Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: tomery w 24 Maja 2013, 20:31:16

Tytuł: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 24 Maja 2013, 20:31:16
Witam

Jak w temacie, czy któryś z kolegów zaobserwował (a raczej usłyszał  :-) ) u siebie takie zjawisko ?
Mianowicie chodzi o to, że po ruszeniu (po nocnym postoju praktycznie zawsze), po dłuższym postoju (np. zakupy) dosyć często, takie jakby puknięcie wydobywające się z okolic kół.
Co ciekawe nie dzieje się to zaraz w momencie ruszenia tylko po ujechaniu kilku (2-5) metrów.
Brzmi to tak, jakby "odskakiwał" klocek hamulcowy, albo "układała" się jakaś tulejka w zawieszeniu.
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: pancio11 w 24 Maja 2013, 21:13:12
Mam to samo i to samo miałem w C :|orolli także to normalne    chyba
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: TeRmiT w 24 Maja 2013, 22:40:11
Hmm w której generacji Corolli to miałeś?
Nasuwa mi się jedynie stwierdzenie, że może faktycznie to coś w rodzaju uzbrojenia systemu bezpieczeństwa, coś w rodzaju jak ryglowanie drzwi po czasie, lub piszczenie brzęczyka jeśli nie zapniemy pasów i przekroczymy daną prędkość po pewnej chwili.
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 25 Maja 2013, 12:09:30
Nasuwa mi się jedynie stwierdzenie, że może faktycznie to coś w rodzaju uzbrojenia systemu bezpieczeństwa, coś w rodzaju jak ryglowanie drzwi po czasie, lub piszczenie brzęczyka jeśli nie zapniemy pasów i przekroczymy daną prędkość po pewnej chwili.

Nie mam takich "systemów" i wiem na pewno, że to nie może być "to".
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: alf1969 w 25 Maja 2013, 12:56:46
Stawiam na zapieczone klocki w zacisku hamulcowym
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: davidoff w 25 Maja 2013, 15:19:42
dokładnie to co opisujesz od nowości działo się i dzieje nadal w mamy avensis II. Stawiałbym na coś związanego z kontrolą trakcji- pewnie też ją posiadasz :-)
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 25 Maja 2013, 18:35:05
Stawiałbym na coś związanego z kontrolą trakcji- pewnie też ją posiadasz :-)

Nie, nie mam  :-).
Jedynie ABS.
Z tym puknięciem to dziwna sprawa , bo "niesie" się ono po podwoziu.
Raz mi się wydaje, że puknęło w którymś z tylnych kół , z chwilę ruszam i słyszę jak puknęło gdzieś z przodu  :grin: .
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: pancio11 w 25 Maja 2013, 19:51:25
miałem corolle e11 FL, nie było tam kontroli trakcji. Dżwięk teraz mam podobny, tak przy skręcie jakby przeguby, takie stukanie ale tylko chwilę i potem jest ok. Nie ma się czym przejmować, możesz włosy stracić jak będziesz się przejmował piskami, stukami itp
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 25 Maja 2013, 19:59:37
Nie ma się czym przejmować, możesz włosy stracić jak będziesz się przejmował piskami, stukami itp

Ale ja się nie przejmuję  :-)
Nie takimi pierdołami w każdym razie.
Miałem już kilka aut w życiu, z mechaniką (najróżniejszą, w tym samochodową) też jestem co nieco obeznany, więc wiem kiedy dzieje się coś naprawdę złego i jest problem do zmartwień.
A włosy, hmmm .... już prawie staciłem  :laugh:  , ale nie z powodu tego pukania.
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: Filu w 26 Maja 2013, 11:48:37
A za każdym razem to masz? Sprawdź czy będzie tak samo jak zostawisz auto na biegu a nie na ręcznym przez dłuższy postój.
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: durzy w 05 Czerwca 2013, 14:40:34
W Mondziaku miałem to samo - poduszka pod silnikiem była do wymiany.

Pzdr
durzy
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: BiKej w 05 Czerwca 2013, 14:55:00
a ja w mondeo miałem takie stuknięcie, aż któregoś dnia usłyszałem po ruszeniu że coś metalowego rypnęło o ulicę... okazało się że od około roku jeździłem z pękniętą sprężyną w zawieszeniu... w końcu wypadło :)
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: yaris_fajny_is w 05 Czerwca 2013, 14:58:29
a to nie jest z hamulców? ja np w zimie jak po umyciu auta zaciagnalem ręczny to mimo ze w garazu w zimie bylo wiecej niz zero to rano po spuszczeniu recznego auto mialo dalej zablokowane tylne hamulce i dopiero ostre ruszenie to zmieniło i wlasnie wtedy bylo to pukniecie
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: Filu w 05 Czerwca 2013, 15:55:16
Może być od hamulców a może być i od poduszek skrzyni albo silnika
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: ToyotaZeranToyotaMarki w 05 Czerwca 2013, 16:19:37
Witam

Jak w temacie, czy któryś z kolegów zaobserwował (a raczej usłyszał  :-) ) u siebie takie zjawisko ?
Mianowicie chodzi o to, że po ruszeniu (po nocnym postoju praktycznie zawsze), po dłuższym postoju (np. zakupy) dosyć często, takie jakby puknięcie wydobywające się z okolic kół.
Co ciekawe nie dzieje się to zaraz w momencie ruszenia tylko po ujechaniu kilku (2-5) metrów.
Brzmi to tak, jakby "odskakiwał" klocek hamulcowy, albo "układała" się jakaś tulejka w zawieszeniu.

Sugerujemy diagnozę w ASO dla bezpieczeństwa, takich rzeczy nie da się sprawdzić bez jazdy próbnej. 
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: hais3333 w 05 Czerwca 2013, 19:12:23
jak jest duża wilgoć i auto stoi na ręcznym to tak puka
Tytuł: Odp: Puknięcie po ruszeniu po postoju.
Wiadomość wysłana przez: tomery w 05 Czerwca 2013, 19:59:12
Sugerujemy diagnozę w ASO dla bezpieczeństwa, takich rzeczy nie da się sprawdzić bez jazdy próbnej.

Bardzo rozsądne to co Pan pisze.
"Moje" ASO już się woziło  :-)
Problemu nie słyszą  :|  :cheesy:  :laugh:

jak jest duża wilgoć i auto stoi na ręcznym to tak puka

Puka i bez wilgoci.
Ja się domyślam co to jest, a w ASO pewnie wiedzą  <zalamka>
Ponieważ moja znajomość techniki (w tym motoryzacyjnej) pozwala mi się domyślać, że to nic groźnego (najprawdpodobniej odbija "przyklejony" do tarczy klocek) to się tym "stukiem" specjalnie nie przejmuję.