Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: cookie w 30 Maja 2013, 18:20:11
-
Witam
Mam pewien problem z parowaniem szyb w moim Aurisie :-(
Cała rzecz w tym że kiedy włączam samą dmuchawę (nawiew ustawiony na szybę) w deszczowe dni (takie jak dziś) to szyby zaczynają parować. Zresztą wszystkie szyby parują.
Kiedy załączę klimatyzację to problem oczywiście znika.
Klimatyzacja nabijana, filtr kabinowy wymieniony ok. 4 m-cy temu.
Może ktoś ma/miał podobny problem i mógłby podzielić się ze mną jakimiś uwagami.
Pozdrawiam
-
Tak samo u mnie wystarczy, ze mokry wejdę do auta to ciężko bez klimy nie zaparować. A jak kilka osób wejdzie no to już tylko klima ratuje
-
W porównaniu do Yarisa to w aurisie jest MASAKRA jeżeli chodzi o parowanie szyb. Na początku byłem przekonany, że mam zapchany filtr ale to nie to.
-
W porównaniu do Yarisa to w aurisie jest MASAKRA jeżeli chodzi o parowanie szyb. Na początku byłem przekonany, że mam zapchany filtr ale to nie to.
Chcecie mi powiedzieć że to jest norma w tym aucie? :-o
Nie powiem jeśli to norma to trochę mnie uspokoiło ale z drugiej strony jak to możliwe......?
-
Parowanie szyb w aurisie to nie jest norma, u mnie nie ma żadnego problemu, być może Macie włączony przycisk wewnętrznego obiegu powietrza bądź uszkodzony ten włącznik.
-
U mnie tez kiedyś tak było, jak dawałem ac to się poprawiało ale po wyłączeniu za chwile było to samo. Wymieniłem filtr, nie pamiętam firmy ale z wysokiej półki i nie mam już tego problemu
-
być może Macie włączony przycisk wewnętrznego obiegu powietrza bądź uszkodzony ten włącznik.
Nie
-
Wydaje mi się, że jeśli parują Wam te szyby to nie ma co oszczędzać i jeździć na włączonej klimatyzacji, autko pali około pół litra więcej, a według tego co twierdzą fachowcy klimatyzacja używana cały czas jest o wiele mniej awaryjna niż ta co używana sporadycznie.
-
W Corolli i skodzinie od ojca mamy ten sam objaw w takie dni jak ostatnio (deszczowo wilgotno), raczej jest to norma tym bardziej jeśli sami zmokniemy i wchodzimy do auta. Taki urok posiada klimy że więcej możliwości tworzy się na zgromadzenie wilgoci, a tak jak palec0 pisze, zalecane jest stałe jeżdżenie z klimą, czy to zima czy lato, a wtedy tego problemu nie ma :) Ja tak robię od ostatniego serwisu klimy i nie martwią mnie szyby zaparowane :P
-
Też jeżdżę cały czas na włączonej klimie i nie ma żadnych problemów z szybami. Więc polecam to rozwiązanie.
-
W zimie też macie włączone AC??
-
Tak mimo stereotypowi i mądralom (bo tacy zawsze się znajdą) którzy twierdzą, że klima w zimie nie pracuje.
Owszem nie uruchamia się ona w pełni, ale co pewien czas sprężarka "cyka" i to wystarczy dla niej samej żeby się "nie zastała" i dla nas żeby odparować szyby.
Więc spokojnie miej włączoną klimę nawet w zimie :) szczególnie jest to wskazane jeśli masz Climatronica, lub inny wynalazek z tzw "auto". :)
-
ja mam klime wlaczona caly rok i nie mam problemow. W moim sluzbowym VW tez uzywam klimy calym rokiem i rowniez nie mam problemow. To co rowniez zauwazylem w aucie bez klimy, to to ze przy wlaczonym obiegu wewnetrznym powietrza przy deszczowej pogodzie zawsze parowaly mi szyby
-
teufel, ameryki nie odkryłeś ze przy włączonym obiegu szyby parują :)
-
Niczego nowego nie dodam, ale jako kolejna osoba potwierdzę - szyby parują migiem jak jest wilgotno za zewnątrz i nie ma nad czym dyskutować, używanie klimatyzacji do odparowania szyb to nihil novi. Takie parowanie nie jest 'przypadłością' jedynie Aurisa, znam to ze wszystkich samochodów które używam bądź używałem. Klimatyzacja to nie tylko chłodzenie, ale osuszanie powietrza - przydaje się 365 dni w roku.
-
A ja w mondeo, yarisie klimy nie miałem i nie parowały tak masakrycznie jak w aurisie :)
-
A ja w mondeo, yarisie klimy nie miałem i nie parowały tak masakrycznie jak w aurisie :)
Coś w tym jest :thumbdown:
Jak kiedyś miałem AI bez klimy to szyby jakby mniej parowały.
Zresztą nadmuch z zewnątrz (tak mi się wydaje z tego co pamiętam) był jakiś sprawniejszy.
Dzisiaj w Aurisie przy temperaturze zewnętrznej ok. 19-22*C trzeba włączać klimę bo w kabinie robi się zbyt ciepło. W starym Oplu (nawet w wyższych temperaturach) wystarczał nadmuch z zewnątrz i w kabinie było OK.
-
ja u siebie nie zauważyłem parowania szyb, niezależnie jaka temperatura za oknem i czy pada czy nie
-
Witam, proponowałbym jednak zajrzeć do filtra, nie jest to zbyt pracochłonne :-). Skoro wymieniony jakiś czas temu to mogą być tam jakieś "paprochy". Wytrzepać i może będzie lepiej?
Pozdrawiam
Vlod
-
chyba mam duży problem
niedawno wymieniłem filtr kabinowy, nabiłem klimę, odgrzybiłem itd (komplet)
wysuszyłem wszystkie dywaniki, odkurzyłem auto...
w dni z temperaturą powyżej 0 stopni - jest ok
jeśli temp. spadnie poniżej 0 - masakra!
odpalam - w środku na szybach nie ma pary, wysiadam, odskrobuję szyby, wsiadam i jest kicha... mimo nawiewu na szybę (próbowałem z małą mocą jak i z pełną siłą nadmuchu) - oczywiście klima włączona - wszystkie szyby zaparowane maksymalnie!
co to może być?
przy nabiciu klimy nie zgłaszali mi, żeby był jakiś znaczny ubytek czynnika...
z bagażnika wyciągnięte wszystkie zbędne rzeczy.
-
oczywiście klima włączona
a moze tu jest pies pogrzebany? Ja klimy nie używam i takiego problemu nie mam u siebie... :o
-
Sprawdź drożność rurki odprowadzającej wodę ze skraplacza klimy, może jest zatkana badziewiem. Rurka jest pod spodem auta, powinna wychodzić w okolicach nagrzewnicy.
-
Sprawdź drożność rurki odprowadzającej wodę ze skraplacza klimy, może jest zatkana badziewiem. Rurka jest pod spodem auta, powinna wychodzić w okolicach nagrzewnicy.
ok - sprecyzujesz?
od strony kierowcy czy pasażera?
okolica nagrzewnicy - czyli blisko zderzaka?
wychodzi otworem pionowo w dół, czy na jakąś "tackę"?
no i tak jak pisałem - temp powyżej zera - klima chodzi i nic nie paruje...
-
Klima nigdy nie działa w temperaturach poniżej 0 stopni, więc nic przy klimie nie sprawdzaj.
Sprawdź wszystkie podłogi uszczelki - musi woda gdzieś być w aucie. Jak nikogo nie ma w aucie i auto paruje to po prostu masz dużo wilgoci w samochodzie.
-
Jak nikogo nie ma w aucie i auto paruje to po prostu masz dużo wilgoci w samochodzie.
tak jak pisałem - niecałe 3 tygodnie temu wysuszyłem auto.
po wyjęciu dywaników itd. wszystko było suche, w bagażniku sucho, pod kołem zapasowym także sucho.
paruje ewidentnie z nawiewu
też myślałem że mam jakieś nieszczelności - na myjni bezdotykowej (karcher) zrobiłem też testy - wszystko szczelne :(
-
Jarod84, niedo końca jest tak jak piszesz. Klima może nie działać, ale woda zalegająca w niedrożnej nagrzewnicy jest wydmuchiwana przez wentylator.
Nagrzewnica jest w kabinie, wylotu szukaj w okolicach grodzi w kierunku foteli. Znajdziesz, to po prostu rurka wychodząca z podłogi.
Czy to parowanie jest przy obiegu zewnętrznym powietrza?
-
obieg otwarty, klima nastawiona na szybę (jest to tzw. "klimatronik" - czy jakaś inna nazwa toyoty), temp nastawiona 16 stopni (przy innych temperaturach - także na "low" jest to samo)
-
U mnie też często parują szyby, włączam klimę i po kłopocie :grin:
-
U mnie też często parują szyby, włączam klimę i po kłopocie :grin:
jakbyś nie doczytał - problem jest właśnie przy włączonej klimie :)
-
U mnie też często parują szyby, włączam klimę i po kłopocie :grin:
jakbyś nie doczytał - problem jest właśnie przy włączonej klimie :)
a to sorry :grin: :grin: :cheesy: :cheesy: :cheesy:
-
Polecam częste mycie wszystkich szyb od środka (raz na miesiąc przynajmniej), dobrym płynem z dodatkiem alkoholu. Nawet gdy mamy czysty lub nowy filtr kabinowy to zauważyłem że zawsze na szybie osadza się cieniutka warstewka zabrudzeń.U mnie też parowało ale problem ustąpił :-)
-
Zareklamuj proszę, jakim płynem ostatnio myłeś.
-
Zareklamuj proszę, jakim płynem ostatnio myłeś.
np. niemiecki sidolin z rynku we wrzeszczu
-
Z czystym sumieniem mogę polecić GLASS CLEANER firmy VALVOLINE - świetnie czyści nie pozostawia smug i co istotne po myciu szyby przez długi czas nie parują.
-
Zareklamuj proszę, jakim płynem ostatnio myłeś.
ja polecam meguiars glass cleaner - fajnie pachnie, bardzo dobrze domywa. Niestety ma jedną wadę, bo sprzedawany jest jako koncentrat w galonowych butlach ... plusem jest jednak to, że ten 1 galon USA to 3,78 l koncentratu co po rozcieńczeniu 1:10 daje prawie 38l płynu do szyb :cheesy:
-
a ja polecam CLIN płyn do mycia okien... :wallbash:
-
ja polecam CLIN
U mnie Clin od wewnątrz nie domywa, zawsze jakieś mazy zostają :wallbash:. Zamierzam przetrzeć szyby tlenkiem ceru, ponoć rewelacyjnie wchłania tłuszcz i inne osady. Opakowanie 50 g kosztuje 10 zł, :) ale na przypadłośc zaparowania pewnie nie pomoże. Kupiłam kiedyś jakiś autolandowy preparat antyroszeniowy, spokojnie można go sobie do kosza włożyć.
-
Zareklamuj proszę, jakim płynem ostatnio myłeś.
Clin albo mam jeszcze jakiś niemiecki z bazarku. Oba myją rewelacyjnie. Ważnie by mieć do tego bawełnianą szmatkę.
Zamierzam przetrzeć szyby tlenkiem ceru
Tlenek ceru jest szkodliwy dla zdrowia więc odradzam.
-
Wiem, że szkodliwy, będę ostrożna :) To jednorazowy eksperyment.
-
Zareklamuj proszę, jakim płynem ostatnio myłeś.
np. niemiecki sidolin z rynku we wrzeszczu
Kupiłem ten Sidolin, na rynku ale na Przymorzu. Szyby umyte. Zobaczymy jak się się to to sprawdzi.