego szukania w internecie w serwisach samochodowych, allegro, udało mi się wszysko kupić za 250 zł w firmie Bendiks Rzeszowie.
Wcześniej miałem delikatne objawy ze strony tego sprzęgiełka było to ciche cykanie z okolicy alernatora i paska wielorowkowego.
Diagnozując szukajcie zawsze od rzeczy najprostrzych - najmniej inwazyjnych! Nie słuchajcie mechaników chyba że im ufacie na 100% (ja mam takiego mechanika), wielu znich próbuje tylko zarobić na Was.
Dobrze, że nie wymieniłem od razu tych diod? (99,9%);) pozdrawiam wszystkim fanow E12
-
Witam jestem tu nowy.
Wystąpił u mnie (E-12 2004 d4d 1,4) podobny problem jak u kolegi powyżej tzn. podczas jazdy zaświeciły sie jednocześnie 2 kontrolki ładowania i pomarańczowa kontrolka filtra paliwa; ponieważ stało sie to podczas jazdy w okropną ulewę podejrzewałem uszkodzenie elektryki, zalanie zwarcie lub coś podobnego. Filtra paliwa raczej nie podejrzewałem wogóle bo został niedawno wymieniony na całkowiecie nowy. Na forum znalazłem informacje że to może być uszkodzenie ładowania, poszedłem tym tropem i okazał sie właściwy - po zapaleniu silnika otwarciu przedniej maski, odkręcieniu zacisków akumulatora i odłączeniu ich samochód natychmiast zgasł (brak prądu w instalacji). Ponieważ bezpieczniki związane z ładowaniem (patrz instrucja obsługi) były w porządku odkręciłem alternator w celu zaniesienia go do elektryka samochodowego, od razu okazało się że uszkodzone jest tylko sprzęgiełko jednokierunkowe alernatora, poza tym alternator w porządku. Niestety miałem niemały problem ze znalezieniem tej części.
Po tygodniu bezowocnego szukania w internecie w serwisach samochodowych, allegro, udało mi się wszysko kupić za 250 zł w firmie Bendiks Rzeszowie.
Wcześniej miałem delikatne objawy ze strony tego sprzęgiełka było to ciche cykanie z okolicy alernatora i paska wielorowkowego.
Diagnozując szukajcie zawsze od rzeczy najprostrzych - najmniej inwazyjnych! Nie słuchajcie mechaników chyba że im ufacie na 100% (ja mam takiego mechanika), wielu znich próbuje tylko zarobić na Was.
Dobrze, że nie wymieniłem od razu tych diod? (99,9%);) pozdrawiam wszystkim fanow E12
niewiem czy się tu szczycić bo za tą samą kwotę elektryk wymienił mi te diody, nawet palcem nie kiwnołem i to od ręki w godzine. Na dodatek te nowe są mocniejsze, lepiej wykonane, pokazał mi co za badziew tam wsadzają na blaszcze do tych alternatorów. Sam alternetor jest bardzo wydajny i bezawaryjny tylko że 20 lat temu w nissanach wsadzali lepsze układy prostownicze jak to on się wyraził.