Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: Horus w 25 Czerwca 2014, 00:23:37
-
Przez 3 lata był spokój, stosowałem podsypkę pod miejsce parkingowe (takie granulki) odstraszającą, do tego regularnie wymieniane w wersji najbardziej śmierdzącej domestosy. Pomagało. Do teraz.
Właśnie zeżarło (pewnie ze złości, że tak długo musiało czekać) wygłuszenie maski od środka. :-( Na razie wymieniał nie będę (jeśli kiedykolwiek), bo aso krzyknęło "jedyne" 998 zł. <zalamka> :wallbash:
Dopytałem przy okazji "co jeszcze żrą w toykach?", Pan uprzejmie odpowiedział, że rury płynu chłodniczego. :shock: Kabli WN nie żrą z prostego powodu: bo ich... nie ma. <taniec>
Pan uprzejmie :cheesy: zaproponował jakiś spray, co to ponoć :song: pomaga, stosowany 2-3 razy do roku - pojadę przy okazji i spojrzę na niego (na spray, nie na gostka :cheesy:), bo jednak z dwojga złego lepiej się pozbyć wygłuszenia aniżeli płynu chłodniczego. :shock:
A myślałem, że tylko wygłuszenie z Citroenów żrą - bo żarły kiedyś regularnie już po paru dniach... :thumbdown:
Swoją drogą wtedy elektroniczne odstraszacze absolutnie nie działały, więc szeroką reklamę tychże w czasopismach motoryzacyjnych uważam za tendencyjną - owszem, znam przypadki że takie odstraszacze działają, ale tylko w autach, których zwierzaki... i tak nie zjadają. :grin:
Idę spać. Nie wiem, co się teraz dzieje pod maską... :cheesy:
-
Ja wymienilem wygluszenie na pianke akustyczna i tym samym zniesmaczylem auto.
A odstraszacze na kuny dzialaja o ile w aucie pojawia sie kuny a nie inne zwierzaki.
-
Z pełnym szacunkiem, ale sam widziałem - niejednokrotnie! - jak do auta z elektronicznym odstraszaczem właziłam kuna. :cheesy:
A co to takiego ta pianka akustyczna - mógłbyś rozwinąć temat? Nie spotkałem czegoś takiego jako zamiennika fabrycznego wygłuszenia? :-)
-
mnie też wygryzła "jup Twoja mać" ćwiartkę wygłoszenia maski. Co myślicie o montażu jakiejś siatki od spodu? Aby te wredne (ale jakże piękne) zwierzęta nie właziły już tam?
-
Z siatką jest taki problem, że potem cokolwiek zrobić przy aucie to... jest problem (od dołu).
W Conrad (.pl) mają taki, że punktowo mocujesz takie samoprzylepne punkty z... wysokim napięciem. Ale jak mechanior się tego dotknie (zapomnimy wyłączyć przed serwisem), to też nie będzie happy. :cheesy:
Inna sprawa, że kuna musi w to WDEPNĄĆ, bo jak nie wdepnie i nie dotknie, to jej nic nie porazi...
Ja jestem - jak Toyota - zwolennikiem jak najprostszych rozwiązań, bo takie zwykle są najtrwalsze i najmniej problemowe w użytkowaniu. Inna sprawa, że nie zawsze się da...
-
Ja jestem - jak Toyota - zwolennikiem jak najprostszych rozwiązań
czyli że spray masz zamiar stosować?
Jeżeli chodzi o pomysł z siatką, to myślałem zamontować w miejscu gdzie to dziadostwo może się łatwo przecisnąć. Dwa: w swojej Toyocie pod spód zaglądam tylko jak mi się nudzi :grin: tak to raczej nie ma potrzeby (no chyba że olej wymienić). I kolejna sprawa: jak coś robić od spodu to i tak w większości przypadków trzeba osłonę silnika zdejmować.
-
A o rodzaju i jaką tą siatkę - myślałeś? Bo dość gęsta musiałaby być, napięta, mocowania itd.
-
A czy ktoś ma pomysł jak i czym załatać wygryzioną dziurę w tym wygłuszeniu? Bo się wypełnienie kruszy... :o
-
Ja takie kupiłem tylko do Aurisa i wszystkie otwory ładnie pasowały.
http://allegro.pl/wygluszenie-maski-toyota-verso-2009-2012-i4382678466.html (http://allegro.pl/wygluszenie-maski-toyota-verso-2009-2012-i4382678466.html)
-
Na razie kupiłem w ASO (akurat mieli i polecali) preparat firmy WURTH na kuny - spryskałem i mimo, że ani nie umyłem pod maską ani nie załatałem jeszcze dziury - to (niby) na razie pomaga. Tanie to to nie jest (ok. 40 zł), ale zobaczymy czy skuteczne. :o
-
Ja woże w aucie pod maską kostkę najzwyklejszą do wc lawendową i działa. A jak pachnie :-P
-
Te pachnące średnie są - lepiej się sprawdzały kostki wc takie, że im bardziej śmierdzące chemią, tym lepiej.
Ale po 3 latach one też przestało pomagać. :thumbdown: ...się przyzwyczaiły. :thumbdown:
-
U mnie działa... ale podobno tylko lawendowe są skuteczne.
-
U mnie też - działało... :cheesy: te Twoje się jeszcze nie przyzwyczaiły. :-P
-
:cheesy: Podobno też sierści psa nie lubią...
-
A to akurat ponoć prawda i faktycznie pomaga - z tym że: sierść musi być świeża.
Ewentualnie pies musi się mieścić tam na stałe... :cheesy:
-
Nie chcę Was i siebie straszyć, ale dziś rano widziałem biegnącą kunę u mnie na parkingu
-
To dobrze. :shock: Widać ta moja poszła do Ciebie... :cheesy: :cheesy:
-
U mnie działa... ale podobno tylko lawendowe są skuteczne.
Skąd wiesz, że działa? Ja nie mam nic i też mi działa...
-
@up
Bo mieszkam w lesie i kuny, lisy, myszy i inne zwierzątka widzę właściwie codziennie :)
-
Teść zaczął ostatnio używać to:
(http://www.fermo.pl/zdjecie-max-1,154,1608-odstraszacz-kun-w-spryskiwaczu-500-ml.jpg)
A ja mieszkając na wsi,używałem tego:
(http://zooart.com.pl/pol_pm_Dr-SEIDEL-Biter-plyn-przeciwko-obgryzaniu-przedmiotow-przez-zwierzeta-100-ml-136_1.jpg)
Jedno i drugie pomogło.Kuna przeniosła się na auto sąsiada <diabel>
-
Seidel miałem - pomogło na miesiąc :cheesy:
-
Ja używam tego http://www.liqui-moly.pl/component/virtuemart/srodki-serwisowe-2013-08-29/odstraszacz-gryzoni-1515-detail?Itemid=0 (http://www.liqui-moly.pl/component/virtuemart/srodki-serwisowe-2013-08-29/odstraszacz-gryzoni-1515-detail?Itemid=0)
i odpukać sierść zniknęła z wygłuszenia maski od pół roku.
Pozdrawiam JanB
-
A nie lepiej wiatrówkę kupić? <diabel>
-
A nie lepiej wiatrówkę kupić?
Pod maską w przegrodzie silnika ciężko będzie się z wiatrówką obrócić. :grin:
-
...i można sobie przypadkiem pie..olnąć w miskę olejową. :cheesy: :cheesy:
-
No więc tak - w temacie czym i jak zatkać dziurę, długo szukałem i póki co temat "łatania" na razie zawiesiłem, wymyśliłem (na razie) coś lepszego i prostszego - przynajmniej tak mi się wydaje (na razie) :)
Zakupiłem klej do materiałów, gumy i czegoś tam jeszcze (z naciskiem na materiały i tapicerki) PERMATEX (taka puszka sprayu dość niemała 25 zł w LM) i po wydłubaniu sterczących zbytnio oraz wciśnięciu pozostałych innych resztek "waty" wygłuszenia - psiknąłem obficie w dziurę i naokoło niej. Urobiłem to trochę "ręcznie", otwór zrobił się w miarę jednolity strukturalnie, stwardniało - i czekam: czy odpadnie czy może temat zamknięty (i na jak długo).
Na marginesie, to ten środek p-wko kunom firmy Wurth, co go w ASO nabyłem jest dość trwały w sensie powłoki - tyle, że zaraz usłyszę od mechaniora: "Panie! Co tutaj tak tłusto pod tą maską?" :cheesy:
-
Ja takie kupiłem tylko do Aurisa i wszystkie otwory ładnie pasowały. http://allegro.pl/wygluszenie-maski-toyota-verso-2009-2012-i4382678466.html (http://allegro.pl/wygluszenie-maski-toyota-verso-2009-2012-i4382678466.html)
Jak z jakością wykonania, poza otworami? Porównywalnie do oryginału?
_____________
Dziś przy okazji dolewania płynu do spryskiwaczy, stwierdziłem, że i u mnie jakiś szkodnik gościł. Na szczęście skończyło się na "zmechaceniu" wygłuszenia w 3 miejscach. Wygłuszenie było trochę wydrapane pazurami. Udało się je doprowadzić do pozytywnego wyglądu maszynką do golenia. Od razu zamontowałem po dwóch stronach kostki Domestosa.
2 lata temu miałem tego pecha, że kupiłem w ASO nowe wygłuszenie (stare było trochę połamane) do Corolli (cena o 40% niższa do wersji dla Verso) tuż przed wyjazdem na urlop samochodem, a po urlopie były wyżarte dwie dziury. Więc ponownie kupiłem oryginał i tym razem od razu zastosowałem ww. kostki. Na razie nie widać śladów grasowania zwierzyny pod masą corolli, poza sporym kamieniem jaki znalazłem pod akumulatorem (ale nie wiem jak długo już tam leżał).
Swoją drogą cena 1 tys. PLN za wygłuszeni do Verso to jakiś kosmos. Ciekawe czy można zniszczone przez intruza wygłuszenie zgłosić w ramach polisy AC.
-
No więc tak - w temacie czym i jak zatkać dziurę, długo szukałem i póki co temat "łatania" na razie zawiesiłem, wymyśliłem (na razie) coś lepszego i prostszego - przynajmniej tak mi się wydaje (na razie) :)
Zakupiłem klej do materiałów, gumy i czegoś tam jeszcze (z naciskiem na materiały i tapicerki) PERMATEX (taka puszka sprayu dość niemała 25 zł w LM) i po wydłubaniu sterczących zbytnio oraz wciśnięciu pozostałych innych resztek "waty" wygłuszenia - psiknąłem obficie w dziurę i naokoło niej. Urobiłem to trochę "ręcznie", otwór zrobił się w miarę jednolity strukturalnie, stwardniało - i czekam: czy odpadnie czy może temat zamknięty (i na jak długo).
Na marginesie, to ten środek p-wko kunom firmy Wurth, co go w ASO nabyłem jest dość trwały w sensie powłoki - tyle, że zaraz usłyszę od mechaniora: "Panie! Co tutaj tak tłusto pod tą maską?" :cheesy:
Odpadło? Niestety mam również dziurę w wygłoszeniu i zastanawiam się własnie nad klejem w sprayu?
-
Nic nie odpadło, a blisko 4 lata minęły. :)
A i Wurtha raz na pół roku używam i prócz tego, że mechanik narzeka, bo "się wszystko klei" (to prawda, że ten specyfik jest klejący się), to polecam takie rozwiązanie.
-
Swoją drogą cena 1 tys. PLN za wygłuszeni do Verso to jakiś kosmos. Ciekawe czy można zniszczone przez intruza wygłuszenie zgłosić w ramach polisy AC.
Chyba widziałem w jakiejś ofercie proponowanej mi przez dealera taką opcję :)
Czas biegnie i chyba coraz więcej takich przygód klienci Toyoty mają
-
Czego nie ma wykluczonego w wyłączeniach w OWU - to jest dozwolone.
Inna sprawa, to czy to jest warte utraty zniżek czy dodania zwyżek.
-
Inna sprawa, to czy to jest warte utraty zniżek czy dodania zwyżek.
Z tego co opowiadał znajomy mechanik toyotowy to często mieli takie akcje na kilka-kilkanaście tysiaków przez kuny.
-
Nic nie odpadło, a blisko 4 lata minęły. :)
A i Wurtha raz na pół roku używam i prócz tego, że mechanik narzeka, bo "się wszystko klei" (to prawda, że ten specyfik jest klejący się), to polecam takie rozwiązanie.
Takim pokleiłeś?
(https://e-katalog.intercars.com.pl/dynamic/uni/ws_serve_pic.php?n=131515201321604835506319131013161363001411414838&i=1413111516171114141511141613&s=fjiucc2upi73n3jugc8tdi1sq0)
-
No dobra 2 lata spokoju. I zaczyna mi verso ubywać. Na razie tylko mata wygłuszająca.
tego wurtha polecacie w tym wątku może?
https://www.petrostar.pl/chemia/odstraszacze/wurth-preparat-odstraszajacy-na-kuny-250ml,p1368052790
-
Tak. I pomaga.
Psikam tak raz na pół roku - przy czym miej na uwadze, że tam gdzie popsikasz, to się lepi potem i mechanior narzeka (całkiem słusznie z jego punktu widzenia).
Radzę popsikać również gumowe rury od chłodnicy.
-
Dzięki Horus. Gdzie to można kupić? Przeglądam wujka google i wszędzie gdzie sie nie obrócę to nie ma. ASO może mieć? Tak czytałem że po uzyciu tego cuda syf nieziemski. Trudno. Wolę syf niż demolkę w portfelu i pod maską.
p.s.
pod nosem we wrocławiu widzę że mam sklep firmowy wurth'a. O 10 będę dzwonił.
-
Za pierwszym razem kupiłem w ASO, a za drugim w sklepie motoryzacyjnym - tylko musieli sprowadzać, na miejscu nie było.
A co do syfu - lepi się wszystko, ale jakiejś ogromnej tragedii nie ma. Psikam tam, gdzie raczej nie dotykam: wygłuszenie, rury chłodnicy, gumowe elementy, przy amorach, trochę plastików i w stronę tyłu auta w okolice grodzi do kabiny.
-
dzięki Horus raz jeszcze. Upierd.... tym wszystko wg Twoich wskazówek jak tylko dorwę ten preparat. maty na razie nie wymieniam. Wurth zadziała to pomyślę. Równolegle szukam używki bo nowe w ASO to odlot cenowy
-
Nie ma za co :)
Ja pokleiłem kilka lat temu wg ww. instrukcji, klejem do tapicerki, dodatkowo potem "maznąłem" czarną farbą i nic się nie rozwala ani nie rzuca w oczy. :)
-
Dzwoniłem do sklepu firmowego. Preparat na kuny Wurth wycofany ze sprzedaży. Powodów nie zdradzono.
-
Kuny podpłaciły i Wurth wycofał :cheesy:
-
Czytając na forach różnych marek patenty, historie oraz ludzkie dramaty..... zakupiłem obok chemii w spray'u również to: http://kunagone.pl/
p.s.
o kostkach wc już nawet nie wspominam. Przechodząc obok auta wali jak z szaletu miejskiego ale co tam.
-
No to jaja, że nie ma :( Kostki WC najbardziej skuteczne, to te najbardziej śmierdzące - najtańsze. Przy czym one szybko wysychają.
Conrad.pl ma jeszcze inne patenty (nie testowałem): pod maskę punktowe maty z wysokim napięciem albo mata pod auto (ale to w praktyce tylko na własnym miejscu parkingowym).
-
W 101 napraw Duda :) polecał kocią lub psia sierść :)
-
To prawda, ale jest ten sam problem co z kostkami wc: szybko wietrzeją. Trzeba byłoby psa na stałe zamknąć... :grin:
-
W 101 napraw Duda :) polecał kocią lub psia sierść :)
No i właśnie coś takiego zamówiłem: http://kunagone.pl/warto-wiedziec/kilka-slow-o-kunagone/
Na razie jest kostka wc cytrusowa z aldika. Capi jak cholera. Ponoć kuny, łasice i inne takie nie lubią cytrusów. Niektórzy jak czytam spryskują komorę silnika sokiem ze świeżych cytryn, pomarańczy, rozsypują kwasek cytrynowy......cudów dokonują by odgonić cholerstwo. Ja mam dziurę w macie wielkości sporego talerza i oby na tym się zakończyło.
-
W 101 napraw Duda :) polecał kocią lub psia sierść :)
No i właśnie coś takiego zamówiłem: http://kunagone.pl/warto-wiedziec/kilka-slow-o-kunagone/
hah.. żona powiedziała, abym nie kupował, bo jutro będzie obcinała psa, to wrzucimy włosie do woreczka za darmo :)
-
I moje auto nadżarło to przesympatyczne zwierzątko - 2 dziury w macie wygłuszającej pod maską.
Co jeszcze mogło zostać zjedzone/gryzione? Warto obejrzeć auto od spodu z kanału w celu szczegółowych oględzin?
-
Przewody płynu chłodniczego (rury gumowe) sprawdź - czy są całe.
Swoją drogą, to czy ktoś testował skuteczność innego (skutecznego) środka niż nieprodukowany już Wurth?
-
Wurtha szukałem po rożnych sklepach ale wszędzie wyprzedany. Szkoda, że już go nie robią bo ponoć był skuteczny. Lobby kunowatych wygrało:)
W moim aucie od powieszenia tej sierści kunagone na razie odpukać.
Do tego wypaćkałem komorę silnika (po dnie) od spodu jakimś brosem.
-
No więc z dziurą śmigałem od prawie roku i w końcu się zebrałem żeby coś z nią zrobić. Szukałem, grzebałem i czytałem. Sama dziura nie przeszkadzała specjalnie w normalnej jeździe ale przy większych prędkościach autostradowych pęd powietrza powodował dalszą degradację wyściółki. Tak więc po lekturze licznych forów wybór padł na matę samoprzylepną dedykowaną na wygłuszenia do aut.
Grubość 10 mm, wymiary zakupionego za 15 zł kawałka to 25x100cm. Sprzedawca na alle to bitmat_pl
Czy polecam? Efekt przeszedł oczekiwania. Reparacja miała być tymczasowa a coś mi się wydaję że prowizorka będzie trwała:) Pianka trzyma od ponad miesiąca. Przyklejona na dziurę pokaźnej wielkości, która zajmuje przestrzeń niemal pod całą łatą. Polecam jakby ktoś miał ten sam problem.
(https://images89.fotosik.pl/212/7cca0db168a9a4a4med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/7cca0db168a9a4a4)
(https://images89.fotosik.pl/212/3236996acf2caf5bmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/3236996acf2caf5b)
-
Wygląda bardzo ładnie. :good:
A czego to się trzyma: tylko naroży, nieuszkodzonego wygłuszenia czy może środka w jakiś sposób również? I czy klej zwykły czy jakiś na gorąco itp.?
Ja swoją prowizorkę zrobiłem kilka lat temu i się trzyma: prowizorki są najtrwalsze :)
-
Horus ta mata ma na całej połaci klej - zdejmujemy powłokę zabezpieczającą i naklejamy. Miałem wątpliwości czy przyczepi się do wygryzionych i postrzępionych resztek maty pierwotnej ale o dziwo trzyma bardzo dobrze i trwale. Naklejenie tego trwało 10 sekund.
-
No i dopadło mnie. Zeżarte po całości.
(https://naforum.zapodaj.net/thumbs/045a28a605c7.jpg) (https://naforum.zapodaj.net/045a28a605c7.jpg.html)
Czy ktoś może podać nr częsci Toyota?