Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: emilio w 11 Czerwca 2013, 13:53:42
-
Witam wszystkich,
bardzo proszę o pomoc w doborze sprężyn przednich do Camry V6 3.0 rocznik 2001 (96-01).
Szukam ich jakiś czas, i co znalazłem to jakieś LESJOFORS (niby mają w sklepie, ale jak się okazało to inne i do tego na zamówienie). Na niejakim allegro znalazłem MTS i VOGTLAND ale MTSy mi odradzają, zaś o tej drugiej firmie niewiele jest informacji.
Może ktoś z Kolegów ma podobną kamrówkę i ma jakieś doświadczenia w doborze?
dzięki :)
-
VOGTLAND:Jest naprawdę sporo opinii o sprężynach tej firmy.Raczej bardziej na plus niż minus.Znajdż chwilę wolnego i pokop w necie.
-
Lesjo są w porządku, raz, czy dwa (na kilkadziesiąt przypadków) zdarzyło się, że było z nimi coś nie tak.
-
Dzięki. Owszem widziałem pozytywne opinie nt VOGTLAND, ale i też trochę niekoniecznie dobrych.
Reasumując - warto rozglądnąć się jeszcze za innymi? czy szkoda sobie głowę zawracać skupić się na jednych bądź drugich? Wiem, że pytanie takie sobie ale mam zerowe doświadczenie i tylko to forum :).
-
W takim razie weż pod uwagę post Marcina. Skoro ma dobre zdanie o Lesjo, to znaczy że są ok.
-
U mnie lesjo na przodzie mają ponad 100kkm i są ok, na tyle po podobnym przebiegu mogły by być już wymienione, ale tragedii jeszcze nie ma.
-
Jak byś chciał zaszaleć to zapodaj sprężyny SUPLEX.
-
dzięki, ale raczej zamiast tuningu szukam "zwykłych" :). Zobaczymy co powie mi dystrybutor suplex. W sumie mam nadzieję, że w tym tyg. coś znajdę bo już mi się znudziła komunikacja miejska :)
-
To ja też polecę Lesjo, mam je ok. 50kkm i problemów brak :grin:
-
Witajcie,
Lesjöfors sa to bardzo dobre sprezyny.http://www.lesjoforsab.com/standard-fjadrar/inledning-fjadrar.asp (http://www.lesjoforsab.com/standard-fjadrar/inledning-fjadrar.asp)
Firma z prawie 160 letni,i tradycjami.Mozna do nich pisac po angielsku.
W Camrze rownie je posiadalem zrobily ponad 100kkm bez zadnyh problemow.
Pzdr.Camry 2,2
-
dziękuję za wszystkie uwagi. Okazało się jednak, że nie muszę ich wymieniać :)...
-
Za to dysponujesz już wiedzą, jakie w razie potrzeby zapodać.
-
Nie tylko on :-)
-
Jak się okazało całe nieporozumienie wynikło z tego, że kiedy poprzedni właściciel wymieniał przednie amortyzatory (jak mi powiedziano pierwotnie były olejowe) wstawił gazowe. Te nowe chyba musiały się różnić długością, bo kolega u którego właśnie wymieniałem tylne amortyzatory zaniepokoił się za bardzo uniesionym przodem w stosunku do tyłu mej kamrówki. Słowem w procesie eliminowania podzespołów padło na sprężyny :)...
Ale fakt - czegoś się dowiedziałem ;)