Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: Horus w 16 Kwietnia 2012, 16:37:08
-
W dzisiejszym wydaniu AŚ jest test Toyoty Verso - przez 2 lata 100.000 km. I w sumie jest - jak stwierdzono - celująco z jednym, ale ISTOTNYM wyjątkiem: rdza :( Co prawda w środku progu, pod silnikiem, złącza, ale też... szyny tylnych foteli! :-o Qrna... a to ponoć nie jest Ford. :embarassed:
Jest jeszcze jedna sprawa, ciekawa. W artykule autor wspomina, że od 09.2011 zmieniono konstrukcję/typ... amortyzatorów klapy! :good:
Czy ktoś będąc przy najbliższej okazji w ASO mógłby zareklamować swoje (nie do końca, jak to u wszystkich) się otwierająca i argumentując powyższym info - poprosić o wymianę nie tyle na nowy egzemplarz, co na nowy INNY, nowej konstrukcji egzemplarz?
-
Dzięki za info, zakupię AŚ. Z tymi szynami foteli potwierdzam, to prawda :-( Choć ma wpływ chyba tylko/głównie na wrażenia wizualne...
-
Nie ma sprawy :)
Poza tym jest tam info o wymianie przedniego kompletu tarcze+klocki. Z tym że przy bodajże niecałych 80.000 km - na tyle starczyły pierwsze klocki? :-o Aż mi się nie chce wierzyć...
Ile jeździcie na klockach/tarczach?
-
Na klockach i tarczach jeżdżę 40.000 km. Przy okazji najbliższego przeglądu do wymiany będą klocki (45.000 km).
-
Na klockach i tarczach jeżdżę 40.000 km. Przy okazji najbliższego przeglądu do wymiany będą klocki (45.000 km).
Tak mi się właśnie wydaje, że po prostu "zapomnieli" o jednej wymianie samych klocków.
Ja jak dotrwam do 30.000 km to będę zadowolony :)
A faktycznie (podobno) jest odgłos piszczenia jak się klocki kończą? Ktoś testował w praktyce?
-
Nie piszczą jeszcze, po prostu przy poprzednim przeglądzie powiedzieli, że starczą do następnego ale wtedy już trzeba będzie wymienić. Jak klocki się już całkiem kończą, to chyba standardowo muszą piszczeć.
-
Nie piszczą jeszcze, po prostu przy poprzednim przeglądzie powiedzieli, że starczą do następnego ale wtedy już trzeba będzie wymienić. Jak klocki się już całkiem kończą, to chyba standardowo muszą piszczeć.
Nie muszą. Szurają, huczą jak się JUŻ skończą - ale z tym piszczeniem to miałem na myśli specyfikację klocków do m.in. Verso, w której pisze "akustyczny wskaźnik zużycia". Ponoć chodzi o to, że piszczą :)
-
Załączam linki do skanów testu z AŚ :-)
Łamiesz prawo autorskie.
-
Mój ojciec już rano do mnie zadzwonił.
"Michał, w AŚ jest duży test twojego autobusu. Jedź do ASO zabezpieczyć progi antykorozyjnie!" :roll:
-
Mój ojciec już rano do mnie zadzwonił.
"Michał, w AŚ jest duży test twojego autobusu. Jedź do ASO zabezpieczyć progi antykorozyjnie!" :roll:
No tak, ale... wątpię czy w ASO to zrobią. Pewnie stwierdzą, że "nie trzeba" i że "jest gwarancja".
A swoją drogą, któryś raz już podczas jazdy w dużym deszczu (no i duże kałuże przy okazji) zauważyłem, że przy łączeniu progu z tylnym nadkolem wypadają takie czarne plastiki z progu! Widać z boku patrząc, bo one wystają krzywo z progu. Trzeba je dogiąć i włożyć w zatrzask (zbyt słaby jak widać) z powrotem.
A wracając do zabezpieczenia antykorozyjnego - nie twierdzę, że to głupi pomysł. Ale jak zabezpieczyć... wtyczki elektryczne? Bagnet oleju jeszcze pół biedy... qrcze.
:song:
-
Załączam linki do skanów testu z AŚ :-)
Na stronie AŚ ten artykuł nie jest jeszcze dostępny oficjalnie. Poczytaj regulamin pkt.4
-
Ja myślę, że wtyczki elektryczne czy "prowadnica" bagnetu to pryszcz. Wymienić to żaden problem jak zacznie sprawiać kłopoty. Nie sądzę też, żeby koszt tego był wysoki.
A o psiknięciu czegoś w progi to pomyślę. Warto byłoby się zorientować czego i którędy. W ASO można zapytać, przynajmniej mam taki zamiar.
-
Ciekawe jaki pomysł będą mieli w ASO na szyny foteli - jak się przyjrzałem, to problem dotyczy foteli przednich i drugiego rzędu.
-
Ciekawe jaki pomysł będą mieli w ASO na szyny foteli - jak się przyjrzałem, to problem dotyczy foteli przednich i drugiego rzędu.
Zaglądałem pod swoje fotele i po ostatniej (jednej, ale za to dość mroźnej) zimie nic nie widzę. Ale nie wiem czy dobrze patrzę? Patrzę od dołu od przodu - tam czy gdzie indziej patrzeć?
-
Chodzi o szyny, na których jeżdżą fotele. Rdzawy nalot widać zwłaszcza na śrubach, którymi są przykręcone i na dnie "rynienki". Nie sądzę, żeby miało to jakiś związek z zimą, w końcu to element wewnętrzny nie narażony bezpośrednio na sól itd.
-
Z artykułu wynika też, toyota sporo zmian wprowadza "po cichu". Testowany był egzemplarz z 2009 roku, u Milosa się potwierdza a w naszych z 2011 już niekoniecznie musi być to samo.
-
:-)
-
Grunt to pozytywne nastawienie ;)
-
Z artykułu wynika też, toyota sporo zmian wprowadza "po cichu". Testowany był egzemplarz z 2009 roku, u Milosa się potwierdza a w naszych z 2011 już niekoniecznie musi być to samo.
Wszystko racja. Jak u mnie to "nie kwalifikuję się" tylko na te siłowniki klapy bagażnika. A praktyka (otwierania) to potwierdza. Więc ciekaw jestem, bo z doświadczenia wiem, że zmiany NAJPIERW są wprowadzane w życie w fabryce, a dopiero potem - ewentualnie - są jakieś noty techniczne dot. reklamacji starszych wersji.
A swoją drogą - minęło już ponad pół roku od 09.2011, więc kto wie...
Z drugiej strony - do tego potrzebne są dwie (jednocześnie!) sytuacje: 1) klient uparty i uświadomiony oraz 2) doradca serwisowy, któremu "chce się czytać" i szukać not technicznych.
-
Ja z siłownikami poczekam do jesieni - dla pewności, żeby dostać te nowe ;)
-
Ja z siłownikami poczekam do jesieni - dla pewności, żeby dostać te nowe ;)
Niby tak, też o tym myślałem, bo to "przed zimą". Z drugiej strony - na magazynie mogą leżeć od 2 lat ;)
-
Fakt, nie pomyślałem o tym. Porozmawiam o tym w ASO wprost. Jak wymienią teraz na stare - wymienią znowu, kolejną wiosną bo pewnie będzie to samo.
Prawda jest taka, że teraz jak jest ciepło, klapa podnosi się do końca. Przegląd mi wypada w pierwszej połowie maja, jak będzie chłodno - do klapa się nie podniesie. Jak aura dopisze, to panowie w ASO wymienią się porozumiewawczymi spojrzeniami zapewniając mnie że wszystko dokładnie sprawdzą ;)
-
To daj znać jakby coś - mój przegląd wypadnie chyba trochę później niż w maju, ale generalnie latem, więc też kiszka. :cheesy: A swoją drogą - na pierwszym to chyba tylko olej zmieniają z filtrem, prawda? Czy coś jeszcze?
-
Chyba tylko. W każdym razie to jest mały przegląd.
Ja mam za darmo, bo przy sprzedaży mi źle hak zamontowali i w ramach rekompensaty zaoferowali mi to właśnie. Muszę przyznać, że bardzo ładnie się wtedy zachowali.
-
A swoją drogą - na pierwszym to chyba tylko olej zmieniają z filtrem, prawda? Czy coś jeszcze?
Uszczelkę korka wlewy paliwa, przepaloną żarówkę.
Zmierzą ci głebokość rowka...
w oponie :-), przedmuchają filtry powietrzne, pomierzą akumulator.
-
Jaką uszczelkę dokładnie?
-
Dzięki temu testowi w AŚ wiemy też dlaczego tak często paliły się żarówki oświetlenia wewnętrzenego. Uszkadzała się ścieżka na płytce. Musiała być albo za cienka, albo dochodziło gdzieś do zwarcia bezpośredniego. Podobno teraz montują już nowy moduł. Ciekawe... Poczekamy, zobaczymy...
-
Nigdy nie przepaliła mi się żarówka oświetlenia wewnętrznego, mimo że mam prawie że już eksponat muzealny z 2009 r. ;-)
-
To świetnie! :good: I oby Ci się nie spaliła. Jeśli dobrze pamiętam, gdzieś w opiniach o Verso czytałem, że dość często przepalają się te żarówki w środku. Nawet pytałem o to Dilera, ale nic mi nie powiedział, że od 2010 montują jakiś nowy moduł. :-)
-
Ale chodzi o żarówki nad przednią szybą czy o te nad środkowym rzędem foteli? Bo faktem jest, że wymieniałem cały ten panel nad przednią szybą - tyle, że z powodu nie otwierania się lusterka do obserwacji dzieci - a to stanowi całość z oświetleniem i schowkiem na okulary. I fakt z że ten wymieniony panel się różni - inne są właśnie przyciski do włączania oświetlenia.
-
Ale chodzi o żarówki nad przednią szybą czy o te nad środkowym rzędem foteli? Bo faktem jest, że wymieniałem cały ten panel nad przednią szybą - tyle, że z powodu nie otwierania się lusterka do obserwacji dzieci - a to stanowi całość z oświetleniem i schowkiem na okulary. I fakt z że ten wymieniony panel się różni - inne są właśnie przyciski do włączania oświetlenia.
No to skoro lampka się różni - to pytanie czy np. za miesiąc wymienione amory klapy bagażnika będą się różnić i jak je laik ma rozróżnić. Pracownik ASO też musi wiedzieć jakie montuje: stare-opadając czy nowe? :|
-
Ale chodzi o żarówki nad przednią szybą czy o te nad środkowym rzędem foteli? Bo faktem jest, że wymieniałem cały ten panel nad przednią szybą - tyle, że z powodu nie otwierania się lusterka do obserwacji dzieci - a to stanowi całość z oświetleniem i schowkiem na okulary. I fakt z że ten wymieniony panel się różni - inne są właśnie przyciski do włączania oświetlenia.
Ze zdjęcia w AŚ wynika, że chodzi im o żarówki w panelu nad środkowym rzędem foteli.
-
No to z tymi nie miałem nigdy żadnego problemu - jakiś fartowny egzemplarz mi się trafił czy co? :cheesy:
Ale nic to - byłem dziś w ASO i spytałem o parę rzeczy przy okazji. Co do amorów tylnej klapy to zostałem pouczony, że jeśli część została zmieniona przez Toyotę to ma już inny kod i pracownik na pewno będzie doskonale wszystko wiedział - nie spytałem tylko, czy tak będzie we wszystkich ASO czy tylko w moim :cheesy:
Ale to też jeszcze nic - spytałem o spodziewane problemy z rdzą i możliwość ich weryfikacji / dodatkowego zabezpieczenia. Tutaj z kolei zostałem pouczony, co należy rozumieć pod hasłem "12-letnia gwarancja perforacyjna". Otóż perforacja jak wiadomo oznacza ni mniej ni więcej tylko dziurę na wylot. Jeśli taką zauważymy, to Toyota wówczas natychmiast przystąpi do działania! Więc nie martwmy się na zapas i pozwólmy rdzy spokojnie działać! Zabezpieczać nie ma sensu bo jeszcze nie dojdzie do perforacji i nie będziemy mogli skorzystać z gwarancji perforacyjnej. Oczywiście jeśli za to zapłacimy to Toyota jest gotowa zabezpieczyć na nasz koszt progi czy podwozie ale jak sami widzicie - nie ma to sensu i byłoby wręcz działaniem na niekorzyść klienta - więc zrozumiałe, że Toyota sama się do takich nieprzemyślanych działań rwać nie będzie.
Dajmy zatem rdzy szansę! :cheesy: :cheesy: :cheesy:
-
Ale to też jeszcze nic - spytałem o spodziewane problemy z rdzą i możliwość ich weryfikacji / dodatkowego zabezpieczenia. Tutaj z kolei zostałem pouczony, co należy rozumieć pod hasłem "12-letnia gwarancja perforacyjna". Otóż perforacja jak wiadomo oznacza ni mniej ni więcej tylko dziurę na wylot. Jeśli taką zauważymy, to Toyota wówczas natychmiast przystąpi do działania!
Dajmy zatem rdzy szansę! :cheesy: :cheesy: :cheesy:
Jakoś mi się nie chce wierzyć w takie tłumaczenie. Pojedziesz do nich z dziurą a gość powie, że to przez twoje zaniedbanie do tego doszło i wcześniej powinieneś dać im sygnał, że dzieje się coś z blachą. Jeszcze nie widziałem rdzy która pojawia się nagle i od razu jest dziura. Jedziesz do ASO z każdym ogniskiem rudej i tyle.
-
Z tymi kodami to - i tak i nie.
Tak, zmienia się kod jak coś zmienią.
Nie, bo często się zmienia, a produkt jest... ten sam. Bo "się zmieniła numeracja", bo "inny dostawca", bo "inna fabryka dostawcy", bo "od teraz taki jest kod" itd. itp.
Z tą rdzą też - na dwoje babka wróżyła. Zresztą na progach jest takie coś zdaje się plastikowe, do tego kto endoskopem ogląda coś od środka i takie tam.
Inna sprawa, że w rocznym nowym aucie, w świętej pamięci Fordzie, już zaczęto malować i wymieniać elementy - właśnie na okoliczność rdzy. Tam już przelazła od środka przez lakier. I tak co roku malowali... po kilku latach prócz dachu wszystkie inne blacharki były albo wymienione albo pomalowane x-razy.
Ale jak się błyszczał taki, co roku odmalowywany, świeży... <diabel> :cheesy:
-
Z tą rdzą napisałem trochę żartobliwie ale sens wypowiedzi doradcy serwisowego oddałem. Natomiast klient w okresie gwarancji nie ma obowiązku sprawdzać i kontrolować "stanu rdzy" i biegać z endoskopem bo auto teoretycznie w ogóle nie powinno rdzewieć a ASO ma obowiązek skontrolować nadwozie na okoliczność rdzy podczas każdego "dużego" przeglądu, czyli co drugiego i to oni są od tego, żeby rdzę wcześnie wykryć i dać ci znać a nie odwrotnie.
-
A tak, pytanie tylko czy do Toyoty (do Forda można było) można jechać np. po upływie 3 lub 5-letniej gwarancji TYLKO na przegląd blacharski? Nie rozeznawałem jeszcze tematu, ale jest to istotne, bo zmieniać olej przez 12 lat tylko w ASO, to... trochę ten tego... :cry:
-
I to jest dobre pytanie, którego niestety nie zadałem. Trzeba zbadać temat. Przy okazji, co to za Ford tak rdzewiał?
-
Fordy tak mają - różne: Ka, Focusy, Mondeo i inne. Oczywiście w ASO twierdzą za każdym razem, że "jest Pan jedynym przypadkiem", za to na wszelakich fordowskich zlotach można się było przekonać, że statystycznie co 10-ty (lub 20-ty) Ford... nie rdzewieje. Reszta ruda.
-
Ja bym chętnie ten test przeczytał ale już w kioskach tej gazety nie kupię więc jeśli ktoś z Kolegów będzie znał miejsce gdzie mogę przeczytać ten test bez "łamania praw autorskich" to proszę o link.
-
Ja bym chętnie ten test przeczytał ale już w kioskach tej gazety nie kupię więc jeśli ktoś z Kolegów będzie znał miejsce gdzie mogę przeczytać ten test bez "łamania praw autorskich" to proszę o link.
Wystarczy poszukać:
http://www.auto-swiat.pl/1-toyota-verso-dystansie-100-tys-km-czy-dotrwala-do-konca
-
Przeczytane. Dzięki za link !
-
Verso once more:
http://www.autocentrum.pl/testy/toyota-verso-dojrzala-i-bardzo-rodzinna/
-
Verso once more:
http://www.autocentrum.pl/testy/toyota-verso-dojrzala-i-bardzo-rodzinna/
Tutaj znowu pisze, że skrzynia wyje... :cry: No jak się nie umie jeździć korzystając z CVT, to trudno. :cheesy:
Podobne odczucia mam odnośnie fotela - szalenie trudno znaleźć choćby wstępnie wygodną pozycję.
-
A co tu jest do "umienia"? Oczywiście można nie przyspieszać dynamicznie ale przecież czasem trzeba więc co to za jazda skoro wykorzystywanie możliwości samochodu jest przykre dla uszu. Po jeździe próbnej Avensis 1.8 Cvt uznałem, że taka skrzynia (oprócz skuterów) sprawdziłaby się w samochodzie z dużym silnikiem V6 czy V8 dysponującym potężnym momentem obrotowym, gdzie po prostu rzadko trzeba wchodzić na wyższy zakres obrotów a nawet jak to i tak są to silniki dużo cichsze od zwykłych 4-cylindrowych rzędówek. Problem jest taki, że te skrzynie nie nadają się do takich silników (podobnie jak do diesli) bo nie są w stanie przenieść większych mocy ani momentu. Ostatnio rozmawiałem o tym w Toyocie i dowiedziałem się, że na powrót Toyoty do normalnych automatów nie ma co liczyć bo za dużo kasy zainwestowała w cvt, że probowali z dieslami i mieli wielkie nadzieje ale niestety się nie da i stąd normalny automat z dieslami 2.2. No i dowiedziałem się, że ta skrzynia podobno była optymalizowana pod kątem silnika 2.0 Valvematic i tam jazda jest już dużo przyjemniejsza, a efekty dźwiękowe przy dynamicznym przyspieszaniu bardziej strawne bo ten silnik ma bardziej korzystny przebieg momentu obrotowego. Co ciekawe przy skrzyni manualnej różnica między silnikami 1.8 i 2.0 (w Avensis) jest niewielka. Niestety w Verso tego silnika nie ma :-( Także jak Avensis z cvt to tylko 2.0.
-
No, może faktycznie nie tyle chodziło mi o "umienie" :cheesy: ile o sam fakt jakby posiadania świadomości jakiego rodzaju to skrzynia jest, jak działa i o co w tym wszystkim chodzi :)
A co do "przykrości uszu", to zawsze można przecież manuala włączyć - jak komuś akustycznie to nie odpowiada. Choć przyśpieszanie na np. 5000 obr. jest dużo krótsze niż kilkukrotne zmienianie biegów i kilkukrotne dochodzenie do tego przedziału obrotów - więc i tak szybciej się raczej przyśpieszy na automacie.
Jeździłem 2.0 Avenem z CVT - żadnej różnicy in plus czy in minus nie widzę. Choć też bym wziął tego 2,0 jakby był do Verso. Głównie ze względu na lepszą elastyczność.
A co do efektów dźwiękowych, to skrzynia praktycznie nic do tego nie ma - ot, po prostu jeden silnik wydaje takie, a drugi inne dźwięki.
Ciekawe na ile by Verso było lepiej wygłuszone - i czy tylko od szumu powietrza czy od silnika też trochę - jakby do benzynówki 1,8 CVT zamontować szybę czołową... z diesla! :roll: Dla niewtajemniczonych dodam, że wg specyfikacji są one (te szyby) z fabryczną, dodatkową warstwą akustycznie tłumiącą.
-
A ja czytając takie kwiatki zastanawiam się czy w ogóle było "jeżdżone" tym autem.
"... pamiętać musimy, że ktoś siedzący na
środkowym miejscu będzie trochę
poszkodowany. Jest ono węższe od siedzisk
zewnętrznych, a ponadto podsufitka
zauważalnie obniża się właśnie nad głową
piątego pasażera."
" Miłym dodatkiem
byłoby również lusterko w podsufitce
pozwalające kontrolować to, co robią
dzieci siedzące z tyłu."
Chociaż z pozycją za kółkiem ma rację więc może jednak jeździł :-)
-
Hmm - może SIEDZIAŁ w aucie, niekoniecznie jeździł ;) ;)
Myślę, że jeździł, ale specjalnie się nie przykładał - a to siedzisko nie jest czasem takie samo (środkowe) jak boczne? Coś nie kojarzę, żeby było węższe... :|
Ponadto nie jest powiedziane czy ma wersję 5 czy 7-osobową, choć z przytoczonej pojemności bagażnika wynika, że 5-cio. Ktoś z wyglądu kojarzy?
-
Na zdjęciach pokazuje wersję 5 osobową.
W mojej wersji takie lusterko jest tylko dzieci w wieku kontrolnym brak :-)
-
Hmm - może SIEDZIAŁ w aucie, niekoniecznie jeździł ;) ;)
Myślę, że jeździł, ale specjalnie się nie przykładał - a to siedzisko nie jest czasem takie samo (środkowe) jak boczne? Coś nie kojarzę, żeby było węższe... :|
No właśnie o to mi chodzi, że pisze bzdury w cytowanych przeze mnie fragmentach, więc chyba nie jeździł ani nie siedział bo akurat takie rzeczy to można na postoju sprawdzić :-)
Ponadto nie jest powiedziane czy ma wersję 5 czy 7-osobową, choć z przytoczonej pojemności bagażnika wynika, że 5-cio. Ktoś z wyglądu kojarzy?
Pisze pisze :-)
" Niezłą, choć nierozpieszczającą, ilość
miejsca oferuje również bagażnik – w
testowanej 5-osobowej wersji jego
podstawowa pojemność to 484 litry. "
-
Racja.
Swoją drogą - czy ktoś porównywał "na żywo" i jednocześnie stojące obok Verso - porównanie bagażników? Faktycznie widać te 40-50 litrów dodatkowych, czy to taka gadka marketingowa trochę?
Bo nie ukrywam, że IMHO to jak na auto rodzinne to bagażnik... mały jest. Zakupiłem nawet kratę "leasingową" do prywatnego auta i rozważam jej założenie (zakupiłem za jakieś 90 zł z przesyłką, więc ryzyko niewielkie finansowo), ale nie wiem czy da się bez uszkadzania jakichś elementów... - ktoś wie może? :)
-
Zerknij na tą instrukcję - jest co prawda od oryginalnej kraty, ale może Twoja jest podobna:
http://www.toyota-tech.eu/aimuploads/%7B00A6BDD4-499D-7896-8CF1-30CD28ED499D%7D/Verso_Dog_Guard_PZ483_E8122_00_AIM_001_299_0.pdf
-
Dzięki - czyli chyba trzeba niszczyć plastiki (tak pobieżnie przeczytałem z tego co mi się wydaje).
No cóż - zobaczymy przed wakacjami. ;)
-
Panowie jak tam temat sprawdzania stanu blacharskiego Verso w ASO? Udało się to komuś ruszyć?
-
Co 2 lata przegląd blacharski w ASO - chyba że jeździmy na przeglądy "olejowe", to niby jest "w pakiecie". :cool: