Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: macieywr w 13 Kwietnia 2011, 15:07:23
-
Wie ktos moze gdzie sie znajduje wyłącznik uderzeniowy w wersji TSport 02' ?
-
pod maską powinien być, szukaj sześcianu z napisem SRS
-
to ze pod maska to wiem, tylko z ktorej strony ? auto jest rozbite, ale trzeba sprawdzic czy pali. z lewej czy z prawej strony szukac ?
-
po jednym z lewej i prawej strony
zdemontuj ta osłonę z za grilla i szukaj w okolicy reflektorów,
(http://kafara1.webpark.pl/corolla.jpg)
-
ale czekaj czekaj. przeciez to sa czujniki od poduszek... poduszki sa cale, a auto nie pali... auto wyglada jakby pod naczepe wjechalo tzn. silnik, urwal kolyske, i dostalo tez w szybe. nie ma jakiegos innego czujnika, wylacznika czy czegos co by mogla wylaczyc zaplon ?
-
nie dziwne że nie pali skoro jest po dzwonie <zalamka>
-
tak, tyle ze ten dzwon (nie wiem co sie stalo) nie wygladal zbyt groznie. Ogolnie auto w dobrym stanie. Chlodnica lekko wgieta, ale nic nie leci. Podejrzewam ze to moze byc cos w elektryce... jakis wylacznik czy cos takiego. poduszek nie wywalilo wiec to raczej nie kostki SRS. Po za tym, widac je ze sa nie tkniete.
-
Jak ruszyło Ci silnik to może i zerwało jakąś wiązkę, od zapłonu świec? Swoją drogą jeśli faktycznie silnik oberwał od góry to nie wiem czy to taki fajny stan auta :) Może niegroźnie wygląda, ale wymienić z tego powodu silnik i resztę osprzętu, to już nie tak fajnie. Myślę że gdyby to była błaha sprawa to od razu by to auto handlarz zabrał i zrobił :)
-
Czy kontrolki się zapalają? może ma immo i on blokuje?
-
sprawa wyglada tak, ze znajomy blacharz sciagnal to auto, a ze mi sie podobalo to moze mi zrobi za "flaszke" :) nie no zartuje z ta flaszka, ale z pewnoscia duzo taniej niz normalnie, tymbardziej ze o czesci to ja mam sie martwic :) kontrolki sie zapalaja, ale nie pompuje paliwa. czyli tak jakby cos bylo odlaczone. moze faktycznie immo...
-
Może być, że on robi bałagan. Rozrusznik kręci? Sprawdź też bezpieczniki.Ewentualnie zobacz ,czy pod machą coś z elektryki nie oberwało.
Obok filtra pow. widzę na zdj. jakąś puszkę, może tam jakiś przekaźnik dostał..
-
Rolka to nie ford i raczej nie ma odciecia pompy przy uderzeniu :)
-
eddie dobrze prawi jestem tego samego zdania
to nie auto na F :grin:
-
eddie dobrze prawi jestem tego samego zdania
to nie auto na F :grin:
Już miałem dać kolejny przykład auta na "F" - francuskie :)
W Renault Master spotkałem się z czymś takim, że auto po wjechaniu w dużą dziurę w jezdni po prostu zgasło i nie chciało odpalić. Okazało się że jest jakiś czujnik który wykrywa wstrząsy (np. przy wypadku) i rozłącza albo pompę paliwa albo inne ustrojstwo :) Wystarczył telefon do serwisu i mechanik powiedział w jaki sposób to odblokować. Operacja była banalna ale niestety nie pamiętam co trzeba było zrobić.
Może w Toykach jest podobnie?
-
nie w toyotach tak nie jest
co do auta na F np.Trafic to wystarczy wcisnąć z prawej strony patrząc od przodu auta od strony kierowcy przycisk z pod maski prawie przy przedniej szybie się on znajduje i auto pojedzie dalej.
Nie ma potrzeby dzwonienia gdziekolwiek.
jeśli w TSport by miał by być to po odtworzeniu machy od razu było by go widać.
-
W hondach tez tak jest, ale tutaj widocznie nie, bo nigdzie tego przycisku nie widac...
-
silnik kreci ale nie pali... on chyba nie ma immo..
-
Witam, podłącze się do tematu jako, że mam podobny problem, pisałem już na innym z forów ale nie dostałem jeszcze dobrej odpowiedzi.
Posiadam Yarisa II z 2008 roku benzyna z gazem. Dwa dni temu pojawił się problem, dokładnie na zakręcie na śniegu dodając gazu wpadłem w kontrolowany poślizg. Nic się nie stało poza nadrzuceniem tyłu i po wyjściu na prostą silnik zgasł. Prędkość była znikoma jakieś 15Km/H nic więcej się nie stało poza zwykłą jazdą. Jak silnik zgasł to nie można auta odpalić, paliwo jest, akumulator w pełni naładowany. Na desce kontrolki zapalają się prawidłowo, rozrusznik kręci, przekręcam kluczyk wciskam sprzęgło i kręci. Kręci szybko jak zwykle a zapłonu nie ma, zachowuje się tak jakby nie było zapłonu. Próbowałem zapalić i na gazie by wyeliminować paliwo, efekt ten sam. Proszę o pomoc w temacie, nie wiem co mogło by się stać i co może być tego przyczyną. Alarmu nie mam, czy może być to wina czujników uderzeniowych, jeśli tak to gdzie one się znajdują?.
-
Witam, podłącze się do tematu jako, że mam podobny problem, pisałem już na innym z forów ale nie dostałem jeszcze dobrej odpowiedzi.
Posiadam Yarisa II z 2008 roku benzyna z gazem. Dwa dni temu pojawił się problem, dokładnie na zakręcie na śniegu dodając gazu wpadłem w kontrolowany poślizg. Nic się nie stało poza nadrzuceniem tyłu i po wyjściu na prostą silnik zgasł. Prędkość była znikoma jakieś 15Km/H nic więcej się nie stało poza zwykłą jazdą. Jak silnik zgasł to nie można auta odpalić, paliwo jest, akumulator w pełni naładowany. Na desce kontrolki zapalają się prawidłowo, rozrusznik kręci, przekręcam kluczyk wciskam sprzęgło i kręci. Kręci szybko jak zwykle a zapłonu nie ma, zachowuje się tak jakby nie było zapłonu. Próbowałem zapalić i na gazie by wyeliminować paliwo, efekt ten sam. Proszę o pomoc w temacie, nie wiem co mogło by się stać i co może być tego przyczyną. Alarmu nie mam, czy może być to wina czujników uderzeniowych, jeśli tak to gdzie one się znajdują?.
Toyota nie montuje przełączników bezpieczeństwa lub jak je sobie tam zwiecie.
Czujniki uderzeniowe znajduja sie na podłużnicach i służą do odpalania poduszek powietrznych przy dzwonie :)
-
To co w takim razie może być, jutro z rana sprawdzę iskrę na świecach czy jest, nie mam dziś czym przeciągnąć go do garażu a na polu w deszczu niezbyt komfortowo. Nie wiem co poza tym jakby napięcie było na świecach, ktoś mi podpowiedział, że łańcuch przeskoczył?.
-
To co w takim razie może być, jutro z rana sprawdzę iskrę na świecach czy jest, nie mam dziś czym przeciągnąć go do garażu a na polu w deszczu niezbyt komfortowo. Nie wiem co poza tym jakby napięcie było na świecach, ktoś mi podpowiedział, że łańcuch przeskoczył?.
Nic nie powinno mu się stać z tego co mówisz ! Sprawdź czy aby na pewno wciskasz pedał sprzęgła do końca ( może nawet dywanik wpadł gdzieś pod pedał ) jeśli to nie pomoże odepnij aku na 10 minut i zobacz czy to coś pomorze ;)
-
Pedał wciskam, nie jeżdżę nim pierwszy dzień, zresztą jak nie wciśniesz do końca rozrusznik nie zakręci. Tu rozrusznik kręci dokładnie tak jakby nie było zapłonu na pełnych obrotach. Niestety nie zapala, dziś kręciłem próbując zapalić na gazie (trzymając przycisk, już kiedyś sprawdzałem w lecie i dało się awaryjnie odpalić) ale efekt ten sam obecnie zero zapłonu. Czy paliwo czy gaz sytuacja identyczna, choć dziś raz zdarzyło mu się załapać na dosłownie trzy sekundy po czym zgasł. Próba była normalnie na paliwie, ogólnie to próbowałem go przez ostatnie dwa dni zapalić co najmniej 40 razy, przy różnych odłączeniach kostek. Niestety nic, akumulator odpiąłem wczoraj, był odpięty dwie godziny i nic się nie zmieniło. Mnie prostych rozwiązań brakło, tych na które mogłem sam wpaść i tych które opisujecie.
-
Ha ha to faktycznie dziwny przypadek ;) Osobiście ja bym jeszcze spróbował na linkę go pociągnąć ( albo pomoże albo dobije ) choć w tym przypadku przydałby sie test komputerowy :)
-
Jak nie ma innych opcji to pewno na koniec tygodnia będę go musiał odholować do elektryka który ma czym się do niego podłączyć. Na hol to tak nie chcę go brać i ciągnąć na rozruch bo to raczej mu nie pomoże a tak aż zdesperowany nie jestem. Jak na razie szukam rozwiązania, może ktoś z czytających post miał kiedyś podobną usterkę i naprowadzi na to co może być przyczyną.
-
Witam, dziś zaholowałem do garażu, podładowałem akumulator bo już nie kręcił, auto na gazie po kilku minutach kręcenia odpaliło. Sprawdziłem tylko czy załapie i zaczęło palić na gazie i kilka prób odpalenia i za którymś razem na gazie zapalił. Silnik chodzi normalnie na gazie, przełączając na paliwo gaśnie od razu. Bezpiecznik 7,5A IGN sprawdziłem i jest ok, ale podobno może być jakiś problem z przekaźnikiem zasilającym pompę. Który to jeszcze nie wiem, jeszcze jedno czy idzie się dostać do pompy paliwa?
-
Dostęp do pompy paliwa jest przeważnie pod dekielkiem ,który znajduje się pod tylną kanapą lub w bagażniku(przynajmniej tak było w BMW).Wszystko wskazuje na padniętą pompę paliwa.
-
Spróbuję się jakoś dostać do pompy paliwa, muszę odkręcić całą kanapę bo jest na podłużnicach a w bagażniku nic nie widziałem.
-
Spróbuję się jakoś dostać do pompy paliwa, muszę odkręcić całą kanapę bo jest na podłużnicach a w bagażniku nic nie widziałem.
Tak pompa jest pod tylna kanapą :) Ale czy jest sprawna to najprościej nie wyciągając jej sprawdź ją na krótko ;)
-
Dziękuję za pomoc, odkręciłem siedzenie ściągnąłem wężyki i przekręciłem ale paliwo niestety nie leciało choć pompka była słyszalna. Miałem w garażu 5 litrów paliwa dolałem, wskaźnik był na dwóch kreskach podniósł się na 3 kreski. Niestety usterka dalej ta sama, nie pompuje paliwa. Więc wyciągnąłem pompkę, trochę z tym trzeba się pomęczyć ale wszystko da się zrobić. Na pierwszy rzut oka nic nie powinno być źle paliwo w baku było widać, pompka niby też ok. Włożyłem ją z powrotem i sukces zapalił na benzynie. Musiał się cały układ gdzieś przechylić, nie wiem co mu dolegało, w każdym razie wyciągnięcie i włożenie pompki pomogło. Ciężki i nietypowy przypadek, bo już połowę auta wszyscy chcieli rozbierać, każdy z mechaników twierdził, że łańcuch, lub coś z układem zapłonowym. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc, dzięki Wam udało się naprawić, jakoś wspólnymi siłami dało się rozwiązać błahy ale nietypowy problem.
-
Pompe paliwa masz uwaloną na 100 % ta naprawa pomogła ci na chwilke . przytarła się pompa paliwa bo latasz na niskim poziomie paliwa i na winklach pompa jest odsonieta i się przyciera