Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: mgenek w 24 Stycznia 2012, 14:18:49

Tytuł: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 24 Stycznia 2012, 14:18:49
Parują Wam lampy i reflektory?
Ja właśnie zauważyłem zaparowania na obu lampach  z tyłu (z boków, w części zachodzącej na błotnik, poza obszarem "roboczym") i reflektorach z przodu (w obszarze świateł drogowych). Z przodu normalnie nie ma zaparowania, pojawia się dopiero po jakiejś chwili jazdy. Z tyłu raczej jest cały czas.

Nie jest ono jakieś ogromne ale jest. Pogoda (-1 do +1 i dość mokro) trochę usprawiedliwia, ale jak to mawiają "smród pozostaje". Jak to wygląda u Was?
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Horus w 24 Stycznia 2012, 15:43:43
Tak to u Toyoty... - w Avenie parowały mi co gorsza przednie i też było ciężko coś zrobić.
Generalnie z tyłu, w niewielkim stopniu mi też parują, dzisiaj widziałem, ale o ile nie zasłania to świateł/żarówek ze środka i jest w niewielkiem stopniu i krótko, to nic z tym nie robię.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 24 Stycznia 2012, 16:08:31
Tak to u Toyoty... - w Avenie parowały mi co gorsza przednie i też było ciężko coś zrobić.
Generalnie z tyłu, w niewielkim stopniu mi też parują, dzisiaj widziałem, ale o ile nie zasłania to świateł/żarówek ze środka i jest w niewielkiem stopniu i krótko, to nic z tym nie robię.

+1

Też mam tylne z tendencją do parowania w niezbyt wielkim stopniu, na bokach reflektora wchodzących w błotnik. Przednie - nie zauważyłem. Przyzwyczaiłem się w Hondzie - tam parowały dużo bardziej - więc raczej nic z tym nie będę robił bo i niewiele się pewnie da zrobić.

Wydaje mi się, że to te nowe reflektory z przezroczystymi kloszami tak parują, kiedyś (kilkanaście lat temu) w czasach reflektorów starego typu, nigdy nie spotkałem się z problemem parowania - a jeździłem starszymi autami, a nie nowymi jak teraz  :|
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 24 Stycznia 2012, 16:14:11
Mi w hondzie też parowały ale chyba mniej. Nie jest to dla mnie wielki problem, ciekawy byłem czy tylko u mnie.

Co do "kiedyś" i starych samochodów to ja mam taką prywatną teorię, że w czasach "niegładkich" reflektorów i czerwonych kloszy lamp, tez parowały tylko tego nie było widać.

Chociaż oddaję sprawiedliwość C3 żony (za nieco mniej niż połowę Verso ;) ), gdzie auto z przodu nie zaparowało nigdy, a byłoby to widać.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: leptoptelis w 26 Stycznia 2012, 14:23:15
Mój Versiak mieszka pod dachem i nie zauważyłem jak dotąd czegoś takiego. Ale może za któtko go jeszcze mam.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: riesling w 26 Stycznia 2012, 20:39:14
Parowania nie stwierdzono :-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 17:48:47
Udało mi się przed chwilą wymienić żarówkę, jest z tym niestety trochę zabawy, choć i tak kląłem trochę mniej niż przy Hondzie :-)

Przy okazji zerknąłem do instrukcji i patrzcie na stronę 452 jak się Toyota ładnie zabezpieczyła.

"Skropliny na wewnętrznej powierzchni kloszy lamp.
Chwilowe pokrycie się wilgocią wewnętrznych powierzchni kloszy świateł zewnętrznych nie jest oznaką usterki. Tylko w wymienionych poniżej sytuacjach należy skontaktować się z autoryzowaną stacją obsługi Toyoty:
- duże krople wody na wewnętrznej powierzchni kloszy lamp,
- woda wewnątrz lampy."

A więc wszystko jest ok i nie możemy się czepiać ;-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: riesling w 28 Stycznia 2012, 20:03:27
Udało mi się przed chwilą wymienić żarówkę...

 

Którą to była żarówa? Po jakim przebiegu?
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 20:50:54
Nie wiem dlaczego wymiana żarówki,dolanie płynu do spryskiwaczy czy sprawdzenie poziomu oleju to dla was taka sensacja?!?!
Zaraz się rozpisujecie,,Jak tego dokonałeś?",,Przy jakim przebiegu?" itp. Przecież to jest normalna sprawa  <zalamka>
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 28 Stycznia 2012, 21:19:25
Nie wiem dlaczego wymiana żarówki,dolanie płynu do spryskiwaczy czy sprawdzenie poziomu oleju to dla was taka sensacja?!?!
Zaraz się rozpisujecie,,Jak tego dokonałeś?",,Przy jakim przebiegu?" itp. Przecież to jest normalna sprawa  <zalamka>

Dlatego, że w dzisiejszych autach wymiana żarówki to nie jest normalna sprawa. W wielu autach potrzeba demontażu lamp (i czasem zderzaka), a w większości współczesnych wymaga się "małych chińskich rączek". Także wymiana przez krajana z łapami jak bochenki chleba (no offence Milos ;) ) i jeszcze zgrabiałymi w zimie... tak to warte wspomnienia a rozpisywać się przecież nikt nie zaczął..
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 21:24:03
Jaka znowu sensacja? Nawiązałem po prostu do okoliczności, w jakich sięgnąłem do instrukcji chyba pierwszy raz od kupna auta i znalazłem coś na temat parowania lamp, o czym akurat rozmawiamy w tym wątku. Z kolei kolega jak się domyślam ma nowe Verso i jeszcze mu się żadna żarówka nie przepaliła więc jest ciekaw jak często się to dzieje. Więc odpowiadam: przez 36 tys. km przepaliły mi się 3 czy 4. H11 niestety nie są tanie (ok. 60 zł.)

Nawiasem mówiąc, nie wiem czy miałeś okazję wymienić żarówkę w czymś nowszym, niż te rzęchy, które masz w podpisie, ale niestety czym nowsze auto to się trzeba bardziej naszarpać. Czasy Rovera 416 były pod tym względem piękne, ale niestety dawno minęły ;-(
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 21:25:29
W wielu wątkach jest to samo ale nie tylko we współczesnych autach jest trudny dostęp do żarówek.
Z demontarzem nadkoli,akumulatora czy obudowy filtra powietrza się już spotkałem ale zderzaka nigdy.
W takim razie ,zwracam honor  <narka>

Nawiasem mówiąc, nie wiem czy miałeś okazję wymienić żarówkę w czymś nowszym, niż te rzęchy, które masz w podpisie, ale niestety czym nowsze auto to się trzeba bardziej naszarpać. Czasy Rovera 416 były pod tym względem piękne, ale niestety dawno minęły ;-(
Często wymieniałem sąsiadkom żarówki w ich nowych cudeńkach bo boją się jechać do serwisu.
Rzęchy o ,których piszesz były o wiele lepsze a Twoje nowe badziewie nie przeżyje nawet połowy tego co one.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 21:31:14
W Verso przy wymianie prawej muszę demontować filtr, a lewej- wlew płynu do spryskiwacza. Ale jakby co, to wcale nie chciałem o tym pisać ;-)  A Najgorsze pod względem rozbierania połowy samochodu są chyba Renówki.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 21:32:10
W Verso przy wymianie prawej muszę demontować filtr, a lewej- wlew płynu do spryskiwacza. Ale jakby co, to wcale nie chciałem o tym pisać ;-)  A Najgorsze pod względem rozbierania połowy samochodu są chyba Renówki.
Nowe owszem w starszych jest wszystko na wierzchu.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Horus w 28 Stycznia 2012, 21:34:42
No tak, ale jakby sami tego chcieliśmy. Chcemy mieć mniejsze auta z większą ilością miejsca.
Choć inna sprawa, że fabryka ma w głębokim poważaniu kwestię wymiany żarówki. To prawda.
Mi się spaliła jedna H11 po pół roku świecenia, ale... to Osram Night Breaker Plus. :)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 28 Stycznia 2012, 21:36:11
W oplu vectrze c, do wymiany żarówki kierunkowskazu trzeba wyjąc cały reflektor a żeby to zrobić, trzeba co najmniej opuścić zderzak, w takim stopniu że jest właściwie zdjęty.

Generalnie to konstruktorzy lekce sobie ważą właścicieli jeśli chodzi o takie "drobnostki".
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 21:43:25
W Volvie V40 do wymiany żarówki trzeba zrobić to samo.Z prawej strony jest blacha i nawet chińskie rączki by nie dały rady ;-)
Projektanci nie biorą takich rzeczy pod uwagę bo przecież to ma wyglądać a praktyczność wymiany czegokolwiek jest mniej istotna i od tego jest serwis a warunki gwarancji tylko dopuszczają samodzielną wymianę.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 22:40:28
No to skoro to wszystko wiesz, to wiesz też, że od dawna wymiana żarówki to nie jest normalna sprawa. Ale sensacji nikt nie robił, a temat dawno by się skończył jakby nie dostał paliwa.
Ps niektóre z tych rzęchów miałem i chociaż było to 10-15 lat temu a one były wtedy sporo młodsze to i tak sporo rzeczy w nich padało, nawet w legendarnej Carinie E, więc bym nie przesadzał. Ale żarówki wymieniało się dużo łatwiej - to fakt.
O Renówkach pisałem nowych, ze starymi nie miałem do czynienia - te nowe to masakra.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 22:46:58
Golf II to faktycznie była ruina ale był to mój pierwszy samochód ,którym się uczyłem jeździć.
Wyobraź sobie ,że ten Volviaczek wykręcił 1,5 mln km  :-o
Silnik 2,3 Turbo,4 razy była wymieniana skrzynia biegów,2 razy turbina,1 raz kompletna głowica a w tej ostatniej świece były wkręcone na drucie bo gwint się wytarł.Reszta była w oryginale a blacharka była na 4 - bo teściowa lubiła spotkania z tramwajami i autobusami  <diabel> Jaki nowszy samochód tyle wykręci ?

PS.Carina też mi się psuła ale były to drobnostki ;-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 23:00:23
W Carinie jak na kompletnego golasa, w którym nie miało się co psuć, to miałem sporo problemów, a ten silnik 2.0 D 73KM - prawdziwy cud ;-) Volvo miałem tylko 440, padało w nim chyba wszystko i rdzewiał na potęgę. Za to w 850 szwagra z silnikiem 2.3 czy 2.4 turbo już też wymieniał i głowicę i 2x turbo.

O moim bmw e36 to też szkoda gadać, chociaż bardzo je lubiłem. Także to w dużym stopniu legendy, ze kiedyś było lepiej a trawa była bardziej zielona. Poza kwestią żarówek ;-)

Ja myślę, ze wiele nowych samochodów nastuka tyle kilometrów, tylko akurat nie tych marek, które słynęły z długowieczności kiedyś. Ale wiele toyot, hond, mazd, subaru, zwłaszcza modele z silnikami benzynowymi o większej pojemności bez turbo. Dajmy na to nowe Camry czy Accord V6 - czemu miałyby nie robić wielusettysięcznych przebiegów? - nie widzę uzasadnienia.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: zuoo w 28 Stycznia 2012, 23:13:38
czemu miałyby nie robić wielusettysięcznych przebiegów?

Chociażby dlatego, że fabryki nie dałyby rady zrealizować swoich planów sprzedażowych. Przy projektowaniu nowego auta zadowolenie klienta jest na którymśtam miejscu.  Najważniejsze to zachęcić - sprzedać - skroić na gwarancji - sprzedać kolejne.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 23:14:04
Volvo 440 i 460 miało akurat słabą blachę a model 850 to była straszna porażka  :|
Wiele aut nie wytrzyma takiego przebiegu z prostej przyczyny.Cięcie kosztów produkcji,gorsze materiały do ich wykonania,masówka i zastępowanie kilku części w jeden moduł.
Co za tym idzie elementy szybciej się zużywają a coraz częściej są zespolonym niewymiennym układem jakiegoś większego układu.
Za przykład mogę dać koło zębate łąńcucha rozrządu w Passacie,które jest połączone z wałem korbowym i zużywa się szybciej niż to przy pompie oleju ,ponieważ jest wykonane z miękkiego materiału.
Całość kosztuje notabene 12 tyś zł  :-o
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 23:28:39
Passat to akurat słaby przykład, one od dawna prezentują dno jakościowe. A reszta to urban legends, jakby świat zaczął się wczoraj, kiedyś nie zatrudniano w firmach w ogóle księgowych i właściwie firmy działały charytatywnie dla dobra klienta. Pamiętajcie, że to tylko w Polsce kapitalizm się zaczął 20 lat temu :-)  Powtórzę, nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby mój kolega nową Camry 3.5 jeździł krócej albo miał więcej problemów niż ja kiedyś w mojej starej 3.0 z 1995 roku. To były i są samochody niezniszczalne. A Passat nie był i nie jest. A jeszcze inni byli a nie są, nie ma co uogólniać a punkt widzenia jak zwykle zależy od punktu siedzenia ;-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Horus w 28 Stycznia 2012, 23:29:00
To prawda - wszystkim, którzy nie widzieli, polecam prawdziwy i dobrze zrobiony (dobrze się ogląda) film dokumentalny: Spisek żarówkowy - planowe postarzanie produktu: http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Stycznia 2012, 23:33:50
Temat jest jak rzeka i wszystko wyjdzie w praniu.
Proponuję zakończyć OT i kontynuację docelowego tematu.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 28 Stycznia 2012, 23:42:37
Proponuję zakończyć OT i kontynuację docelowego tematu.

No to się przyznam, że jak już wymieniłem tą żarówkę, przy przebiegu 36.000 km to poczułem się jak prawdziwy bohater ;-) <narka>
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Horus w 28 Stycznia 2012, 23:44:35
Osobiście udaje mi się wymienić żarówkę H11 mijania w Verso, ale identycznie jak w Avenie - ręce mam poharatane po tej czynności. Szczególnie daje w kość ta od strony kierowcy.
A co do parowania, to Verso paruje mniej niż Aven i rzadziej.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 29 Stycznia 2012, 00:03:28
To prawda - wszystkim, którzy nie widzieli, polecam prawdziwy i dobrze zrobiony (dobrze się ogląda) film dokumentalny: Spisek żarówkowy - planowe postarzanie produktu: http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU

To wszystko prawda, tylko termin planned obsolescence wymyślono ok. 100 lat temu, a samo zjawisko jest tak stare jak kapitalizm. Afera żarówkowa była chyba 50 czy 60 lat temu. Naprawdę, świat nie zaczął się wczoraj, a od planowego postarzania produktu nie uciekniecie nawet kupując Forda T.

en.m.wikipedia.org/wiki/Planned_obsolescence (http://en.m.wikipedia.org/wiki/Planned_obsolescence)

Ps Afera żarówkowa była jednak znacznie wcześniej niż myślałem - jeszcze przed wojną.

en.m.wikipedia.org/wiki/Phoebus_cartel  (http://en.m.wikipedia.org/wiki/Phoebus_cartel)

Dlatego jeśli ktoś myśli, że zrobi w konia sprytnych kapitalistów-krwiopijców kupując Golfa II, Carinę czy stare Volvo to jest delikatnie mówiąc naiwny ;-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: riesling w 29 Stycznia 2012, 07:19:18
Z kolei kolega jak się domyślam ma nowe Verso i jeszcze mu się żadna żarówka nie przepaliła więc jest ciekaw jak często się to dzieje. Więc odpowiadam: przez 36 tys. km przepaliły mi się 3 czy 4. H11 niestety nie są tanie (ok. 60 zł.)



W porzednim P307 żarówki wymieniałem często i to zarówno z przodu jak i z tyłu. Z tyłu bywało że po kilka na raz. W Verso dobijam do 15 tys i jak na razie mam spokój. Oczywiście w zapasowe zaopatzryłem się zaraz po kupnie auta. W rodzinie jest też 2 letnia avensis i chyba z żarówkami też jeszcze nie było problemu.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 29 Stycznia 2012, 09:48:47
Dlatego jeśli ktoś myśli, że zrobi w konia sprytnych kapitalistów-krwiopijców kupując Golfa II, Carinę czy stare Volvo to jest delikatnie mówiąc naiwny ;-)

+1

BTW. Wymieniacie żarówki parami czy pojedynczo?
Ja właściwie to pojedynczo chociaż i tak zawsze wychodzi parami. Jak spala się jedna to i tak za dwa dni druga też.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Milos w 29 Stycznia 2012, 10:40:19
Ja też wymieniam pojedynczo. Po kilku wymianach doprowadziłem już do rozstrojenia cyklu wymian i teraz żarówki przepalają się niezależnie od siebie, w różnych momentach ;-)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Horus w 29 Stycznia 2012, 10:41:21
Zwykle wymieniałem parami, ale odkąd mam drogie H11, to wymieniam... po sztuce.
Czasami się to opłaca, jak w moim aktualnym przypadku - druga H11 świeci już o 2000 km dłużej niż ta wymieniona.
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Marcin91 w 06 Lipca 2015, 20:31:37
Trochę odkopuję, ale Verso mam od niedawna i ciekawi mnie kilka rzeczy. A więc, jak w temacie, rosieje mi przedni prawy reflektor na wysokości światła drogowego. Nie powiem, ale dla mnie brzydko to wygląda. Taka piękna fura, a lampa zaszła jakby auto było po jakimś dzwonie. Już w moim 15-letnim Fiacie takie cuda się nie dzieją. ;) Macie na to jakiś sposób? A może tam jest jakiś otwór techniczny, którym zachodzi wymiana powietrza w lampie i trzeba do niego zajrzeć? Muszę przyznać, że ciężko mi ten temat olać ;)
Tytuł: Odp: Parowanie lamp i reflektorów
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 06 Lipca 2015, 20:34:26
Sprawdź czy odpowietrznik lampy nie jest zasyfiony oraz rurka jest w dół.