Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: dam4fun w 15 Maja 2014, 14:12:01
-
Witam, po przeczytaniu kilku wątków itd itp, zakupiłem WURTH'a do czyszczenia klimy. Wyczytałem też, że najlepiej wpsikać go przez rurke, którą klimatyzacja wypuszcza wode. Moje pytanie gdzie ona się znajduje? I czy dobrze rozumuje? Ten smród z nawiewów psuje mi całą przyjemność z jazdy Aurisem.
-
Własnie czeka mnie to samo.
Jeżeli się mylę niech ktoś mnie poprawi natomiast mam zamiar odgrzybiać według tego:
Usunąłem link, który nie dotyczy modelu o którym pisze dam4fun a poza tym przekierowuje do konkurencyjnego forum
Swoop
-
gdzieś czytałem, że bardzo chwalony jest Loctite Hygiene Spray, ale sam nie testowałem :o
-
Rurka jest po stronie pasażera, na samym dole tunelu środkowego. Musisz ściągnąć plastik który jest tuż przy podłodze, wykladzinie, tuz pod schowkiem pasazera. Zobaczysz wtedy czarny wąż, smiało go ściągnij. Mogę zrobić zdjęcie gdzie co i jak, ale dopiero pod wieczór
-
Mi podchodzi crc airco cleaner - przez parę lat używałem regularnie w e11 i nic nie śmierdziało
-
Ale Dam4fun juz zakupił wurtha i pyta, gdzie nim pryskać :grin: . Ja widziałam na filmikach, jak rozpylali tylko do kanałów wentylacyjnych przez wężyk przedłużający. Na żadnym nie widziałam żeby ktoś psikał "od tyłu" :o Ale może najlepiej zadziała, jak sie tym wypsika wszędzie. A Ty masz klimę manualna czy automatyczną? Ponoć przy automatycznej wciskając cos przez kratki wentylacyjne mozna uszkodzic jakies elementy sterujące nawiewem.
-
Dwustrefowy Klimatronik, jeźdzę z rozebranym schowkiem całkiem i nie widzę tam żadnej rury :) O te zdjęcia bym poprosił, jeżęli masz możliwość :)
W nawiewy psikałem już z autolandu i granat też robiłem wewnątrz samochodu, i klima była również ozonowana, więc ten wurth to ostatni ratunek przed wyciąganiem parownika.
ALe w sumie to lepiej chyba od dołu auta to popsikać niż z poziomu wnętrza samochodu?
-
(http://i60.tinypic.com/fedrsy.jpg)
Z tego czarnego przewodu wyciągamy biały plastik, który odprowadza skropliny pod auto ( Jest on widoczny na końcu przewodu)
-
Zrobiłem tak jak mówiłeś, wszystko spłyęło na dywanik .... Nawet 10cm tej dyszy nie weszło.
-
Trzeba zapakować wężyk prawie w całości
Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalka
-
Nie wiem, co za (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) to projektował, ale powinien dostać jakąś największą antynagrode za to.
Dysza moze i weszła cala, ale się tak pozaginała w tych malutkich kanalikach, ze nic się na spryskało. Tak jakby bylo zatkane. Ręce opadają, nic nie zrobione i prawie puszka pusta. Ehhh ....
-
To może jednak spróbuj się dostać od strony kanałów wentylacyjnych :o Tylko przydałoby się upewnić, czy wpychanie tam wężyka nie uszkodzi mechanizmów klimatronic'a. Nie pytam, czy filtr wymieniłeś, bo to rzecz oczywista, że wymieniłeś :cheesy: :cheesy:
Ja oddawałam co roku do aso na czyszczenie klimy, przestawało podśmierdywać grzybkiem, ale zawiewało za to chemią przez miesiąc :cheesy: Nie raz słyszałam, że samo ozonowanie gucio działa, może i zlikwiduje zapaszek w kabinie, ale grzyba nie zneutralizuje. Potrzebna jest dobra chemia, jakaś pianka.
Czyszczenie w ASO każdego roku powodowało, że w aucie nigdy nie kaszlałam, a w pracy po włączeniu klimy zawsze kaszlę jak gruźlik.
-
A u mnie śmierdzi jak klima nie jest włączona tylko zwykłe ogrzewanie :cheesy:
-
W obstrukcji użyszkodnika jest napisane, żeby odpalać klimę minimum raz na miesiąc, nawet w zimie. Nie wiem co to daje, ale odpalać będę, jak Toyota przykazała :cheesy:
-
Ale Dam4fun juz zakupił wurtha i pyta, gdzie nim pryskać :grin: . Ja widziałam na filmikach, jak rozpylali tylko do kanałów wentylacyjnych przez wężyk przedłużający. Na żadnym nie widziałam żeby ktoś psikał "od tyłu" :o Ale może najlepiej zadziała, jak sie tym wypsika wszędzie. A Ty masz klimę manualna czy automatyczną? Ponoć przy automatycznej wciskając cos przez kratki wentylacyjne mozna uszkodzic jakies elementy sterujące nawiewem.
http://www.wurth.pl/katalog2/karty/A0893%20764%2010.pdf (http://www.wurth.pl/katalog2/karty/A0893%20764%2010.pdf)
____________
dam4fun wpadnij z dobrym piwem do Gdańska to Ci zaaplikuję Wurtha jak należy. Jak aplikuję to wsuwam i wysuwam dyszę, żeby postarać się rozpylić preparat na cała powierzchnię parownika. Preparat nie jest pianką wg mnie to normalne, że po chwili zaczyna wypływać.
-
A nie wpadliście na to aby sobie sprawić generator ozonu ? Ja tak zrobiłem i choć u mnie nie śmierdzi, profilaktycznie dla utrzymania parownika w czystości będę ten zabieg robił przynajmniej 2 razy w roku. Zdjąłem schowek, wyjąłem filtr kabinowy i w okolice wiatraka przez godzinę sobie wpuszczałem ozon. Po wejściu do auta aż śmierdziało prądem. Klima podczas zabiegu włączona, obieg zamknięty ON, temp. na 21stC. 20 min pod koniec wyłączyłem klimatyzację. Trzeba pamiętać aby przewietrzyć dobrze auto zanim się wsiądzie (ozon jest szkodliwy). Na Alle mój ozonator z reguły jest po niecałe 400zł. W jednym miejscu jest po 189 zł i tego właśnie kupiłem. Jako że Pan w firmie bardzo jest uprzejmy to go zareklamuję tutaj. Mogę ? To jest to urządzonko:
http://allegro.pl/show_item.php?item=4212055129 (http://allegro.pl/show_item.php?item=4212055129)
Paczuszka doszła w jeden dzień. Powodzenia w odśmierdzaniu klimatyzacji Waszych ;)
-
NO wiem, źle wątek nazwany, smród z nawiewów po wyłączeniu klimy. Udało mi się wsynąć cały wężyk ale sie tak pozaginał skubaniec, nie jak kliknąłem na puszcze by leciał oto zatkało sie i lipa, nic się nie dzieje. Ewantualnie zachowam to co zostało w puszcze i nabęde jakiś nowy "dozownik"
-
Jak się pozbyć teraz tego zapachu z wykładziny podłogowej i tej gąbki pod spodem? Namokło tym środkiem. Jak wsiadam do auta to "ciągnie" po nozdrzach.
//Proszę o scalanie postów
-
wywietrzeje samo po krótkim czasie
-
zaden antysmorodowy srodek chemiczny nie pomoze (lub pomaga na krotka mete)... jesli daje z klimy to najlepszym sposobem jest ponowne nabicie klimy - zwykle podczas nabijania klimy robione jest uszczelnienie calej klimatyzacji oraz ozonowanie... czysty tlen jest najlepszym sposobem na pozbycie sie grzyba (bo to grzyby tak daja)... poza tym dobrze jest wylaczyc klime na kilka minut przed zakaczeniem jazdy, to pozwoli to na osuszenie przewodow co zapobiegnie osiadaniu sie zarodnikow grzyba...
no, ale to chyba kazdy wie...
-
No popatrz, a ja znam inną teorię: jak śmierdzi, to żadne ozonowanie nic nie da, tylko chemia.
-
dobrym sposobem na pozbycie się smrodku z tapicerki jest wysypanie ziaren kawy na parę dni.
Po tym, jak wiozłem mokre sanki w bagażniku forda - wykładzina zamokła i dawała niemiłosiernie mokrą szmatą... wysuszenie nie wiele pomogło, smród pozostał - pomogła kawa - wyciągnęła zapach.
Oczywiście kawę po 2 - 3 dniach trzeba zebrać i wyrzucić.
-
Ja pilnuję od początku pilnuję aby parownik się nie zagrzybił. Apropos chemi i jej skuteczności. Pianki nie dochodzą wszędzie w każde zakamarki. Więc na moje ozonowanie jest skuteczniejsze. Zabija też wszystkie organizmy komórkowe. przynajmniej w teorii
-
Jaka jest teoria w sprawie grzybków
1. Używam cały czas klimatyzacji - grzybki się nie rozwijają
2. Nie używam długo klimy grzybki wymierają.
3. Nie ma znaczenia grzybki zawsze będą.
Pytam bo nigdy nie odgrzybiałem klimy, (5,5 roku), trochę na początku po włączeniu i wyłączeniu klimy śmierdzi,ale to wszystko
-
No widzisz, a u mnie nie śmierdzi.
-
U mnie w aurisie przez 5 lat nic nie śmierdziało(od nowości). W tamtym roku postanowiłem jechać dobić czynnika chłodzącego, okazało się że brakuje mi tylko kilkanaście gram więc cała operacja nie była tak naprawdę potrzebna. Z powodu przedłużającej się kolejki w serwisie musiałem czekać ponad godzinę na swoją kolej. Pan stwierdził, że w ramach rekompensaty zrobi mi odgrzybianie ozonem. Zgodziłem się. Na początku było wszytko ok, ale z biegiem czasu zaczęło trochę śmierdzieć.
Morał jest taki, że jak nie śmierdzi to lepiej nic nie ruszać.
-
felicjator, ozon jest alotropowa odmiana tlenu - toksyczny znaczy sie... twoja znajomosc tematu mozliwe ze jest poprawna pod warunkiem ze w ukladzie klimatyzacji zalagl sie jakis osobnik (zywy organizm) i sobie zdechl... cialko pozostalo i sobie dogorywa... dlatego smierdzi...
jesli mowa o grzybach (bo takowe zalegaja sie wszedzie i we wszystkich zakamarkach) to traktowanie ozonem jest najlepsze...
wyzej wspomniano o piankach chemicznych - moze i dobre ale nie dojda we wszystkie zakamrki i taka jest prawda...
* wymiana plynu chodzacego - uszczelnienie - ozonowanie *
oto prawidlowy proces reperacji klimy...
-
Też masz prawie rację. Przyczyna niepożądanych zapachów może być różna. Należy rozróżnić zapachy wydobywające się bezpośrednio po uruchomieniu klimatyzacji od tych które wydobywają się bezpośrednio po jej wyłączeniu a przed zakończeniem jazdy. W pierwszym przypadku mogą to być zalegające ciała stałe w filtrze przeciwpyłkowym lub na samym parowniku powodujące procesy gnilne - tutaj pomaga wymiana filtra, czyszczenie mechaniczne i chemiczne parownika i kanałów. Może to być również zalegający grzyb (pleśń) i tutaj skuteczne jest ozonowanie. Grzyby bardzo łatwo się rozmnażają w środowiskach wilgotnych więc nasza klimatyzacja im do tego bardzo dobrze służy. I często samo ozonowanie usuwa przykre zapachy na krótko a stosowanie chemii łącznie z ozonowaniem może wydłużyć czystość całego układu.
Całkowicie inaczej "śmierdzi" klimatyzacja bezpośrednio po jej wyłączeniu. Jest to taki słodki, metaliczny zapach i utrzymuje się tak długo jak zimny i wilgotny jest parownik. W takim przypadku żadne ozonowanie nie pomoże (śmierdzi również z nowej klimy). Często stosujemy wtedy chemię w której zawarte środki zapachowe pomagają. Dobrym sposobem na nie zaleganie grzyba jest częste "wietrzenie" klimatyzacji czyli pozostawienie włączonego nawiewu na jakiś czas bezpośrednio po użyciu klimy czy włączanie jej na jakiś czas w okresach "zimnych". To pozwoli na pozbycie się wilgoci z kanałów.
Wymiana czynnika chłodzącego czy jego uzupełnianie nie ma nic wspólnego z zapachami. Ma wpływ tylko na ogólną sprawność klimy. W zależności od szczelności układu trzeba to zrobić od 1 do 5 lat.
Ozon jest szkodliwy ( jak wszystko) i nikt tego przecież nie zaleca wdychać. Po ozonowaniu trzeba odczekać 30 min i wywietrzyć auto.