Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: torre24 w 15 Września 2013, 08:34:39
-
Witam.
Przymierzam się do zakupu Toyoty Corolli Verso 2.0 D-4D, bodajże 110 KM, silnik 1CDFTV. Przebieg 199 tyś. km, rocznik 2005. Byłem się tym autkiem przejechać, między innymi do serwisu Boscha. Samochód jeździ prawidłowo, nie świecą się żadne kontrolki ale komputer pokazał 3 błędy:
- P0340 - Czujnik wałka rozrządu - Sygnał niezrozumiały
- C1201 - Informacja z modułu sterującego silnika. Niestabilny moment silnika.
- *C0215 (z gwiazdką, która nie wiem co oznacza, mam tylko pierwszą stronę wydruku) - Czujnik Obrotów tylny lewy - Błąd mechaniczny.
Poza powyższym miałem wrażenie, że przy lekkim hamowaniu (np. przed zakrętem) załącza się ABS (było sucho, kilkanaście stopni Celsjusza) na bardzo krótką chwilę. Dodam, że auto jest na oponach zimowych. Zwrócił moją uwagę także wskaźnik zużycia paliwa - ponad 20 l/100 km - nie kasowałem go bo uzmysłowiłem sobie to wskazanie po zakończeniu jazdy, jednak auto nie jest używane, stoi na podwórku i czeka na klienta, a odpalane jest co jakiś czas więc może to od tego...
Co do powyższych błędów serwis skłaniałby się do wymiany czujników. Trochę poczytałem w necie i w zasadzie niewiele więcej wiem - może to być spalona żarówka światła stopu, przesunięty o ząbek pasek rozrządu albo zupełnie kosmiczna awaria. Jako, że nie jestem w tej chwili przygotowany na duże inwestycje w auto po jego zakupie proszę Was o radę - brać czy nie? Czy tak naprawdę są to poważne błędy zwiastujące naprawy czy tylko pikuś?
-
Nie bierz!!!
Doradzam sprawdzenie na komputerze testującym w Toyocie. Te niezrozumiałe błędy diagnozowane przez serwis boscha będą dokładnie zinterpretowane przez serwis toyoty.Koszt 120 zł.To znacznie taniej niż kupno rozwalającego się silnika...
-
Tu mały problem się pojawia - auto niezarejestrowane i nieubezpieczone, a do serwisu Toyoty ponad 40 km... laweta mnie zrujnuje więc chyba muszę odpuścić. Szkoda bo auto fajne. W dalszym ciągu czekam na opinie.
Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2
-
Tu mały problem się pojawia - auto niezarejestrowane i nieubezpieczone, a do serwisu Toyoty ponad 40 km... laweta mnie zrujnuje więc chyba muszę odpuścić. Szkoda bo auto fajne. W dalszym ciągu czekam na opinie. Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2
Ja nie łądowałbym się w niezarejestrowane auto.
Pewnie wchodzi jeszcze w to teoretyczna umowa kupna/sprzedaży z zagranicznym właścicielem, a nie z faktycznie sprzedającym handlarzem?
Odpuść sobie to auto....
-
Akurat sprzedawca w miarę pewny, kupiłem juz kiedyś od niego jedno auto więc o formalnosci sie nie obawiam. Ale te błędy są dla mnie niepokojące stąd ten wątek.
Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2
-
ciekawe czy byłeś pewny kupując za 1 razem :-)
niestety, nagminnie proponują kupującym umowy z nieobecnym helmutem in blanco
samochodu z nieznanymi błędami na kompie bez gruntownej analizy bym nie kupił
-
Nie, nie spokojnie - nie ma tu żadnego wyimaginowanego Helmuta. Tylko w tej miejscowości, w której Toyota stoi w zasadzie nie ma dobrych serwisów diagnostycznych, nie mówiąc już o ASO.
-
Ja wychodzę z takiego założenia. Dziś jest bardzo trudno sprzedać auto, jeżeli chce go sprzedać niech go dostarczy do ASO Toyoty i umożliwi Ci zweryfikowanie bardzo poważnych wątpliwości.
-
Pierwszy błąd to może być od pierdoły w postaci np. zaśniedziałych styków w kostce, po np. już delikatnie wyciągnięty łańcuch rozrządu. Przede wszystkim trzeba sprawdzić rezystancję samego czujnika i kable w wiązce.
Dwa pozostałe związane z ABS i/lub kontrolą trakcji. Sprawdzić tak jak jak wyżej, dodatkowo sprawdzić czy zębatka na piaście albo sam czujnik nie są zabrudzone.
Poszukaj kogoś w miarę kumatego w okolicy (w końcu to nie Ferrari), bo może da się te usterki usunąć w miarę tanio (choć w przypadku pierwszej raczej wątpię, ale sprawdzić trzeba jeśli uważasz, że auto warte ceny i nie ma nic lepszego).