Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: vojtek_r1 w 24 Stycznia 2013, 08:08:03
-
Powiedzmy, że mamy -7st. Przy uruchomieniu silnika (cold start) włączając przycisk A/C słyszę przekaźnik, obroty rosną, i czuję mróz z nawiewów, po chwili słyszę jeszcze raz przekaźnik i nic...działa jak normalny nawiew.
Więc pytanie...Czy to normalne zachowanie przy takich temp. Bo nie wiem czy psów nie wieszać na gazownikach którzy przed kilkoma dobami wypuścili mi Toykę.
Marcin mówił o termistorze (nie żebym mu nie wierzył) ale chcę się upewnić czy na pewno to...bo mogę jeszcze zareklamować ich robotę.
Proszę o zrozumienie i położenie w sprawie oraz o pomoc.
PZDR!
-
Raczej nie ma żadnych szans na załącznie pompy przy takim mrozie.
Może być tak, że kręci, ale z tym sprzegłem w pompie.
(kręcić rolką kręci, ale pompa nie chodzi)
-
"Raczej" "może"
Wiesz..chodzi mi o pewność swego rodzaju, ponieważ jeśli zareklamuję tę usterkę na wiosnę/lato, to pewnie instalatorzy lpg się tego wyprą i powiedzą, że po takim czasie od instalacji lpg nie ma roszczeń o klimę czy coś w tym stylu.
Czytałem, że jest prawdopodobne zachowanie klimy w takich mrozach...ale czy na 100%?
Jeśli ktoś ma SXV10 niech sprawdzi proszę, to dla mnie dość pilne.
Dziękuję z góry za pomoc!
-
U mnie na początku tych mrozów po załączeniu a/c obroty rosły, prawdopodobnie załączała się klima ale przy tych temperaturach co teraz w garażu po wciśnięciu a/c cisza a obroty nawet nie drgną. Czynnik wymieniany w czerwcu zeszłego roku bynajmniej tak wskazują u mnie naklejki pod maską ;) w każdym razie w październiku klima działała jak kupowałem auto.
-
Właśnie.. a furmanka w garażu czy pod chmurką?
Myślę, że jak Marcin coś mówi o Camry, to nie ma uja żeby było inaczej :-P
-
Garażowana...aczkolwiek sprawdzałem na zewnątrz po nocnym postoju na podwórku oraz w garażu na pół godziny po przyjeździe i zgaszeniu silnika.
Załączy się...obroty w górę...a po chwili pstryk...obroty w dół i już nie działa (wygląda na to, że elektrycznie jest sprawna)
Więc jej wyłączanie zapewne to jednak powód temperaturowy (zbyt niska temp > rozłącza obwód na jakimś styczniku) - mam nadzieję :grin:
-
jeśli jest ubytek czynnika to też tak jest. Przerabiałem to w wakacje <zalamka>
W Carinie klimy nie dałem rady włączyć jak był mróz i po wciśnięciu włącznika była cisza.
Może w Camry załącza się na chwile.
-
Chyba jest to normalny objaw w zimie, a rusza na chwilę choćby po to żeby osuszyć powietrze i szybko odparować szyby. U mnie też tak cyka co pewien czas i czekam do wiosny :P
-
Chyba jest to normalny objaw w zimie, a rusza na chwilę choćby po to żeby osuszyć powietrze i szybko odparować szyby. U mnie też tak cyka co pewien czas i czekam do wiosny :P
Dokładnie tak jest. Zamykamy obieg powietrza na wewnętrzny i klima pięknie osuszy powietrze wewnątrz auta.
-
W nowych egzemplarzach też jest taki patent? Nie wiedziałem, że jest coś takiego jak czasowe załączanie na mrozie :|
-
Nie czasowe, tylko termistor jest w takim miejscu, że jak w aucie jest ciepło, to się trochę zagrzeje.
Wtedy klima odpali, pomieli moment sprężarą, po czym dmuchnie zimnym, schłodzi termistor i się wyłączy.
-
Rzeczowo, jasno i na temat.
Uspokoiłem się :cheesy:
Dzięki Towarzysze!
...Już nie będę nękał gaziarzy :-P