Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: smyczka w 02 Września 2014, 07:00:04
-
Witam
Miałem robiony razrząd 10000km temu. Urwała mi część od obudowy pompy oleju która podtrzymuje rolke. Mój mechanik twierdzi że wszystko dobrze po dokręcał i że wina nie leży z jego strony. Lecz ja uważam że za mocno dokręcił rolke do tej obudowy i naderwał aluminium. I teraz mam tylko problemy. Co uważacie? jak moge mu udowodnic że to jego wina?
-
dokument za usługę masz?
-
Nie mam, ale ten rozrząd był robiony u tego samego gościa do którego teraz zawiozłem. Myślę ze jakiś dokument on by mi wystawił. ale co by to dało? Po prostu zawiozłem do niego z powrotem bo myślałem że coś skopał a on się upiera że to "zmęczenie materiału" Czy słyszeliście o podobnych przypadkach pęknięć tych pomp oleju gdzie przychodzi ta rolka????
-
No dobra, stało się, ale jaki silnik, jaka Ravka, który rocznik ?
-
Sorki, rav4 2004 rok 2.0 diesel d4d 116km
-
W życiu mnie się nie zdarzyło, acz nieraz już widziałem takie kwiatki w innych silnikach - głównie gwinty zerwane w aluminiowej obudowie, wkręcone później na kleju, czy innym smarowidle.
Ile ten silnik ma przebiegu ? Trzy miliony, że ma 30 rozrządów za sobą, i materiał mógł się zmęczyć ?
Problem jest w tym, że wielu mechaników wciąż traktuje klucz dynamometryczny jak zbędny gadżet, na który nie warto wydawać kasy, bo "oni majo dynamo w ręce".
Skoro gość twierdzi, że zmęczenie materiału, to niech Ci pokaże, że ma taki klucz z aktualną kalibracją, a następnie niech powie jakim momentem dokręcił tę rolkę :)
-
No własnie on twierdzi że dokręcał ją dynamem. Silnik niby ma 211 tyś. A ten sam gościu robił rozrząd 10tyś. Km temu. Napisz mi jaki powinien być moment na tej rolce? Zobacze co on powie.
-
Jeśli dobrze pamiętam, to 47Nm.
-
Ok co zrobić jeśli bede się z nim kłucił i to ja bede miał racje (z tym kluczem i w ogóle) do jakiego organu się zwrócić żeby oskarżyć tego mechanika i jaka jest procedura tego postępowania??? np. odbierać auto czy nie?
-
Przede wszystkim się nie kłóć, nie krzycz i nie prezentuj roszczeniowej postawy, bo tego nikt nie lubi.
Dwóch ludzi na poziomie zawsze dojdzie do porozumienia. Jeśli jest rozsądny, to będzie wiedział, że lepiej stracić kilkaset, czy kilka tysięcy złotych niż dobrą (o ile takową posiada) opinię.
Gorzej, jeśli mechanik jest z przypadku, a do tego jest święcie przekonany o swojej nieomylności. Wtedy naprawdę lepiej jest odebrać auto tak, jak jest i zawieźć je do kogoś, kto ma mózg, niż liczyć na to, że ktoś, kto odstawił fuszerę nagle dozna cudownego uzdrowienia i teraz już będzie robił wszystko jak w fabryce.
-
Ok to co robic? Ja nie chce sie kłocic. On mi od razu powiedział ze to nie jego wina i ch...! Jedynie zapłace mu za naprawe 1200 i nie chce go wiecej widzieć, tak?
-
No nie wiem, jeśli on tak stawia sprawę, to ja bym jednak poszukał kogo innego.