Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: aleksandra w 28 Marca 2005, 10:37:44
-
Witam wszystkich, jestem nową forumkowiczką i mam nadziejęniedlugo posiadaczką yariski :-DD
Mam do was takie pytanko, znajoma sprzedaje yarka 3d, 2002 (listopad), niestety duży przebieg bo 70.000. Nie wiem czy warto go brac, czy szukac czegos z miejszym przebiegiem i lepszym wyposazeniem? Bo ten ma tylko poduszki, plusem jest to, ze na 100% jest bezwypadkowy. Martwi mnie tylko ten przebieg, bo obawiam się, że wszystkie wymiany spadną akurat na mnie, do tej pory nic nie było robione, oprócz przeglądów. Czy to wogóle możliwe, żeby szczęki, tarcze, amory i inne wytrzymały tyle?
Błagam o wasze opinie!!!
A jesli mam go brać to za ile????? żeby nie przepłacić! :chmmm
Z góry wielkie dzięki za pomoc!!!
:lol:
-
Uwierz mi, ze ten przebieg, zwłaszcza, jak na Yarisa, to jest naprawdębardzo niewiele. Jeśli jest to pewne autko, bezwypadkowe, do tego jeszcze serwisowane, to raczej bym sięnie zastanawiał. Nie sztuką jest kupić samochód przywieziony z zagranicy, czasami nawet lepiej wyposażony, z "niby" mniejszym przebiegiem i "niby" bezwypadkowy.
Pozdrawiam i życzęudanego wyboru :)
-
Mój Yaris ma przejechane 86.000 km i jest prawie nówka :D. Nie wymieniałem jeszcze nic oprócz standardowych czynność serwisowych (płyny, świece) i łańcuszka rozrządu.
Auto sprawuje sięnaprawdędobrze. Toyoty sie prawie nie spują :D
Mój ojciec przejechał ostatnią toyotą 360.000 km i brykała całkiem nieźle, sprzedał ją i z tego co wiem auto jeździ dalej.
Przebieg 70.000 to nie dużo, ważne jest że auto pochodzi z pewnego źródła i myśle że jeżęli od kobiety to nie było katowane :D jeśli jest też dobra cena to nie ma sięco zastanawiać. Ja raż kupiłem auto z giełdy, skusiłem się ceną i przebiegiem... i... do interesu nieźle dołożyłem. Auto owszem było bezwypadkowe, ale sie psuło i licznik był cofany ok 30tys. po pół roku sprzedałem dziadostwo w cholere
-
70kkm to zaden przebieg
to nie fiat 125p (bez urazy) wiec nie masz sie czego obawiac !!!
-
Tak jak piszą koledzy - przebieg 70 kkm to dla tych samochodów pestka.Zależy jeszcze jak był eksploatowany (czy jazda spokojna czy agresywna, zawsze na wysokich obrotach), jakie paliwo było lane no i ważne jest to,że nie był bity. Tarcze,szczęki i amory też mają swoją wytrzymałość uzależnioną od stylu jazdy i sposobu eksploatacji samochodu, a oryginalne części cechuje dobra jakość i duża wytrzymałość. Popatrz trochępo giełdach w internecie, po ile chodzą podobne samochody (rocznik, rodzaj nadwozia, poj. silnika)
Jezeli samochód pochodzi ze znanego tobie źródła i ma udokumentowane przeglądy (książka serwisowa) to z czystym sumieniem polecam Yarisa. Z pewnością zostaniecie kumplami-ty będziesz sięo niego troszczyć a on zawiezie ciędokąd tylko zechcesz. :bangel
Tylko sie nie śpiesz-co nagle to po diable. Życzędobrego wyboru!
Pozdrawiam
Jack
-
oryginalne części cechuje dobra jakość i duża wytrzymałość
Moje oryginalne tarcze wytrzymaly tylko niecale 40kkm ! Na szczescie wymieniono mi je w ramach gwarancji (byl o tym osobny watek mojego autorstwa). Nie byla to wina stylu jazdy gdyz klocki byly jeszcze ok i dalej jezdza.
Tak wiec z tym to bywa roznie ale nie chce rozpetywac dyskusji.
Co do Twojego samochodu to po prostu pojechalbym do Norauto - wykonuja tam gratis test hamulcow i amortyzatorow na sciezce diagnostycznej. Miesiac temu robili w ogole przeglad sezonowy gratis - to wlasnie tam rozebrali mi hamulce i dzieki nim dowiedzialem sie ze mam tarcze do wymiany i udalo mi sie je wymienic jeszcze w ramach gwarancji.
Taki podstawowy przegla kosztuje teraz chyba tylko 30zl wiec wydaje mi sie ze warto.
Pozdrawiam Cie mocno :)
-
Witam wszystkich, jestem nową forumkowiczką i mam nadziejęniedlugo posiadaczką yariski :-DD
Mam do was takie pytanko, znajoma sprzedaje yarka 3d, 2002 (listopad), niestety duży przebieg bo 70.000. Nie wiem czy warto go brac, czy szukac czegos z miejszym przebiegiem i lepszym wyposazeniem? Bo ten ma tylko poduszki, plusem jest to, ze na 100% jest bezwypadkowy. Martwi mnie tylko ten przebieg, bo obawiam się, że wszystkie wymiany spadną akurat na mnie, do tej pory nic nie było robione, oprócz przeglądów. Czy to wogóle możliwe, żeby szczęki, tarcze, amory i inne wytrzymały tyle?
Błagam o wasze opinie!!!
A jesli mam go brać to za ile????? żeby nie przepłacić! :chmmm
Z góry wielkie dzięki za pomoc!!!
:lol:
klega z forum sprzedaj 1.3 za 27.000 zł z pdoobnym przebiegiem, 1.0 powinien być tańszy o ca. 2 tyś
-
Co do przebiegu i stanu autka z tym związanym nie masz sięczego obawiać, ale skoro ma tylko poduchy to ja bym poszukał z lepszym wyposażeniem (el. szyby, lusterka, ABS) - rzeczy nieocenione.
-
Co do przebiegu i stanu autka z tym związanym nie masz sięczego obawiać, ale skoro ma tylko poduchy to ja bym poszukał z lepszym wyposażeniem (el. szyby, lusterka, ABS) - rzeczy nieocenione.
To prawda, jesli chodzi o wyposażenie dodatkowe, to człowiek szybko uczy sięje doceniać. Jeśli nie spieszy Ci sięz decyzją, to radziłbym poszukać czegoś lepiej wyposażonego.
-
radziłbym poszukać czegoś lepiej wyposażonego.
tak, szukaj klimy, bez tego dla mnie ani rusz.
pzdr!
-
bardzo, bardzo dziekuje za rady, jesli mozecie to pogadajcie jeszcze ze mna troche :modlitwa
jesli chodzi o silnik to sie nie martwie, gorzej z czesciami, tak sobie pomyslalam, moze glupio, ze jak kupie z mniejszym przebiegiem to np. amory jeszcze troche pojezdza, kurde sama nie wiem co robic
na klimie mi nie zalezy, bo nie moge korzystac :csad
a elektryke to chyba ma
cena wywolawcza to 28 ale to chyba strasznie duzo
-
bardzo, bardzo dziekuje za rady, jesli mozecie to pogadajcie jeszcze ze mna troche :modlitwa
jesli chodzi o silnik to sie nie martwie, gorzej z czesciami, tak sobie pomyslalam, moze glupio, ze jak kupie z mniejszym przebiegiem to np. amory jeszcze troche pojezdza, kurde sama nie wiem co robic
na klimie mi nie zalezy, bo nie moge korzystac :csad
a elektryke to chyba ma
cena wywolawcza to 28 ale to chyba strasznie duzo
jak na ten przebieg i cebną to troszku ejst (jesli to jest 1.0), szczerze mówiąc, tak jak mówiłem kolega sprzedaje z forum toyot ęYarisa 1.3 też z 2002.10 roku ale za 27.000, więc za 1.0 powinno być jesli to ejsszcze twopja znajoma to mysle ze góra z góry 26.000
-
jesli mozecie to pogadajcie jeszcze ze mna troche
Ja zawsze chetnie z Toba pogadam ;-)
-
dzieki MJ :D
patrzylam na gratce i traderze, ale tam sa bardzo rozbiezne ceny, albo bardzo tanio (podejrzane) albo ciut za duzo jak dla mnie :asmiliecry
znalazlam dwie ciekawe propozycje za 26.5 i za 27.5 przebieg 50 kkm i 60 kkm, obie 5d, PPX2 i dodatkowo jedna ma ABS a druga klime (ale jak juz wspominalam, mi jest niepotrzebna) dlatego mysle, ze za ten kumpeli to 25 max moge dac, co wy na to?
-
na klimie mi nie zalezy, bo nie moge korzystac :csad
a dlaczego tak?
dla alergikow klima lepsza i w ogole dla wszystkich :)
pzdr!
-
1)http://www.autotu.pl/ -> tam Yarki 1.0 z 2002r. kosztuja 28500 - 33200. Najdrozszy to wersja podstawowa i nawet maly (28kkm) przebieg nie usprawiedliwia takiej ceny !
2)http://www.autocentrum.pl -> tam podstawowe 1.0 2002r. kosztuja 30000 - 31000
3)http://www.gratka.pl -> 3 strony ofert z 2002r.
4)W tabelach Eurotaxu cen tego rocznika nie ma ale 2001r. kosztuje 23900 - 26000. Tyle ze z doswiadczenia wiem, ze ich ceny sa zawsze zawyzone, tzn. nigdy nie udalo mi sie sprzedac uzywanego w/g ich cen, zawsze musialem sporo obnizyc.
Generalnie - jeden wielki burdel i pewnie Ci bardziej namieszalem niz pomoglem :/
Jesli zalezy Ci na Yarku od kolezanki to proponuje zrobic tak: znajdz najtansze ale zblizone wyposazeniowo oferty i jej przedstaw. Albo znajdz lepsze oferty w cenie jaka Ona sugeruje.
Milego wieczoru :)
-
Czy to wogóle możliwe, żeby szczęki, tarcze, amory i inne wytrzymały tyle?
Przy przegladzie na 60tys pytali sie mnie po jakich drogach nim jezdzilem , stan - prawie jak nowe !
Zapewniali ,ze klocki i tarcze powinny dociagnac do 100tys :-)
PS
tu mozna sobie wyliczyc wartosc
http://auto.gazeta.pl/auto/1610920,49640.html
-
Witam
moja Yara ma 1,5 roku i nakręcone 56kkm
poza wycieraczkami nic w niej nie wymieniałem, wszystko działa jak należy a jeżdżęraczej "nonszalancko" tzn nie omijam za specjalnie dziur, gwałtownie przyśpieszam i hamujęitp. (bo inaczej po naszj kochanej stolicy jeździć sięnie da ;) )
Więc raczej tych 70 tys bym sięnie obawiał tylko powalczył o cenę.
Poprzednią moją toyą zrobiłem 25 kkm + 200 kkm które już miała jak ją kupiłem od mojej firmy: nie do wiary, ale amory miała oryginalne (co prawda tył był przy 210 już do wymiany)
jedyne co padło to pompa wody przy 185 kkm.
Jak auto jest regularnie i właściwie serwisowane - jakoś wolniej sięzużywa ;) i tyle moim zdaniem
Targuj sięi kupuj
pozdrowionka
K.
-
aleksandra,
zostaw tą znajomą i bierz Yarka od wwtcki!! Za taką cenęnigdzie 1.3 nie znajdziesz a dopłata 1000 zł do 1.3 w porównaniu do 1.0 zwróci sięszybko- ja bym dylematu nie miał !!
-
Mnie udało sięnabyć Yarisa 2004r (kwiecień), srebrny metalik, 5 drzwi, wersja BASE za jedyne 30000 PLN. Dużo to czy mało? Ale 1.3? Hmmm.... są powody do mruczenia.
Aleksandro-Smok wie co mówi.Ale wybór należy do ciebie...
Pozdrawiam
Jack
-
Smoku, bo przecież nie można sięz Tobą nie zgodzić.
Olu, ja także (podobnie, jak Smok, CarinaGTI i wielu innych użytkowników) znam samochód VVtcki (Wojtka) i mógłbym Ci go polecić z czystym sumieniem. W takiej cenie trudno kupić "salonowe", bezwypadkowe autko z silnikiem 1.0, a tutaj masz znacznie lepszy 1.3 :)
-
Popieram i polecam 1.3! Z 1.0 tez powinnas byc zadowolona jesli jezdzisz głownie po miescie, ale wiecej mocy nigdy nie zaszkodzi. Spalanie powinno byc porownywalne w obu wersjach.
-
brzmi niezle, ale napiszcie cos wiecej o tym yarku, (rok, wyposazenie, ktory wl., czy salonowy, przebieg, ile drzwi, itd)
najgorsze jest to ze ten yarek jest we wrocku :asmiliecry to kawal drogi
wiem ze 1.3 to dopiero musi gnac, ale szczerze mowiac czym niejszy tym mniej pali, a przy dzisiejszych cena za paliwko :)
autko kumpeli juz sobie odpuscilam, bo jak sie okazalo oprocz poduch to nic nie ma, nawet alarmu wiec nie ma sensu, wole poczekac
najgorsze jest to, ze mam problem z moim clio (i powinnam na juz kupowac, ale wiecie co nagle to po diable), gasnie w czasie jazdy i nikt nie wie dlaczego :asmiliecry
czytalam juz tu na forum taki watek, ze komus yarek tak sie zachowal, ale ten ktos nie wiedzial rowniez dlaczego
-
nawet alarmu wiec nie ma sensu
sensu to nie ma alarmu zakladac.............
1 wyje zawsze nei wtedy kiedy potrzeba.........
2 zlodzieje 'olewaja' alarmy
3 nawet jak ci kradna auto i wyje alarm, to loodzi epatrza i mowia: ty zobacz, yarisa kradna........
a po za tym najleprze sa firmowe alarmy w octawkach - jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby sie w niej alarm nie wlaczyl jak podkrece audio!:D smiech an sali........
-
sensu to nie ma alarmu zakladac.............
chyba ze ubezpieczyciel wymaga, jesli nie to tez bym olal alarm.
ale interesuje mnie co z ta klima, ze nie mozesz jej aleksandro uzywac, oczywiscie nie musisz mowic :)
pzdr!
-
moze to nie kwestia samego alarmu, ale nie ma tez centralnego zamka ani szybek el. moze to bzdety ale jak za taka cene taki golas to bez sensu, za kilka lat to nikt go ode mnie nie kupi :lol:
jesli chodzi o klime, to kwestia mojego gardla i problemu ze strunami glosowymi, lekki chlodek i juz mam problem :cehhh
-
chyba ze ubezpieczyciel wymaga, jesli nie to tez bym olal alarm.
no to chyba nie wymaga - bo aj nie mam - mam tylko fabryczny imobilajzer - to ma kazdy i do tego tytanloka - chyba jedeyne w miare sensowne zabezpieczenie..........
-
chyba ze ubezpieczyciel wymaga, jesli nie to tez bym olal alarm.
no to chyba nie wymaga - bo aj nie mam - mam tylko fabryczny imobilajzer - to ma kazdy i do tego tytanloka - chyba jedeyne w miare sensowne zabezpieczenie..........
nie wszyscy wymagają 2 zabezpieczeń ale np PZU na pewno ma taki wymóg (przynajmniej 2 lata temu).
Poza tym centralny zintegrowany z alarmem to bardziej wygoda niż anty złodziejski bajer :)
-
Olu, co do tego Yarisa, o którym pisaliśmy, to wszystkie informacje oraz zdjęcia znajdziesz tutaj
**klik** Yaris 1.3 VVtcki (http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=44578708)
Auto zadbane, silniczek chodzi jak brzytwa, oczywiśćie kupione w salonie, serwisowane, bezwypadkowe. Tam powinnaś też znależć namiary na Wojtka (VVtckę)
Dodam jeszcze, ze jesli chodzi o silniczek, to chyba każdy użytkownik 1.0 bez wahania zdecydowałby sięna 1.3. Spalanie bardzo podobne, ale za to frajda z jazdy... :twisted: :-DD
Pozdrawiam :)
-
Zgadazam sięz Tomkiem. jeżeli ktoś nie jest gotów dopłacić te trochę :twisted: za silniczek 1.3 to powinien jeździć deskorolką. To sięma nijak do 1.0.
Muszępowiedzieć, że ja jeszcze nei jechałem ( jako kierowca) Y 1.3 a to dla tego że sięboję. Bojęsiętego że jak sięprzejadęto sprzedam swojego i kupięjakiegokolwiek 1.3. Miałem za to przyjemność być objechanym przez Yagę. Nawąchałem sięspalin i tyle :oops: