Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Yaris => Yaris T-Sport => Wątek zaczęty przez: patrykUR w 18 Maja 2014, 23:32:23

Tytuł: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 18 Maja 2014, 23:32:23
2003 TS , 150 tys przebiegu.
auto stalo rok czasu na parkingu. po odpaleniu go na kablach i przejechaniu 100km znowu nie odpala...kupilem akumulator nowy. nastepnego dnia znowu nie odpala !! pojezdzilem 4 godziny bez swiatel... nastepny dzien znowu to samo !
elektryk od alarmu ktory mi robil - bo pojechalem do niego odrazu ze moze on cos spieprzyl, ale sprawdzil ze na zamknietym aucie pobiera 02A i ze to jest ok ? sprawdzil ladowanie i powiedzial ze jest slabe 13v ale ze cos tam laduje.

myslicie ze bylo by to mozliwe  ze codziennnie musze go odpalac na kablach bo alternator slabo laduje ? regeneracja troche pewnie bedzie kosztowac.

zastanawia mnie to tym bardziej ze jest jeszcze jeden dziwny objaw , jak jade, i zapale swiatla mijania to RADIO przestaje grac ! jak wylacze swiatla to zaczyna grac spowrotem. czy to tez moze byc objaw zwiazany z tym alternatorem?

czy jest tez mozliwosc ze alternator przez to ze nie byl uzytkowany przez rok czasu sie zastal albo cos i jak chwile sie jeszcze tak pomecze i pojerzdze troche to on sie obudzi i zacznie ladowac normalnie czy jednak czeka mnie regeneracja? nigdy w zyciu nie mialem zadnych problemow z ladowaniem a aut juz troche w zyciu mialem, w nexii raz nie mialem ladowania bo sie pasek slizgal ale to mi wyskakiwala kontrolka na desce...
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: sadam w 19 Maja 2014, 17:24:23
wiązka do sprawdzenie i polecam wyjmować po kolei bezpieczniki mierząc prąd.może coś wyjdzie wtedy
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Colin w 19 Maja 2014, 17:35:36
można też sprawdzać spadek napięcia na bezpiecznikach, ale pierwsza metoda jest szybsza
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Darek Toyota w 19 Maja 2014, 19:07:20
Pobór powinien być ok. 0,03 A.
masz coś namieszane w instalacji. Radio oryginał czy dokładane?
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 20 Maja 2014, 02:13:07
chcialem wlasnie sprawdzic czy zjada prad na zamknietym aucie ale spalilem miernik ! cholera chyba go zle podlaczylem...

radio oryginal , dziala oprucz CD - apropo nie wiecie czy takie plyty czyszczace laser cos daja? zeby zaczol czytac plyty bo tak bez fajnej muzyki to nudno w aucie
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: sadam w 20 Maja 2014, 20:43:17
raz dają, raz nie, kup jakieś radyjko za 2 stówki, i tak bedzie lepsze niż to fabryczne ;)
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 20 Maja 2014, 21:01:17
chcialem wlasnie sprawdzic czy zjada prad na zamknietym aucie ale spalilem miernik ! cholera chyba go zle podlaczylem...

radio oryginal , dziala oprucz CD - apropo nie wiecie czy takie plyty czyszczace laser cos daja? zeby zaczol czytac plyty bo tak bez fajnej muzyki to nudno w aucie
Miernika nie spalisz prądem 12V.
Masz tam dwa bezpieczniki i pewnie one padły.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 21 Maja 2014, 23:32:03
na kompie (jezeli to pokazuje ladowanie) to na jalowym biegu jest 12.0V a jak przygazuje to zmienia sie na 13.8V
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 21 Maja 2014, 23:46:45
No to kolego szczotki masz do wymiany lub/i regulator napięcia.
13,8V to minimalne napięcie na wolnych obrotach oczywiście przy włączonych światłach i dmuchawie.
Normalnie powinno być 14,6-14,8V na nieobciążonym i 13,8 na obciążonym przy wolnych obrotach.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 27 Maja 2014, 18:14:47
musze jednak cos zrobic z tym alternatorem bo mnie krew zalewa, codziennie na kablach odpalac !
tylko powiedzcie, bo mam rozne opinie wsrod znajomych.
czy lepiej regenerowac ? ten oryginalny DENSO , dowiadywalem sie to koszt 160zl (mam nadzieje ze z wyjeciem go i zalozeniem spowrotem) bo nie zapytalem
lub NOWY Chinczyk za 250zl do tego pewnie jakisz koszt montazu, jak znacie orietacyjna cene wyjecia i zalozenia to tez bym prosil. pewnie sam bym sobie go mogl zdemontowac i zalozyc bo jest widoczny jak na dloni, ale paska nigdy sam nie zakladalem.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 27 Maja 2014, 18:38:24
Swój oddaj do regeneracji.Usługa nie powinna przekroczyć 170 zł.
Chińczyka sobie odpuść z wiadomych przyczyn.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 28 Maja 2014, 19:58:23
taki test dzis zrobilem. sam podlaczylem miernik do akumulatora do Yaris i na obciazeniu (swiatla,dlugie,nawiew,klima) pokazuje 13.56 V
ale stalem tez obok moim drugim autem Rav4 i tez podpiolem i dokladnie pokazuje to samo ! 13.49 V
???
a w Ravce nie mam zadnego problemu, jerzdze na krotkich odcinkach na swiatlach, akumulator stary jak swiat i zawsze odpala !
czy kazde auto ma inne prawidlowe ladowanie ? czy moze moj miernik cos lipny jest, a dokladnie tak samo sprawdzalem na obciazonym swiatlam i klima.
no nic, jutro mam wolne to sie przejade do elektryka , zobaczymy czy mi oprozni portfel :)
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Maja 2014, 20:22:27
Może jednak akumulator jest walnięty  :o
Nowe też potrafią szybko padać.Jeżeli auto długo stało, wypada zrobić przegląd elektryki.
Kable masowe i ogólny stan wiązek elektrycznych.
Zwróć uwagę na klemy i czy nigdzie nie ma nadmiernej ilości śniedzi.
Objawy masz takie jak przy niedoborze napięcia więc trzeba zacząć od podstaw.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 28 Maja 2014, 21:30:16
no nic, do elektryka musze podjechac. nie liczylem ze auto za 10 tys z komisu, sprowadzone bedzie w IDEALNYM stanie :) ktos z jakiegos powodu sie go chcial pozbyc. szkoda tylko ze elektryka bo na tym sie nie znam.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Robsajson w 28 Maja 2014, 21:37:44
Akurat ja bym się tym w ogóle nie martwił, bo lepiej mieć elektrykę uwaloną niż silnik.
Taniej też na pewno będzie.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: Barnej w 19 Czerwca 2014, 21:08:27
Sprawdź napięcie ładowania ale bezpośrednio przy alternatorze na wolnych obrotach, jeśli będzie około 14V wtedy winna jest zła masa alternatora. Miałem podobny przypadek i dodatkowa masa pomogła rozwiązała problem.
Tytuł: Odp: alternator albo gdzies zjada prad
Wiadomość wysłana przez: patrykUR w 19 Czerwca 2014, 23:28:35
ok, moge zakonczyc temat, nie wiem czy to sie kasuje czy cos. w kazdym razie problem ustal, alternator po 2 tygodniach jazdy zaczol ladowac normalnie, autko odpala za kazdym razem. nawet radio zaczelo dzialac :) heh czasami problemy nalezy poprostu przeczekac :)
mysle ze moglo miec to jakis zwiazek z tym ze auto stalo na parkingu nie odpalane przez rok czasu.