Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: gregm w 01 Maja 2011, 14:28:30

Tytuł: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: gregm w 01 Maja 2011, 14:28:30
Witam,
wczoraj żona powiedziała mi, że lewy tylny stop nie działa.
Zaglądam tam - a tu ZONK - brak żarówki.
Oglądam lewy tylni reflektor - żarówka leży we wnętrzu.
Nie potrafię zdemontować tylnego reflektora - założę więc nową.
Czy to typowe dla Aurisa?
Jestem jego użytkownikiem od 3 miesięcy i  już z przygodą (inną).
Jak dla mnie jest to zupełnie dziwne.
Pozdrawiam,
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: Piotr Sas w 01 Maja 2011, 21:04:11
Witam,
wczoraj żona powiedziała mi, że lewy tylny stop nie działa.
Zaglądam tam - a tu ZONK - brak żarówki.
Oglądam lewy tylni reflektor - żarówka leży we wnętrzu.
Nie potrafię zdemontować tylnego reflektora - założę więc nową.
Czy to typowe dla Aurisa?
Jestem jego użytkownikiem od 3 miesięcy i  już z przygodą (inną).
Jak dla mnie jest to zupełnie dziwne.
Pozdrawiam,
Stawiam na to, iż była źle założona i dlatego wypadła.
Radzę nie szukać dziury tam gdzie jej nie ma.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: artur84 w 27 Kwietnia 2015, 09:24:33
Właśnie u mnie zauważyłem tą samą sytuację  :shock: Ma ktoś jakiś sprawdzony patent na wyciągnięcie żarówki z tylnej lapy. Żarówka od światła hamulcowego. Wiem że należy lampę wykręcić i wtedy spokojnie wypadnie ale czy dałoby się wyciągnąć tą żarówkę bez wykręcania lampy. Z tego co patrzyłem żarówka nie ma metalowej obudowy więc magnes odpada.
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: Darek Toyota w 27 Kwietnia 2015, 11:14:56
Ja podłączam jakiś cieńki wężyk do odkurzacza żeby żaróweczka się do niego przyssała.
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: artur84 w 28 Kwietnia 2015, 09:32:40
Dzięki za podpowiedź - też chyba tak zrobie. Byłem w salonie i powiedzieli że jedyny ratunek to wyciągnięcie lampy z karoserii i "wytelepanie" żarówki. Koszt 150 zł + 80 za uszczelkę samoodkształcalną jednokrotnego montażu. Więc pokombinuję w wolnym czasie z odkurzaczem.
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: hais3333 w 29 Kwietnia 2015, 20:29:44
150 PLN za wyjęcie lampy... chyba ich poj...alo

Weź sam wyciągnij lampę i spróbuj zamontować na tej samej uszczelce albo kup nową.
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: artur84 w 30 Kwietnia 2015, 08:12:30
Niestety ale salon też chce żyć  :grin: sprawdzę jeszcze patent z kartonikiem i taśmą obustronnie klejącą przyklejoną do kartonika. I oczywiście patent z odkurzaczem. Póki co jezdzę z żarówką w środku reflektora. Tak szczerze mówiąć to nawet jej nie widać i nic nie słychać w samochodzie że tam coś brzęczy i lata w reflektorze.
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: conte77 w 30 Kwietnia 2015, 23:01:24
To ja wyjme Ci lampe za 5 dych ;) wyjmowalem ją juz  pare razy, ostatnio po ziemie musialem wyjac bo mialem w tylnej lampie akwarium:), wyjecie lampy jak i zarowki nie jest niczym trudnym...
Tytuł: Odp: Też mieliście coś takiego ("wypadnięta" żarówka)?
Wiadomość wysłana przez: Slavarok w 01 Maja 2015, 10:37:06
No jak ktoś sprawny to kilka sek. to zajmuje. Widziałem jak mi demontowali w zaprzyjaźnionym warsztacie. Za darmo.