Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: maro22 w 27 Kwietnia 2014, 20:00:05
-
Wibracje pojawiły się w zimie ale się tym nie przejąłem bo po pierwsze miałem opony zimowe, które "oporniej" się toczą z natury a po drugie czas zmiany kół na letnie nadchodził więc mi się już nie chciało wyważać zimowych. Po zmianie kół na letnie "salonowe" alu problem wibracji nie zniknął a nawet było gorzej. Dodam, że zawsze przed założeniem kół są one wyważane. Pomyślałem, że chłopcy od wyważania się nie postarali i wczoraj byłem do ponownego wyważenia ale jak się okazało wszystko było O.K. Mimo wszystko Panowie chcąc dogodzić klientowi przełączyli wyważarkę na jakąś dokładniejszą opcję (chyba 1gram) i dokleili kilka maleńkich płytek do felg. Ponć teraz mogę pomykać 300km/h. No i niestety nie była to kwestia wyważenia bo problem pozostał i niezmiennie ujawnia się przy prędkości około 80km/h. Przy 100-110 jest kiepsko. Dziś jechałem autostradą 160 i wibracje mogę powiedzieć były bardzo duże i słyszalne choć w tym aucie przy tej prędkości jest już i tak bardzo głośno. Macie jakieś pomysły ?
-
ja bym pojechał jeszcze do innej wulkanizacji, naprawdę
mojej mamie wyważali w jednej wulkanizacji, zrobili, objawy jak wyżej
pojechałem na reklamację, zrobili, powiedzieli: "panie teraz ma pan na WRC"
znowu lipa, to samo
znów reklamacja: "niemożliwe, ale no dobra, robimy jeszcze raz" dobra, po czym: "panie, na formułę 1 chłopaki panu zrobili, będzie dobrze"
efekt taki sam oczywiście
wkurwiłem się i pojechałem do innego wulkanizatora, gdzie po robocie wszystko wróciło do normalności
jak ktoś chce namiar na wulkanizację, gdzie wyważają na WRC i F1 (dla wymagających klientów) to służę adresem na priv (Gdańsk)
-
Felgi - nowe czy wcześniej już jeździły na aucie?
-
Tak gwoli wyjaśnienia - czasy się zmieniły i już nie jest tak jak dawniej: zimówki potrafią być CICHSZE i ekonomiczniejsze oraz toczyć się z mniejszymi oporami niż letnie. Wszystko zależy co i z czym porównujemy: ot, np. moje zimówki są cichsze od letnich (mimo że letnie mam stosunkowo ciche), ale toczą się z większymi oporami.
Ja bym też radził podjechać do innego gumiarza na początek.
Potem ew. na doważanie dynamiczne, ale taką maszynkę rzadko kto ma.
Jednak jakby inny gumiarz z wyważaniem nie pomógł, to do aso. :cool:
A to się nasila w miarę prędkości, czy jest jednostajne?
Zawsze na tym samym asfalcie sprawdzane, czy na różnych?
-
Polecam zrobić to co paba , gdyż miałem podobne doświadczenie.
-
Ponowne wyważenie było właśnie w innym serwisie. Tak jak pisałem potwierdzili, że koła są O.K. po czym wyważyli w "dokładniejszej" opcji. Po opuszczeniu tego serwisu było bez zmian. Natężenie zjawiska jest tak jak już pisałem zależne od prędkości i rośnie proporcjonalnie z nią. Wibracje są na tyle silne, że nie ma różnicy w zależności od tego po jakim asfalcie jadę. W tym tygodniu jadę do przeglądu "podbić" dowód rejestracyjny... Zobaczymy co wyniknie z przeglądu zawieszenia.
-
A to nie rozumiem - jedziesz na przegląd, tak? Znaczy 3 lata mijają tuż-tuż i Ty, zamiast jechać do ASO czym prędzej... jedziesz na przegląd? :shock: :wallbash:
-
Po wymianie sprzęgła doszedłem do wniosku, że nie stać mnie na serwisowanie auta w ASO nawet jeśli naprawa jest wykonywana w ramach gwarancji. Nie będę się powtarzał bo wszystko napisałem w innym wątku. Jeśli po prostej naprawie auta mam do ASO jeszcze kilka razy wracać na poprawki spapranej roboty to dla mnie jest po prostu strata czasu. Podsumowując ile czasu straciłem łącznie na wizyty, dojazdy itd. związane z tym sprzęgłem to dochodzę do wniosku, że bym wolał to sprzęgło wymienić gdzie indziej a w zaoszczędzonym czasie bym na dwa takie sprzęgła zarobił... W Krakowie są dwa ASO Toyoty ja jeżdżę do tego uznawanego za lepszy. Pytanie co robią z autami w tym drugim ?
-
No jak Cię stać... - bogatemu nikt nie zabroni. :cheesy:
A nie uważasz, że takich paprochów jak w ASO, to możesz spotkać WSZĘDZIE, ale z tą różnicą, że od ASO na gwarancji to masz się gdzie odwołać i na pewno Cię nie spuszczą na drzewo i jest to bezpłatne, a za paprochów innych będziesz płacił frycowe? :cool:
Z pełnym szacunkiem, ale to NIE jest idealne rozwiązanie - delikatnie rzecz ujmując. :cool:
-
może ja do meritum
sprawdź czy tarcze lub piasty nie biją
zamień opony miejscami + ich kontrola (wyząbkowanie, guzy i inne)
półosie, przeguby (luzy, uszkodzenia)
wg. mnie problem może być z układem kierowniczym, trzeba przejrzeć końcówki drążków , spr. luzy na maglownicy , itd.
kompleksowy przegląd układu hamulcowego, kierowniczego i zawieszenia, coś na pewno wyjdzie jeśli problem jest na obu kompletach
-
Tarcze zwykle jak biją - to biją przy hamowaniu, a nie bez niego.
Piasty - owszem, bić mogą, ale skrzywić piastę, to zwykle dzwon musiał być wcześniej.
Pytanie czy gdzieś zimą nie było "przyłożenia"...?
U diagnosty - trudno powiedzieć czy wyjdzie: zależy... od diagnosty. Ja już miałem przypadki takie, że zawiecha cała była do roboty, a diagnosta mówił, że "stan idealny". No, może raz nie powiedział jak kiedyś starym fiacikiem przyjechałem, gdzie sprężyna była złamana, ale... chyba tylko ślepy by nie zauważył. :cheesy:
-
masz się gdzie odwołać i na pewno Cię nie spuszczą na drzewo
Zgadza się. Już się raz odwoływałem do importera na Polskę i wskazali mi serwis, który ostatecznie "rozwiąże problem". Zgadnij jaki serwis wskazali :cheesy: . Przy następnej okazji będę pisał do producenta ?
-
Wiesz maro - problem zgłoszony, ale nie usunięty w okresie trwania gwarancji, powoduje skutek, że można się skutecznie domagać usunięcia tego problemu już PO upływie tejże gwarancji. Sprawdzone i to niejednokrotnie.
Poza tym, jeśli - odpukać! - trafisz na jakiś problem, którego usunięcie wymaga tylko i wyłącznie części oryginalnych i nietypowych, które są zwykle masakrycznie drogie, to nawet szybka i celna diagnoza nie-aso NIC a nic Ci nie pomoże.
A i o problemach dziwnych, nietypowych czy właściwych dla danej marki czy modelu - nie wspomnę.
Czy ten super-mechanik ma dostęp do biuletynów technicznych a jednocześnie ma doświadczenie z toyotami?
Powiem inaczej: ja mam dostęp do tych samych ludzi, co pracują w aso, a jednocześnie mają własne warsztaty. I jeżdżę do nich teraz na roboty nie związane z naprawami gwarancyjnymi (vide np. czujniki z ochroną antyzderzeniową i parę innych "drobiazgów"), ale na inne okazje pojadę PO skończonej gwarancji. Mimo, powtarzam: MIMO, że aktualnie do ASO mam o ok. 1500% kilometrów dalej niż miałem dotychczas. :cool:
Ale każdy robi jak uważa. :-)
-
[...]
Piasty - owszem, bić mogą, ale skrzywić piastę, to zwykle dzwon musiał być wcześniej.
[...]
Albo solidna dziura, krawężnik, próg itp.
Pozdro.
-
No właśnie, choć co do piasty, to by musiał nieźle przypier... :cheesy: - i stąd pytanie moje, ale to by chyba autor wątku pamiętał? :shock: Chyba, że nie tylko on autem jeździ... <kawusia>
-
W serwisie oponiarskim też sugerowali że taka usterka może być wynikiem bliskiego spotkania koła z przeszkodą ale nic takiego nie miało miejsca.
-
No to jak nie miało miejsca, to... tym bardziej do ASO bym jechał. :cheesy:
-
Sanczo wiesz jak to w ASO bywa :embarassed: . Ja bym wolał przed wizytą w ASO wiedzieć mniej więcej przynajmniej co to za usterka może być. Wygląda na to, że z tą usterką jestem pierwszy... He he ale pewnie nie ostatni :cheesy: