Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: drzonca w 22 Marca 2013, 19:07:35
-
Ostatnio ze zdziwieniem stwierdziłem, że tylne pasy bezpieczeństwa w Aurisie są standardowe ELR, bez możliwości przełączenia na ALR. W pasach A/ELR po wyciągnięciu do oporu włącza się blokada rozwijania i pas się już tylko zwija aż do całkowitego zwinięcia. Pozwala to pewnie docisnąć fotelik dziecięcy nie wyposażony w isofix. W standardowych pasach ELR przypięty fotelik na wstrząsach się luzuje i nie zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa. Instrukcja do Aurisa każe użyć dodatkowego zacisku 73119-22010 (ok. 90 zł i parę dni czekania na ściągnięcie z magazynu centralnego). Funkcja ALR eliminująca potrzebę zewnętrznych blokad pasa jest standardem od połowy lat 90, w starej Corolli E11FL też tak było, teraz Toyota się z tego wycofała - czemu? Wszechobecne cięcie kosztów ponad miarę?
-
Myślę, że wynika to może po części z oszczędności, ale bardziej prawdopodobne że zrezygnowano z powodu powszechnego stosowania systemu isofix.
-
Ostatnio ze zdziwieniem stwierdziłem, że tylne pasy bezpieczeństwa w Aurisie są standardowe ELR, bez możliwości przełączenia na ALR. W pasach A/ELR po wyciągnięciu do oporu włącza się blokada rozwijania i pas się już tylko zwija aż do całkowitego zwinięcia. Pozwala to pewnie docisnąć fotelik dziecięcy nie wyposażony w isofix. W standardowych pasach ELR przypięty fotelik na wstrząsach się luzuje i nie zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa. Instrukcja do Aurisa każe użyć dodatkowego zacisku 73119-22010 (ok. 90 zł i parę dni czekania na ściągnięcie z magazynu centralnego). Funkcja ALR eliminująca potrzebę zewnętrznych blokad pasa jest standardem od połowy lat 90, w starej Corolli E11FL też tak było, teraz Toyota się z tego wycofała - czemu? Wszechobecne cięcie kosztów ponad miarę?
auris to nie jest auto rodzinne, to auto dla przedstawiciela handlowego, ew mlodej dziewczyny, chłopaka czy pary - na pewno nie dla rodzicow z dzieckiem (patrz chocby na bagaznik) :) amen
-
Przesadzasz z tym bagażnikiem. Podobny do tego jaki miałem w Corolli E11FL, a tam mieścił się wózek, krzesełko do karmienia, łóżeczko turystyczne i torba z bagażem. Zresztą Aurisa kupiłem właśnie jako rodzinne, jak dla jednej osoby/pary to mam Suzuki Alto (co ciekawe nawet tam pasy tylne są ALR).
-
Głupie gadanie że to nie auto rodzinne, a bynajmniej żadne to wytłumaczenie że Auris nie ma z tego powodu tego systemu. Jak to się ma do Yarisów które mają to?
-
ale jak to ? ;o u mnie działa :D się znaczy jak wyciągnę do końca to włącza się blokada rozwijania, czasem jak coś wożę to używam tego jako dodatkowego mocowania.
-
To znaczy że gdzieś między 2007 a 2013 musieli zmienić rodzaj pasów.
-
Ojciec ma Aurisa z 2011 roku i pasy nie mają tej blokady.. Moja rollka e12 z 2002r. ma :cool:
-
sprawdz zarowno lewy jak i prawy pas.Mnie w YI wnerwia ze po zacisnieciu i odpieciu fotelika pas jedzie i ciagnie mi fotelik do gory z dzieckiem bez mozliwosci odwiniecia go i poluzowania.
-
Przy najmniejszym foteliku - kołysce to tak jak pisze mobicar - ta blokada wkurza, ale już przy większych fotelikach >9kg, w których maluch siedzi, jest bardzo przydatna. Tak jak wcześniej pisano można solidnie zamocować fotelik co wpływa na bezpieczeństwo.
-
Myślę, że wynika to może po części z oszczędności, ale bardziej prawdopodobne że zrezygnowano z powodu powszechnego stosowania systemu isofix.
Posiadam aurisa z 2010 roku (facelifting) i wszystkie siedzenia tylne z isofixem.
-
Przy najmniejszych fotelikach-nosidłach rewelacyjnie sprawdzają się mocowane na stałe w samochodzie bazy, w które wpinamy nosidło jednym kliknięciem. Bazy takie mogą być mocowane w isofix lub pasami. Jeżeli nie mamy takiej bazy i po prostu przypinamy nosidło pasem to faktycznie ALR jest nieco uciążliwy, ale z drugiej strony poprawia bezpieczeństwo. Przy większych fotelikach to już bezapelacyjnie ALR jest wygodny, zwłaszcza przy takich mocowanych tyłem, z dodatkowymi pasami stabilizującymi do przedniego fotela. Tutaj brak ALR i naciąg tych pasów stabilizujących powoduje że fotelik szybko się luzuje. Wczoraj odebrałem z serwisu ten dodatkowy zacisk o którym wspomina konstrukcja - super się sprawdza, fotelik ani drgnie. Jak na mój gust jest trochę drogi, rozumiem hartowaną stal i oryginalne części Toyoty, ale to jednak tylko kawałek grubej blachy. Z drugiej strony większe bezpieczeństwo jest bezcenne, a faktycznie taki zacisk jest przydatny.