Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: piotr1989pl w 21 Stycznia 2013, 14:25:30
-
Witam...jak na razie camry wciąż mnie zaskakuje ale...problemami :/ Dziś usiłuję odpalić auto a tu nic nawet rozrusznik nie obrócił , myślę pewnie się zawiesił czy coś, pamiętam z celicy że tak czasem się działo wskutek czego popukałem w niego trochę ale dalej nic. Patrzę a na alarmie...tzn nie seryjnym wynalazku mruga dioda. Jest to tzw odcięcie zapłonu tak informował poprzedni właściciel, i jest to zabezpieczenie na kartę, taka jak do bankomatu po prostu do tej pory raz się załączyło to zabezpieczenie samoistnie przeciągnąłem kartę z napisem mercedes benz jak na foto...i rozrusznik przekręcił. Dziś kartę również przeciągnąłem lampka nie mruga myślę trzeba palić...przekręcam a tu nic rozrusznik zamilkł a zabezpieczenie dalej mruga :/ porażka potrzebuję auta a za cho... nie mogę odpalić. Zdjąłem klemę na aku ale po założeniu zaczął wyć alarm seryjny a to drugie zabezpieczenie dalej mruga i auta w dalszym ciągu odpalić nie mogę :/ Jak widać chyba złodziej nawet by miał problemy....najgorsze że do tego ustrojstwa nie mam żadnej instrukcji ani nic do tej pory przeciągałem kartę i zapłon łapał....ehhh Ma ktoś może jakiś pomysł zanim znajdę fachowca którego jeszcze na miejsce do garażu muszę ściągnąć.... :/ poniżej foto tego ustrojstwa które unieruchomiło camry :/ pod maską tylko napis maxi guard...(co akurat jak widać się sprawdza) i ta cholerna karta mercedesa do przeciągania... Jeden alarm jest chyba seryjny ale współpracuje z centralnym zamkiem, mam dość leciwy pilot którym otwieram ale działa wyje i jest ok, a to drugie dziadostwo to nawet nie wiem co to jest.
20130121539.jpg (http://zapodaj.net/1db6c90221af4.jpg.html)
20130121541.jpg (http://zapodaj.net/e8963158077c7.jpg.html)
-
Na pierwszym zdjęciu widać fabryczny czujnik wstrząsowy.
To drugie robi pewnie za immobilizer. Ja bym to w cholerę wywalił i po sprawie.
Może karta się rozmagnesowała i dlatego nie łapie?
-
Karta łapie....bo przestaje migać....ale po próbie zapalenia od nowa jest to samo, czyli karta chyba działa, tylko czemu od nowa się załącza po przekręceniu. Ciekawe czy gdzieś może bezpiecznik od tego znaleźć , teraz sobie nie wyobrażam gdzieś w pl wyjechać i kaplica....
-
Akumulator to w jakim stanie że tak zapytam? Wiele problemów właśnie od niego się zaczyna.
-
Właśnie aku w bdb stanie, ostatnio stał tydzień co go przepalałem i żadnych problemów z resztą jak ten drugi się załączył alarm z pilota to wył jak wściekły, to co mogłem włączyć światła itp wszystko działa z resztą w piątek wszystko było ok...po przekręceniu kluczyka widać że rozrusznik chce załapać ale po załączeniu się zabezpieczenia od razu jest kaplica, ledwo rozrusznik wyda z siebie dźwięk i za chwile załącza się zabezpieczenie.
-
W moim przypadku gdy alarm zaczął mnie drażnić,to po prostu go wykopałem na śmietnik.Zapodałem zamiast tego ustrojstwa sterownik do zamka centralnego i mam teraz "Stan błogości" Żadnych "Cudów nie widów" Na kiego czorta potrzebny mi alarm,jak mają ukraść to i tak żaden wyjec nie pomoże.Dla lepszego samopoczucia mam jedynie blokadę skrzyni. Nic mi przynajmniej prądu nie żre bezsensownie.
-
Ściągnij fachowca i niech Ci ten fajans odłączy chyba, że masz jakiekolwiek pojęcie o elektryce i sam sobie to wyrzucisz. Zajrzyj w okolicę stacyjki i kolumny kierowniczej czy nie ma tam jakiegoś przekaźnika/sterownika, który jest w jakikolwiek sposób podłączony do stacyjki.
Niestety z immobilizerami już tak jest, że padają po jakimś czasie.
-
Dziś winowajca się szybko znalazł....aku pod tytułem exide 65ah padł do końca....wskutek czego od znajomej kable rozruchowe i ogień, skutek= auto odpaliło a zabezpieczenie na kartę działa poprawnie tj nie blokuje zapłonu, a tylko na zgaszonym silniku i po wyjęciu kluczyka gdy przeciągnę kartę zabezpieczenie odcięcia zapłonu się uaktywnia. Jak widać jednak ze względu na słaby aku zabezpieczenie zaczęło głupieć. Kolega AGILESS miał rację.