Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Sterciu w 18 Lutego 2014, 09:06:47
-
Witam, jestem zainteresowany opiniami na temat Aurisa z silnikiem 1.33 (bo chyba taki w 2011 był juz montowany) , czy występują w nim tez takie awarie jak zdarzające się w YIII z silnikiem 1.33 ?? Jak się spisuje taki motor w tym aucie ?? Przymierzam się do zakupu takiego auta z tym silnikiem i ogolnie nikt nic ciekawego nie moze mi powiedziec na jego temat, moze tutaj znajdą się uzytkownicy i coś dodadzą. Napewno na forum jakby ktoś slyszal ze coś się dzieje z tymi modelami to by to nie umkło bokiem. Chodzi mi najbardziej o awaryjnośc tej jednostki napędowej jeżeli takowa występuje , a moze jest mniej więcej bezawaryjna na podobnym poziomie jak inne motory . Auto głownie po mieście ma jezdzić więc jakaś nadwyzraz duza moc nie jest mu potrzebna, w trasach od czasu do czasu , głownie 90% przebiegów to miejskich.
-
Moja jeździ takim, tylko że ma przejechane 700 km. Plus spalanie, nie muszę auta często tankować (no raz w miesiącu się zdarzy), bardzo cichy motor, naprawdę cichy, ogólnie auto fajne, bardzo dobre zawieszenie, fajne fotele, no i ta wysokość - siedzi się jak w vanie. Silnik mocowo do jazdy po mieście dobry, na trasie ciężko przyspiesza, fajna skrzynia biegów, 5'tkę wrzuca się przy 60 km/h, a 6'tkę można zapodać przy 80km/h, i podkreślić trzeba że jak na 6'cio biegową skrzynię, to na 6'ce daje radę - nawet nieźle przyspiesza, wybieranie biegów na najwyższym poziomie - nie jeździłem autem z lepszą skrzynią.
-
Mam taki w Aurisie Classic. Po mieście ok, na autostradzie trochę brakuje koników jak trzeba np. przy 130 km/h dynamicznie przyspieszyć. Spalanie faktycznie niewielkie. O awaryjności się nie wypowiem z racji niskiego przebiegu, ale jak szukałem opinii przed zakupem to nie znalazłem jakiś typowych często występujących usterek.
-
Nie rozumiem ludzi którzy się pchają w 1300 kilową budę z naciąganymi stu koniami i marnym momentem obrotowym. Nie wiem też, czy ja jako właściciel 1.6 ze 132 KM (też pewnie naciąganymi) mogę dynamicznie przyśpieszyć przy 130 km/h. Coś tam jedzie do przodu ale pod warunkiem redukcji do wysokich obrotów. Ludzie auto ma być bezpieczne !!! A zapewne 1.33 do takich nie należy. Jeden błąd i po człowieku. A bo źle wycyrklował odległość a buda stała w miejscu zamiast rwać przed śmiercią zaglądającą w twarz. Przecież ten silnik nawet do setki to totalny muł. A w trasie to już tylko irytacja. Jeszcze dorzucisz rodzinę na pakę i tylko wlec się za ciężarówką przez 30km bo nie dasz rady tą kosiarką niczego w miarę sprawnie wyprzedzić. Sterciu, jako posiadacz Aurisa 1.6 którego uważam za minimum do auta o tej masie i współczynniku oporu powietrza, dobrze Ci radzę odpuść sobie motor 1.33. Wiem że te 50 tysi w salonie kusi ceną, może warto się jeszcze z 14 tysięcy zapożyczyć i wziąć nowego aurisa z motorem 1.6, który i tak do demonów na autostradzie nie należy. Powinieneś takiego dostać z rocznika 2013. Drzonka. na autostradzie mi trochę koników i momentu brakuje, a Tobie brakuje dużo dużo więcej. Nazywaj sprawy po imieniu.
-
U mnie to auto po trasach to bedzie jezdzić jak juz naprawde zajdzie taka potrzeba. Do jazdy po autostradach i wogole poza miastem mam inne auto T5 2.0 BiTdi gdzie jest troche kucy a i tak ostatnio jeżdzę więcej na oszczędnośc i mocy nie wykorzystuje... więc osobowka jezdząca tylko po miescie i w dodatku jeżdzic ma nim głownie tylko kobieta to wyjatkowo nie jest potrzebna jak dla mnie wersja ktora ma niewiadomo ile koni. Ma miec niskie zuzycie paliwa , być w miare pojemne i wsumie tyle , dlatego szukam takiej wersji silnikowej a nie innej. Kazde auto jest bezpieczne jak kierowca ma poukladane pod deklem , niestety taka jest prawda... Ja smartem 699ccm w trasie potrafię bezpiecznie się poruszac i jakoś na małą moc nie narzekalem nigdy w nim... może dlatego ze juz wyroslem z czasów kiedy liczyl się gaz do dechy i reszta nie wazna.
Mam tez Carinę E 1,6 115KM , juz 17 lat od nowosci u mnie jest i jakoś na brak mocy nie narzekam w niej , choc fakt , Carina w najwyzszej wersji wyposazeniowej jest lzejsza od aurisa z tego co kojarze o prawie 200kg (w/g dowodu rej i danych w nim zawartych o masie własnej) ale naprawde tam mi 115KM wystarcza do szybkiego przemieszczania się po trasie. Czasem te nowe kloce przy starej Carince wysiadają... Ale to auto z racji wieku i tego ze jest wdzięcznym autem ma u mnie dozywocie juz...
Ale wracając do tematu , autem ma pruszac się kobieta glownie po miescie , a nawet jak pojedzie w trase to jezdzi nadwyraz przepisowo , a juz manewr wyprzedzania naprawde w ostateczności wykonuje , auto z racji jezdzenia po miescie ma miec jak najnizsze zuzycie paliwa , nie być dieslem , nie będzie to tez nowe auto tylko max 2 ewentualnie 3 lata , więc rozglądam się za Aurisem I po licie. W kazdym bądz razie dzięki Wszystkim za opinie , kazda rada się moze przydać :).
-
Auris z tym silnikiem to absolutnie nie jest muł! Pod względem osiągów jest po prostu przeciętny. Jeżdżę od kilkunastu lat i jeździłem zarówno takimi samochodami które mają 7 sek. do setki jak też takimi które potrzebują tych sekund ponad 20. Każdym samochodem można jechać i wyprzedzać bezpiecznie, trzeba po prostu wiedzieć czym się jedzie i realnie oceniać możliwości, każdym można też jechać jak wariat. Decyzję o tym silniku podjąłem calkowicie świadomie, nie potrzebuję mocniejszego. Tobie AurisBeast życzę 300 KM póki nie dorośniesz, widocznie Twój styl jazdy opiera bezpieczeństwo na kucach nie na rozsądku.
-
drzonca
Co ty o mnie wiesz ? Ty już pewnie przekwitasz, co więcej dziadziejesz pewnie. Nie odpisuj mi już swoich "mądrości" OK ?
-
Nie rozumiem ludzi którzy się pchają w 1300 kilową budę z naciąganymi stu koniami i marnym momentem obrotowym (...) Ludzie auto ma być bezpieczne !!! A zapewne 1.33 do takich nie należy. Jeden błąd i po człowieku. A bo źle wycyrklował odległość a buda stała w miejscu zamiast rwać przed śmiercią zaglądającą w twarz. Przecież ten silnik nawet do setki to totalny muł (...) Jeszcze dorzucisz rodzinę na pakę i tylko wlec się za ciężarówką przez 30km bo nie dasz rady tą kosiarką niczego w miarę sprawnie wyprzedzić (...) Aurisa 1.6 którego uważam za minimum do auta o tej masie i współczynniku oporu powietrza,
Wypowiadasz Beast moim zdaniem nieco kontrowersyjne opinie.
Jak ktoś ma trochę rozumu i wyobraźni pod deklem to i przysłowiowym Matizem da radę bezpiecznie jeździć.
Pewnie większość z nas ma za sobą etap w karierze kierowcy kiedy jeździliśmy takimi "padakami" i jakoś wielu z nas przeżyło i miło wspomina tamte czasy :good: i smierć nam nie zaglądała w oczy.
A tym bardziej jest to łatwe i bezpieczne nowoczesnym autem z silnikiem który da się w miarę pobrze podkręcić wysoko i który ma nowoczesne zabezpieczenia.
Tak jak pisałem wystarczy więcej wyobraźni a mniej brawury na drodze i będzie OK.
A tak poza tym Auris ma stosunkowo niski (a z pewnością nie wyższy) Cx niż większość aut z tego segmentu - gdzieś obiło mi się o oczy informacja, że Cx = 0,27 lub 0,28.
Zresztą Cx zaczyna dawać o sobie znać (i odgrywać znaczącą rolę) przy jeździe z większymi prędkościami , a nie przy rozpędzaniu lub przyspieszaniu w granicach wydolności auta.
Tak więc nie twierdź , że Auris 1,33 nie nadaje się do jazdy - nie nadaje się twoim zdaniem i według twoich kryteriów :laugh:
Wielu uważa że się nadaje :good:
-
Sterciu - po przeczytaniu odpowiedzi do Twojego pytania co o tym sądzisz? Chodzi mi o pomoc innych :)
-
Wiadomo Panowie, że trzeba mieć głowę na karku podejmując np. takie wyprzedzanie. Ale dobrze jest kiedy pojazd nam przy przypadkowych ryzykownych manewrach pomoże. Ja np nie wyobrażam sobie jazdy 1.33 w 4 osoby po górskich długich podjazdach.
-
Jak pisałem wyżej u mnie Aurisem 1.33 jeździ żona i jest ... wniebowzięta, że ma takie auto :roll:.
-
Sterciu ? Jakie decyzje ?
-
AurisBeast, dobry człowieku, bądź zdrów! Bardzo się cieszę, że nie wiem nic o Tobie tak samo jak Ty o mnie, więc bądź łaskaw powstrzymać się od wypominania co mi brakuje jak w pierwszym poście, bo na żadne braki nie narzekam. Niedobrze krytykować bliźniego tylko dlatego że jest zadowolony z jazdy samochodem z nieco słabszym silnikiem niż Twój dzięki unikaniu "przypadkowych ryzykownych manewrów".
Merytorycznie to zrobiłem dziś Aurisem kolejne 400 km autostradą i muszę podtrzymać że ten silnik faktycznie był projektowany do innych zadań. Do ok. 120 km/h jest w miarę cicho, przy wyższych prędkościach robi się wyraźnie głośniej. Po przekroczeniu 3500 obrotów (jakies 130 km/h na szóstce) wskaźnik zmiany biegów głupieje i mocniejsze wciśnięcie gazu przy długich podjazdach pod górę interpretuje jako chęć przyspieszania i sugeruje redukcję.
-
Do ok. 120 km/h jest w miarę cicho, przy wyższych prędkościach robi się wyraźnie głośniej
w 1.6 jest to samo - to nie tyle silnik hałasuje co powietrze
-
Drzonka. W porządku. Już nic nie mówię. Śledzę tylko jaka będzie decyzja Starcia w sprawie zakupu.
-
Decyzja jest taka ze jak znajdzie się tylko jakiś ciekawy Auris I FL 1,33 to pewnie stanie u mnie na podjezdzie ;), tylko znaleśc coś ciekawego to cięzko , oj cięzko.... Narazie powoli szukam , nic na siłę , bez napalania się , szukam :).
-
nie wiem skąd jesteś ale w małopolsce i śląsku chętnie pomogę
-
nie wiem skąd jesteś ale w małopolsce i śląsku chętnie pomogę
Dzięki za chęc pomocy :)
Narazie szukam i nie ukrywam ze szukam głownie poza granicami Polski , mozna trafić tam auta z duzo lepszą wersją wyposazeniową...
Jako ze u mnie w domu zawsze bylo i jest kilka toyot doszliśmy do wniosku ze sprzedajemy Yarisa II i zamieniamy go na Yarisa III więc i zakup aurisa nie jest pilny , muszę obecnego aurisa sprzedać którego mam z uszkodzony silnikiem aby mieć na zakup drugiego więc i powoli bede szukał...
-
Mam Aurisa 1,33 już 3 lata. Prędzej miałem m.in. Leona 1,9 TDI po czipie na 143 konie, miałem też Focusa 1,8 115 koni i wiele innych aut którymi nie będę się chwalił, bo tutaj nie o to chodzi. Jeżeli np AurisBeast uważa, że silnik 1,33 jest słaby, to jest to jego zdanie. Do użytku po mieście i na krótkie trasy wystarcza idealnie. Długie trasy pokonuje też bez problemu, tylko trzeba przyzwyczaić się do tego, że brakuje mu mocy przy wyprzedzaniu i słabnie dosyć znacznie na podjazdach. Raz w roku pokonuję nim trasę do Niemiec w górskie tereny to myślę że mam jakieś rozeznanie. Da się jechać ale biegi trzeba redukować nawet do czwartego. Według mnie słabą stroną tego silnika jest sprzęgło. Może to tylko moje auto tak ma ale na wstecznym biegu jak trzeba ruszyć pod górkę lub zaparkować gdzieś wskakując na krawężnik to czuć że pali się (śmierdzi) sprzęgło. W serwisie twierdzą że jest wszystko ok i źle jeźdzę ale tak jak pisałem wcześniej nie jest to moje pierwsze w życiu auto i jak do tej pory Auris jest pierwszym który tak reaguje. Oprócz tego to nie mam z nim problemów i jeżeli nie masz zacięcia sportowca to polecam ten silnik. Cichy, oszczędny, bezawaryjny jak na razie.
-
Po tym co piszesz beneke, też potwierdzasz moją tezę (wyprzedzanie i podjazdy). Naprawdę podziwiam Cię że całkiem nieźle wypowiadasz się o tym silniku, posiadając wcześniej 1.9TDi z pewnie co najmniej 320Nm momentu. Najważniejsze jest to, że jako właściciele 1.33 jesteście zadowoleni. Moje ciche pytanie na które nie musicie odpowiadać (tylko przed sobą): ale czy Wy naprawdę jesteście zadowoleni z tego jak jeździ ten silnik ? Ja z 1.6 jestem całkiem zadowolony. Czasem jeździ to jak "szalone", a czasem tak sobie. Zależy od pory dnia i innych temperatur i powietrza, które raz jest lepsze do spalania mieszanki raz gorsze. Dlatego ja wiadomo polecałbym silnik 1.6. Ale jak widać Sterciu już się zdecydował. Oby żona kiedyś nie zakomunikowała mu, że auto nie chce jechać i dlaczego nie kupił jej jakiegoś mocniejszego motoru.
-
Faktycznie wypowiadam się o tym silniku dobrze, bo na moje potrzeby jest idealny. Pewnie, że wolałbym mieć mocniejszy, ale jak to mówią "tak krawiec kraje jako mu staje" Auto mi służy przeważnie jako środek transportu do pracy i ten mały silniczek naprawdę daje radę w ruchu mieszanym.
P.S. Leon miał 340 Nm jak dobrze pamiętam
-
...jak to mówią "tak krawiec kraje jako mu staje"...
"...jako mu materii staje" :) :) :grin: :cheesy:
-
hehe taki mały szczególik, a jednak robi różnicę :good:
-
Oby żona kiedyś nie zakomunikowała mu, że auto nie chce jechać i dlaczego nie kupił jej jakiegoś mocniejszego motoru.
O to się nie boje raczej :D
Dzięki Wszystkim za odpowiedz na moje pytanie , decyzja podjeta , teraz tylko musze pozbyc się obecnej i juz bede w stanie zakupic coś innego :).
-
No to oby Ci się trafił tak zadbany i idealny egzemplarz jak mój :)
-
Witam ponownie wszystkich, po małej przerwie wróciłem na łono forum :-P otóż mam taki mały zamiar wrócić do Toyoty, a dokładnie coraz częściej chodzi mi po głowie auris, i chciałbym ten silnik 1.3, ale zanim wybiorę się na jazdę próbną, to napiszcie jak z tym nowym aurisem, czy ma jakieś choroby wieku dziecięcego i jak sprawuje się ten 1,3 i czy jest na łańcuchu, aha o ile dobrze zrozumiałem przedmówców wcześniej z tym silnikiem jest skrzynia 6-cio stopniowa ?? Z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich :-)
-
Choroby wieku dziecięcego ? Jeśli to z elektroniką lub zawieszeniem, bo chyba nie z silnikiem benzynowym niezmienianym od lat :)
-
W 1,33 jest skrzynia 6 biegów
wysłane przez tapatalk
-
Na poczatku myslalem ze 1.33 mi wystarczy. Auris glownie na trasy. Potem zdecydowalem sie ze dla rodziny to bardziej bedzie odpowiedni Touring Sport. I teraz tak czytam o tym silniku 1.33 i mam watpliwosci czy na trasy z zapakowanym kombi z silnikiem 1.33 da rade.
-
i mam watpliwosci czy na trasy z zapakowanym kombi z silnikiem 1.33 da rade.
Niezbyt szczęśliwy dobór silnika do swoich potrzeb. Załadujesz auto, włączysz klimatyzację i jak będziesz chciał coś wyprzedzić to nie dość, że się namachasz lewarkiem to i spalanie będzie fatalne.
1.33 to dobry motor do Yarisa a nie kombi na trasy z rodziną.
-
Odpuść, serio. Jako posiadaczka silnika 1.6 w Aurisie II hb kompletnie Ci odradzam 1.33, moim zdaniem ten motor po prostu nie uciągnie tego auta, tym bardziej załadowanego. I nie chodzi mi tu o zapędy rajdowca, tylko o zwykłą jazdę, przede wszystkim bezpieczną.
-
Do kręcenia się po mieście 1,3 od biedy wystarczy. W trasie (miałem na jeździe próbnej) nie ma czym wyprzedzać.
-
Na poczatku myslalem ze 1.33 mi wystarczy. Auris glownie na trasy. Potem zdecydowalem sie ze dla rodziny to bardziej bedzie odpowiedni Touring Sport. I teraz tak czytam o tym silniku 1.33 i mam watpliwosci czy na trasy z zapakowanym kombi z silnikiem 1.33 da rade.
Nie da rady... załadowany będzie jak fortepian. Naciskasz na pedały, a to nie jedzie. Tak jak Pati mam HB 1,6 i nie wyobrażam sobie 1,33 do komfortowej jazdy i bezpiecznego wyprzedzania na trasie. Najwyżej do kręcenia się po mieście. A co dopiero załadowany TS :embarassed:
-
Tez tak myslalem, wiec raczej dorzuce grosza do 1.6.
-
Zdecydowanie tak zrób zaoszczędzisz sobie nerwów w czasie eksploatacji auta.
-
Zdecydowanie tak zrób zaoszczędzisz sobie nerwów w czasie eksploatacji auta.
Nerwów może tak , pieniędzy niekoniecznie :)
Auris kombi nie jest pewnie o wiele cięższy od hatchbacka.
Więc skoro niektórzy piszą, że silnik 1,3 daje radę w hatchbacku to w kombi nie powinno być drastycznie gorzej.
W mieście , z silnikiem 1,6 spodziewaj się spalania ok. 9-11 l/100 km , w 1,3 użytkownicy piszą o o wiele niższym spalaniu.
Jeśli jeżdzisz głównie w trasy , to 1,3 może być troszę za słaby - piszę to ja , użytkownik AI FL 1,6.
PS
Jeszcze kilka lat temu samochody z silnikami o mocy ok. 90-100 KM uchodziły za "pershingi" - dominowały wtedy moce 60-75 KM.
Ludzie jeżdzili wtedy to i teraz silnik 1.3 ok. 100 KM nada się się do jazdy.
PS2
Silniki 1.3 w Yarisach (Auris ma pewnie ten sam silnik ???) , z tego co się czyta mają jakiś problem (wada w projekcie ???) ze zbierającym się nagarem w silniku.
-
problem był z modelem NRE150 w przypadku Aurisa
gromadziła się sadza w komorze spalania i powodowała odgłos grzechotania i dotyczyło to silników produkcji Shiga (Daihatsu) i Kamigo (Toyota)
zmieniali konstrukcję pokrywy łożyska wałka rozrządu, zespołu tłoka ze sworzniem, osłony głowicy, zespołu dyszy olejowej czy pierścieni tłokowych (nie wszystko naraz)
-
.. W mieście , z silnikiem 1,6 spodziewaj się spalania ok. 9-11 l/100 km , w 1,3 użytkownicy piszą o o wiele niższym spalaniu...
No nie wiem jak trzeba jeździć żeby uzyskać takie spalanie w mieście. Użytkuję 1.6 co prawda dopiero 3 miesiące ale nawet nie otarłem się o taki wynik.
-
No nie wiem jak trzeba jeździć żeby uzyskać takie spalanie w mieście. Użytkuję 1.6 co prawda dopiero 3 miesiące ale nawet nie otarłem się o taki wynik.
W Krakowie - myślę że tak samo jak w innych dużych miastach - 8,5 l/100 to minimum.. Teraz, jak ruch jest dużo mniejszy ze względu na mniejszą ilość studentów, mam spalanie około 8,7 l/100 wg wyliczeń spod dystrybutora, w normalnym okresie, jak ruch jest większy - spalanie to 9-10 l/100 km
ostatnia trasa - ok 1200 km autostrada, 400 km zwykłe drogi - średnie spalanie, 2 osoby dorosłe, jedno dziecko, samochód załadowany na full, klima non stop, prędkości raczej przepisowe - 7,5l/100 km
-
w normalnym okresie, jak ruch jest większy - spalanie to 9-10 l/100 k
U mnie to samo.
-
Tomery te oszczędności wynikające z mniejszego spalania o jeden litr na sto, można praktycznie pominąć bo będą nieodczuwalne. Gdy trzeba będzie auto przegonić trochę 1.33 spali tyle samo co 1.6, a ten drugi to chociaż trochę przyjemności z jazdy da.
-
PS Jeszcze kilka lat temu samochody z silnikami o mocy ok. 90-100 KM uchodziły za "pershingi" - dominowały wtedy moce 60-75 KM. Ludzie jeżdzili wtedy to i teraz silnik 1.3 ok. 100 KM nada się się do jazdy.
Wtedy samochody były dużo lżejsze. Przykładowo Corolla E11FL z silnikiem 1.4 4ZZ-FE miała 97 koni i 11.8 do setki, a Auris I FL 1.33 mimo, że ma parę koników więcej, to przyspiesza do setki w 13.1 s.