Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: mahonxx w 31 Maja 2011, 16:47:26

Tytuł: klima na mnie warczy
Wiadomość wysłana przez: mahonxx w 31 Maja 2011, 16:47:26
Pozdrawiam wszystkich, mam problem jak w temacie, tzn. po włączeniu przycisku A/C na jakąś min. zaczynam bardziej wyczuwać niż słyszeć drżenie ( warczenie). Całość jest bardziej słyszalna  w środku samochodu, potem ustaje i za jakiś czas znowu się ujawnia. Odstępy czasu są w miarę cykliczne. Myślałem, że to sprężarka, ale po otwarciu maski w ogóle tego nie słychać -może silnik zagłusza?
 W czasie jazdy też nie mam problemu, ogólnie klima działa, ale jest to niepokojące. Objaw jest od jakiś 1 kkm. Nie wiem czy mam się martwić, może to jakiś zawór czynnika sobie hałaśliwie popuszcza. Proszę o pomysły
Tytuł: Odp: klima na mnie warczy
Wiadomość wysłana przez: eddie w 31 Maja 2011, 17:02:54
cykliczne drzenie wraz z warczeniem kojarzy mi sie tylko  z załączającym sie wentylatorem chłodnicy
Tytuł: Odp: klima na mnie warczy
Wiadomość wysłana przez: marcin w 31 Maja 2011, 18:57:08
Sprężara się pewnie załącza, silnikowi ciężej, to warczy.
Tytuł: Odp: klima na mnie warczy
Wiadomość wysłana przez: Camry 2.2 w 01 Czerwca 2011, 23:03:38
Jest uklad ktory automatycznie podnosi obroty silnika  i tego warczenia sie nie slyszy i nie czuje tylko w momencie zalaczenia widac jak wskazowka obrotomierza nieznacznie sie podnosi. Wedlug mojej oceny za nisko sa ustawione wolne obroty.
Pzdr.Camry 2,2