Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: lopez w 30 Czerwca 2014, 08:31:39
-
Witam wszystkich, nie znalazłem podobnego wątku dotyczącego silnika diesla, więc do rzeczy.
Auris 2.0 diesel 126 km z 2010 roku (przed liftem), przebieg 120 tyś km. W zeszłym tygodniu dolałem do zbiorniczka ok 1 litra płynu chłodniczego (było poniżej minimum i na chwilę potrafiła się podnieść temperatura). Było ok przejechałem ok 700km i w zbiorniku znów poniżej minimum. Następne 500 km (trasa) to już 5 litrów dolanego płynu. Płyn nie jest wyrzucany górą przez zbiornik, w zbiorniku nie śmierdzi spalinami, pod korkiem koleju nie ma galaretki, olej na bagnecie jest czysty, nie ma pary wodnej w spalinach... Dwa moje przypuszczenia to oczywiście uszczelka pod głowicą, ale trochę brakuje typowych objawów. Drugi typ to nieszczelna pompa wody. Czy w dieslach występują podobne problemy z pompami wody jak w przypadku benzynowych jednostek 1.6?
-
nie znalazłem podobnego wątku
SŁABO szukałeś?
-
Ja też mam Aurise z 2009r 2.0 d4d.Przy trochę większym przebiegu wymieniałem pompę płynu chłodniczego + regenerowałem webasto.Były wycieki na tym i na tym.
-
poczytaj
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=33458.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=33458.0)
lub
http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956 (http://avensis.info/viewtopic.php?f=71&t=12956)
do lopeza
zrób test na zawartość spalin w płynie chłodniczym
-
No cóż... łudziłem się że to nie będzie awaria silnika... ale rzeczywiście możemy zamknąć temat. Diagnoza to uszkodzenie uszczelki pod głowicą, po przebiegu 121 000.
-
Tragedia. Co planujesz?
Niedawno jeden z forumowiczów zgłosił taki sam przypadek do TMP i mimo, że auto nie było krajowe, to wymieniono Mu silnik na nowy.
-
No cóż... łudziłem się że to nie będzie awaria silnika... ale rzeczywiście możemy zamknąć temat. Diagnoza to uszkodzenie uszczelki pod głowicą, po przebiegu 121 000.
No cóż... łudziłem się że to nie będzie awaria silnika... ale rzeczywiście możemy zamknąć temat. Diagnoza to uszkodzenie uszczelki pod głowicą, po przebiegu 121 000.
A przebieg wiarygodny?
chyba nie pozostaje nic innego jak planowanie głowicy. Powodzenia
-
Nie odpisywałem czekając na rozwój wydarzeń. Teraz dziele się swoimi doświadczeniami, może komuś się przydadzą. Po wstępnej diagnozie w warsztacie (nie aso) napisałem do TMP maila. Odpowiedź była lakoniczna, coś w rodzaju - proszę zdiagnozować usterkę w dowolnym aso, następnie aso wystąpi do nas o pozwolenie na naprawę w ramach gestu dobrej woli. Zaprowadziłem samochód do aso, doradca serwisowy nigdy nie spotkał się z taką naprawą na koszt TMP (a przynajmniej tak mówił). Przedstawiłem mu całą sytuacje i przekazałem moją dotychczasową korespondencję z TMP. Diagnoza się potwierdziła, TMP wydała zgodę na naprawę w ramach tzw dobrej woli. Dodatkowo, ale podkreślam że zupełnie dobrowolnie, zleciłem wykonanie przeglądu w samochodzie. Całość trwała ok 3 tygodni. Rachunek za części do naprawy ~12 500. Ja poniosłem koszt przeglądu i wymiany tarcz i klocków na tyle ~3000.
-
No to chyba się cieszysz?
Gratki z dobrego załatwienia sprawy..