Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: simsonsr2 w 16 Grudnia 2014, 21:38:40
-
Witam
Wstawiałem dzis alternator i przypadkowo jeden z kabli dotknął obudowy i zwarcie zrobił. Sprawdziłem bezpieczniki pod maską i wszystkie są ok. Ale po podłączniu akumulatora cały czas mrugają awaryjne, po przekreceniu kluczyka nic sie nie dzieje i pokazuje komunikat check airbag. Obstawiam że to alarm wszystko odcina, tylko nie wiem jak go rozblokować. Mam 2 kluczyki alarm to logic i nie bardzo wiem skad wziąsc pin i jak go wprowadzic?(Bo przypuszczam ze problem to alarm)
-
Fabryczny kod to 2, ale najpewniej masz zmieniony. Klikasz w diode led tyle razy, ile wynosi cyfra kodu. Po każdej cyfrze krótka przerwa aż brzęknie i mrugnie i klikasz kolejną. Po wprowadzeniu wszystkich cyfr trzy sygnały brzeczka, jeśli kod jest prawidłowy. Stacyjka musi być w pozycji zapłon.
-
Znalazlem w necie jakas instrukcje do alarmu i klikalem tak jak w niej 2 razy jako standardowy kod po czym slysze krotkie 3 dzwieki ale to nic nie pomaga :shock: nie bardzo wiem co dalej probowac. odłączam akumulator i po ponownym podłączeniu cały czas mrugają awaryjne.Wkładam kluczym do drzwi to centralny nie działa. Przekręcam zapłon to nic się nie dzieje tylko wyskakuje check airbag. Jakies pomysly?
-
chyba elektronikę usmażyłeś...
czemu grzebałeś bez odpięcia akku? :embarassed:
-
Myslalem ze wine ma alarm wiec odlaczylem centralke i tak jak podaje producent alarmu wstawilem zworke miedzy 2 czarne kable ale auto dalej nie odpala, tzn. bez alarmu kierunki juz nie mrugaja caly czas ale po przekreceniu kluczyka dalej nie kreci rozrusznik, nie dziala radio, nawiew i kierunki (awaryjne dzialaja) i zapala sie check airbag. Sprawdzilem wszystie bezpieczniki pod maska i w kabinie i sa ok. Jakies pomysly moze macie? Pewnie jakis przekaznik czy cos sie spalilo tylko gdzie szukac :o
-
Okazało się że spalił się bezpiecznik. Temat zamykam.
-
Sprawdzilem wszystkie bezpieczniki pod maska i w kabinie i sa ok.
...czyli nie wszystkie :-P
-
Sprawdzilem wszystkie bezpieczniki pod maska i w kabinie i sa ok.
...czyli nie wszystkie :-P
też miałem takie sprawdzanie kiedyś - zdechło prawie wszystko... elektryk przy mnie sprawdzał każdy bezpiecznik - i na każdym było piknięcie - więc ok.. pomyślałem wtedy że będą koszty..
ale inny elektryk jednak znalazł upalony bezpiecznik i wszystko wróciło do normy - więc z tym sprawdzaniem różnie bywa.
-
Bezpiecznik, który się spalił to ten duży zespolony pod maską. Kiedy sprawdzałem wszystkie inne to tego nie wyjmowałem, a przez obudowę wydawało się że jest cały. Dopiero jak zdjąłem szybkę zobaczyłem że spalony :-P
Wymieniłem go ale tyle rozbierania przy tym że nikomu nie polecam :-P
-
Simsonsr2 to jest ten po lewej stronie w skrzynce bezpieczników pod maską?
Mam ten sam problem co opisany u Ciebie