Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: BENYMOR w 16 Marca 2015, 10:49:30
-
Witam ponownie,
Pytanie tyczy się takiej oto sytuacji. Wiem, że to ciężkie do zdiagnozowania po przez forum, jednak może ktoś się spotkał z podobną sytuacją.
Dzień dzisiejszy, temp. 5C, odpalam i wszystko OK. Przejazd po mieście, kilometr max dwa. Gaśnie kontrolka temperatury, silnik rozgrzany. Wszytko OK. Zatrzymuje się pod sklepem i wrzucam luz i TU zaczyna się pytanie, co powoduje taki stan?!
Po zatrzymaniu i wrzuceniu luzu, OBROTY silnika nie wróciły do 900 obr/min. tylko zatrzymały się na równi 1100 obr/min.
Odczekałem 2 -3 minuty i nic.... kolejne minuty i nic, obroty na 1100 tyś., silnik pracuje wyżej niżeli normalnie.
Gaz i obroty 2000 tyś. i nic... kolejny raz obroty 3000 tyś i spadek do 1100 tyś i nic.
Wyłączyłem silnik i po 5 minutach ponownie odpaliłem...... wróciło do 900 obr/min.
Co to jest, jakieś sugestie...?
-
Spróbuj się pobawić pokrętłem od temperatury ewentualnie od wiatraka:) Jak skręcisz wiatrak, to obroty spadną. Też się tym zeschizowałem na początku, ale poczytałem i się uspokoiłem - ten typ tak ma;) Nie wiem po co to, ale tak jest.
-
To jest normalne też na poczatku sie obawiałem że to usterka... ale nie przecież to Toyota :grin:
Po prostu nawet jeśli niebieska kontrolka gaśnie nie świadczy to że silnik jest już w pełni nagrzany tylko chodzi o to żeby na niebieskiej nie szarżować. Zwrócić uwagę jak przejedziesz dłuższy odcinek, problem sam zniknie.
-
Dokładnie jest to związane z szybszym rozgrzaniem silnika na potrzeby klimatronika. Jak wyłączysz ogrzewanie obroty wrócą do 900.
-
kwestia kimy ,klima off i na 800 spadną :-)
-
Dziękuję za wyjaśnienie kwestii. Sprawdziłem osobiście, faktycznie to komputer steruje. Nie spotkałem się z tym wcześniej. Made in Japan to Japan :)