Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: wilimar w 24 Lutego 2005, 13:39:29
-
witam
znowu mam problem ze swoją toyką:(.
od rana zaczęło mi coś buczeć. buczy zaraz po odpaleniu na(szczególnie na nikich obr),potem jakby zanika ale po zwolnieniu jakby narastało.
odgłos pojawił się na drugi dzień po parogodzinnej jeździe,po postoju na dworku.
mam wrażenie że to od tłumika,ale może być też gdzieś z pod silnika.
może ktoś już z tym walczył i ma jakieś sugestie?
z góry wielkie dzięki
p.s. nigdzie nie uderzyłem,o nic spodem nie zahaczyłem,więc mechanicznie raczej nic nie uszkodziłem
-
. . . (http://www.forum.toyota.org.pl/search.php)
-
jednak nie tłumik
albo łożysko w altern albo obejma.
jeszcze zobaczę na kanale(zdejmę pasek ,to będęmądrzejszy :)),po niedzielii,jak znajdęchwilęczasu:)
-
Witam
Mam podobnie ale też nie mam pojecia, co jest jego przyczyna robi sie też tak jak dodaje gazu na za wysokim biegu lub stoje na światłach (dziwny metaliczny odgłos spod slilnika ) wilimar jak juz zdiagnozowałeś to napisz
-
Witam.
To może być jednak tłumik.Carina i wszystkie japończyki (nie wiem jak w najnowszych...)mają wydech od silnika do tłumika nigdzie nie podparty, zawieszony (jak zwał, tak zwał). Bardzo często pęka spawanie rury z tłumikiem środkowym.Czasami robi siętam niewielka szparka. I wtedy mocno "buczy".
Można tego wcale nie zauważyć.
Sprawdz.Może to jest przyczyna.
Pozdrawiam.
-
Carina i wszystkie japończyki (nie wiem jak w najnowszych...)mają wydech od silnika do tłumika nigdzie nie podparty, zawieszony (jak zwał, tak zwał)
Co też obywatel opowiada ? A wieszak przy katalizatorze ???
Pozdro.
-
Witam
Przyczyną moze być przerabiany wydech lub uszkodzony łącznik przed katalizatorem. kiedyś przerabiałem wydech tak aby tył nie wadził na progach (jak sięprzyjrzec z Cariną to tylne kolano wisi) no to mi magicy podnieśli i efekt był taki że jak wjechaełem w kałuże to tłukło gdzieś o podwozie no i trzeba było wrócić do fabrycznych ustawień. A sprawa łączników dzwoniących przy 2500 rpm było wałkowana wielokrtonie
-
dzięki a sugestie,jak rozwiąże problem to dam znać(wt/śr ,mam nadzieję)
-
Carina i wszystkie japończyki (nie wiem jak w najnowszych...)mają wydech od silnika do tłumika nigdzie nie podparty, zawieszony (jak zwał, tak zwał)
Co też obywatel opowiada ? A wieszak przy katalizatorze ???
Pozdro.
Oczywiście obywatel Perzan ma rację...
Źle napisałem.
Od katalizatora , aż do tłumika właściwego jest nigdzie nie zawieszony.Wisi sobie tam radośnie tłumik wstępny.O ile od strony katalizatora posiada łączenie z rurą wzmocnione, to od strony tłumika głównego rura jest do niego tylko przyspawana.Podczas jazdy ,cieżka puszka tłumika środkowego drga i właśnie na tym łączeniu powstają pęknięcia(no i te przebiegi Carin).
To może,choć nie musi,być przyczyną buczenia.
A jest to czasami naprawdęciężko zauważyć.
Pozdrawiam.
-
zamykam problem temat.dzięki wszystkim za pomoc.
niestety to coś ze wspomaganiem.
czekam na pomocne rady .
otwieram nowy temat
Według życzeń. Temat zamknięty.
Perzan.