Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Stryju w 05 Listopada 2014, 09:28:23
-
Witam, mam dziwny problem z moim Aurisem 2010 1.4 d4d przebieg 98 kkm. Po odpaleniu i w trakcie jazdy auto chodzi bez zastrzeżeń, problem pojawia się po dojechanie do celu i w trakcie parkowania auto dostaje dziwnych drgań/klekotania i wydobywa się dziwny dźwięk tak jakby buczenie. Auta drga nawet już po zaparkowaniu i jak stoi w miejscu tak jakby coś wpędzało go w wibracje i plastik uderzał o plastik. Dziwne jest to o tyle że przy starcie i w trakcie nic nie występuje tylko na wolnych obrotach i na postoju po jeździe. Próbowałem zlokalizować problem a dźwięk na zewnątrz nie jest aż tak słyszalny jak w kabinie. Może jakiś element plastikowy się poluzował ? Jakieś sugestie może ktoś miał podobny problem.
Pozdrawiam
-
Witam
Po jakimś czasie zauważyłem:
Auto na jałowym biegu wprowadzane jest w drgania wywołane pracą silnika. Przy zimnym silniku, drgania nie występują (pewnie dlatego że obroty są wyższe) niż w przypadku tempertury docelowej. Obroty są stabilne nie falują. Wibracje w kabinie nie są tak silne, że optycznie widac drgania karoserii (jak to bywa w autobusach) natomiast są dobrze wyczuwalne w dotyku zarówno na karoserii jak i na kierownicy. Widać je optycznie w lusterku środkowym, przedmioty w schowkach w drzwi spowodowane owymi drganiami emitują dźwięki.
Nie mam pojęcia co to może być :/
-
Hm... trzeba przyjrzeć się zawieszeniu silnika, skrzyni i ich połączeniu (sprzęgło). Nic innego nie przychodzi mi do głowy...
-
Sprawdź aluminiową osłonę rury wydechowej. Znajduje się ona tuż za silnikiem na dole w miejscu gdzie rura wchodzi już pod auto. Mi się ona kiedyś jakimś cudem wygięła i hałasowała.
-
Podjadę dzisiaj do mechanika i sprawdzę to bo zaczyna mnie irytować, drgania w kabinie i ten odgłos jakby plastik o plastik walił kiedy stoję na czerwonym świetle bądź zaparkuje jest nie do zniesienia. Dam wam znać jak znajdę przyczynę, ja typuje poduszki pod silnikiem ale zobaczymy.
-
I jak tam sytuacja wygląda? Wszedłem na Twój wątek i sam jestem ciekaw co jest przyczyną bo u mnie objawy wyglądają identycznie. Zawsze to słyszę na postoju i wolnych obrotach tak jakby od strony kierowcy.
-
Najgorsze są zawsze stuki puki których nie można zlokalizować :(
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
-
Niestety mechanik nie miał zbyt dużo czasu i tylko pobieżnie sprawdził mój problem. Wstępnie potwierdził że to może być jedna z poduszek, jak twierdzi silnik ma najmniejsze obroty właśnie po osiągnięciu temperatury właściwej i w tedy mogą występować tego typu drgania ale jeszcze sprawdzę czy czasami jakaś obudowa się nie poluzowała i nie wywołuje takich drgań. U mnie drga cała deska rozdzielcza tak jakby jakiś element z komory silnika za bardzo się rozbujał i lekko uderzał o konstrukcje. Jeżeli sam nic nie znajdę to w środę mam się zgłosić. Sam nie wiem w czasie jazdy wszystko jest w jak najlepszym porządku i gdyby nie to że za każdym postojem te drgania wywołują u mnie poczucie jakbym jeździł 20 letnim klekotem to bym to może olał :-). Powoli żałuje wyboru diesla :-(
-
Powoli żałuje wyboru diesla :-(
Chętnie bym się zamienił z Tobą na diesla ;)
-
Podbijam temat. Stryju, udało się coś ustalić?
-
Witam
Po długim czasie oraz wielu próbach problem częściowo rozwiązany (nie słychać tych ch....drgań). Sprawcą całego zamieszania jest chłodni-czka intercoolera. Chłodniczka jest ja na 2 śrubach i po jakimś czasie poluzowała się i zaczęła spadać z prowadnic co skutkowała wpadanie w rezonans/drgania i przenoszenie tego do kabiny. Problem został częściowo rozwiązany ponieważ owa chłodniczka jest w tak newralgicznym miejscu że aby się do niej dostać i dobrze ją przytwierdzić trzeba dużo elementów wymontować (praktycznie brak dostępu do podzespołu). Na przytwierdziłem element prowizorycznie a po zimie zabieram się za "rozbiórkę" autka. Cały problem jest banalny ale rozwiązanie go niekoniecznie takie proste. W razie pytań służę pomocą.