Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Avensis => Wątek zaczęty przez: Zombie w 11 Marca 2005, 23:57:04
-
Witam! W końcu wróciłem, przetestowałem autko i.............. już je lubię.
Korzystając z zimowej aury i wyjazdu w góry przez 6 tygodni katowałem moje AVE.
Przyzwyczaiłem siędo jej zalet, wad, wielkości - a może jej braku, itp itd - i doszedłem! :-DD :-DD :-DD
A mianowicie:
AVE jest fajnym autkiem :oops:
I sięw końcu przy - 20 stopniach nagrzewało (albo sięnauczyłem przełączników, albo dostosowałem ciało do zimowych temperatur), i mało paliło (w górach na zbiorniku do 750 km - 20% na łańcuchach, 100% z packiem od nart na dachu),
i ....... być może ....... :oops: trakcja jej jaśnie AVE ....... uratowała ........ zdrowie lub coś więcej ....... mi i mojej rodzinie.
Tak, miałem taką sytuację, że zgłupiałem, a samochód sam jakoś, jakby ożył, odłączył tam gdzie za dużo, dodał tam gdzie za mało, wyprostował, przychamował .... i sięzmieścił!!!! :aclap
I to był moment, kiedy polubiłem AVE.
Małe jakieś takie, nieporadne, ale kochane :anarty
Pozdrawiam forumowiczów, od dzisiaj będe w miaręregularnie dawał swoje złośliwości :abadgrin
HEYA!
-
Czytając to mam łzy w oczach, doprawdy.
-
A powiedz jedno. Czy nie miałeś problemu z zabrudzoną boczną szybą od strony kierowcy oraz lusterkiem? W mojej Ave to co zgarniają wycieraczki, pęd powietrza rozsmarowuje na bocznej szybie. W efekcie po godzinie jazdy już nic nie widać :(. Jestem zawiedziony.
-
A powiedz jedno. Czy nie miałeś problemu z zabrudzoną boczną szybą od strony kierowcy oraz lusterkiem? W mojej Ave to co zgarniają wycieraczki, pęd powietrza rozsmarowuje na bocznej szybie. W efekcie po godzinie jazdy już nic nie widać :(. Jestem zawiedziony.
Przepraszam czy mógłbyś wskazać auto, w którym tak sięnie dzieje w mniejszym lub większym stopniu.
-
Hehe, w Omedze :-DD Tam był taki plasticzek, którego nie ma w AVE, banalnie proste rozwiązanie, dzięki któremu kropelki zrywane z szyby przedniej, słupków itp nie spadały na szyby boczne. Całość pewnie w produkcji 5 zł na obie szyby, ale nie pomyśleli... Też miałem bardzo brudne....
-
Przepraszam czy mógłbyś wskazać auto, w którym tak sięnie dzieje w mniejszym lub większym stopniu.
Konkretnie to zdarza sięmi to w mojej Toyotce Avensis D4D kombi rocznik 2001.
-
Hehe, w Omedze :-DD Tam był taki plasticzek, którego nie ma w AVE, banalnie proste rozwiązanie, dzięki któremu kropelki zrywane z szyby przedniej, słupków itp nie spadały na szyby boczne. Całość pewnie w produkcji 5 zł na obie szyby, ale nie pomyśleli... Też miałem bardzo brudne....
Plasticzek :shock: Pierwsze slysze, nie ma chyba u mnie takowego... Ale sa za to szyby z warstwa hydrofobowa, tzn. kropelki wody sie nie przyczepiaja tylko tak ladnie 'splywaja' same wiec moze dlatego...
-
Jest plasticzek, w polowie drogi od dołu słupka, takie cos odstaje na 0.5 cm - i powoduje odpadanie kropelek hehe, proste a działa. A szyba hydrofobowa, no cóż, tez miałem Omege i byłem zadowolony, ale na tym forum nie lubi sięsamochodów niemieckich, tzn wszystkich innych niż Tojtojka :-)
Tylko w Omedze mi skrzynia po 6 latach padła automatyczna i ABS, a koszty naprawy to 1/5 AVE.....
Pozdrawiam, Heya!
-
Tylko w Omedze mi skrzynia po 6 latach padła automatyczna i ABS, a koszty naprawy to 1/5 AVE.....
No coz... Automat do Ave 1.8 to chyba cos kolo 8000 PLN... gdyby porownywac Ave do mojego 2.5 V6 to trzeba by wziazc Ave w wersji 2.4 (szkoda ze ma tylko 4 cylindry). Automat to 2.4 tez pewnie swoje kosztuje.
Aha, wiem ze tu sie niemieckich nie lubi, czasem pomykam Rolka ojca (ta z podpisu). Jakos mi nie przypada do gustu :cproblem
-
OT STOP !!!
-
No ale to i tak nie wyjaśnia jak pozbyć siętego problemu w Ave ... :(
-
Nie jeżdzić AVE zimą i w deszczowe dni. :aclap
Przy takiej aurze jedynie Omega :-DD
Aha, dzisiaj widziałem dymiącego Priusa..... Coś sięchyba w elektryce pojarało, a tam ma co..... :aduh
-
Przepraszam czy mógłbyś wskazać auto, w którym tak sięnie dzieje w mniejszym lub większym stopniu.
Peugeot 206. Sam nim jeżdzęi nigdy mi z przedniej szyby nawet kropelka nie spadła na boczną ...
-
Miałem ten sam feler w swojej ale po obejrzeniu pomysłowego Dobromira i lekturze "zrób to sam " Słodowego (urodzeni przed 1980 wiedzą o co chodzi)- wyciąłem z butelki PET 6-io mm pasek długości n x 10cm, gdzie n>3, zgiąłem na pół ( wzdłuż) i wcisnąłem pod uszczelkę czy jak to się zwie od strony kierowcy. Problemu już NIE MA. :D :D :D :bbravo PS. Nawet nie rzuca się w oczy