Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: paul_krakow w 24 Marca 2014, 13:15:43
-
Czy wie może ktoś z Was gdzie w Krakowie pomalują dobrze zaciski hamulców ?
-
Na pewno nie chcesz tego zrobić sam :-P ? Przyjemna i łatwa robota. Myślę, że w każdym warsztacie lakierniczym Ci to wykonają :good:
-
Wstawcie instrukcję dla zachęty :cheesy:
-
;-)
http://youtu.be/XgXJzGiPawE (http://youtu.be/XgXJzGiPawE)
-
Jednak podziękuje, wole żeby zrobił to ktoś kto zajmuje sie tym na co dzień. Miałem już okazje oglądać samo robke, farba odpadała po kilku miesiącach itp...
-
Tak więc polecam oddać do jakiegokolwiek lakiernika :good: Tego się nie da spartaczyć :-P
-
podobny drut do tego jak malowanie felg z nalozonymi oponami :roll:
-
[....] Tego się nie da spartaczyć :-P
Da się spie....ić, wystarczy, że zaciski będą skorodowane i lakiernik to oleje.
-
Auris chyba jeszcze za młody na poważną korozję :-P Szczotą drucianą bym przeleciał i myślę, że będzie good :good:
-
Skoro Nika miała już pordzewiałe drzwi w miejscach gdzie nie powinno mieć to miejsca, to ja już niczemu się nie dziwię. Poza tym jak dla mnie malując zaciski powinno się je zdemontować i pomalować całość, a nie taka partyzantka jak na filmie.
-
Ja się dziwię tej rdzy Dominiki :shock: Nie spotkałam się jeszcze z rdzewiejącym Aurisem, nawet nie wiem czy widziałam rdzę na E12, chyba nie.
-
Ja też jeszcze nigdy nie widziałem rdzy w tej generacji Toyek :embarassed:
Ja bym mówił, że jest po dzwonie, ale Ona zna jego przeszłość..
-
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=21952.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=21952.0)
-
Ja bym mówił, że jest po dzwonie, ale Ona zna jego przeszłość..
Na 100% nie jest po dzwonie. Zaraz Ci na pw napiszę szczegóły.
-
Ja bym mówił, że jest po dzwonie, ale Ona zna jego przeszłość..
Na 100% nie jest po dzwonie. Zaraz Ci na pw napiszę szczegóły.
To mi też może napisz, bo jestem ciekawy :-)
-
Do dobra, ale Nika nie ma przycierek ani nic :-P
Ja ma jedno miejsce w Rolce z odpryśniętym lakierem od ponad 2 lat i nie ma śladu rdzy
-
Bo nie ruszyło ocynku Filu. U Niki korozja idzie nie od zewnątrz tylko z zawiniętego profilu poszycia zewnętrznego z poszyciem wewnętrznym. Wilgoć wlazła pomiędzy blachy a mastykę.
-
No i pytanie... jak trzeba rąbnąć auto, żeby wywołać identyczne, symetryczne objawy na obydwu przednich drzwiach od wewnętrznej ich strony, pod uszczelką akurat? Przy czym w całym samochodzie nie ma najmniejszych innych śladów jakiegokolwiek uderzenia.
To musiałby być jakiś magik :cheesy:
-
Nika, nikt nie pisze, że masz walone auto. Mówiłaś sama, że masz 100% pewności, że auto nie jest stukane :grin:
Myślę, że jest to jakaś niedoróba Toyoty. Szkoda, że nie sprawdziłaś w tym miejscu przed naprawą grubości lakieru, byłby już jakiś pogląd, czy już ktoś gmerał w tym miejscu wcześniej.
-
Teraz już nie ma znaczenia, co napiszę, co sprawdzę i gdzie przyłożę jaki aparat. I tak wszyscy wiedzą lepiej.
-
A wracając do tematu.. Lepiej pędzlem np. takim zestawem z allegro
http://allegro.pl/zestaw-do-malowania-zaciskow-srebrny-dealer-motip-i4003195245.html (http://allegro.pl/zestaw-do-malowania-zaciskow-srebrny-dealer-motip-i4003195245.html)
Czy jakimś spray'em ? Osobiście skłaniam się ku pędzlowaniu ale chętnie poslucham rad kogoś kto już wykonywał to wcześniej :)
-
Ja sam malowalem zaciski 2 godziny pracy :) Maly pedzelek sie przyda no i polecany jest hammerite ktorym mozna malowac na rdze.
MInelo ponad pol roku i sie trzyma jak ta lala :)
-
obawiam się, że jak dasz do pierwszego lepszego zakładu to pomalują podobnie jak byś to zrobił sam w domu. Ja też planuję pomalować na wiosnę. kolorek już wstępnie wybrany i myślę, że będą dobrze wyglądać :)