Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: Priusman w 19 Czerwca 2014, 10:32:15
-
Siemanko,
Od pewnego czasu zauważam metaliczny pojedynczy klik. Zarówno podczas przyspieszania, jak i zwalniania. W zakresie prędkości 20-45 km/h. Kliknięcie słyszę tylko mając otwarte okno i gdy na zewnątrz jest względnie cicho (spokojna wąska ulica). Rozpędzam się i słyszę właśnie taki metaliczny "klik" dobiegający gdzieś spod samochodu. Ale pojedynczy. Jadę sobie, jadę i musze zacząć zwalniać i znowu "klik". Słychać to zarówno przy jeździe z silnikiem spalinowym, jak i na samej elektryce.
Nie kojarzę, czy wcześniej to występowało, ostatnio częściej jeżdżę z otwartym oknem, klima mi jakoś nie służy (za wyjątkiem naprawdę upalnych dni). Czy Szanowni Koledzy mogliby sie powsłuchiwać w swoje samochody i podzielić wrażeniami?
-
Nie miałem tego w Priusie ale innym samochodzie- Hondzie Civic UFO. Objawy identyczne. U mnie to oznaczało luz w przegubach półosi napędowych. No we półośki wrzuciłem i było OK :)
-
Hmm, niedługo będę miał przegląd, więc te półośki to mi sprawdzą. Jednak ten "klik" brzmi troszkę - jakby tu powiedzieć - "niepółośkowo" :grin: Bardziej elektromechanicznie - jakby jakiś stycznik coś zatrzaskiwał - coś w tym rodzaju.
-
No dźwięk był dokładnie taki jakiś niezbyt półośkowy :D Ja na początku myślałem, że może jakoś klima mi się załącza czy coś, że to jakiś przełącznik cewki. To dźwięk jakby jakiś stycznik się przełączał dość głośno. Bo tak dokładnie brzmiało. Ale połączyłem to ze zjawiskiem, że klika wtedy kiedy w układzie napędowym zmieniał się kierunek przepływu mocy. Tzn. jak naciskałem gaz to kliknęło, po czym jak puszczałem gaz i silnik hamował to znowu kliknęło i tak w kółko. Nie wiem jak rozpoznać samemu ten luz w półosi ale mój znajmoy-mechanik (bo UFO w ASO nie serwisowałem po gwarancji) pomacał, poszarpał, pokręcił na kanale i stwierdził, że to półoś. Wymieniłem i już nie klikało :)
-
no i widzisz Priusman ze przydalby ci sie taki wynalazek pod tytulem: scangauge II, moglys juz stwiedzic czy nie ma jakiegos bledu z kompa samochodu...bylbys pewny ze to nie jest elektronika...mam wrazenie ze to jest jednak problem z polosiami, zobaczysz sam na przegladzie...
-
Tak zupełnie od czapki...
Sprawdziłeś, czy koła masz dobrze dokręcone?
Podejść z kluczem nic nie kosztuje, a właśnie taki efekt dają (też) poluzowane szpilki na kole.
Mat
-
Po długim weekendzie za miastem dzięki za wszelkie sugestie. Zacznę na wszelki wypadek od tych kół ;)
I zrobię podejście z OBD II i Torque, chociaż żaden błąd nie jest sygnalizowany. Wizyta w ASO Toyota też już wkrótce, chyba przy okazji spytam o tę akcję serwisową i uaktualnię Navi (szykujemy się na daleki wyjazd zagraniczny). Podzielę się z Wami wynikami, jak już wszystko będzie grało.
-
i jak? wiadomo co to jest, ile kosztuje itd?
-
jeszcze nic nie robiłem, sporo innych zajęć...
-
Nareszcie. Wczoraj (wcześniej nie było kiedy) w serwisie obadali sprawę przy okazji przeglądu. Okazało się, że była podgięta jakaś osłona rury wydechowej. Powodowało to podczas przyspieszania i zwalniania ten metaliczny dźwięk. Musiałem kiedyś zahaczyć o wysoki krawężnik, albo na drodze gruntowej przytrzeć podwoziem (coś mi świta, że pamiętam taki fakt). Odgięli, poza tym wszystko w porządku, półośki i inne elementy bez zastrzeżeń. Tyle na ten temat. Dziękuję za zainteresowanie :)
-
Dalej klika, to nie było to... :o
-
A poduszki, ,lapy pod silnikiem i skrzynią?
-
A poduszki, ,lapy pod silnikiem i skrzynią?
No chyba nie - w końcu była na przeglądzie, niczego nie stwierdzili. A mówiłem im o tym kliku.
-
może kamyczek/kamyczki w bieżniku?
u mnie sporo tego gówna się zbiera z racji tego gdzie parkuję wóz i doprowadza to przy świeżej gumie z bieżnikiem jaki mam do szału czasem
-
może kamyczek..
Nie nie, jak już pisałem, to jest pojedynczy, metaliczny klik. Tylko jeden podczas przyspieszania, a później musi się coś "odkliknąć" i podczas hamowania to samo.
-
Mało prawdopodobne, ale sprawdź mocowanie amortyzatorów
-
A moze coś z ..kersem :-(
-
Właśnie czegoś takiego sie obawiam, chociaż nie widzę żadnych innych symptomów, aby było coś nie tak.
Serwis nic nie dostrzegł podczas przeglądu. Chciałem im zademonstrować ten efekt, ale w pobliżu nie ma cichych i wąskich uliczek, a w dużym hałasie przy Carterze w Gdańsku tego kliku nie słychać :embarassed:
Wybiorę sie do nich jeszcze raz (i tak chcę cos tam załatwić) - może przed samym zamknięciem, jak okolica troche pustoszeje i sie przejedziemy z technikiem.
-
Spróbuj w Toyota Knedler Elblag, na jakimś forum jak szukałem info o priusie wyczytałem, że mechanicy są "ogarnięci".
-
Spróbuj w Toyota Knedler Elblag,...
Chętnie sie przejadę, o mało co nie kupiłem od nich pięknego czerwonego Priusa :)
-
O widzisz a ja u nich właśnie kupiłem mojego priusa co prawda srebrnego ale cudnego:) profesjonalna, miła załoga.
-
Ktoś tu już pisał o takich objawach i okazało się, że to była jakaś osłona z blachy, która się przygieła podczas pokonywania "śpiącego policjanta", wydawało mi się że to właśnie Priusman o tym pisał albo mi się coś uroiło . . . przy okazji nie zaszkodzi zajrzeć i sprawdzić.
-
Ktoś tu już pisał o takich objawach i okazało się, że to była jakaś osłona z blachy, która się przygieła podczas pokonywania "śpiącego policjanta", wydawało mi się że to właśnie Priusman o tym pisał albo mi się coś uroiło . . . przy okazji nie zaszkodzi zajrzeć i sprawdzić.
poprzednia strona ;)
-
ups <zalamka>
-
Czy jakieś postep w "klikaniu"?
-
Czy jakieś postep w "klikaniu"?
Nic sie nie zmienilo do mojego wyjazdu, a od prawie miesiaca jestem na statku. Zona nie zglasza problemow, pewnie ma mniej wyczulone ucho ;) A ja teraz na srodku Atlantyku - wroce gdzies w grudniu to sie zobaczy :cool:
-
Za sprawą "Znaczy Kapitana" miałem zostać swego czasu radiooficerem. Los jednak chciał inaczej :-(
-
Za sprawą "Znaczy Kapitana" miałem zostać swego czasu radiooficerem. Los jednak chciał inaczej :-(
I tak byś teraz nie miał pracy, radzików już nie ma za sprawą GMDSS <zalamka>
-
Mam to samo. Priusman, czy udało Ci się zdiagnozować/naprawić?
-
Mam to samo zaczynało się klikaniem przy delikatnym przyśpieszaniu, obecnie Prusak oprócz klikania jeszcze poszarpuje. Auto zostało sprawdzone w serwisie Toyoty w Chorwacji bo zaczęło wariować na wakacjach (porządnie szarpać przy przełączaniu na spalinowy). Obecnie stoi w warsztacie w Warszawie, wykluczono już wszystkie podzespoły tzn. moduły zapłonowe, przepustnice, świece, przepływomierz, wtryski, wtyczki ii wiązki. Pomiar ciśnienia też nie wykazał usterki. Prius nie bierze oleju i nie ucieka płyn. Ciągłe wypadanie zapłonu na jednym cylindrze. :-(