Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: aviator w 13 Lutego 2015, 06:59:59
-
Koledzy, z dnia na dzien przestał działać mi klakson. Co zrobić?
Stało mi się tak, dzień po tym jak w Toyocie zakładali mi ramki rejestracji - czy można te dwa fakty połączyć ze sobą?
-
Przejrzyj bezpieczniki i przewod idacy do klaksona , moze sie naderwal albo co nadgryzło go
-
Do sprawdzenia klakson i jego okolice, bezpiecznik lub taśma przy kierownicy w co wątpię.
-
Miałem ten sam problem rok temu, okazało się e odczepił się kable od "syreny". Przerąbane bo trzeba zderzak ściągnąć albo górne śruby odkręcić i odciągnąć..... Trochę przerąbaną robota....
-
Sądzę że koledzy powyżej mają rację, w sumie to niby wymiana ramek nie powinna mieć wpływu na działanie klaksona ale w tych okolicach są też kable, przy zderzaku, może ktoś jakimś cudem Ci to popsuł. Sprawdź też czy same klaksony działają (najlepiej kawałek drutu i pod wtyczkę z prądem, jak zatrąbi znaczy wina osprzętu, jak nie to klaksony do wymiany;(
-
Koledzy poradzicie jak mam znaleźć bezpecznik odpowiadający za klakson?
Wiem że patrzy sie na ciągłość drucika.
jednak gdzie znajduje sie skrzynka (zapewne pod kierownicą ale nie patrzylem jeszcze) i jak oznaczony jest bezpiecznik?
w Toyota mam wizytę dopiero w poniedziałek a może jak to jest bezpiecznik to sam go wymienię.
Dziękuję z góry
P.S. sprawdzanie klaksonu a prądem itp to juz poza moja fizyką :-)
-
w instrukcji jest
horn
może być problem pod airbagiem, albo gdzieś przewód przetarty w komorze, albo sam klakson
-
Gość mógł trzepnąć pięścią w zatrzask ramki i wypadł przewód.
Bezpiecznik jest na 80% pod maską :good:
-
Panowie, śmieszna sytuacja...
biorę instrukcję - piszą, że bezpieczniki mogą być:
A) pod kierownicą przy slocie od komputera
B) pod maską
Zaczynam od wersji A.
Grzecznie zdejmuje pokrywę zgodnie z zapisem instrukcji. Bezpieczników nie widzę. Więc myślę i myślę i .... zakładam klapkę z powrotem.
Testuje klakson - mimo, że nic nie wymieniłem - KLAKSON trąbi. Jest wszystko OK.
Wersji B już nie przerabiam :).
Czy możliwe, że coś się docisnęło i zaczęło pipczeć? :-
-
a czy brak pipczenia powiązany był z mrozem? u mnie tak było, przy mocnych mrozach piszczałka przestawała działać. Rozwiązaniem okazało się przeczyszczenie masy w klaksonie (bynajmniej jak na razie problem nie wrócił).
-
Raczej nie bo auto mam w garażu 12stopni.
ważne że działa
-
nie znam odpowiedzi na zadane pytanie, ale widzę że masz mnóstwo problemów z tym autem... nie trafiony wybór
-
Hmmm nie skomentuje
-
To nie problemy to pierdoły nadwrażliwego gościa :cool:
-
Nawet nie pierdoły nadwrażliwego, tylko moim zdaniem każde używane auto potrzebuje dopieszczenia. Nie wielu ludzi przed sprzedażą naprawia wszelkie drobnostki. A raczej nikt tego nie robi bo jest duża szansa, że przy sprzedaży takie bzdety nie wyjdą.
-
Jak dla mnie normalne pytania osoby, która zakupiła używane auto i chce mieć spokojną głowę, że wszystko oki :)
-
Aviator, już Ci kiedyś pisałam, że nie ma co się denerwować na każdy post, który uznasz za nieprzychylny. Zarejestrowałeś się 21 dni temu i założyłeś już 10 wątków. Ja jestem tu rok i na dwa aurisy założyłam 7 wątków.
Luzy na fotelu, klakson nie działa, za krótki podłokietnik, problem z wygodnym umieszczeniem gaśnicy w bagażniku, chłodnica, sprzęgło, wgłębienie w podłodze, latająca tylna półka, zbyt dużą luka między półką a tylna kanapą przy bardziej pionowym położeniu tylnej kanapy, a z drugiej strony niewygodnie się siedzi przy bardziej leżącym położeniu kanapy, pipczenie przy zamykaniu bagażnika, spalona żarówka, nie otwiera się uchwyt kubka, centralny zamek zamyka się po ruszeniu... cos pominęłam? Sporo tego. Dlatego Hais uznał, że trafiła Ci się pechowa sztuka, nie dziw się odpowiedzi kolegi. Ja tez już zaczynam myśleć, że jakieś pechowe to auto...
-
Kolega się chyba napalił na tą okazję, nie sprawdził dokładnie (wiem, że nie wszystko się da sprawdzić) no to teraz takie rzeczy wychodzą na jaw...
Założyłeś wątek przed zakupem, dyskusja była długa i burzliwa tylko szkoda że rozpatrywałeś jedynie wątek mocy i spalania samochodu.
Ja jak kupiłem to nie zauważyłem dwóch rzeczy: nie byłą prądu w gnieździe v12 oraz nie działało mi oświetlenie kabiny (to na środku podsufitki) niby błahostka ale trzeba było to naprawić i trochę PLN wydać
-
Nie traktujcie tego za wadliwa sztukę po prostu niektóre funkcję, rzeczy sa inne niż w polo.
Stąd tyle pytań. Myślałem że forum ma za zadanie pomagać nawet na najprostsze i błahe sprawy. Wybaczcie. Nika zawiodlem sie na Tobie <zolta> :czerwona:
-
no z.ajebiście, klakson nie działa, w pip awaria, fatal error
nie przesadzajmy, że pyta
są dyskusje 75 stron o oleju gdzie wszystko jest napisane w instrukcji, albo debaty nad pikaniem przy cofaniu
czym to się różni od pytań kolegi?
-
We mnie tez szukasz zła?
Nie chodzi o to, że pytasz, bo po to forum jest. Nie uznałam Twoich problemów za błahostki, starałam się pomóc gdzie potrafiłam. Ale Ty ciągle źle oceniasz ludzi i ich odpowiedzi, szukasz wroga tam, gdzie go nie ma, warczysz, jak cokolwiek w odpowiedzi Ci się nie spodoba. Nawet mnie się oberwało. Przykro mi.
Ok, nie będę się więcej mieszać w Twoje sprawy z samochodem. Mam nadzieję, że jednak będziesz zadowolony z auta, kiedy już ogarniesz wszystkie usterki.
-
Nika zawiodlem sie na Tobie <zolta> :czerwona:
najpierw powinna być żołta :-)
a tak swoja droga to przecież pewne auto i takie drobiazgi sie zdarzają
-
Chociaż mi się nie oberwało, to też czuję się zniechęcony do jakiejkolwiek pomocy aviatorowi...
Wiem że czasem jestem nieprzyjemny, ale zawsze staram się oceniać obiektywnie - aviator tego raczej nie potrafi - tym razem ocena subiektywna.
Co do tematu - stawiam na słaby styk w zasilaniu.
-
Nika zawiodlem sie na Tobie
Uuu uuu, ale pojechał :laugh:
No cóż :cheesy: parafrazując "nie jesteś lekiem na całe zło" :cheesy: