Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: mundek w 13 Stycznia 2014, 16:05:07
-
To mój pierwszy post więc na wstępie witam wszystkich.
Jestem przyszłym posiadaczem Verso. niestety wersja 1,6 którą większość uważa za zbyt słabą do jeżdżenia ja jednak myślę że jakoś dam radę. kiedyś jeżdziłem dużym fiatem który zdaje się był 1.5 a i technologia była gorsza a gnał jak szalony swymi 75 konikami :-)
no i ten "mój" ma 136 chyba koni, a teraz na portalu ogłoszeniowym widzę verso 1,8 który ma koni 129.
Ale pomijając wszystko mam inne pytanko, na które być może ktoś będzie mógł odpowiedzieć.
Otóż kupując podstawową wersję dostanę ją bez relingów dachowych. dziś pytałem ile zakosztowałoby dodanie relingów. Pani poinformowała mnie że byłby to koszt 4,5 tys gdyż są tylko firmowe. dla mnie to jest na tą chwilę poza zasięgiem, więc zastanwiam się czy i jak zrobić coś takiego taniej
pozdrawiam
-
Cześć Mundek
1. Wersja 129 koni w 1.8 to AFAIR była w Corolli Verso a nie w Verso a to różne samochody.
2. Relingów raczej nie zamontujesz do wersji, w której ich fabrycznie nie ma. Pozostaje Ci zakup bagażnika akcesoryjnego, np. Thule (zmieścisz się w 150-500 złotych w zależności od belek jakie wybierzesz).
Witamy na forum :)
-
no fakt, tamten model co widziałem to corolla verso
a co do relingów, to właśnie nie wiem co to jest ten bagażnik akcesoryjny, ja potrzebowałbym czasem na dachu przewieźć drabinę czy jakiś kawałek konstrukcji która nie wejdzie do bagażnika
dzięki za odpowiedź
-
a co do relingów, to właśnie nie wiem co to jest ten bagażnik akcesoryjny,
(http://img835.imageshack.us/img835/4894/thule75421.jpg)
Zakładasz jak potrzebujesz.
EDIT.
Oryginał masz tu:
https://sklep.toyota.pl/produkt/pz403-e8614-ga-bagaznik-dachowy.html (https://sklep.toyota.pl/produkt/pz403-e8614-ga-bagaznik-dachowy.html)
BTW.
:shock:
Widzieliście? Toyota ma swój "oryginalny" sklep internetowy z akcesoriami! Whoaa..
-
dzięki za podpowiedź ale to nie zda egzaminu. tu nie ma zabytnio jak ściągnąć pasami ładunku :-(
-
Gratulacje! :good:
1,6 pojedzie, ale trzeba będzie cisnąć, a przy ciśnięciu spalić może więcej niż 1,8. Ale spoko - da radę!
Jak relingów nie masz, to... nie masz. I kropka. Ze wszystkimi tego zaletami i wadami.
Ale patrzysz na auto przez pryzmat ceny - wyprzedaży - więc to też inaczej się patrzy.
A wersja wyposażeniowa jakaś biedna czy całkiem normalna?
Drabinę ewentualnie możesz wieźć z otwartą klapą, ale... pasami można też ściągnąć na tych belkach, więc w czym problem?
mgenek - taki sklep ma niejedno ASO :)
-
Drabinę ewentualnie możesz wieźć z otwartą klapą, ale... pasami można też ściągnąć na tych belkach, więc w czym problem?
No właśnie w czym? Bo przecież do relingów też trzeba by zakupić poprzeczne belki? Rożnica właściwie tylko w sposobie mocowania do dachu...
mgenek - taki sklep ma niejedno ASO :)
(http://2.bp.blogspot.com/_oY4FGHj5TB4/TEy5zM6zk9I/AAAAAAAACvc/_Rl6sWjC1P0/s1600/z4522752X.jpg)
-
Jeśli w modelu występowały relingi, to nie widzę najmniejszego problemu aby je zamontować. Zakupić używki, pomierzyć dokładnie, zaprasować śrubonity i montować. Najlepiej zlecić to jakiemuś kumatemu blacharzowi.
-
Jeśli w modelu występowały relingi, to nie widzę najmniejszego problemu aby je zamontować. Zakupić używki, pomierzyć dokładnie, zaprasować śrubonity i montować. Najlepiej zlecić to jakiemuś kumatemu blacharzowi.
Nie mówię, że się nie da ale nie da się zrobić tego łatwo. Weź pod uwagę, że jeśli dobrze zrozumiałem to mundek kupuje fabrycznie nowe auto i z taką rzeźbą to aż nie wypada. :grin:
-
Wszystko się da! Dobry blacharz i z Verso wyklepie Avena po podwójnym lifcie :cheesy:
Kiedyś była taka moda na wycinanie dachu, celem zamontowania szyberdachu - wszystko się da.
AGILESS - a zrobiłbyś tak w swoim aucie? ...i dlaczego nie? :cheesy:
-
A wersja wyposażeniowa jakaś biedna czy całkiem normalna?
wersja na maksa uboga, bez niczego. ale ja w sumie potrzebuję auto żeby dojechać do klienta i weekend na działkę (z kobitą i labradorem) gratis dostałem... dywanik do bagażnika :)
W sumie samą drabinę mógłbym wozić na tych poprzecznych relingach ale cięższe rzeczy to już strach. Jakoś tak na zdjęciu wyglądają jakby się słabo trzymały
Nie mówię, że się nie da ale nie da się zrobić tego łatwo. Weź pod uwagę, że jeśli dobrze zrozumiałem to mundek kupuje fabrycznie nowe auto i z taką rzeźbą to aż nie wypada.
no tego nie kumam o co chodzi z tą rzeźbą. auto nowe, mam odebrać pod koniec miesiąca
teraz jak tak się rozglądam po ulicy to ciężko zobaczyć verso. czyżby tak mało się ich sprzedawało?
Ja właśnie miałem kupić avensis, lub auris, ale jak mi powiedzieli że w wersji ciężarowej będą one czteroosobowe to wymiękłem
pzdr
-
AGILESS - a zrobiłbyś tak w swoim aucie? ...i dlaczego nie? :cheesy:
I tu Cię zdziwię, bo w opisany sposób zamontowałem relingi od Octavi na Camry kombi IIgen. W przypadku auta nowego- wiadomo, jest gwarancja.
-
W sumie samą drabinę mógłbym wozić na tych poprzecznych relingach ale cięższe rzeczy to już strach. Jakoś tak na zdjęciu wyglądają jakby się słabo trzymały
Cięższego to znaczy? Ja wożę na dachu 4 rowery - co prawda na relingach ale w innych autach woziłem 4 bez relingów, na takich stopach jak na zdjęciu. Zero problemów. Teraz co prawda mam "lepsze" rowery przez co nieco lżejsze, ale wcześniej woziłem i takie po 15 kilo - czyli razem 60 kilogramowy żagiel na dachu.
no tego nie kumam o co chodzi z tą rzeźbą. auto nowe, mam odebrać pod koniec miesiąca
No chodzi właśnie, żeby nie robić w nowiutkiej gablocie rzeźby z montażem relingów gdy nie dla nich fabrycznie miejsca.
-
Tu masz uchwyty do przewozu drabin:
http://www.hossa.pl/thule-548-uchwyt-do-drabin.html (http://www.hossa.pl/thule-548-uchwyt-do-drabin.html)
http://automania.istore.pl/pl/mocny-uchwyt-do-przewozu-drabiny-na-bagazniku.html (http://automania.istore.pl/pl/mocny-uchwyt-do-przewozu-drabiny-na-bagazniku.html)
-
Cięższego to znaczy? Ja wożę na dachu 4 rowery - co prawda na relingach ale w innych autach woziłem 4 bez relingów, na takich stopach jak na zdjęciu. Zero problemów. Teraz co prawda mam "lepsze" rowery przez co nieco lżejsze, ale wcześniej woziłem i takie po 15 kilo - czyli razem 60 kilogramowy żagiel na dachu.
no trochę cięższe. na zamówienie politechniki mam do zrobienia stół z pięcioma nogami :-), który musi mieć nośność 1,5 t. więc sam będzie ważył eeee, no w sumie niewiele więcej niż 60 kg. no ale jednak trzeba go dowieźc bezpiecznie, bo strach pomyśłeć co by było jakby spadł pod rozpędzone jakieś auto a po drodze do pokonania kilka bardzo ruchliwych ulic.
No chodzi właśnie, żeby nie robić w nowiutkiej gablocie rzeźby z montażem relingów gdy nie dla nich fabrycznie miejsca.
jednak korzyść z tego mogłaby być znaczna, gdybym nie musiał parę razy w miesiącu zamawiać busa za np. 200 zł od kursu.
no uchwyty do drabiny fajne, ale jak się zastanowić to do lekkiej drabiny aluminiowej chyba wystarczyłyby te poprzeczne relingi i parę "gumek"
-
Przede wszystkim zerknij do instrukcji bo coś mi świta, że na dachu i tak nie można wozić bagaży cięższych niż ~60 kg. A do zadań takich jak mówisz to przemyśl zakup przyczepki. :good:
-
Bo Verso jest faktycznie mało - ale dlatego trzymają cenę nawet używane tak, że są nie do pobicia. :good:
A poza tym ja zawsze mówiłem, że to auto jest albo o dziesięć tysięcy za drogie - albo o 10 cm za krótkie. :grin: Mamy ekskluzif-auto, jednym słowem. :cheesy:
Ja tam osobiście nie widzę problemu, poza tym że trzeba belki dokupić i sam bagażnik. Powiem więcej, ale się narażę innym :shock:
Verso głupio wygląda z relingami, jeśli kolor auta nie jest zbliżony do relingów a one same zawsze są... srebrne. :wallbash:
Poza tym bez relingów wygląda bardziej... przysadziście: ot, takie większe kombi z daleka a nie van. :cheesy: :good:
-
Verso głupio wygląda z relingami, jeśli kolor auta nie jest zbliżony do relingów a one same zawsze są... srebrne. :wallbash:
Poza tym bez relingów wygląda bardziej... przysadziście: ot, takie większe kombi z daleka a nie van. :cheesy: :good:
+1
Szklany (czarny) dach tez robi pozytywne wrażenie.
-
A tak - szklany "czarny" dach przy aucie w kolorze kontrastującym z tym dach, ofkors: moje też jest ładne, prawda. :good: :cheesy:
...tak swoją drogą zakupiłem alusy koloru czarnego od środka felgi, a taki jakby antracyt z zewnątrz, mam nadzieję, że będą pasowały latem. <taniec> :cool:
-
Przede wszystkim zerknij do instrukcji bo coś mi świta, że na dachu i tak nie można wozić bagaży cięższych niż ~60 kg. A do zadań takich jak mówisz to przemyśl zakup przyczepki. :good:
Dokument homologacyjny auta, który dostałem przy kupnie (przynajmniej do mojej wersji) podaje nośność dachu 100 kg. A dokument homologacyjny to jest bardzo wiarygodne źródło - bardziej niż instrukcja. Nie wiem, czy dla wersji z otwieranym dachem będzie ta sama wartość, ale podejrzewam że wszystkie Verso bez dachu panoramicznego będą mieć 100 kg.
-
To by sporo wyjaśniało. Ciekawe jaka jest nośność dla relingów w takim razie.
-
Lwie - nie ma Verso z otwieranym dachem. To szkło się nie otwiera. :grin:
Ma taką zaletę, że pięknie doświetla wnętrze w pochmurny dzień i ogólnie zawsze poza ostrym słońcem no i auto ładnie wygląda.
Jednocześnie ma tę wadę, że obniża sufit (jak ktoś jest b. wysoki przy zamkniętej rolecie np. 190 cm lub więcej wzrostu przy podwyższonym siedzisku może być niewielkim problemem) oraz zimą ciągnie chłodem (jak to od okna) oraz przy wyższych prędkościach jest ciut głośniej przy otwartej rolecie.
Z drugiej strony jest mocny jak diabli, widziałem Verso gdzie zginęła cała rodzina, przodu nie było a dach... był cały. :shock:
Myślę, że nośność jest ta sama, ewentualnie trzeba spojrzeć w papiery zamontowanych belek i bagażnika :)
-
Przede wszystkim zerknij do instrukcji bo coś mi świta, że na dachu i tak nie można wozić bagaży cięższych niż ~60 kg. A do zadań takich jak mówisz to przemyśl zakup przyczepki.
zerknę napewno jak ją dostanę wraz z autem. :)
Verso głupio wygląda z relingami, jeśli kolor auta nie jest zbliżony do relingów a one same zawsze są... srebrne.
no to mnie pocieszyłeś bo wrazie czego mój będzie srebrny, nie taki jasno ale trochę średnio ciemno srebrny :)
Dokument homologacyjny auta, który dostałem przy kupnie (przynajmniej do mojej wersji) podaje nośność dachu 100 kg.
no i mniej więcej tyle woziłem w swoim dotychcasowym (mondeo 2.0 tdci najgorszy silnik świata) na relingi zakładałem dwie poprzeczki potem pasy pod relingi i dórą, no i to ściągałem tak że aż wszystko trzeszczało w niemym proteście przed takim uciskiem :)
przodu nie było a dach... był cały
może zrobić orurowanie z przodu tak jak w terenówkach. mnie to by w sumie tylko zakosztowało tyle co parę metrów rury nierdzewnej :)
[OFF TOPa wyciąłem i dokleiłem tam:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,27565.msg458508.html#msg458508 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,27565.msg458508.html#msg458508)
~mgenek]
-
Po pierwsze nosnosc dachu a nosnosc relingow czy bagaznika to dwie osobne rzeczy.
Po drugie gwarancja nie ma nic do montazu relingow - moze jedynie wylkuczyc odpowiedzialnosc gwaranta za lakier/blache w obrebie mocowania.
-
mechu - niby tak, ale to nie jest takie proste, nawet w przypadku Toyoty, która zwykle idzie na rękę klientowi :cool:
Blacha to raz, a dwa to jakby zaczęło przeciekać, to może się okazać, że czegoś tam nie opłaca się naprawiać, bo zalało CAN, elektronikę itd. itp. Do tego różne inne kwestie, kurtyny powietrzne i parę innych "drobiazgów".
Ja mam zamontowanych chyba najwięcej dodatkowych systemów nieoryginalnych i oryginalnych z nas wszystkich, ale na takie drastyczne posunięcie jak relingi bym się nie zdecydował, nawet po gwarancji. Poza tym IMHO naprawdę w tym przypadku (przykładowej drabiny i innych rzeczy) po prostu NIE MA TAKIEJ POTRZEBY... :)
-
jak już będę odbierał to zapytam, jak wygląda kwestia tych nieoryginalnych relingów. jak będzie 1% że może coś się po.....ć to dam sobie spokój, a za jakiś czas zmontuję hak. A może znajdę gdzieś opcję montażu samych relingów taniej a jakimś autoryzowanym warsztacie
-
Ale przecież... nie ma nieoryginalnych relingów: o czym Kolega mówi? :shock: :shock: :shock:
A z oryginalnych też zrezygnujesz. :cheesy:
-
Ale przecież... nie ma nieoryginalnych relingów: o czym Kolega mówi? :shock: :shock: :shock:
A z oryginalnych też zrezygnujesz. :cheesy:
Może o tym co Agiless:
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,32556.msg458479.html#msg458479 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,32556.msg458479.html#msg458479)
-
mechu - niby tak, ale to nie jest takie proste, nawet w przypadku Toyoty, która zwykle idzie na rękę klientowi Blacha to raz, a dwa to jakby zaczęło przeciekać, to może się okazać, że czegoś tam nie opłaca się naprawiać, bo zalało CAN, elektronikę itd. itp. Do tego różne inne kwestie, kurtyny powietrzne i parę innych "drobiazgów".
W wiekszosci aut sa gotowe nagwintowane otwory (ślepe) montazowe pod listwami na dachu takze nie ma mowy ze cos bedzie ciec.
Oczywiscie mozna tez robote spartolic :)
Chyba najlepsza opcja to zakup uzywanych relingow i montaz ich w aso.
-
W Verso relingi nie są mocowanie w linii listwy na dachu tylko nieco obok (bardziej do środka dachu). Myślisz, że po wywierceniu otworów w dachu (w odpowiednich miejscach) znajdziemy punkty mocowania?
(http://imganuncios.mitula.net/toyota_verso_2_0_d_4d_sol_7os_1w_salon_pl_99329542486538668.jpg)
-
no ale kobita powiedziała mi że jest opcja wstawienia takich relingów za 4500. więc jakoś muszą je mocować, a skoro wersja tego werso jest bez relingów to muszą chyba nawiercać, bo chyba nie przyklejają tego?
-
Wszystkie relingi montowane do dach są przytwierdzone w sposób który już opisałem.
Ktoś tam marudził o przeciekach- są uszczelnienia które tak samo stosują prywaciarze jak i ASO, wszystko zależy od kaprysu inwestora. Jak masz kasę, to montuj w ASO, będziesz miał gwarancję i święty spokój.
-
Myślisz, że po wywierceniu otworów w dachu (w odpowiednich miejscach) znajdziemy punkty mocowania?
rzeczywiscie tu jest "troche" inaczej :)
Przydalo by sie uchylic podsufitke i sprawdzic co jest od dolu.
edit:
z tego co widze od dolu trzeba zamontowac czesc 63185(6,7,8)-0F020 po uprzednim wywierceniu dziur w dachu.
wtedy wyjda sruby na ktore naklada sie relingi.
Martwi mnie tylko nosnosc tego rozwiazania bo ciezar spoczywa na blasze.
-
no ale kobita powiedziała mi że jest opcja wstawienia takich relingów za 4500. więc jakoś muszą je mocować, a skoro wersja tego werso jest bez relingów to muszą chyba nawiercać, bo chyba nie przyklejają tego?
W wersji z relingami od spodu są wzmocnienia, a "kobita" nie wie co mówi. Pomyliło jej się z RAV4 gdzie dach jest przystosowany do montażu relingów. 4500 to może być cena samych relingów bez montażu. I wątpię że w ASO podjeli by się ich montażu ze względu na wiercenie, ewentualne przecieki i korozję. Im to do szczęścia nie jest potrzebne.
-
tak z mojego doświadczenia z branży metalowej. jeśli z tego relingu wystaje śruba którą włożyłoby się w otwór w blasze (w tym przypadku blasze dachu) i skręciło tylko nakrętką to rzeczywiście niewiele trzebaby żeby to wyrwać, ale jeśli da się podkładkę to wraz ze zwiększaniem wymiarów podkładki zwiększa się siła która potrzebna byłaby do wyrwania całości. więc jeśli spód tego relingu, który przylega do dachu miałby 30x20 mm, i z drugiej strony zastosowałoby się podkładkę pod śrubę o takich samych wymiarach, to potrzebna byłaby naprawdę spora siła żeby to wyrwać, szczególnie że tu siła rozłożona byłaby na cztery takie śruby, gdzie np w przypadku hamowania dwie są odciągane a dwie dociskane.
-
Jakby to był pół roku temu to bym Ci zrobił zdjęcia bo miałem ściągniętą podsufitkę do naprawy po gradobiciu. Mam Verso z relingami.
-
Wszystkie relingi montowane do dach są przytwierdzone w sposób który już opisałem.
Ktoś tam marudził o przeciekach
Ja marudziłem, bo generalnie w jednym zdaniu, to nikt przy zdrowych zmysłach, szczególnie jeśli DOPIERO KUPUJE AUTO, nie będzie robił takiej rzeźby, a i jak Darek napisał nie wiem czy którekolwiek ASO się tego podejmie. :thumbdown:
To jest fizycznie i ekonomicznie totalnie pozbawione NAJMNIEJSZEGO sensu! <zalamka> :czerwona: To już lepiej te ileś tys. zł przeznaczyć na wyższą wersję silnikową i/lub wyposażeniową, z relingami od razu.
W ogóle temat się za przeproszeniem zrobił lekko bez sensu. Owszem, wszystko można - zepsutą płytę główną w laptopie na nówkę producenta też wymienić. Ale taniej wyjdzie kupić nowego, szybszego, lepszego. Tutaj - podobnie. :cool:
-
no nie do końca, bo wyższa wersja silnikowa (1.8) jest o 20 tys. droższa, ale faktycznie nie ma to sensu. jeśli będę potrzebował to chyba założę te poprzeczne
-
A ja trochę odgrzeję starego kotleta :-P
Przede wszystkim witam wszystkich, bo jestem tu nowicjuszem, a oficjalnej "powitalni" nie mogę się nigdzie dopatrzyć...
Podobnie jak mundek, ja też będę wkrótce posiadaczem "gołej" Verso z 2009r., którą będę chciał doposażyć w kilka gadżetów, jednym z nich były właśnie relingi. Znalazłem nawet na Allegro jakieś za 1000,- zł... Już miałem je kupować, ale na szczęście dokopałem się do tego tematu i już wiem, że... że tysiak zostaje u mnie w kieszeni :good: i że pozostaje tylko opcja bagażnika dachowego.
W związku z tym mam pytanie, czy oprócz "oryginalnego produktu Toyoty", który cenowo nie wychodzi aż tak tragicznie, możecie mi coś jeszcze z własnego doświadczenia polecić?
PS. Przy okazji wielkie słowa uznania za merytorykę postów Usera mgenek. Masz wiedzę, którą potrafisz jasno i nieskomplikowanie przekazać. Manetka od tempomatu już zakupiona <taniec>
-
Swego czasu porównywałem cenowo oryginalne belki Toyoty z belkami Thule i cenowa były podobne. Wybrałem opcje Toyoty: wygląd podobny, cenowo też. Jednym minusem jest to, że nie ma zamka zabezpieczającego przed kradzieżą, jest tylko zamek zabezpieczający zaślepkę, ale za to jest imbus manometryczny. Czemu wybrałem Toyoty? Kupiłem go w salonie razem z moim Verso i dali zniżkę.
-
PS. Przy okazji wielkie słowa uznania za merytorykę postów Usera mgenek. Masz wiedzę, którą potrafisz jasno i nieskomplikowanie przekazać. Manetka od tempomatu już zakupiona <taniec>
Cała przyjemność po mojej stronie. ;-)
Jeśli chodzi o wybór bagażnika oryginał czy Thule to jeśli cena jest podobna - polecam thule. Uzasadnieniem jest uniwersalność. Po sprzedaży samochodu oryginalny bagażnik stanie się bezużyteczny (nie pasuje do niczego innego) i albo sprzedasz za jakieś grosze, albo oddasz za darmo razem z autem, albo zostawisz sobie na pamiątkę. Z belkami Thule jest tak, że po zmianie samochodu wystarczy wymienić w łapach zestaw dopasowujący do nowego za 40-100 złotych (w zależności od modelu) o bagażnik jest nadal używalny z innym autem :good:
-
I to jest argument, który przemawia do mnie najbardziej :)
-
Z tą uniwersalnością Thule bywa rożnie, wcześniej miałem inny samochód i miałem właśnie bagażnik bazowy Thule (stopa + belka wings), z tego kompletu to tylko box dachowy pasował do Verso.
-
Chcesz powiedzieć, że nie było zestawu dopasowującego dla Verso? Jaki miałeś model stopy i jakie dokładnie belki?
-
Witam,
Jestem od 2 tygodni posiadaczem Verso 2011 7 os. 1.8. To moja pierwsza Toyota i pierwsza benzyna od 10 lat. Na razie oswajamy się :-) Ale ad rem - Mam wersję bez relingów i również zastanawiam się nad zakupem bagażnika - szczerze mówiąc wolałbym Thule i przyłączam się do opinii mgenka. Co myślicie o tej opcji
http://www.e-bagazniki.pl/754-962/thule-754-962-1353,9361.html (http://www.e-bagazniki.pl/754-962/thule-754-962-1353,9361.html)
-
Z tą uniwersalnością Thule bywa rożnie, wcześniej miałem inny samochód i miałem właśnie bagażnik bazowy Thule (stopa + belka wings), z tego kompletu to tylko box dachowy pasował do Verso.
Chcesz powiedzieć, że nie było zestawu dopasowującego dla Verso? Jaki miałeś model stopy i jakie dokładnie belki?
Po cofnięciu się pamięcią, masz rację, belka "wing" pasowała do Verso. Wybrałem oryginalne bo lepiej wyglądają na dachu, Końcówki belka nie wystaje ze stóp, a ładnie komponuje w łuk. Tak myślę - im miej wystających cześć tym mniejszy hałas powstający z opływu powietrza.
-
Belki które nie wystają poza stopy rzeczywiście wyglądają lepiej ale akurat w moim przypadku byłyby mniej funkcjonalne. Ja wszystko montuję w rowku T na belkach i dzięki tym kilku centymetrom, mieści mi się jednocześnie uchwyt do nart i box, albo latem box i jeden rower (pozostałe na hak), albo 4 rowery na dachu. Na firmowych toyotowskich juz tego bym nie zrobił.
Jeśli chodzi o hałas to IMO nie ma różnicy. Jak belki są dobrego producenta (a oryginały Toyoty robi ZTCP Montblanc więc jakościowo bardzo wysoko) to nie będzie bardzo głośno. Ja na Hondzie miałem oryginały i moim zdaniem jest tak samo.
-
Jak pisał moja decyzja była podyktowana bardziej aspektem wizualnym niż praktycznym. Na narty nie jeżdżę, rowery mam na platformie rowerowej montowanej na haku, wiec dla box'u miejsca mam aż nad to.
-
Pozwolę sobie odkopać temat wszak sezon wyjazdów letnich coraz bliżej.
szukam do verso z relingami belek - mam co prawda po poprzednim aucie zestaw mont blanc alu - fajne beleczki aluminiowe ale znalazłem cos bardziej aerodynamicznego w postaci Thule Wingbar Edge ale cena odlot!
http://www.e-bagazniki.pl/na-reling/thule-wingbar-edge-9585,9897.html (http://www.e-bagazniki.pl/na-reling/thule-wingbar-edge-9585,9897.html)
Znalazłem coś takiego:
http://www.e-bagazniki.pl/prestige-silver/aguri-prestige-s10,11247.html (http://www.e-bagazniki.pl/prestige-silver/aguri-prestige-s10,11247.html)
Zgrabne to to i tak podpytuje czy ktoś używa taki typ belek. Są plusy i minusy jak chociażby mniejsze pole do zagospodarowania na belkach. Bardziej mi chodzi o stabilność, mocowanie, etc. czy ktoś miał z nimi już do czynienia