Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: Sielan w 03 Lutego 2005, 23:47:38
-
Zamiast "wypsikac", zalalem jakis czas temu resztke letniego plynu do spryskiwaczy zimowym. I chyba rozsadzilo mi jedna z dysz prawego spryskiwacza, bo sika ledwie na wtoty powietrza miedzy maska a szyba. Czy gdzies poza ASO i gielda (Ci pierwsi zaoferuja pewnie dysze w kaplecie z wezykami, pompka, zbiorniczkiem, nadkolem, blotnikeim i polowa zawieszenia przedniego :wink: za odpowiedznia cene, drudzy zajumaja sasiadowi, zeby sprzedac mnie) mozna dostac cos takiego (Yarek po liftingu, jesli to ma znaczenie)?
-
Sielan: raczej nie "rozsadziło" Ci zadnej dyszy :) Po prostu byc moze odrobinka lodu zamarzniętego letniego płynu utkwiła gdzieś w samej dyszy, lub przewodzie.
Masz kilka rozwiązań (zamiast kupowac yariskowe, drogie akcesoria :) )
1. Jeśli to lód (a prawdopodobienstwo całkiem duże) - kup koncentrat -60 st.C - do kupienia na kazdej stacji. Powinien rozpuścić wszystko, co zamarzło wcześniej :)
2. Jeśli to jakies inne zanieczyszczenia, wtedy udaj siędo jakiegokolwiek mechanika ze sprężarką (a prawie każdy ma ;-) ). Poproś, żeby "przedmuchał Ci wężyki i dyszę. Ja i kilku moich znajomych mieliśmy taką sytuację. Po tym zabiegu wszystko wróciło do normy :)
3. Co do samej dyszy, to bez problemu możesz ją kupić oddzielnie, chociażby tutaj: ;-)
Toyota Kozłowski
Adres: Struga17
70-777 Szczecin
tel: 091 46 44 161
Koszt: 15 zł, czas realizacji zamówienia - ok 2-3 dni :D
Pamiętaj jednak, że nie ma sensu jej kupować przed sprawdzeniem drożności wężyka doprowadzającego plyn do nieszczęsnej dyszy. Być może na skutek niskiej temperatury jest na nim jakieś pęknięcie i płyn "ucieka". W razie czego w każdym motoryzacyjnym dokupisz taki wężyk - wystarczy wziąć swój "na miarę".
No, to chyba wzięliśmy pod uwagęwszystkie możliwości :)
Pozdrawiam :)
-
1. Jeśli to lód (a prawdopodobienstwo całkiem duże) - kup koncentrat -60 st.C - do kupienia na kazdej stacji. Powinien rozpuścić wszystko, co zamarzło wcześniej
Tylko trzeba uważać aby ten koncentrat nie pozostał na lakierze czy gumie.
Gdzieś coś o tym czytałem.
BTW: a może nocka w garażu by pomogła ?
-
Dzieki Panowie! To nie lod - na pomorzu mielismy juz kilka dni z calkiem wysoka temperatura. Poza tym od tamtego czasu zurzylem juz caly zbiornik zimowego plynu. Moze jakis paproch - sprawdze ta sprezarke :)