Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Jaggen w 09 Lipca 2013, 14:33:50
-
Witam serdecznie wszystkich użytkowników,
Jako, iż jestem nowym użytkownikiem forum chciałbym się ze wszystkimi jednym słowem przywitać. Czołem!
Noszę się z zakupem Corolli E12 w kombi (d4d/90 lub etylina)w roczniku 2002 - 2004.
Szperając forum natknąłem się na tematy odnośnie wyceny tych roczników i wahania cen są na prawdę różne, co oczywiście komentują koledzy forumowi. Wiem, że okazje nie istnieją lub zdarzają się niezmiernie rzadko, ale oglądając samochody nauczyłem się też tego, że nie zawsze cena jest odzwierciedleniem realnego stanu. Śmiem nawet twierdzić, że osoby prywatne zaczynają specjalnie zawyżać ceny, tak by kupujący myślał, że samochód wart jest swojej ceny. A przecież nie każdy dokładnie „bada” auto. Czynników wiele, czy to pośpiech, czy brak wiedzy.
Powiedzcie mi koledzy, na co zwracać uwagę przy oglądaniu Corollek z ogłoszeń internetowych, tak by jak najmniejszym kosztem wykluczać modele ładnie przez Was nazwane „zrób to sam”. Mam tutaj jeden przykład, o którego ocenę bym poprosił
http://otomoto.pl/toyota-corolla-C28915626.html (http://otomoto.pl/toyota-corolla-C28915626.html)
Dodam, że ma przejechane 230.000 i z tego co się przyznał sprzedawca miał lakierowane lewe drzwi (tylko, po jak mocnym „urazie”?) Cena jak to cena, na razie starajmy się jej nie traktować jako wyznacznik, ale naturalnym jest pytanie. Za ile owy handlarz musiał ją sprowadzić? Wydaje mi się, że przy minimalizowaniu kosztów sprowadzenia (dajmy na to, kilka sztuk samochodów na raz) by jako tako się to opłacało musiał kupić za jakieś 2700E. Przeglądając belgijskie serwisy, z takim przebiegiem, do zrobienia (targując się z 3000E)
Pojawia się więc kolejne pytanie do Was, jest sens przyglądać się takim ofertom dokładnie? W tym przypadku mam do pokonania prawie 150km w jedną stronę. Czy nie będzie to strata czasu?
Car Pass jest, VIN sprawdzany w Aso, w moim mieście. Przebieg się zgadza, gwarancyjnie w 2008 i 2009 wymieniana była pompa wody i wtryskowa.
P.S.
Oceniając namacalnie stan kilku modeli zauważyłem, że samochody z przebiegami około 170.000 mają strasznie poprzecierane kierownice. Czy to jest naturalne przy takim, jakby nie patrzeć, dla zadbanego samochodu małym przebiegu? Czy najzwyczajniej w świecie poszukiwana przez nas z uporem Corolla miała cofnięty licznik?
P.S. 2
Jaki jest najskuteczniejszy sposób, by sprawdzić poprawność działania kupowanego dieselka? Wyczytałem, że najlepiej posprawdzać przedmuchy spod korka, bagnetu oraz czy kopci na jałowym biegu. Czy pomijająć podstawowy przegląd (błędy komputera) jest sposób by sprawdzić poprawność działania wtrysków, których awaryjność, przy naszym paliwie, jaka jest każdy wie?
Czy ktoś dotrwał do końca? Mam nadzieję, że nikogo nie zniechęciłem zmasowanym atakiem znakami zapytania ;-)
Pozdrawiam!
Paweł/Jaggen
-
mechanicznie sprawdzaj raczej ASO, dobra diagnostyka komputerowa
blacharsko - coraz więcej zakładów oferuje komputerowy pomiar podłogi, i takie coś to warto sprawdzić - czy jest to auto po spotkaniu z drugim na parkingu czy samochód, który brał udział w poważnym wypadku
przebieg to bym sobie specjalnie głowy nie zawracał, ludzie na > 200 kkm reagują alergicznie i tak 90% aut zamiast 250, 300 kkm ma 190
na pewno przed zainwestowaniem pieniędzy w sprawdzenie auta, trzeba dobrze wybrać egzemplarz, bo koszty dojazdu, ewentualnych pomyłek są dość duże (pewien forumowicz jeździ za AR 159 i wydał już z 2 tysiące i nic nie kupił, czas za darmo też zazwyczaj nie jest)
z przodu brakuje halogenu, lampy wyglądają na zamienniki, szpary na łączeniach maski, hak, spinki na plastikowym nadkolu wydają się być nieoryginalne
nie jeździj za autem zbyt dalekich dystansów i sprawdzaj bagażnik i komorę silnikową, np. w okolicach kielichów
wiele aut, które widziałem ma nieoryginalną pastę uszczelniającą :-)
-
Oferta typowego Mirka handlarza :-)
Za ile owy handlarz musiał ją sprowadzić? Wydaje mi się, że przy minimalizowaniu kosztów sprowadzenia (dajmy na to, kilka sztuk samochodów na raz) by jako tako się to opłacało musiał kupić za jakieś 2700E. Przeglądając belgijskie serwisy, z takim przebiegiem, do zrobienia (targując się z 3000E)
Zakładając, że wystawił ją za 13900 to z przywiezieniem musiala go wynieść max 11500 w porywach do 12000. Dzisiaj handlarze nie sprowadzają jednej okazji, na której przytną 5-6k zł a targają kilka aut, na których zarobią 1000-1500 zł :) Patrząc na zagraniczne serwisy sam możesz ocenić jak kształtująs się ceny porównywalnych egzemplarzy. Jeśli cena na zachodzie równa się cenie wystawionej u nas to logicznym jest zapalenie sobie przy takim aucie czerwonej lampki :)
W tym przypadku mam do pokonania prawie 150km w jedną stronę. Czy nie będzie to strata czasu?
Dla mnie to jeszcze akceptowalny dystans. Dalej musiałbym jechać po pewniaka z Polski, książką z ASO i milionem zdjęć wysłanym mi uprzednio.. :P
VIN sprawdzany w Aso, w moim mieście. Przebieg się zgadza, gwarancyjnie w 2008 i 2009 wymieniana była pompa wody i wtryskowa.
To się coś musiało pozmieniać bo dotychczas Toyota nie miała dostępu do bazy serwisowej w innych krajach.. Ale jeśli - kiedy ostatnio i przy jakim przebiegu nawiedziła ASO?
samochody z przebiegami około 170.000 mają strasznie poprzecierane kierownice.
Wszystko zależy od trybu użytkowania auta. Jak śmigasz po mieście, i często kręcisz fajerą to wiadomo, że szybciej ją wytrzesz. Użytkując auto w trasach kierownica (ale i ogólnie auto) zużywa się wolniej.
miał lakierowane lewe drzwi (tylko, po jak mocnym „urazie”?)
Przykłady szkód gdzie ' poszkodowane ' są tylko drzwi można mnożyć. Tak czy inaczej - miernik w dłoń :)
Co do wtrysków - sprawdzenie poprawności ich działania wiąże się z ich demontażem - ja jako sprzedający nie wyrazilbym zgody.
Dymienie auta może być wyznacznikiem ' lania '.
Podsumowując - osobiście wszelkie oferty handlarzy typu ' 3 dni w kraju ' odrzucałbym z miejsca. Jest trochę ofert krajowych (no okej, nie z takim wyposazeniem), są też auta sprowadzone ale jeżdżące parę lat w Polsce. Takich bym szukał.
A co do tego egzemplarza - dolicz jeszcze koszt opłat - nie ma o nich wzmianki. Dziwnie mi wyglądają szpary przy masce/błotnikach + brak halogenu.
-
W ASO sprawdzą historię samochodu z zagranicy bez problemu.
-
Ależ szybkie odpowiedzi, dzięki Panowie!
Co do przebiegu, dla mnie nie straszne w ogóle. Wydaje mi się, że dla zadbanego Diesla 230.000 to jak pół litra na dwóch, czyli nic. Halogen jak najbardziej zauważony, zapomniałem wspomnieć. Dobrze, nie pamiętam, ale ostatni udokumentowany przebieg był w 2009 i wynosił około 147.000. Aso Toyoty ogólnie robi problemy, jeżeli chodzi o weryfikację VIN, trzeba przyjść albo z dowodem rejestr. w ręku albo z jego skanem (tak jak ja zrobiłem). Serwisant mówił, że ciężko będzie cokolwiek powiedzieć dlatego, że oni mają zagraniczną bazę tylko i wyłącznie w przypadku napraw gwarancyjnych. Nie wiem ile gwarancji Toyota dawałą, lecz do 2009 byłoby akurat 5 lat.
Wracając do maski wraz ze światłami, tutaj już chyba poważnie trzeba pomyśleć, bo o ile jeden klosz był wymieniany to ok, ale dwa to już raczej nie powinna być stłuczka.
Na koszta również patrzyłem, dlatego targując się, dajmy na to, do 13000 całość i tak by wyszła ok. 14500, co i tak wcale nie jest dużo, stąd moje wątpliwości. Wystawiana jest Faktura (pewnie marża), to też niewielki plus (nawet w przypadku innych samochodów, patrząc w przyszłość) porównująć do coraz częstszych umów in-blanco. Swoją drogą, że są ludzie, którzy tak ryzykują i coś takiego podpisują.
Pozdrawiam!
-
to wszystko zależy, ja mam wymienione oba przednie reflektory, bo w jednym miałem totalnie uszkodzony silniczek, a regeneracja wychodziła drogo
trafiłem tanio na zamienniki, a samochód był nieruszany, reguły nie ma
na ogół mocno porozbijane auta mają kupowane używane oryginały :)
do popularniejszych modeli można znaleźć całe wnętrze za 1000, 1500zł
dlatego głównie chodzi o wykluczenie auta, które było składane z 2 lub 3 innych oraz naprawione mechanicznie naprędce byle dotrwało kilka miesięcy, popowodziowe, itd.
-
Serwisant mówił, że ciężko będzie cokolwiek powiedzieć dlatego, że oni mają zagraniczną bazę tylko i wyłącznie w przypadku napraw gwarancyjnych.
That's the point - nic innego nie da się ustalić.
dlatego głównie chodzi o wykluczenie auta, które było składane z 2 lub 3 innych oraz naprawione mechanicznie naprędce byle dotrwało kilka miesięcy, popowodziowe, itd.
True, trafić nieruszony ideał graniczy z cudem - kwestia by kupić coś jak najmniej ' dotkniętego ' i dobrze zrobionego.
Mechanicznie tak jak paba mówi, może być coś podsztukowane ' byle do bramy wytrzymało '. O tyle dobrze, że tu nie ma dwumasy i rozrząd jest na łańcuchu to jakieś tam już koszta odchodzą.
Musi być kombi? Wersja bieda z klimą też będzie okej czy musi być SOL ? Do jakiego przebiegu?
-
Musi być kombi? Wersja bieda z klimą też będzie okej czy musi być SOL ? Do jakiego przebiegu?
Celuję w kombi z powodów praktycznych. 2.0 D4D są na pasku, najlepsze byłyby 1.4 D4D z racji łańcucha, ale te występują dopiero po FL, a najwcześniejsze kombi jakie widziałem z tym silnikiem było z 2005 roku, a to już mój budżet przekracza (około 15.000, maksymalnie 1000 do przodu, gdy na prawdę trafi się coś godnego). Wersja też obojętna, aczkolwiek w terra przerażają mnie korbki z tyłu. Jeżdżę samochodem 16 letnim, w którym gdy nie chcę by mi wiało otwieram sobie jednym kliknięciem szyby, ale i to idzie pewnie przezwyciężyć;). Przebieg też nie straszny, na to patrzę na samym końcu.
-
2.0 D4D są na pasku
Corolla E12 przed liftem (90 i 110 koni) nie ma paska, ma łańcuch. Pasek był dopiero w 2.0 D4-D 116 KM montowanym w wersji po lifcie (ten sam co np w Ave T22 FL).
najlepsze byłyby 1.4 D4D
Potwierdzam :grin:
-
O silniku 2,0 D4D jeszcze nic dobrego nigdy nie słyszałem więc daje to trochę do myślenia.
-
O silniku 2,0 D4D jeszcze nic dobrego nigdy nie słyszałem więc daje to trochę do myślenia.
Cześć, mógłbym prosić o rozwinięcie? Mam styczność z osobą, która użytkowała i użytkuje Corolle [e11, e12, e15] i ona akurat o d4d (90KM) wypowiada się pochlebnie...
-
Corolla E12 przed liftem (90 i 110 koni) nie ma paska, ma łańcuch. Pasek był dopiero w 2.0 D4-D 116 KM montowanym w wersji po lifcie (ten sam co np w Ave T22 FL).
Kurcze, nie wiem jak się edytuje własne posty.
Gwoli wyjaśnienia. Własnie otrzymałem oficjalną wiadomość z ASO Toyoty. Silniki 2.0 D4D 90/110/116 są na pasku. Dopiero od 2006 weszły te z łańcuchem (ale to już inne silniki)
Pozdrawiam!
-
Rany, przepraszam, chodziło mi oczywiście o dwumas! <zalamka> Mialem na myśli, że dopiero po FL w tym 116KM był.
Przy szukaniu auta nie zapomnij też zajrzeć na stronę toyota pewne auto ;)
-
Nawet nie wiedziałem, że taka strona istnieje, Dzięki Damian!
A co sądzicie o samochodach poflotowych/firmowych?
http://otomoto.pl/toyota-corolla-C29757461.html (http://otomoto.pl/toyota-corolla-C29757461.html)
Ten np. jezdził od nowości w firmie, po czym przez ostatnie 4 lata jeździł nim pracownik prywatnie.
-
Z tym bywa różnie. Tutaj masz o tyle fajnie, że był jeden kierowca, który musiał dbać o to auto skoro zdecydował się na jego odkup i dalszą eksploatację przez kolejne 4 lata. Gorzej, jak auto jest dostępne dla kilku osób, które sprawdzają pod jak wysokie krawężniki podjeżdża albo piłują do odcinki w myśl klasycznego tekstu ' DEJ MU NA ZIMNYM ! ' :cheesy:
Auta firmowe są z reguły regularnie serwisowane - to też plus :)
Uważam, że warto to rozpatrzyć.
-
O silniku 2,0 D4D jeszcze nic dobrego nigdy nie słyszałem więc daje to trochę do myślenia.
Cześć, mógłbym prosić o rozwinięcie? Mam styczność z osobą, która użytkowała i użytkuje Corolle [e11, e12, e15] i ona akurat o d4d (90KM) wypowiada się pochlebnie...
Głównie padały opinie o nadmiernym spalaniu oleju, padającej turbinie, zasyfionym dolocie, nadmiernym kopceniu i problemem z odpalaniem podczas większych mrozów.
Ogólnie to jak się dba to tak się ma ale ciężko kupić coś zadbanego o sprawdzonej historii.
-
Ja również myślę nad zakupem E12 i w związku z tym chciałbym zapytać o pewną rzecz - czynię to tutaj aby niepotrzebnie nie zakładać osobnego tematu.
Interesuje mnie auto o parametrach:
- końcówka produkcji - 2006 - 2007
- silnik wyłącznie benzyna, preferowany 1,6 ale raczej będzie 1,4 ( ponieważ auto z tym pierwszym dużo trudniej znaleźć)
- wyłącznie polski salon , żadnych sprowadzanych.
- możliwie najlepsza wersja wyposażenia ale prawdopodobnie i tak będzie Terra (bo z polskiego salonu trudno o coś lepszego).
Generalnie są duże schody ponieważ mimo popularności modelu, wyżej wymienione wymagania znacząco zawężają liczbę aut.
Właściwie to chciałbym zapytać o przebieg i jak jego wysokość rzutuje na kondycję samochodu. Wiadomo, że wolałbym jak najmniejszy ale o takie auto już bardzo trudno. Podsumowując - czy przy w miarę zadbanym aucie z przebiegiem 150 tyś należy spodziewać się jakiś problemów?