Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: florian w 12 Września 2013, 09:21:45
-
Szanowni Koledzy,
moja Camry '95 1MZ-FE przeszła niedawno remont alternatora połączony z wymianą akumulatora, ponieważ pierwszy z wymienionych podawał chwilami zbyt małe napięcie, a drugi nie trzymał już właściwej pojemności (z góry przepraszam, jeśli wyrażam się nieprecyzyjnie, ale daleko mi praktykowaną profesją do elektryka samochodowego).
Po upływie tygodnia od odbioru z warsztatu problem powrócił: wsadziłem kluczyk, przekręciłem w poz. "acc"->kontrolki się załadowały->przekręciłem w poz. "on"->auto straciło prąd. Po kablach podpiętych od akumulatora drugiego auta Toyota odpaliła od dotyku. Auto zwróciłem w ręce mechanika. który testował je, sprawdzał i kontrolował przez tydzień, po czym oddał jako bezusterkowe. Sytuację złożyłem na kanwę kaprysu 18-latki. Przez kolejny tydzień samochód odpalał bez zająknięcia. Pomyślałem, jak to mówią, że "ruszył jakimś kabelkiem" i wszystko wróciło do normy. Niestety dziś rano historia się powtórzyła. Przekręciłem kluczyk, prąd zginął, a od kabli odpalił bez problemu.
Przepraszam, za przydługi opis, ale problem jest przewlekły i dotkliwy o tyle, że nie wiem gdzie się z nim udać i czego w ogóle szukać...??? Proszę Panowie o pomoc, skojarzenia, podpowiedzi... Z góry dziękuje.
-
Na wstępie witamy !!
Nie masz przypadkiem problemu z rozrusznikiem lub kablami w pobliżu niego? Przejrzyj dokładnie masy.
-
Przed odpaleniem sprawdź napięcie na aku, może gdzieś gubi prąd (zwarcie), ewentualnie zapalona wiecznie lampka np. w bagażniku (choć wątpię). Napisz jeszcze jakie trasy robisz (ile km), bo jeśli po 3-4km i auto stoi 8h, to po prostu aku może być nie doładowany.
-
Dziękuje za sugestie.
Jak pisałem auto było drobiazgowo przejrzane pod kątem znalezienia zwarcia, które mogłoby powodować cały problem, takie elementy jak rozrusznik, alternator czy akumulator i kable wokół nich są więc w porządku. Oczywiście nie na pewno tylko z bardzo dużym prawdopodobieństwem, bliskim 100%.
Autem co dziennie pokonuje trasę 40 km do pracy, odstawiam na 8h i wracam tą samą trasą. Michalck81 - zauważyłem, że jesteś z Kielc i masz ten sam model, co ja. Niewykluczone, że serwisujemy się w tym samym warsztacie:)
Pzdr.
-
bo jeśli po 3-4km i auto stoi 8h, to po prostu aku może być nie doładowany.
Raczej nie to.Moja czasami stoi 2 tygodnie,odpala bez problemu.Może być tak jak piszesz,coś pożera prąd,taki "Tasiemiec" potrafi w 2/3 dni rozładować aku.Może warto przetrzepać osobiście, masy.
"Auto zwróciłem w ręce mechanika. który testował je, sprawdzał i kontrolował przez tydzień, po czym oddał jako bezusterkowe."
Coś mi się wydaje że owo testowanie polegało na:"Staniu"auta w warsztacie.Może warto zmienić mechanika/elektryka.
-
Michalck81 - zauważyłem, że jesteś z Kielc i masz ten sam model, co ja. Niewykluczone, że serwisujemy się w tym samym warsztacie:) Pzdr.
Szczerze wątpię, ponieważ ja serwisuję auto u siebie :cheesy: , a wśród inych aut, które mnie odwiedzają, niestety nie ma żadnej Camry :cry:
-
Zmierz pobór prądu na wyłączonym zapłonie.
-
Trzy podstawowe rzeczy:
1. Napięcie przed odpaleniem silnika (najlepiej dla pełnego obrazu sprawdzić codziennie przez te kilka dni)-w ten sposób badamy kondycję akumulatora.
2. Napięcie po odpaleniu silnika (również przy przy dużym obciążeniu np. światłami drogowymi, klimatyzacją, dmuchawą na maksymalnym biegu)-w ten sposób sprawdzamy stan alternatora i regulatora napięcia.
3. Pobór prądu po wyjęciu kluczyka. Upewniamy się, że nie ma żadnego "złodzieja" w instalacji pod postacią odbiornika bądź zwarcia.
Możesz też sprawdzić stan i naciąg paska klinowego. A może zmieniałeś przypadkiem radio?
Pomiary są bardzo łatwe do wykonania. jedyny koszt to 20zł na miernik z supermarketu.
-
Żeby było weselej:Zajeżdżam kiedyś z fasonem pod dystrybutor.Tankuję,płacę,wsiadam do auta.Odpalam,a tu lipa,łaciata nie chce zagadać.O świat i ludzie,nerwówka. Co jest grane?Zepsuła się-maska do góry,nerwowo dociskam główki kabli.Próbuję odpalić,dalej cisza. .....mać,laweta,albo hol.Tragedia jednym słowem. Spojrzałem jednak jakoś tak na gałę biegów.Taa,gała w położeniu na "D" :laugh:
-
gała w położeniu na "D" :laugh:
oj
:)
-
oj
Powinno być:Gała w położeniu "D" Dodałem-na. Z, na,czy bez,i tak wiadomo o co chodzi. :cheesy: