Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: dominiiiiik w 24 Marca 2015, 10:20:23
-
Witam, czy możecie coś polecić do woskowania czarnego auta metalic?
Widziałem, że dosyć nieźle sprawuje się ten sonax na mokro i można to zrobić mniejszym nakładem sił. Ktoś próbował tego ? Czy te szampony z woskiem coś dają?
-
Kiedyś po przeczytaniu testu wosków w "Motorze" kupiłem ten: http://www.autokosmetyki.pl/prestone-silikonowe-mleczko-woskujacoczyszczace,p118.html (http://www.autokosmetyki.pl/prestone-silikonowe-mleczko-woskujacoczyszczace,p118.html) Używałem go do auta w kolorze czarna perła.
-
Polecany był finish kare hi temp 1000. Poszukaj na forum, było kilka ciekawych tematów o woskach
-
Ja używam collinite 476 i szczerze polecam. Jest to produkt porównywalny z polecanym na tym forum finish kare 1000p niestety trochę droższy (476 ma mniejszą puszkę niż fk).
Wcześniej próbowałem Sonax Briliant Wax1. Nakładanie proste bo to mleczko ale trwałość w porównaniu z woskiem w tzw paście znacznie słabsza a przez to ochrona znacznie gorsza.
-
fk i cooli to BARDZO dobre twarde woski do zabezpieczeń "na zimę", w okresie letnim szkoda paćkać auto takim sealantem, lepiej zadbać o "weet look" czarnego lakieru (np. politura poorboy black hole) i do tego dobry wosk - efekt będzie olśniewający :)
-
Ja też się zastanawiam, czym uraczyć ciałko aurisa na wiosnę. FK chyba nadal trzyma, bo widzę różnice w kropelkowaniu, w porównaniu z dachem, kórego juz nie miałam siły nawoskowć :cheesy: Szkoda, że z białasa nie da się zrobić lustra. Może po prostu porządnie wymyje, zrobię zaprawki i spryskam wetcoat'em? :o
-
...albo zaprawki albo QD, daj lakierowi spokój przez kilka dni, niech się utwardzi :)
A potem: solidne mycie, glinkowanie, znowu mycie, suszenie, ZMYCIE alkoholem izopropylowym i na tak przygotowaną powierzchnie można nakładać upiększacze :cheesy:
-
...albo zaprawki albo QD, daj lakierowi spokój przez kilka dni, niech się utwardzi :)
A potem: solidne mycie, glinkowanie, znowu mycie, suszenie, ZMYCIE alkoholem izopropylowym i na tak przygotowaną powierzchnie można nakładać upiększacze :cheesy:
Tak właśnie działam. Pełna profeska u mnie z pieszczotami karoserii :good: Mam IPA, dobry szampon, glinkę żółtą, zestaw zaprawkowy i zapas mikrofibr do końca życia mojego lub aurisa :cheesy: Aktywna piana tez jest, tylko pianownicy porządnej nie ma. Mam "udawacza". Skończył się tenzi prix do felg i trzeba też zakupić wetcoat'a, bo się wylalo 3/4 po pierwszym użyciu. Mam pasty manzerna różnej gradacji i pastę do plastików. Nie zdążę w jeden dzien... znów dach zostawię "na potem" :cheesy:
-
Jaki wetcoat będziesz kupować?
-
Nika - szacun <brawo>
QD - polecam Sonax Brillant lub Gyeon WetCoat (aplikowany "na mokro")
-
No właśnie ten, co Rafels napisał: Gyeon WetCoat. Bajka go nakładać. Myjesz porządnie auto (według opisów powyżej), psikasz na mokro jak popadnie, po chwili spłukujesz... i to już koniec. Jak padnie na szyby, to masz niewidzialna rękawiczkę. Fajne to :good:
-
czy ten GYEON Q2M WetCoat można zastosować na wosk naturalny?
-
czy ten GYEON Q2M WetCoat można zastosować na wosk naturalny?
Z tego, co czytałam, to można. Położony na wosk wzmacnia jego trwałość, lub może być napsikany na goły czysty lakier. Tylko to nie może być tak, że nakładasz go po miesiącu od nałożenia wosku, kiedy auto już ma kropki smoły czy sok z drzew na sobie, bo je przykleisz bardziej :-)
-
Nieźle Wy się cackacie ze swoimi jeździdłami. A macie w ogóle czas na jeżdżenie ? :) Ja wychodzę z założenia, że to samochód ma mi służyć, a nie odwrotnie. Ważniejsze dla mnie są wymiany olejów itp. niż cackanie się nad czystością autka. To trzeba lubić chyba.
-
W Lidlu bedzie polerka Parkside za 89 zeta. Już szykuje kartę do zakupu, nie będę się tak męczyć przy głaskaniu :grin:
-
Samochód ma służyć, ale ma też dobrze wyglądać. Miło jest widzieć zaskoczenie na twarzy pytającego o rocznik. Mojemu zwykle dają 3-4 lata :-P
Cytując klasyka: "jeden lubi szambo, inny perfumerię..." ;)
-
Dla mnie moje auto to moje hobby.
-
Dla mnie moje auto to moje hobby.
:good:
-
Fajnie że to hobby. Ja też lubię moje autko, ale na jego smarowanie, pieszczenie na pewno nie poświęcę połowy soboty i co tydzień jak niektórzy hobbyści. Jeden lubi gdzieś wyskoczyć, a inny pucować to czym mógłby wyskoczyć.
-
To nadal nie tak. Jeden lubi gdzieś dalej wyskoczyć, a inny lepiej wypucować i wyskoczyć bliżej.
-
Po takim "wypucowaniu" zanieczyszczenia usuwa się bardzo łatwo i szybko, więc więcej czasu można poświęcić na to by gdzieś dalej "wyskoczyć" :-P
-
Po takim "wypucowaniu" zanieczyszczenia usuwa się bardzo łatwo i szybko, więc więcej czasu można poświęcić na to by gdzieś dalej "wyskoczyć"
Ja pucuje wtedy, kiedy nie mam w planach jeździć, więc jedno nie odbywa się kosztem drugiego. A właściwie jedno napędza drugie, bo żeby umyć, musze pokonać prawie 40 km w jedną stronę. Tata się śmieje, że auris ma więcej kosmetyków niż ja, a kiedy jestem w transie glancowania podsuwa mi swoją Karolcię pod rękawicę z frędzlami :laugh: Ja na niego krzyczę, że felgi znów zapuścił :cheesy:
-
Odświeżam. W końcu jaki możecie polecić na lato?
-
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,35217.75.html (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,35217.75.html)
Tu można poczytać o aktualnych trendach :P