Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: przemas w 12 Sierpnia 2013, 15:44:37
-
Przy ostatniej wymianie kolumny kierowniczej, po dwóch tygodniach zauważyłem że nie działają mi światła awaryjne.
Wszystkie inne kierunki, światła, elektryka jest sprawna.
Przy załączonym kierunkowskazie awaryjne nie wyłączają kierunku co by nie wskazywało na bezpiecznik. Ale nie znam się.
Czy możliwe, że odłączali kable od awaryjnych i nie podpięli ich?
Trudno to sprawdzić, czy trzeba rozbierać deskę rozdzielczą?
-
zacznij od bezpiecznika - w instrukcji masz rozrysowane i opisane wszystko
drugim krokiem jest dostanie się do przycisku i sprawdzenie podłączenia kabelków
-
Bezpiecznik jest w porządku. Przed chwilą patrzyłem. Pozostaje teraz sprawdzić sam przycisk.
Tylko jak się do niego dobrać? Ma ktoś jakiś schemat? :o
-
dostań sie pod niego i sprawdz go zwykłym multimetrem
-
Sprawa wyjaśniona. W ASO nie podłączyli z powrotem wiązki pod przycisk świateł awaryjnych.
Przy okazji zaznajomiłem się z tematem bezpieczników (gdzie, co, jak i czym) :grin:
-
Czy majac włączone awaryjne przycisk wewnątrz nie powinien być podswietlony w rytm migania? U mnie przycisk bie święci przy włączonych awaryjnych.
-
U mnie też chyba nie świeci, jedynie migają kierunkowskazy.
-
U mnie również nie zmienia się nic po włączeniu awaryjnych. Nadal jest podświetlony tak jak zawsze i jest to prawidłowe działanie.