Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: cmj w 28 Kwietnia 2014, 22:18:26
-
Witam!
Nie sądziłem, że tak szybko będę miał okazję, aby poradzić się Was. Poruszam się Aurisem 1.6 dual VVT-i 124 KM, 2008 r. Niedawno dość niespodziewanie (jak zawsze w takich sytuacjach!) wyskoczyła kontrolka "check engine" - stało się to po pokonaniu ok. 250 km w jedną stronę, ok. 2h przerwie (silnik zdążył się schłodzić), a następnie przejechałem ok. 50 km - cały czas silnik pracował w dolnym zakresie obrotów (jazda zgodnie ze wskaźnikami "shift").
Ogólnie objawów - brak, moc jest, jeździ jak wcześniej. Samochód został podłączony pod interfejs diagnostyczny i okazało się, że były problemy z mieszanką paliwa. Zalałem więc na innej stacji do pełna (dotankowałem 3/4 zbiornika), a później jeszcze pół zbiornika. Dzisiaj ruszyłem w tę samą trasę i... dokładnie w tym samym miejscu na trasie zapalił się check engine! Zastanawiam się, czy jakiś wpływ na to może mieć fakt, że poprzedni właściciel tankował 98 oktanową vervę, a ja "tylko" 95 oktanową benzynę, a teraz komputer "wariuje". Jakieś rady od bardziej doświadczonych Toyotowiczów?
-
odłącz klemę
wyczyść przepływomierz i załóż z powrotem
Zastanawiam się, czy jakiś wpływ na to może mieć fakt, że poprzedni właściciel tankował 98 oktanową vervę, a ja "tylko" 95 oktanową benzynę, a teraz komputer "wariuje".
nie chodzi o oktany, a o jakość
generalnie komputer jest przystosowany do PB95 i taką lać, na zaufanych stacjach benzynowych
problemy z mieszanką paliwa.
tzn. jaki konkretnie kod błędu?
-
To będzie sonda lambda, która się zacieła. Wjedź na autostrade i przegoń ją tak dosyć mocno, 160-180 z kilka kilometrów. Powodem tego jest zbyt wolna jazda. Katalizator nie przepala wtedy całej benzyny.
-
To będzie sonda lambda, która się zacieła. Wjedź na autostrade i przegoń ją tak dosyć mocno, 160-180 z kilka kilometrów. Powodem tego jest zbyt wolna jazda. Katalizator nie przepala wtedy całej benzyny.
na sondę masz osobny błąd, raczej nie sonda, ale również możliwe w dalszej kolejności
http://www.obd-codes.com/p0171 (http://www.obd-codes.com/p0171)
-
wyczyść przepływomierz i załóż z powrotem
"The MAF (Mass Air Flow) Sensor is dirty or faulty"
W 99% będzie to trafna diagnoza (przećwiczone kilkukrotnie na sobie).
-
To będzie sonda lambda, która się zacieła. Wjedź na autostrade i przegoń ją tak dosyć mocno, 160-180 z kilka kilometrów. Powodem tego jest zbyt wolna jazda. Katalizator nie przepala wtedy całej benzyny.
Prawo jazdy koledze zabiorą. Przy odmulaniu nie prędkość a obroty mają znaczenie.
Ja to redukuje bieg i zatykam palcami uszy :cheesy:
-
Na wstępie - dzięki wszystkim za odzew :-)
Okazuje się, że od początku był to błąd P0420, który wskazuje na niewystarczającą wydajność katalizatora. W ASO powiedzieli, żeby póki co jeździć, a jak się znowu zapali, to trzeba sprawdzić, czy ponownie jest to P0420 - jeżeli tak, to wymiana katalizatora. Z tego co widzę, znalezienie tego elementu (nowego, zamiennika) jest bardzo trudne.
-
to zupełnie inny błąd, niż wspominałeś na początku :)
no niestety, toyota ma dość nisko ustawiony próg na błąd 0420
najprościej to odsunąć 2 sondę od spalin specjalną tulejką M18 wkręcaną
następnie wykasować błąd
-
Nie lepiej wyciąć katalizator i wyłączyć sondę lambda? W internecie można znaleźć informacje i schematy jak odłączyć sondę tak aby nie wywalało błędu.
-
W necie można wiele rzeczy znaleźć, 99% z tych rad spowoduje jeszcze więcej problemów
-
Tak jak napisał @Colin, wolę zastosować znacznie bezpieczniejszy wariant, a więc wymiana katalizatora na zamiennik - jeżeli coś takiego będzie niewykonalne (różnie bywa), wtedy będę się dalej zastanawiał. Wycinanie katalizatora i wyłączenie sondy lambda to trochę takie leczenie przez amputację ;-)
@paba: jeszcze raz dzięki za porady na priv :-)
-
Ile masz przejechane jeśli można zapytać?
Ja w yarisie miałem oryginalnie 2 katalizatory z czego 1 wyciąłem i żadne błędy od sondy mi się nie pojawiły. Do dziś się zastanawiam po cholere producent zamontował aż 2.
-
Bo ekolog stal przy lini produkcyjnej :thumbdown: