Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Marekw2 w 06 Września 2013, 21:49:16
-
Od tygodnia jestem posiadaczem tego auta z silnikiem 1, 6 valvematic. Jak dotąd jestem zachwycony. Poprzedni samochód to VW IV Variant uzytkowany od nowości. Roznica ogromna na korzyść toyoty. Zastanawiam się skąd biorą się wpisy o mulowatosci tego silnika. Golf też 1, 6 miał moc 105 KM , Toyota 132 KM. Najwieksza różnica jest w obrotach. Przy spokojnej jeździe po mieście Golf utrzymywał obroty na poziomie 2600 -3000 na IV biegu. W aurisie jest to 1700 do 2000. Próba wejścia na wyższe obroty to natychmiastowy wzrost prędkości sporo ponad dopuszczalne normy. 3000-3500 oobrotów co w golfie było normą przy normalnej jeździe na trasie tutaj osiąga się tylko podczas dynamiczego wyprzedzania. 100-120 km/h na 6 biegu to góra 2500 obrotów. Może jestem nienowoczesny ale krytykowany przez wielu zegar elektroniczny bardzo mi pasuje, co więcej nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą, że jest paskudny i nie widać go z miejsca kierowcy.
-
jaka masz wersje wyposazenia?
-
Premium + pakiet comfort
-
Valvematic jest ok, ale trzeba go trochę pokręcić. Ale na góry i autostrady to i nie tak to co Diesel. Ale pewnie do tego dojdziesz ;)
-
acha te 10s do setki jest troszku zaniżone. Ludzie tym wykręcają koło pół sek. mniej.
-
Do gór i autostrad mam baaardzo daleko więc to nie jest wielki problem
-
ja w następnym tygodniu odbieram kombi AURISA hybryde :) już trochę nim jeździłem i też nie rozumiem np czepiania się do zegarka, całkiem ok, a ci co nażekają niech sobie przypomną np jaki zegarek jest w starszym mondeo to dopiero szydera, szuakanie dziury w całym..... i przyspieszenie też jest dobre myślę że lepsze niż podają katalogowo mam zamiar to sprawdzić.... większą wadą w Aurisie to już jest np tylny podłokietnik który opada na kanapę i to uważam za porażkę albo w bagażniku ten ugunający się materiał
-
Marekw2, co do mułowatości, przejedz się Octavią III lub Golfem VII z 1,4 TSI to zobaczysz skąd te opinie - to jest przepaść. Mówię tu tylko o silniku bo Auris (Verso też) jako całość b.mi się podoba i może ... ale a razie toczę walką samym ze sobą Toyota czy VAG
-
Golfem VII Variant z tym silnikiem jechałem, bo rozważalem jego zakup. Fakt kopyto to to ma, wnętrze też mi się podobało, jednak wyposażenie przy podobnej cenie gorsze niż w Aurisie. Gdyby nie ta turbina, która wyciska z małego silniczka taką moc pewnie bym pozostał przy VW. Osiągi starego Golfa IV mnie zadowalaly, Auris ma je lepsze, więc myślę, że nie będę narzekał. A to czy auto od 0 do 100 przyśpiesza w 7, 5 czy 10 sekund jakoś mnie nie podnieca. Jeżeli w trakcie dynamicznego wyprzedzania będę musiał zredukować biegi o 2 a nie o 1 jak w przypadku TSI też mnie nie boli. Ważne, że o tym wiem. Wolę to niż czekanie kiedy mi padnie sprężarka.
-
Jasne że do przysp. setki nie jest tak ważne. Ale sobie zobaczysz jak pojedziesz autostradą 150 czy 140 na szóstce i pod lekkie wzniesienia ale długie będziesz redukować bo auto będzie zwalniać, a o przyspieszeniu pod lekkie wzniesienie będziesz mógł zapomnieć. Wczoraj jechałem właśnie w 4 osoby 1.4 TSi (122km). Idzie leciutko jak gdyby nic. Co tu mówić Japany coś tu zmoczyli w przełożeniach skrzyni biegów.
-
Co tu mówić Japany coś tu zmoczyli w przełożeniach skrzyni biegów.
z tego co się orientuję (może się mylę) - ale szósty bieg, to tzw "nadbieg" - i nie służy do przyspieszania, tylko do ciągłej - jednostajnej jazdy na dłuższych trasach, zmniejszając obroty silnika i oszczędzając w ten sposób paliwo - przy zmieniających się nachyleniach trasy, chęci wyprzedzenia itd. należy po prostu zredukować bieg, po "wyprostowaniu się" drogi, uzyskujemy odpowiadającą nam prędkość i wracamy na 6 bieg.
-
Dokładnie. Max prędkość osiąga się na 5 biegu, a szósty tylko do oszczędzania paliwa. Co nie zmienia faktu, że takie 1,4tsi pewnie lepiej przyśpiesza nawet 6 bieg vs 5 bieg aurisa, turbina robi swoje.
-
Oczywiście że TSi na szóstce rwie lepiej niż Valvematic na piątce.
-
TSi ma 200Nm momentu już dostępne od 1800bor/min. Wszystko w temacie
-
schodzicie z tematu aurisa kombi - taką ma charakterystykę i jak na benzyniaka 1.6 bez turbiny - jest bardzo dobrze... nie ma co porównywać silnika doładowanego z wolnossącym.
porównajcie ten silnik (Toyoty) z silnikiem np. Opla - także 1.6 - Toyota wypadnie dużo lepiej, tak samo jak w porównaniu z większością silników wolnossących o pojemności 1.6
No i TSi rozleci się przed przejechaniem 150 tys km. :)
-
oby przy 150 tyś ;-) znając VW szczególnie 3 lub 4 sort na rynki wschodnie to turbina poleci po 50 tyś ;-)
-
oby przy 150 tyś ;-) znając VW szczególnie 3 lub 4 sort na rynki wschodnie to turbina poleci po 50 tyś ;-)
-
No i te problemy z rozrzadem w TSI - wiec juz tak kolorowo nie jest...
-
Ale sobie zobaczysz jak pojedziesz autostradą 150 czy 140 na szóstce i pod lekkie wzniesienia ale długie będziesz redukować bo auto będzie zwalniać, a o przyspieszeniu pod lekkie wzniesienie będziesz mógł zapomnieć.
Mały offtop
Przerabiałem to ok. miesiąc temu (autostrada , auto załadowane na full , wzniesiania i podjazdy czasami całkiem spore) i uwierz mi AurisBeast, że wcale mi nie było wtedy w głowie przyśpieszanie czy wręcz wyprzedzanie. Szczególnie jak popatrzyłem wtedy na chwilowe użycie paliwa :grin: :thumbdown: .
Redukcja na piątkę i "ciągniemy" pod górkę dalej :)
A z sytuacjami jak moja powyżej większość z nas spotyka się raz , czasami dwa w roku.
Więc nie posiadanie turbiny na takie okazje można spokojnie przeżyć.
-
Panowie, jakie 150/h, jakie autostrady, ja mieszkam w północno wschodniej Polsce (Suwalszczyzna) a tu o autostradach nikt nie słyszał. My tu porządnej ekspresówki nie mamy i pewnie długo mieć nie będziemy. Jak gdzieś uda się znaleźć parę kilometrów równej drogi bez tirów to można sobie pozwolić na 120/h i zaraz ostre hamowanie bo kilkanaście tirów przed nosem.
-
Panowie, jakie 150/h, jakie autostrady, ja mieszkam w północno wschodniej Polsce (Suwalszczyzna) a tu o autostradach nikt nie słyszał. My tu porządnej ekspresówki nie mamy i pewnie długo mieć nie będziemy. Jak gdzieś uda się znaleźć parę kilometrów równej drogi bez tirów to można sobie pozwolić na 120/h i zaraz ostre hamowanie bo kilkanaście tirów przed nosem.
Ja mieszkam w środku Polszy i rzeczy o których pisałem widziałem w dawnej Jugosławii :laugh:
-
No macie rację panowie. Benzyna 1.6 jest OK. Choć czasem przydałoby się więcej emocji w dolnych zakresach obrotów. Za to silniczek ten odwdzięcza mi się bezaawaryjną eksploatacją. Aby nie było offtop to Auris kombi to fajny wózek z dobrym i małoawaryjnym Valvematic :)
-
No i TSi rozleci się przed przejechaniem 150 tys km. :)
Dokładnie tak będzie. Swego czasu był test w prasie moto, silnika PSA 1.6THP 150KM, który w porównaniu do TSI jest wzorem niezawodności i jakości wykonania. Samochód o ile dobrze pamiętam Peugeot 3008 albo 5008 przejechał w teście 100 tys. km no i wszystko ładnie pięknie dopóki nie wykonano pomiarów zużycia, które w tym momencie było już na poziomie przebiegu 300 tys.km w silniku bez doładowania. Ocena niezależnego rzeczoznawcy nie pozostawiła złudzeń za chwilę silnik będzie wymagał remontu generalnego. Ze swojego doświadczenia mogę tylko potwierdzić fatalną opinię o niezawodności silników TSI. Sąsiad fan VAG był zachwycony TSI przez 90 tys km w Audi A3 a znajomy po 75 tys km w VW Golfie VI został brutalnie sprowadzony na ziemię 3tys. km od polskiej granicy. Obydwa silniki rozsypały się tak że naprawa jest nieopłacalna. ASO zarówno Audi i VW olewa klienta bo gwarancja już się skończyła. Dlatego dla siebie wybrałem może nie tak dynamiczy ale za to długowieczny 1.6 Valvematic Totyoty bo święty spokój jest bezcenny.
-
no i myślę, że wszystko na temat małego litrażu z dużą mocą powie to, że są sprzedawane (na pewno były) silniki do maluszka o mocy ok 100KM - z tym że te silniki były "jednorazowe" - jeden rajd i do remontu/wymiany.
można rozwiercać, żyłować itd. - ale kosztem żywotności
wole trochę mniejszą moc, ale za to spokój
-
Zgadza się 1,4 TSI 140KM kusi swoimi osiągami ale wybór takiej jednostki jest obarczony ryzykiem - i to już indywidualna sprawa czy ktoś takie ryzyko akceptuje. Wracając do Aurisa jak oceniacie komfort jazdy, chodzi mi o zawieszenie. Jeździłem niedawno Octavią III (w wersji z belką w tylnym zaw) i oceniam że jest źle - twardo i strasznie słychać tylne zawieszenie.
-
zawieszenie Aurisa Kombi rewelacja, jeżdżę min Focusem który uważam że zawieszenie ma mega, ale Auris chyba jeszcze lepiej spasowane, bardzo dobrze tłumi dziury, nierówności, pewne prowadzenie, komfort ........ miałem okazję też jeżdzić starszą wersją Octavia i jak dla mnie to porażka ten samochód zachowuje się jakby miał rozwalone zawieszenie strasznie hałasuje, twarde na maksa to nie dla mnie i nie na nasze drogi zdecydowanie. Jeden mały minus Aurisa jak chcemy trohe poszaleś to wspomaganie mógłby mieć nie tak lekkie .....
-
Jeździłem dzisiaj aurisem... no zawieszenie faktycznie super, wydaje się idealne na nasze drogi - nie za miękki i nie za twarde a do tego ciche. Autko jako całość jest naprawdę dojrzałe i godne uwagi. Minus, który w tej chwili nie pozwala mi podjąć do końca decyzji to mułowate silniki benzynowe. Najeździłem się niepotrzebnie TSI ;) Drobny minus jeszcze za przestronność wnętrza, jest ciaśniej niż np w Octavii
-
Ta niby mułowatość jest trochę złudna. W tym samochodzie nie czuje się prędkości. Na piątym biegu przy prędkości 100 -110 km/h spokojnie wyprzedzam.