Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: tomasz1982 w 17 Lutego 2014, 18:19:42
-
Witam.
Od kilku dni posiadam Toyotę Camry 3,5 benzyna z 2008roku. Podczas ostatniej jazdy spotkała mnie niemiła niespodzianka (szok), auto zaczęło samo przyśpieszać, nie reagowało na hamulce, ponowne dotknięcie pedału gazu uspokoiło auto. Sytuacja powtórzyła się już dwukrotnie. Znacie takie przypadki, co to może być, jaki jest powód i wyjście z sytuacji. Dodam, że jestem umówiony w serwisie jednak bardzo mnie zaniepokoiła ta sytuacja, tym bardziej że autem ma jeździć moja zona z małym dzieckiem.
-
Coś swego czasu było z tymi pedałami gazu, niby się tam tłumaczyli, że dywaniki blokują pedał, czy coś.
Jak dla mnie - jeśli sytuacja wyglądała tak, jak opisałeś - DBW szwankuje. Jeśli jesteś za wodą, to serwis powinien stawać na głowie, żebyś wyjechał zadowolony.
-
ostatnio teść z usa opowiadał mi podobną sytuację w nowej toyocie z 2013r jego znajomy w ten sposob mial kolizję i auto poszło na złom, auto samoczynnie przyspieszyło chyba na skrzyzowaniu i wbiło się w kufer auta poprzedzającego... :/ do tej pory nie wyjaśnili co zawiniło, z tego co wiem to auto jest w serwisie i mają sprawdzić przyczynę takiej akcji ale auta nie beda reanimować
-
Przede wszystkim to zrób sobie i żonie trening podczas jazdy. Mam na myśli zwykłe wrzucenie neutrala podczas jazdy. Najlepiej kilka razy i powtarzać co jakiś czas. Wydaje się głupie, ale może uratować życie w krytycznej sytuacji. Dotyczy nie tylko Toyoty.
-
6 gen.. dybie na czyjeś życie.Potwierdza się opinia, że konstruktorami nowszych wersji byli księgowi.Szczęśliwi niechaj będą posiadacze trzeciej.Dane jest im bowiem obcować, z niewątpliwą przyjaciółką człowieka. <taniec>
-
Bezel na neutralu w automacie nie ma cisnienia oleju w skrzyni. Co za tym idzie gorsze jej smarowanie... kto poniesie koszta naprawy automata?
-
Wolałbym mieć perspektywę remontu skrzyni niż perspektywę śmierci po walnięciu pełną prędkością w jakąś przeszkodę.
-
Bonio tak jak napisał dziadek_tadeusz są rzeczy ważne i ważniejsze :) Dodatkowo myślę, że nic się nie stanie jeżeli przy małej prędkości na chwilę wrzucimy N. Poza tym samochody przeważnie do kilkudziesięciu kilometrów można holować na neutralu i to ograniczenie (chyba) wynika z przegrzewania skrzyni. Czytałem gdzieś, może nawet tutaj na forum, że z tym ciśnieniem w pozycji N to trochę mit ale nie wiem jak jest w rzeczywistości.
Na koniec dodam, że kiedyś szukałem informacji dotyczących automatu i trafiłem na forum mercedesa, gdzie okazywało się, że niektórzy nagminnie wrzucają N przy np. dojeździe do świateł i nic się nie działo ze skrzyniami (oczywiście wszyscy odradzali tak robić ale nie ubijało to nagle skrzyni).
-
to za te pieniadze wolalbym auto do serwisu oddac w celu dokladnego sprawdzenia wszystkich elektrycznych/elektronicznych czujnikow itp pierdół.
-
Auto było dokładnie sprawdzone pod komputerem i nic nie wykazało, usunęli tylko jakieś błędy na ABS. Mam nadzieję, że już więcej się to nie powtórzy.
-
Ja oczywiście nie twierdzę żeby tego nie naprawić, ale "przezorny zawsze ubezpieczony". Zastanawia mnie tylko co oznacza, że samochód nie reagował na hamulec? Nie widzę takiej możliwości.
-
elektronika panie, elektronika
-
Ale jak konkretnie to widzisz? ABS by musiał odpuszczać hamulce, ale o czymś takim nigdy nie słyszałem i wydaje mi się niemożliwe. Nawet w przypadku jego awarii-gdy dostaje jakiś dziwny sygnał typu bardzo duża różnica prędkości kół to raczej się wyłączy i zaświeci kontrolką niż spowoduje niebezpieczeństwo. Dodatkowo mamy jeszcze brak reakcji na pedał gazu (tutaj jest to jak najbardziej możliwe).
-
No proszę, czyli takie niespodzianki się jednak zdarzają :o
-
Wiesz, każdy scenariusz jest możliwy czy to w Toyocie czy w Maluchu. Włącznie z takim gdzie użytkownik myli hamulec z gazem (prawdopodobnie najczęstszy przypadek szczególnie niebezpieczny w automacie).
-
Poza tym samochody przeważnie do kilkudziesięciu kilometrów można holować na neutralu i to ograniczenie (chyba) wynika z przegrzewania skrzyni. Czytałem gdzieś, może nawet tutaj na forum, że z tym ciśnieniem w pozycji N to trochę mit ale nie wiem jak jest w rzeczywistości.
Potwierdzam. Mój znajomy zza wody, mechanik, w czynnym zawodzie od kilkunastu lat, od niego też brałem auto dla siebie mówi że spokojnie można jeździć i zrzucać na N podczas dojazdu do świateł. Zdziwiłem się jak mi powiedział że sam tak jeździ i nic się z tym nie dzieje. Poza tematem dowiedziałem się jeszcze że olej w silniku zmieniają tam max przy 3500mil.
-
Koniec afery z samoczynnym przyspieszaniem.
http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/toyota-zaplaci-za-dywaniki-12-mld-dolarow,2002883 (http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/toyota-zaplaci-za-dywaniki-12-mld-dolarow,2002883)