Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: maro22 w 16 Listopada 2011, 20:58:55
-
W związku z tym, że na liczniku już 14.500 będę musiał jechać na przegląd i mam pytanie do właścicieli Verso z Krakowa i okolic gdzie jeździcie ze swoim autem. Jest na forum dział o serwisach ale jakoś mi się nie rozjaśniło po tej lekturze. Co prawda ten przegląd to żadne cuda bo auto nowe ale jak wiadomo "zdolny" mechanik to nawet szynę kolejową potrafi zepsuć a poza tym mam znajomego pracownika serwisu znanej niemieckiej marki, który handluje olejem w butelkach 1,5 L po mineralnej... Ja bym jednak chciał żeby mi olej wymieniono a nie wpisano, że wymieniono.
Liczę na mocną na tym forum grupę mieszkańców grodu Kraka.
-
Wygląda że będziesz pierwszym, któy pojedzie na wymianę oleju do ASO. W tak wogóle to o krakowskich ASO jakoś cicho na forum więc może nie jest aż tak tragicznie?
-
Jadę do ASO przede wszystkim na przegląd, który podobno muszę wykonać by zachować gwarancję. Verso jest na rynku od około 2 lat więc wszyscy właściciele tego modelu Toyoty chyba jeżdżą na przeglądy ? Albo w ogóle mało jeżdżą i jeszcze nie zrobili 15 tyś. A może jest sposób by uniknąć wizyty w ASO i nie stracić gwarancji ?
-
No cóz, możemy zrobić poza ASO ale wtedy MOGĄ nam odmówić naprawy gwarancyjnej. Czyli wychodzi na to że MUSIMY robić w ASO. Mnie pierwsza wymiana oleju czeka za 2 tys. Czyli gdzieś pewnie w styczniu.
-
maro - jak bardzo chcesz, to legalnie i oficjalnie możesz wykonać przegląd poza ASO. Musi być jednak wbity w książkę, a zakres prac musi być ten sam. Gwarancji nie tracisz.
Inna sprawa, czy:
- gra jest warta świeczki?
- inny zakład też może oszukać - wszyscy może są oszustami...?
Nie wiem, ale jakiś taki dziwny ten wątek ma... posmak. <palacz>
-
Wobec braku odzewu ze strony forumowiczów z Krakowa pojechałem do serwisu przy salonie w którym kupiłem auto i w zasadzie wszystko było O.K. Bilans "strat" zamknął się wykasowaniem "powiązanego" przez BT telefonu. Poza tym wyświetlana na komputerku temperatura miga co jakiś czas przez około minutę po czy wszystko wraca do normy. Poczekamy zobaczymy, jak się nie uspokoi ta termodyskoteka to pojadę raz jeszcze. Na razie przełączyłem komputerek tak że nie wyświetla temperatury :-)
-
A czasem nie ma migać, bo jest zimno? Nie pisze tak w instrukcji? <palacz>
-
Nie wiem ale bywało zimniej a nie przypominam sobie by wtedy migało. Dziś +9 st.
-
Nie wiem ale bywało zimniej a nie przypominam sobie by wtedy migało. Dziś +9 st.
Przy 9 stopniach to na pewno nie ma migać - myślałem, że chodzi o okolice zera.
-
pojechałem do serwisu przy salonie w którym kupiłem auto i w zasadzie wszystko było O.K. Bilans "strat" zamknął się wykasowaniem "powiązanego" przez BT telefonu. Poza tym wyświetlana na komputerku temperatura miga co jakiś czas przez około minutę po czy wszystko wraca do normy.
To napisz coś więcej, ile czasu Ci to zajęło, i jaki koszt takiego przegladu?
-
Jeśli chodzi o czas trwania przeglądu to gdy się umawiałem powiedziano mi, że przegląd potrwa około 1 godz. ale żebym sobie zarezerwował 1,5 godziny. W praktyce okazało się, że auto odstawione o 11-tej wydano mi o 14-tej czyli przegląd trwał 3 godz. Tak się złożyło, że klient z którym byłem umówiony na 13:30 odwołał mi spotkanie więc nie było problemu. Posiedziałem sobie w serwisie a, że miałem komputer to mi się nie nudziło :-)
Ale jeśli komuś się spieszy to radzę sobie tę westię dogadać.
Jeśli chodzi o koszty to 710 zapłaciłem z rabatem 15% ale nie był to jakiś ekstra rabat bo na ladzie mieli ulotki z informacją o nim więc wszyscy taki dostawali.
-
Jak byłem teraz z dachem to się pytałem o koszt tego przeglądu i dostałem odpowiedź o 800-850 zł. Coś mi tam wspominali że wprowadzili jakiś nowy olej. O rabatach teraz cisza ale do przeglądu mam jeszcze ok. 1000 km.
-
Ktoś już robił przegląd po 30.000km ? Jakieś uwagi, sugestie ?
-
Jak byłem teraz z dachem to się pytałem o koszt tego przeglądu i dostałem odpowiedź o 800-850 zł. Coś mi tam wspominali że wprowadzili jakiś nowy olej. O rabatach teraz cisza ale do przeglądu mam jeszcze ok. 1000 km.
Z tym olejem "nowszym" to z mojego rozeznania wynika, że po prostu to inny, droższy olej niż toyotowski. Z toyotowskim płaci się jakieś 250-300 zł mniej (ok. 550 zł).
-
Ktoś już robił przegląd po 30.000km ? Jakieś uwagi, sugestie ?
Robiłem. Uwag nie mam poza tym, że to duży przegląd więc dość drogi.
PS Nie sądzicie, że ceny oleju są co najmniej chore? Co tam jest takiego, że to tyle kosztuje :-o No chyba, że to zwykłe nabijanie ludzi w butelkę, to rozumiem.
-
No nie mów, że po 30tyś to już "duży" przegląd... To jaki jest ten po 100tyś ? - wymiana całego auta ? A ile Cię kosztował ?
-
No nie mów, że po 30tyś to już "duży" przegląd... To jaki jest ten po 100tyś ? - wymiana całego auta ? A ile Cię kosztował ?
Nie mam papierów przy sobie, ale wydaje mi się, że ten przegląd jest "większy" tylko i wyłącznie o filtr p.pyłkowy nawiewu?
-
No nie mów, że po 30tyś to już "duży" przegląd... To jaki jest ten po 100tyś ? - wymiana całego auta ? A ile Cię kosztował ?
No to zajrzyj do książeczki jak nie wierzysz - co drugi przegląd to tzw. pełen przegląd bezpieczeństwa i zdrowia czy jakoś podobnie się to nazywa, który jest droższy od zwykłego. Nie mam teraz kwitów przy sobie, kosztował chyba ok. 1200 zł ale raz, że nie jestem pewien a dwa - mogłem coś robić przy okazji. Wrócę do domu to sprawdzę dokładnie.
-
Teoretycznie co drugi przegląd jest większy i co za tym idzie droższy (zazwyczaj 2krotnie)
Mniejszy to około 700zł a większy od 1100zł do 1500zł
-
Rzeczywiście, sprawdziłem - co drugi jest "większy", choć inna sprawa, że jeden drugiemu (szczególnie 2-gi 4-temu i 4-ty 6-temu) nierówny.
Ale z drugiej strony akurat ten pierwszy duży po 30.000 km jest niewiele większy niż po 15-tu: wymienia się dodatkowo filtr nawiewu i płyn hamulcowy. I trochę więcej rzeczy "się ogląda", sprawdza.
-
Dokręca, smaruje, dolewa, uzupełnia itd. Pełna lista przewidzianych czynności dostępna w serwisie. W każdym razie kosztuje drożej i to sporo. Ja już jestem po kolejnym przeglądzie, który jest znów tańszy i zbliżam się do droższego - i tak w kółko ;-)
-
Mam tę listę - dokładnie o nią prosiłem i dostałem, bo ona nie zgadza się z tym co pisze w mojej książce serwisowej: np. pisze tam o konieczności wymiany oleju w CVT, a w rzeczywistości "w nowych cvt - jak zeznało ASO - się tego nie robi". Tylko sprawdza poziom. I tyle.
W sumie dla klienta dobrze, bo taka wymiana coś ok. 1000 PLN kosztowała zdaje się, ale dla skrzyni... nie wiem.
Co do co drugiego droższego przeglądu, to i tak chyba ten przy 30.000 km jest najtańszy, bo nie wymienia się ani np. płynu chłodniczego ani np. świec, które chyba akurat nie należą do tanich w benzynach. Ktoś kiedyś mówił o 100-120 zł/szt., ale nie sprawdzałem osobiście, bo to dopiero po 90.000 km.
-
Naprawdę duży przegląd to się robi po 150kkm i po każdych kolejnych 50kkm ;-)
Co do list przeglądowych to jak z nimi jest, dużo osób wie :song:
-
Przy 50 tys. km w Verso nie ma żadnego przeglądu, ale przy 60 jest większy niż przy 30.
A o co chodzi z tymi listami przeglądowymi? Ja nie wiem. :-o :-P
-
Pewnie niektóre czynności pozostają tylko na liście. Co nie znaczy, że za nie nie zapłacisz :embarassed:
Przy 50 tys. km w Verso nie ma żadnego przeglądu, ale przy 60 jest większy niż przy 30.
No, bo 50 nie jest wielokrotnością 15 jak by nie patrzeć ;-) A duży przegląd dużemu nierówny. Swoją drogą - czy wszystkie małe (po 15, 45, 75 kkm itd.) są takie same?
-
Tutaj jest przykładowy cennik z przebiegami
http://www.toyota-wola.pl/files/sdp/Corolla%20Verso%202009.pdf (http://www.toyota-wola.pl/files/sdp/Corolla%20Verso%202009.pdf)
A o co chodzi z tymi listami przeglądowymi? Ja nie wiem. :-o :-P
Bywa tak, że przy małych przeglądach gwarancyjnych auto nie rusza się z parkingu ASO
Napiszą czego Ci nie wymienili a potem kolejnemu mówią w warsztacie:
"Ma pan zużyty katalizator.. U nas w ASO zapłaci Pan 1000zł, ale ja Panu dam swój numer to założymy u mnie wieczorem za 400zł" :grin:
( True story z ASO Rzgów :P )
-
U mnie wołają ok. 550 zł za mały - sprawdzę niedługo w praktyce i napiszę ile dokładnie.
Co do małych przeglądów, to chyba są takie same - w odróżnieniu od dużych.
-
Sprawdziłem - zapłaciłem dokładnie 1133.79 zł za przegląd po 30 tys. km. W ramach przeglądu wykonano:
- wymieniono olej z filtrem i uszczelką (zalałem oleum Toyoty),
- wymieniono płyn hamulcowy,
- wymieniono filtr przeciwpyłkowy (zażyczyłem sobie węglowy),
- na fakturze mam jeszcze pozycję oznaczoną jako P-30, chodzi o koszt robocizny, który z tego wszystkiego był najwyższy. 702.58 zł za 2.80 roboczogodziny. Domyślam się, że tu uwzględniono wszystkie konieczne sprawdzenia, dokręcenia, regulacje, smarowania, dolewania, uzupełniania i kopnięcia w opony, o ile ktoś to faktycznie zrobił co jest nie do sprawdzenia.
-
A węglówka (też sobie zawsze chwalę taki, chyba oryginalnie w fabryce też taki dają?) to w jakiej cenie na tejże fakturze?
I ile za poprzedni, mały przegląd dałeś?
-
Po 15 tys. km. zapłaciłem 707.44 zł :-) Filtr węglowy - 160 zł. Oryginalnie w fabryce dają zwykły filtr, nie węglowy. Dlatego przy każdym przeglądzie trzeba uważać i im mówić, bo jak zapomnisz to ci znowu zwykły wsadzą defaultowo ;-)
-
Sprawdziłem jeszcze przegląd po 45 tys km. Zapłaciłem wtedy więcej niż po 15 tys., ok. 830 zł, bo każda pozycja w cenniku podrożała między grudniem 2010 a czerwcem br., zwłaszcza olej i robocizna.
Sent from my Alexander Graham Bell phone using Tapatalk
-
Na razie to jedyne w serwisie Toyoty co mnie denerwuje. Nie wysokość kosztów tylko te wymijające odpowiedzi. Jak pytam o cenę przeglądu przy po roku czy po dwóch to zawsze, z kim bym nie rozmawiał (a podzwoniłem trochę po rożnych ASO i też rozmawiałem z różnymi handlowcami w tych samych ASO) to zawsze było: "a tam około 800...niecałe 700...nieco ponad 1100 wyjdzie...". Jak rozmawiałem w cztery oczy, to zawsze towarzyszył im charakterystyczny grymas na czole ;)
W Hondzie było lepiej. Nie wiem czy Milos też masz takie odczucia. Gdzie bym nie zadzwonił i z kim był nie rozmawiał to zawsze było (na jednym tchu!) "siedemsetdwadzieściaczteryitrzydzieścisiedemgroszyznaszymolejem". Nawet jak kupowałem auto to jeszcze przed zaliczką sprzedawca wykaszlał zanim pytanie dokończyłem że za pierwszy będzie "czerystawadzieściajedenipięćgroszyznaszymolejem".
W Toyocie to jakaś wiedza tajemna chyba.
-
Heh, mam podobne odczucia. W Hondzie było może nie tyle lepiej bo nie wszystkie rzeczy mi się podobały ale na pewno inaczej i w tym konkretnym aspekcie, faktycznie dużo lepiej. Inna sprawa, że niektóre salony/serwisy wyglądały jak z początku lat 90-tych, co w Toyocie nie ma miejsca, no i ceny czasem powalały...
W ogóle to TMP zaczęła się udzielać na forum Gazety. Na razie odzew z ich strony jest żałosny, ale jak macie jakieś sprawy/zarzuty/pytania to jest okazja ich przycisnąć. Tylko konstruktywnie i rzeczowo ;-)
http://forum.gazeta.pl/forum/w,20,137723123,137723123,Do_Toyota_Polska.html (http://forum.gazeta.pl/forum/w,20,137723123,137723123,Do_Toyota_Polska.html)
-
Heh, mam podobne odczucia. W Hondzie było może nie tyle lepiej bo nie wszystkie rzeczy mi się podobały ale na pewno inaczej i w tym konkretnym aspekcie, faktycznie dużo lepiej. Inna sprawa, że niektóre salony/serwisy wyglądały jak z początku lat 90-tych, co w Toyocie nie ma miejsca, no i ceny czasem powalały...
Oczywiście, rozmawiamy o tym konkretnym aspekcie.
Ja kupowałem auto w Łodzi (Hondę) i tam salon był po byłym ~polmozbycie. Wyglądało to cały czas jak polmozbyt (boazeria i te sprawy <taniec>) ale na szczęście ludzie "chodzili" już jak w nie-polmozbycie ;) Potem interesy częściowo mi przeniosły się do Torunia (Honda SMH gorąco polecam) i tam jeździłem na przeglądy to Ci powiem, że nie jeden serwis Toyoty się do nich nie umywa (mam na myśli wygląd). Poza tym, fajnie bo pracownicy SMH udzielali się na forum hondapl.org (które już nie istnieje) - miłe to było. No i faktura za przegląd, usługa ~250 netto + materiały z których wymienione miałem wszystko łącznie z miedzianą podkładką pod korek oleju w misce za 0,90 groszy ;)
W ogóle to TMP zaczęła się udzielać na forum Gazety. Na razie odzew z ich strony jest żałosny, ale jak macie jakieś sprawy/zarzuty/pytania to jest okazja ich przycisnąć. Tylko konstruktywnie i rzeczowo ;-)
http://forum.gazeta.pl/forum/w,20,137723123,137723123,Do_Toyota_Polska.html (http://forum.gazeta.pl/forum/w,20,137723123,137723123,Do_Toyota_Polska.html)
Na facebooku też się pojawili (w końcu).
-
Off Top = ON Co do Hondy to ja też miło wspominam kilka serwisów, zwłaszcza Matraszka w Wawie bo Witolin (podobno najlepszy w Polsce - tak mi powiedzieli w innym salonie Hondy w Polsce <zalamka>) to już tak nie za bardzo. Off Top = OFF
Co do udzielania się TMP na forach to jak ma to tak wyglądać jak dotychczas to na pewno nie użyłbym słowa "w końcu". Mam nadzieję, że w końcu zaczną gadać jak ludzie bo na razie to lecą standardowymi tekstami z folderów reklamowych, które chyba na nikim nie robią wrażenia, konkretów zero.
-
No tak ale pokazali sie ze istnieja. Zobaczymy jak te np. facebookowe strony będą prowadzone.
-
Za przegląd po 30.000 zapłaciłem 900 zł (z rabatem 10%) jedyne co mi się nie podoba to fakt, że w jednej z rubryk na zleceniu napisano "uzgodniono 0W20" chodzi tu o olej zapewne. Tyle, że nikt ze mną niczego nie uzgadniał więc nie wiem czy taki olej jest O.K. czy nie ? Teoretycznie powinienem to zlecenie przeczytać przed podpisaniem ale z drugiej strony osoba przyjmująca zlecenie powinna jednak "uzgodnić" a nie dać mi papier do podpisania.
-
ten olej jest ok
bardzo dobrze, że tak "uzgodniono" - w sensie lepkość jest bardzo dobrze dobrana, można mieć zastrzeżenia właśnie do sposobu informowania czy np. do ceny
-
Ja tam nie wiem na ile taki olej - mimo że ogólnie OK - jest OK jak ktoś np. na południe Europy jeździ: do Chorwacji, Hiszpanii, Grecji itd. Do tego jeszcze butuje auto na autostradzie... - nie wiem jak to na dłuższą metę jest. :| Bo wg oznaczeń 0w-20(tylko 20!), to niby nie do tych temperatur, z drugiej strony w instrukcji Toyota pisze co innego.
Poza tym ten inny toyotowski bodaj 5w-30 jest chyba tańszy....(?)
-
Ja tam nie wiem na ile taki olej - mimo że ogólnie OK - jest OK jak ktoś np. na południe Europy jeździ: do Chorwacji, Hiszpanii, Grecji itd. Do tego jeszcze butuje auto na autostradzie... - nie wiem jak to na dłuższą metę jest. :| Bo wg oznaczeń 0w-20(tylko 20!), to niby nie do tych temperatur, z drugiej strony w instrukcji Toyota pisze co innego.
Poza tym ten inny toyotowski bodaj 5w-30 jest chyba tańszy....(?)
GMO 0w20 ma parametry odpowiednie i na autostradę i do Chorwacji :)
-
Hm... Nie wiem, nie przeczę, ale tutaj pewne stwierdzenia przeczą innym.
Mnie zawsze uczono, że drugi parametr "20" nie nadaje się na gorące południe Europy, szczególnie do szybkich jazd autostradą w upale i z pełnym obciążeniem. Bo się robi zbyt rzadki w wysokich temperaturach.
Sam nie wiem co o tym myśleć, w każdym razie mi zalali ten gęściejszy 5w-40 czy jakoś tak... tez toyotowski.
-
5w30. Ja mam ten sam.
Uważam podobnie jak Sancho, tzn. nie mówię że ten 0w20 jest zły (bo to na pewno bardzo dobry olej) ale do jazdy w upale parę set kilometrów z pedałem w podłodze ten z wyższym parametrem po "W" będzie lepszy. I tu wcale nie chodzi o ekstremalne "pałowanie" tylko jazdę z dużą prędkością.
-
Hm... Nie wiem, nie przeczę, ale tutaj pewne stwierdzenia przeczą innym.
Mnie zawsze uczono, że drugi parametr "20" nie nadaje się na gorące południe Europy, szczególnie do szybkich jazd autostradą w upale i z pełnym obciążeniem. Bo się robi zbyt rzadki w wysokich temperaturach.
Sam nie wiem co o tym myśleć, w każdym razie mi zalali ten gęściejszy 5w-40 czy jakoś tak... tez toyotowski.
5w40 nie jest olejem rekomendowanym przez Toyotę i nie jest polecany pod silniki z vvti
z całym szacunkiem, ale to czego byłeś "uczony" od zawsze jest na tej samej zasadzie co półsyntetyk po 100kkm, a minerał po 150 czy 200 kkm, a płukanka niszczy silnik :)
-
5w40 nie jest olejem rekomendowanym przez Toyotę i nie jest polecany pod silniki z vvti
To super, ale my nie mamy silników vvti. :laugh:
Czepiłeś się chociaż wiadomo, że to pomyłka. Poza tym Toyota nie rekomenduje konkretnych lepkości (jest cała tabela, można wybierać i przebierać w lepkościach - 0w40 również można stosować) tylko konkretne klasy jakościowe.
z całym szacunkiem, ale to czego byłeś "uczony" od zawsze jest na tej samej zasadzie co półsyntetyk po 100kkm, a minerał po 150 czy 200 kkm, a płukanka niszczy silnik :)
Stara szkoła:
Klasy lepkości wymyślono między innymi po to, żeby sklasyfikować oleje (też) pod kątem prawdopodobieństwa zerwania filmu olejowego w określonych warunkach. I wg tych klas, oleje z wyższą liczbą po "W" to prawdopodobieństwo mają niższe w wysokich temperaturach i obrotach.
Domyślam się, że teraz młodzi wykształceni, z wielkich miast twierdzą odwrotnie. Więc jak to jest?
-
To super, ale my nie mamy silników vvti. :laugh:
masz silnik z Valvematic
http://paultan.org/2007/06/13/toyota-reveals-valvematic-technology/ (http://paultan.org/2007/06/13/toyota-reveals-valvematic-technology/)
który jest ewolucją silnika VVTi pod kątem m.in jeszcze lepszej optymalizacji zużycia paliwa, emisji CO2
pod silniki od 2009/2010 do Toyoty zaleca się praktycznie na 1 miejscu olej 0w20, o wysokich parametrach
Czepiłeś się chociaż wiadomo, że to pomyłka.
nie wiem co jest pomyłką, a co nie. napisałeś 5w40, a to nie jest olej dla VVTi ani dla Valvematic, chociaż nawet jak zalejesz tam 15w40 to będzie żył :) floty często tak robią, a potem kto inny się martwi :)
nikt się niczego nie czepia, to samo mógłbym napisać o Tobie przy okazji pierwszego cytatu, ale tego nie zrobię
Poza tym Toyota nie rekomenduje konkretnych lepkości (jest cała tabela, można wybierać i rzebierać w lepkościach - 0w40 również można stosować) tylko konkretne klasy jakościowe.
rekomenduje, poczytaj sobie tabelkę aplikacji olejów TGMO dla całej gamy Toyoty umieszczaną na forum
nie wiem na ile jest to rekomendacja oficjalna, ale mi wystarczy, aby lać olej w pełni zgody z projektowanym silnikiem
instrukcje mają to też do siebie, że często już w momencie kupna samochodu są nieaktualne
np. w instrukcji jednego z Nissanów (Note), można znaleźć info o normie, która została wycofana (ACEA A2 bodajże)
Stara szkoła:
Klasy lepkości wymyślono między innymi po to, żeby sklasyfikować oleje (też) pod kątem prawdopodobieństwa zerwania filmu olejowego w określonych warunkach. I wg tych klas, oleje z wyższą liczbą po "W" to prawdopodobieństwo mają niższe w wysokich temperaturach i obrotach.
oczywiście :) natomiast nie wiem czy wiesz, ale lepkość w tej chwili to nie jest główny wykładnik - świadczący czy olej jest "mocny" czy "nie"
zapomniałeś o składzie, zawartości Poliolefin (PAO), estrów, innych dodatków syntetycznych oraz wielu innych parametrów
Domyślam się, że teraz młodzi wykształceni, z wielkich miast twierdzą odwrotnie. Więc jak to jest?
zastanawiające jest skąd w Tobie ten jad :embarassed:
-
masz silnik z Valvematic
No tośmy się dogadali.
rekomenduje, poczytaj sobie tabelkę aplikacji olejów TGMO dla całej gamy Toyoty umieszczaną na forum
nie wiem na ile jest to rekomendacja oficjalna, ale mi wystarczy, aby lać olej w pełni zgody z projektowanym silnikiem
Zgadza się, rekomenduje całą gamę olejów TGMO, a nie jeden. Poza tym rekomenduje swoje oleje - co jest zrozumiałe. Chyba nie sądziłeś, że będą rekomendować oleje np. Lotosu mając w ofercie swoje, hm?
oczywiście :) natomiast nie wiem czy wiesz, ale lepkość w tej chwili to nie jest główny wykładnik - świadczący czy olej jest "mocny" czy "nie"
zapomniałeś o składzie, zawartości Poliolefin (PAO), estrów, innych dodatków syntetycznych oraz wielu innych parametrów
Nie jest główny ale "jeden z" wykładników. Dlatego napisałem w nawiasie "też".
zastanawiające jest skąd w Tobie ten jad :embarassed:
Jestem z pisu. Ale na poważnie, "ten jad" to taki żarcik ale widzę, że bez emocika na końcu to łatwo kogoś urazić. Zatem wybacz.
-
Widzę Panowie, że bardzo na temat lecicie :good:
-
Widzę Panowie, że bardzo na temat lecicie :good:
Nieno. Poszło, że w ASO wlali olej "nieuzgodniony" to uspokajamy atmosferę że jest ok, poza tym że sprzedali prawdopodobnie najdroższy jaki mieli.
-
No koszt oleju potrafi o połowę lub więcej podrożeć/potanieć cały koszt przeglądu.
Z tym 5W-40 czy jakoś tak jest taki ból, że sprawdzenie oleju tylko po długim postoju, bo olej gęstszy i wolno ścieka.
Swoją drogą mam dokładnie max lub tak 1 mm ponad max (trudno powiedzieć), już PO upuszczeniu 0,2-0,3 l zaraz po przeglądzie. Martwić się? Raczej chyba nie, no ale pytam jakby co...;)
Na obronę tego 0w-20 powiem, że mimo 1 pobytu na tzw. południu Europy oleju raczej nie ubyło. Inna sprawa, że w kontekście cen i opłat paliwowo-mandatowych jechałem jakbym kapcie włożył, tzn. rzadko przekraczałem 140 km/h (licznikowe). No wiem, wstyd... :-P