Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Aygo => Wątek zaczęty przez: bakoma w 07 Stycznia 2015, 21:20:30
-
Hej, chcę założyć gaz do floty moich Toyot. Auta sporo jeżdżą, tylko mam pewien problem, praktycznie nie mam pojęcia o LPG. Nie wiem czy do tego auta instalacja się nadaje a jak tak to co wybrać. Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc;)
-
nie zależy Ci na gwarancji?
-
Silnik 1,2 (1PP), chyba jeszcze nie jest przetestowany pod tym kątem. Brak hydraulicznej regulacji luzów zaworowych może być w tym wypadku problemem.
Możliwe że za 50 tys. km będzie potrzebna ich regulacja a za następne 50 naprawa głowicy.
-
No właśnie tak się nad tym zastawiałem. A montaż LPG ma jakiś związek z gwarancją auta???
-
Tak, tracisz gwarancję na silnik.
-
Hmm, w takim razie temat trochę do przemyślenia. A nie da się tego obejść w jakiś sposób?
-
W ASO można wykupić dodatkową gwarancje na silnik w przypadku montażu gazu.
-
Ale pewnie warunek że zamontuje w tym ASO a nie w innym warsztacie?...
-
Kolego na forum masz też sporo wątków na temat lpg zarówno do aut prywatnych jak i do floty. Z gwarancją to nie zawsze tak jest. Jak montażysta jest dogadany z serwisem to Ci przejdzie bez utraty gwarancji;)
-
Szukałem na forum i akurat do floty nie znalazłem. Znalazłem za Twój wątek, ten warsztat gdzie montowałeś, Energy, to myślisz po tym jak tam byłeś że floty się podejmą???
-
Jeżeli silnik nie posiada bezpośredniego wtrysku paliwa (co mocno komplikuje sprawę ponieważ bardzo podraża koszt montażu instalacji LPG - ale jak najbardziej jest to wykonalne) nie widzę problemów z zagazowaniem tego silnika. No sorry - są 2:
1) utrata gwarancji
2) miejsce niezbędne na butlę i to będzie największy problem
Kwestia hydrauliki zaworowej: na problem osiadających gniazd zaworowych hydraulika na niewiele się przydaje bo ona ma za zadanie kasowanie nadmiernego luzu powstającego na skutek wybijania się trzonka zaworowego nt. tutaj mamy syt. w której osiadające gniazdo zaworowe sprawia ze całość "podnosi się" do góry czyli ginie wymagany luz zaworowy, prowadzi to w konsekwencji do niedomykania zaworów i ich wypalania. Dokładnie ten sam problem występuje w Oplach ale... na benzynie też występuje zatem kwestia kontroli tych luzów o 30% częściej niż na benzynie i ew. korekta poprzez zmianę płytek czy całych szklanek popychaczy - w zależności od konstrukcji silnika - na zapewniające prawidłową wartość luzu. I tyle.
Jak wspominałem: największym problemem jest znalezienie miejsca na montaż butli gazowej - jak i samej butli w rozmiarach "rozsądnych" tj aby nie jeździć od stacji do stacji LPG
-
korekta poprzez zmianę płytek czy całych szklanek popychaczy - w zależności od konstrukcji silnika - na zapewniające prawidłową wartość luzu.
Do czasu - jak pokazuje zycie w vvti szybko konczy sie dostepny zakres szklanek.
-
Osiadanie gniazd też występuje do czasu. Najwięcej zauważalne to jest przez pierwsze 30-40 tyś km po montażu gazu, potem już minimalnie. Przecież to nie będzie się zapadać w nieskończoność. W Oplach katowanych na gazie przeważnie pierwsza kontrola po jakichś 30-40tys km pokonanych na LPG pokazuje że luz (na wydechowych bo one najbardziej dostają) zbliżył się do górnej granicznej wartości. Po kolejnych 30-50 tyś km jest już "za ciasno" i wymiana szklanek na niższe. Kolejne 60-100 tyś km wartości luzów utrzymują się w przedziale założonym przez producenta.
Ale Opel ma spory rozstrzał zamiennych rozmiarów szklanek popychacza. Jeżeli Toyota ma niewielki - pozostaje szlifowanie do uzyskania potrzebnego wymiaru.
Generalnie problem siadających gniazd jest bardzo rozbieżny u ludzi - i zależy od starej sprawdzonej zasady: jak dbasz tak masz. Użytkownicy którzy założyli instalacje w dobrych i polecanych gazowniach, regularnie serwisują, mają i dbają o prawidłowo wyregulowane instalacje osiągają przebiegi rzędu 200 tyś km w tym ponad 160 tyś na LPG na oryginalnym, fabrycznym kpl szklanek popychaczy - gdzie dopiero osiągnięte zostały górne granice tolerancji - czyli albo szlifowanie albo wymiana na niższe. Inni już po przebiegu 60 tyś km na gazie mają głowicę kwalifikującą się do naprawy poprzez wyrzucenie.
-
Jeżeli Toyota ma niewielki - pozostaje szlifowanie do uzyskania potrzebnego wymiaru.
nie slyszalem by ktos szklanki szlifował
-
Widzisz, a to potężna branża w materii remontów silników i głowic. Są specjalne maszyny do tego nawet a szlifuje się ten element
(http://images66.fotosik.pl/672/a877e94e3cf89b97med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Trochę rzemiosła jest ale innego wyjścia nie ma jak producenci części nie zapewniają całego wachlarza wymaganych rozmiarów lub kiedy po prostu cena popychacza jest niedorzeczna.
-
To jest zdaje sie wyjmowany szim ?
-
Nie mam pojęcia o szumach. Ale założyłem instalację brc. A dokładniej sequent 24, zastanawiałem się jeszcze nad lovato. Ale po rozmowie z Panem w energy gaz polska doszliśmy do wniosku, że to będzie najlepsze rozwiązanie. Tylko szkoda, że nie zamontowałem ciekłego wtrysku. Podobno jest o wiele lepszy. Ale też cena jest o wiele wyższa prawie o 3 tysiące.
-
No V generacja to fajna sprawa. W zasadzie benzyny to mało co zużywa a może wcale.
Ale + 3 tyś zł... Ile Cię wyszła jednostkowa instalka przy takiej flocie ?
Bo BRC Sequent 24 też najtańsze nie są
-
3 tyś zł... Ile Cię wyszła jednostkowa instalka przy takiej flocie ?Bo BRC Sequent 24 też najtańsze nie są najtańsze.
Nie zużywa wcale.
Cena jednostkowa to 2600 złotych z upustem za kilak samochodów. Chciałem trochę zaokrąglić, może zrobiłem to zbyt zaokrągliłem . . Tylko części nie były lewackie ale kila zostało specjalnie dobranych aby poprawić żywotność instalacji. Z czego jestem bardzo zadowolony. Czy ja wiem czy nie są najtańsze, mogłem wsadzić instalację za 2200 złotych. A konkretniej staga, do takiego silniczka to było by akurat. Ale mechanik polecił mi coś innego, może im wtedy nie schodziły . . . Kto to wie.
Teraz to i tak podobno spamują ludziom na emaila, takimi propozycjami marketingowymi.
http://egp.pl/precyzyjny-dobor-lpg-toyota.htm (http://egp.pl/precyzyjny-dobor-lpg-toyota.htm) Ja dostałem swoją dolę.
-
Byc moze ktos jeszcze interesuje sie tym tematem. Jakkolwiek jestem zwolennikiem lpg to mam powazne watpliwosci czy w przypadku tak malego i oszczednego silnika ma to sens ekonomiczny. Biore pod uwage przede wszystkim zuzycie lpg i napewno wieksze zuzycie silnika. Nie wspomne juz o sztach serwisowania lpg i napraw lpg oraz zwiekszonych kosztach z powodu szybszego zuzycia np: wydechu czy wiekszych kosztach przegladow. Ile gazu pali taka Aygo na 100km?Pozdrawiam
-
w przypadku tak malego i oszczednego silnika ma to sens ekonomiczny.
jakbyś przeczytał od początku wiedziałbyś że w tym wypadku jest sens ekonomiczny
napewno wieksze zuzycie silnika
herezje. Przedział 200-300 tyś km to już praktycnzie zużyty (TEN) silnik choćbyś na wodzie święconej jeździł :)
Nie wspomne juz o sztach serwisowania lpg
żadne w porównaniu do oszczędności
napraw lpg
jak założysz u druciarza to je masz
zwiekszonych kosztach z powodu szybszego zuzycia np: wydechu
w syt. autora tematu nie obawiał bym się o takie rzeczy
wiekszych kosztach przegladow.
nieodczówalne przy oszczędnościach jakie generuje jazda na LPG
Ile gazu pali taka Aygo na 100km?
LPG ? 20-25% więcej w stosunku do benzyny czyli ok 1,5L więcej paliwa kosztującego 40% ceny benzyny. Nadal nie widzisz ekonomicznego sensu ?
-
Odpowiednio wyregulowana instalacja powinna spalać ok 10% więcej niż PB, maksymalny próg to do 20% nie więcej. Co do opłacalności gazu - zawsze się opłaca bez względu na pojemność i spalanie, pod warunkiem że nie chcemy się pozbywać auta przez 2-3 lata.
-
Co do opłacalności gazu - zawsze się opłaca bez względu na pojemność i spalanie
nie zawsze - moj przypadek:
dziennie: 1km - stop - 4km - stop 4km -stop.
Rocznie 5-6 tys
-
Autor wątku pisze, że ma silnik 1.2 w aygo? Przecież tam są tylko 3-cyl 1.0. Masę tych silników było przerabianych na lpg w autach do nauki jazdy oraz autach flotowych. Silniki na lpg wytrzymują max 200tys i głowica do remontu. 200tys przy spokojnych stylu jazdy i tyle robiły zwykle 'L'-ki. Natomiast przedstawiciele handlowi robili po 100tys i silnik do remontu. Dlaczego? Bo nie rzadko na budziku ponad 140km/h i głowice się rozsypywały.
-
Autor wątku pisze, że ma silnik 1.2 w aygo? Przecież tam są tylko 3-cyl 1.0.
a to
Pojemność silnika 1199 cm3
Ilość cylindów L3 (Rzędowy – 3 cylindrowy)
Moc silnika 82KM (kW) przy obr.
Moment obrotowy 116nM przy obr.
-
W Aygo jest 998cm3, w starych aygo był ten sam silnik, czyli też 1.0, 998cm3
(http://images75.fotosik.pl/728/34f542bcf5d5c268med.jpg) (http://www.fotosik.pl/zdjecie/34f542bcf5d5c268)
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_aygo_2015.pdf (https://pdf.sites.toyota.pl/spec_aygo_2015.pdf)
-
Link dotyczy wyprzedaży 2015. Widocznie nie ma w wyprzedaży Aygo 1.2 ,(3 cyl. silnik 1PP)
-
patrzę na najnowszy cennik 2016 i też nie ma 1.2
https://pdf.sites.toyota.pl/spec_aygo.pdf
-
Szybko sprzedają się te Aygo z tym silnikiem. Jest trochę komplikacji, można powiedzieć, że szkoda, że autor nie wybrał innych małych aut do swojej floty, gdzie łatwiej założyć LPG :). Ale w końcu to forum Toyoty. Myślę, że skoro to jest flota, to za pewne też serwisowanie aut ma kolega dobrze ogarnięte i ewentualne usterki mu nie straszne. A skoro tak to LPG zawsze da spore oszczędności, to bez dwóch zdań. Choć nie wiem czy jest to idealny moment, gdy wkrótce cena LPG może sięgnąć 3 zł po reformie rządu :/