Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: RobRoberto w 11 Kwietnia 2015, 08:22:58
-
Witajcie od paru dni zauważyłem dziwne klekotanie silnika na biegu jalowym. Taki jakby klekot w dieslu
zalaczam linki do nagrania z garażu:
1. Telefon przylozony bardzo blisko silnika
2. Nagranie z nad maski.
Znowu nerw mnie wziął,
-
Załaczam linki bo nie dodały się
https://www.dropbox.com/s/t7chld0mlzh3o3f/VIDEO0026.mp4?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/t7chld0mlzh3o3f/VIDEO0026.mp4?dl=0)
Pierwszy filmik przy samym silniki/
Drugi filmik sprzed maski
-
Coś pewnie dolega jakiemuś łożysku. U mnie jak się podniesie maskę jest też takie rytmiczne dieslowskie coś, ale jest to bardzo delikatne. U Ciebie słychać coś jakby tarło. Wg. mnie coś jest nie OK. Ja myślę że u mnie po prostu słychać łańcuch i jak się domyślam jest on trochę głośniejszy od paska. Po zamknięciu mojej maski tego rytmicznego dźwięku prawie nie słychać.
-
U mnie slychac też delikatnie. Głównie jest jak przyloze telefon do samego silnika.
W środę odstawiam auto.
Dzisiaj po diagnozie wykryli również objaw początku wycieku pompy wody :( - czerwonawy pasek. Podejrzewają klekot od pompy wodyz ale muszą go osluchac zimnego i ciepłego. Zobaczymy co powiedzą. Narazie się nie martwię bo jest gwarancja.
-
cos podobnego mialem w VW jak padła pompa wody - jak dodajesz gazu to stukot zwieksza sie z obrotami.
Tu w toyocie zdaje sie jest pompa wody i alternator napedzane paskiem wielorowkowym , wystarczy sciagnac pasek i posluchac czy klekot minął.
-
Bazi tak też mają zrobić i sprawdzić w serwisie w środę. Dzięki za info.
-
Jeszcze jedno pytanie.... czy jak hamujecie silnikiem w swoich Aurisach to odczuwacie jakiś inny dźwięk? Mi się wydaje że coś u mnie nie jest halo - zareklamuje naprawę skrzyni. Hamuje silnikiem i przy 40-50km/h jakis taki harkot szedł. Nie wiem na ile to moje wyczulenie, ale za pierwszym razem moje ucho mnie nie myliło - wymiana prawie całej skrzyni. Drugi raz - klekot na biegu jałowym, odstawienie auta do serwisu i wyciek z pompy wody. Teraz ten dziwny dźwięk przy hamowaniu silnikiem.
-
wybaczcie kolejny post, ale nadal nie ma opcji "EDYTUJ".
Jeden ze znajomych mi powiedział, że te moje klekoty i dźwięki to efekt nie wyregulowanych popychaczy.
Generalnie Auris ma je samoczynne hydrualicznie, ale że w moim aurisie wymieniano skrzyni to chyba tego nie zrobiono po interwencji serwiso Toyota. Jesli się okaże, ze wymieniając skrzynie tego nie zrobili to bardzo się zdenerwuje na ASO.
-
Zlecałeś przy naprawie skrzyni sprawdzenie zaworów?
-
Nie, ale przed ta naprawa była cisza.
-
Naprawa skrzyni nie ma nic do zaworów. Może coś się sypnęło albo masz przeczulone ucho, bo co chwilę można przeczytać o jakimś problemie w Twoim aucie.
-
Mam wyczulone ucho - to fakt. Ze skrzynią trafiłem że coś jest nie tak. Teraz podobnie.
... ho, bo co chwilę można przeczytać o jakimś problemie w Twoim aucie.
Myślałem, że forum jest po to by rozwiać swoje obawy itp, bez względu czy co chwilę mi się coś psuje czy nie. Nieprawdaż? :wallbash:
-
Nieprawdaż?
Prawda(ż) :good:
-
W różnych miejsach i od róznych osób różne informacji. Raz, że wymieniając skrzynie powinni wyregulować zawory, raz że nie ma to nic wspólnego. Tylko, że czemu razem z tym klekotem, pojawiło mi się też jakieś harczenie przy hamowaniu silnikiem? A podobno "gdyby istniały tylko Toyoty to co by robili mechanicy"? Chyba mam pecha :(
-
A serwisujesz go w tym samym ASO w którym kupiłeś?? Zaczynam myśleć, że Ci sabotują ten samochód jakoś...
-
Serwis w innym ASO niż zakup - a co podejrzewasz?
-
No już sam nie wiem co podejrzewać. Kiedy jedziesz do ASO?
-
W srode rano mam odstawic. Maja ostudzic, osłuchać stetoskopem (tak mi powiedziano :p), zdjąc jakis pasek sprawdzic czy to nie wina łańcucha. No i mają zgłosić do Wagass w ramach ubezpieczenia Toyota Plus pompę wody - wyciek.
Jutro zadzwonie i zechcę to przyśpieszyć, zeby już jutro odstawić auto.
Ehhh, już sam nie wiem. Pierwsze auto kupiłem od handlarza - i nigdy w życiu już tego nie zrobię. Drugie auto kupione w Toyocie - na szczęście narazie duża naprawa skrzyni pokryta z ubezpieczenia.
Aż boje się myśleć co teraz wyjdzie ...
-
Przy hamowaniu silnikiem np. na dwójce nawet przy prędkości 80km/h nie ma żadnego podejrzanego charczenia, tylko ryk silnika. Bardzo często hamuję silnikiem i nic podejrzanego nie słyszę. Kurde, chyba masz pecha. Ja mam rocznik 2010 (kupowany w 2011) i autko chodzi jak szwajcarski zegarek.
-
AurisBeast, do niedawna u mnie też słychać było tylko ryk silnika :wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
Masz gwarancję i możesz (mam nadzieję) spać spokojnie.
-
Być może kupiłeś wóz po użytkowniku, który go katował w jakiś sposób. Nie chodzi mi o żyłowanie silnika, raczej o nieumiejętne obchodzenie się ze sprzęgłem i skrzynią biegów. Po takiej niegodziwej eksploatacji wychodzą usterki jak glizdy po deszczu, jedna napędza drugą.
Nie wiem, w jaki sposób można zepsuc pompę wody. Nie to, że się dziwię, ale ciekawa jestem w wyniku czego może powstać taka usterka? Human error czy pech?
Gdybym u siebie "chciała" zepsuć to co musiałabym robić z autem?
-
Nika, podobno temat pomp wody to zmora Aurisów. U większości padają przy 90tys. Ja mam obecnie 87tys. Coś o tym tutaj
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=31311.0 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=31311.0)
Czy moja pompa została popsuta przez poprzedniego użytkownika? Nie sądze. Podobno jakość wykonania montowanych fabrycznie pomp przypomina zabawkę z marketu. Swego czasu Toyota wzywała na ich wymianę. Mój niestety się na to nie łapał. Usterka pompy - a raczej jej pierwsze objawy - wyszły przypadkiem. Pojechałem z klekotem, a wykryli przy okazji znamiona wycieku pompy.
Co do skrzyni to wiadomo - poprzedni uzytkownik mogl ją orać - ale skoro mi wymieniono prawie wszystko co można było, to skąd ten klekot? i jeszcze moje uchow wyczuło dziwny dźwięk przy hamowaniu.
Ehhhhh te samochody mnie wykończą <zalamka> <zalamka> <zalamka> :wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
Gdybym u siebie "chciała" zepsuć to co musiałabym robić z autem?
Jeździć ? :o
-
Czytałem, że jak pada pompa, to auto wyje przy przyśpieszaniu - przy zwiększaniu obrotów. U mnie ASO zauważyło takie czerwony ring na jakimś elemencie co świadczy o padajacej pompie.
Pompy się nie boję, bo mam ją w ubezpieczeniu wyszczególnioną ...
-
Kurcze, a mi się coś kojarzy że na tym forum pisano, że po lifcie uporano się z tymi pompami wody w Aurisach. Jak nie, to jeszcze mam do wymiany 26 tys. km :) Ale spoko dam radę, a nast. raz jak będę na warsztacie, poproszę o sprawdzenie czy pompa się nie poci.
-
Jeździć ?
Czyli sama sobie pompy nie popsuję złym użytkowaniem, a usterka przed upływem przewidzianego okresu eksploatacji wynika wyłącznie z jej wadliwej konstrukcji. Dzięki.
Badam temat :) http://www.intercars.com.pl/pliki/File/INTERCARS/wsparcie_sprzedazy/Biuletyny_Informacyjne/Pompy_wodne_uszkodzenia%20i%20przyczyny.pdf (http://www.intercars.com.pl/pliki/File/INTERCARS/wsparcie_sprzedazy/Biuletyny_Informacyjne/Pompy_wodne_uszkodzenia%20i%20przyczyny.pdf)
-
Koledzy i Koleżanki,
dam Wam znać co wyszło z moją sprawą po uzyskaniu szczegółów od ASO.
Spokojnego wieczoru Wam życzę, bo mój od wczoraj jest tak średnio spokojny.
Jeszcze pobiadole, ale czemu jak pokocham mocniej mojego Aurisa to on mi się tak odpłaca? Po ostatniej trasie 1000km zakochałem się jeszcze mocniej. Tydzien po tym hałasowy psikus, Noż kurde ,....
-
Daj mu szansę, może miał złego pana i jeszcze się musi podleczyć :-)
-
Nika, cały czas mam taką nadzieję....
Choć "nadzieją matką ....." :(.
Dziwi mnie tylko fakt, że auto non stop serwisowane w ASO, historia prawdziwa na 110%. Tłumaczę sobie, że po prostu po pewnym czasie, i przebiegu dopiero teraz mi to wychodzi, a jak jeszcze jakiś pajac nie szanował tego auta to teraz są tego efekty.
Ale jak patrze na swojego sąsiada jednego i drugiego jak traktuje swoje prywatne auto - podkreślam prywatne - to się nie dziwię, że auta z drugiej reki później trzeba leczyc. Czy to jest takie charakterystyczne dla Polaków? Oczywiście nie wrzucam wszystkich do jednego worka.
-
jak traktuje swoje prywatne auto
Też się nieraz zastanawiam czy ludziom kasa leci z nieba, że tak orają własne auta.
-
Podobnie myślę, ale z autopsji znam sporo osób, które sa po prostu życiowymi kretynami, którym "cięzko przyszło, latwo poszło". To jest jakiś paradoks. Mój sąsiad ma KIA CEED 2009. Kupiona w salonie za 65tys po jakiś mega rabatach + wyprzedaz rocznika. Auto ma 75tys, a kierownica ma już parę milimetrów - tak zjechana. Gałka biegów i jej pokrycie porwane ... Ale myślałem, ze to moje zboczenie estetyczne. Przejechałem się z nim, z jego żoną - na progach nie zwalniają, auto wali po dziurach, progach.... i co? Nic nie naprawiają w aucie. Więc albo mają takie mocne auto, albo głupi ma szczęście.
-
Ale jak patrze na swojego sąsiada jednego i drugiego jak traktuje swoje prywatne auto - podkreślam prywatne - to się nie dziwię, że auta z drugiej reki później trzeba leczyc
nikt nikogo nie zmusza do kupowania aut używanych.
-
RobRoberto, nie bardzo kojarzę, czy Ty kupiłeś auto polizingowe może?
-
Też się nieraz zastanawiam czy ludziom kasa leci z nieba, że tak orają własne auta.
Czasem nie wynika to ze zlej woli, tylko z niewiedzy. Albo błędy w eksploatacji, albo nieumiejętnośc wychwycenia objawów, które auto daje wcześniej i na warszat trafia dopiero wtedy, jak się całkiem rozkraczy i na miejsce naprawy dojeżdża lawetą. Ja tez się Ciągle od Was uczę i wiem, że sporo jeszcze nie wiem :cheesy:
I myslę, że dochodzi jeszcze ludzka oszczędność, żeby nie powiedzieć chytrość... eeee, niech se stuka, może przestanie, jak pojadę na warsztat to wymienia mi pół auta i skasują jak za złoto. Albo wymienia części najtaniej jak się da, kupi cos używanego na allegro i ze szwagrem przy piwie jakoś się to przypiłuje, podklei, przeczyści i wciśnie, będzie git. A potem kupujemy takie auto i mechanik nie raz szarpie włosy widząc, że cos się trzyma na słowo honoru na kleju "kropelka" czy taśmie izolacyjnej.
-
RobRoberto, nie bardzo kojarzę, czy Ty kupiłeś auto polizingowe może?
Tzn Auto jest z Toyota Fleet Management. jeździła nim jedną osoba. Przebiegi roczne 15tys km.
Użytkownik to kierownik jednego z banku. Toyota była właścicielem auta i go cały czas serwisoeala
-
A czy ktoś może wie jaki jest koszt naprawy pompy wody w ASO i poza ASO?
-
U mnie na gwarancji wymieniana była. To na rozliczeniu było 460 materiały robocizna 0 zł.
-
Aha czyli ASO jeszcze pewnie ze 300-400 zł za robociznę
-
No myślę, że lepiej we własnym zakresie to załatwić na pompie Asin lub GMB
-
lepiej we własnym zakresie to załatwić na pompie Asin
Koszt ok. 300 zł łącznie (robocizna, pompa, płyn) poza ASO
-
Auris odstawiony do doktora. Czekam na diagnozę....
-
Pierwsza diagnoza stuków i klekotów to luzy w pompie wody. Naprawa oczywiscie w ramach gwarancji. Kolejny raz polecam Gwarancje PLUS. Ale jeszcze czekam na info czy na 100% po wymianie pompy wszystko wróci do cichej normy :)
-
chyba sobie kupie te gwarancje jak mi sie 3 letnia fabryczna skończy :grin:
-
bazi, naprawdę polecam. Przekonuje się już o tym drugi raz.
Fakt, trzeba robić przeglądy w ASO + koszt polisy. Ale dla mnie to już się zwróciło dawno i na zaś ;).
No i to, że wszystko jest robione w ASO a nie u mechaniora w podwórku, oryginały częsci, auto zastępcze, kawa herbata w ASO, Assistance i holowanie (z tego nie korzystałem, moje awarie pozwoliły mi dojechać do ASO), kwota ubezpieczniea 30tys - dla mnie opcja super i naprawdę godna polecenia.
-
Masz już diagnozę?
-
Pierwsza diagnoza stuków i klekotów to luzy w pompie wody. Naprawa oczywiscie w ramach gwarancji. Kolejny raz polecam Gwarancje PLUS. Ale jeszcze czekam na info czy na 100% po wymianie pompy wszystko wróci do cichej normy :)
-
Jaki jest koszt tej gwarancji i czy można ją wykupić w każdym ASO?
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Auris 531 do 5 lat
tak
-
Jak kupowałam Aurisa to czytałam ulotke o jakiejś gwarancji plus, ale były tam kwoty rzędu 3-4 tysiące hmmm.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
Ale z tego co pamiętam, można ją wykupić chyba tylko gdy kończy się gwarancja. Jako przedłużenie??
-
Ja kupiłem auto uzywane w Toyota i dostałem taką gwarancję.
Polecam lekturę
" Ubezpieczeniem PLUS GWARANCJA SERWISOWA na kolejne 12 miesięcy lub 15 tysięcy kilometrów przebiegu mogą zostać objęte zarówno samochody marki Toyota, jak również innych popularnych marek, które:
zostały zakupione pierwotnie na terenie Unii Europejskiej,
w momencie wejścia do programu nie ukończyły 7 lat od daty pierwszej rejestracji,
mają przebieg nieprzekraczający 200 tysięcy kilometrów,
przeszły rozszerzony o dodatkowe czynności przegląd okresowy w Autoryzowanym Serwisie Toyoty, podczas którego wyeliminowano ewentualne usterki.
"
http://www.toyotagwarancja.pl/gwarancja-serwisowa-plus (http://www.toyotagwarancja.pl/gwarancja-serwisowa-plus)
Ja osobiście na przyszly rok również wykupuje tą gwarancję.
-
Skoro to 531 zł, to prawdopodobnie także wykupię.
-
Bardzo polecam !
-
Aha czyli ASO jeszcze pewnie ze 300-400 zł za robociznę
Autoryzacja naprawy:
Wymiana pompy wody + płyn 630zł
po numerach w kosztorysie teraz mam taką pompę
http://www.alibaba.com/product-detail/Water-Pump-for-Corolla-2ZRFE-16100_60136978065/showimage.html (http://www.alibaba.com/product-detail/Water-Pump-for-Corolla-2ZRFE-16100_60136978065/showimage.html)
-
Witajcie,
ostatecznie skończyło się na pompie.
po wymianie cisza.
Minimalny obecnie dźwięk który ją odbieralem jako nieprawidlowy to praca tlokow.
ASO sprawdziło osłuchało silnik i wszystko jest OK.
-
Czy ktoś mógłby nagrać jak chodzi Wasz silnik 1,6 Valvematic? Bede wdzieczny
-
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry :-)
-
Fajnie, ale chciałbym usłyszeć czy u Was też słychać coś takiego jak u mnie?
Mi sie wydaje, że nadal coś minimalnie słysze. Aso Toyota osłuchała i mówią ze wszystko OK, mówią, że w każdy Valve będzie dało się wyczuć dźwięk pracy tłoków/zaworów :wallbash: - wierze im, bo przeciez jakby coś wysłuchali to bt powiedzieli, bo naprawa to dla nich kasa.
A moje durnowate czułe ucho coś nadal wychwytuje. :wallbash:
-
Fajnie, ale chciałbym usłyszeć czy u Was też słychać coś takiego jak u mnie? Mi sie wydaje, że nadal coś minimalnie słysze. Aso Toyota osłuchała i mówią ze wszystko OK, mówią, że w każdy Valve będzie dało się wyczuć dźwięk pracy tłoków/zaworów :wallbash: - wierze im, bo przeciez jakby coś wysłuchali to bt powiedzieli, bo naprawa to dla nich kasa. A moje durnowate czułe ucho coś nadal wychwytuje. :wallbash:
Zmień auto. Proste.
-
A moje durnowate czułe ucho coś nadal wychwytuje.
Musisz się zgłosić na jakiegoś spota i posłuchać na żywo. Trudno jest nagrać dźwięk silnika podczas jazdy, bo są szumy i inne zakłócenia, nawet szelest kurtki słychać :cheesy:
-
Valvematic chodzi dziwnie, takie jest moje zdanie jako użytkowniczki :)
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
-
patkrz a słyszysz w silniku takie jakby przekładanie łopatek?
W moim ASO naprawdę nie widzą problemu :(
-
Fajnie, ale chciałbym usłyszeć czy u Was też słychać coś takiego jak u mnie? Mi sie wydaje, że nadal coś minimalnie słysze. Aso Toyota osłuchała i mówią ze wszystko OK, mówią, że w każdy Valve będzie dało się wyczuć dźwięk pracy tłoków/zaworów :wallbash: - wierze im, bo przeciez jakby coś wysłuchali to bt powiedzieli, bo naprawa to dla nich kasa. A moje durnowate czułe ucho coś nadal wychwytuje. :wallbash:
Zmień auto. Proste.
Czemu mam zmieniać auto skoro je uwielbiam? Po prostu chce mieć 100% pewność, ze wszystko jest OK? Dla Aso wierzę w 99%.
-
Sprostuję trochę poprzednia wypowiedź. Prócz filtra kabinowego w klimatyzacji znajduje się jeszcze jeden filtr - w osuszaczu. Na jednych stronach pod hasłem filtr klimatyzacji pojawia się kabinowy, na innych osuszacz. Ale Toyota filtrem klimatyzacji nazywa filtr kabinowy:
http://www.toyota.pl/service-and-accessories/genuine-parts/filtry-klimatyzacji.json (http://www.toyota.pl/service-and-accessories/genuine-parts/filtry-klimatyzacji.json)
Swoją drogą filtr osuszacza należy wymieniać co dwa lata. Ktoś wiedział? Dlaczego nie powiedział? :grin:
-
Swoją drogą filtr osuszacza należy wymieniać co dwa lata. Ktoś wiedział? Dlaczego nie powiedział? :grin:
Nie ma potrzeby wymiany (filtra) osuszacza, są to niepotrzebne koszta (200-300 zł). Wymienia się go w starych klimatyzacjach, kiedy jest przegnity i są nieszczelności czynnika chłodzącego albo jak układ jest długo otwarty i nałapie wilgoci. Tak samo nie wymienia się gazu tylko uzupełnia lub w przypadku gdy jest go bardzo mało - czyści układ pompą próżniową i napełnia od nowa.
-
A w starych inaczej gniło ? Niby mocniej ? W nowych nie gnije, bo czas inaczej leci ? Chciałbyś ;)
-
Twoja 5-letnia klima też kiedyś będzie stara i trzeba wymienić, prawda? O to mi chodziło. Czytanie ze zrozumieniem to taka trudna sztuka...
-
Twoja 5-letnia klima też kiedyś będzie stara i trzeba wymienić, prawda?
Tak dla wyjaśnienia, bo czegoś nie rozumiem.
Nie wymieniać co dwa lata, bo klima jest "nowa".
Wymieniać gdy będzie "stara".
A po ilu latach klima jest "stara" ? :o
Gdy przegnije i są nieszczelności? Czy wcześniej? Ale kiedy. :o
-
Prócz filtra kabinowego w klimatyzacji znajduje się jeszcze jeden filtr - w osuszaczu.
:good:
Tylko, dla ścisłości to są dwa różne "urządzenia".
Filtr kabinowy filtruje POWIETRZE wpadające do kabiny (i z klimą jako taką niewiele ma wspólnego , w samochodach bez klimy też występuje :cheesy: )
A osuszacz jest integralną częścią UKŁADU klimatyzacji (jako zbiór elementów w których krąży czynnik chłodniczy).
Przez osuszacz i filtr w nim zamontowany krąży CZYNNIK CHŁODNICZY.
Zadaniem tego filtra (i osuszacza) jest wyłapywanie opiłków i innych zanieczyszczeń, żeby nie dostały się do sprężarki , oraz wychwytywanie pary wodnej krążącej w UKŁADZIE (gdyby tam przypadkiem się znalazła).
I akurat ten filtr ze smrodem w kabinie nie ma nic wspólnego, bo nie styka się z powietrzem klimatyzowanym <zalamka>
Swoją drogą filtr osuszacza należy wymieniać co dwa lata. Ktoś wiedział?
:laugh: :laugh: :laugh: :laugh:
Nie ma potrzeby wymiany (filtra) osuszacza, są to niepotrzebne koszta (200-300 zł). Wymienia się go w starych klimatyzacjach, kiedy jest przegnity i są nieszczelności czynnika chłodzącego albo jak układ jest długo otwarty i nałapie wilgoci.
:good: :good: :good: :good: :good: :good:
A w starych inaczej gniło ? Niby mocniej ? W nowych nie gnije, bo czas inaczej leci ?
Dopóki układ jest szczelny w powodów opisanych powyżej nie ma potrzeby dotykania się do tego filtra.
A czy w "nowym" czy "starym" samochodzie jak ci się klima rozszczelni i do układu wejdzie wilgoc , to porządny zakład próżniowo ci ją z układu odessie , wymieni osuszacz na nowy (bo stary jest "mokry" od wilgoci) i dopiero wtedy nabije nowy czynnik.
-
I wszystko jasne.
"Stary" jest wtedy gdy się zepsuje.
-
Tomery, o filtrze w osuszaczu dowiedziałam się analizując budowę klimatyzacji. Doczytałam więc także, do czego służy i że nie ma on nic wspólnego z powietrzem w kabinie :good: więc nie musisz się uderzać w czoło <zalamka> Poza tym to nie jest temat o klimatyzacji, chciałam tylko sprostować swoja poprzednią odpowiedź do RobRoberta.
-
Wracając do tematu - nagra ktoś prace swojego silnika? :grin: :grin:
-
Pisałem w innym wątku o niepokojącym mnie odgłosie silnika powyżej 2 tyś. obrotów (jak by pierdzenie). Byłem w sobotę w ASO Anwa Kraków ale Panowie mechanicy nie stwierdzili nic niepokojącego choć podczas jazdy Pan powiedział że też to słyszy. Odgłos jest wyraźnie słyszalny tylko przy mocniejszym dodawaniu gazu powyżej 2 tysięcy na biegach od 3 w górę. Niestety nagranie telefonem tego dźwięku mi się nie udało. Ale czy możecie mi polecić jakiegoś dobrego diagnostę w Krakowie który ma duże doświadczenie z Aurisami?
-
Wracając do tematu - nagra ktoś prace swojego silnika? :grin: :grin:
Nagranie z wewnątrz? zewnątrz? podczas jazdy? postoju? jakie wolisz?
-
Przy silniku :-) podniesiona maska
-
Spoczko, przy najbliższej okazji nagram.
-
Przy silniku :) podniesiona maska
odpalenie zimnego silnika po 5 dniowym postoju. W akustycznym garażu warczy niczym helikopter :)
https://youtu.be/LfXgf6z0UzM (https://youtu.be/LfXgf6z0UzM)
Nagranie (sam dżwięk) z krótkiej , spokojnej jazdy (max chyba 70km/h) , telefon na siedzeniu pasażera , wyświetlaczem do dołu.
[2m:24s roboty drogowe, koparka czy coś]
http://przeklej.org/file/QgURzs/Glos.001.3ga (http://przeklej.org/file/QgURzs/Glos.001.3ga)
-
Aszzzz zapomniałem :( Mea culpa. Rob jeszcze potrzebne, czy starczy to co nagrał bazi?
-
Bazi dzięki - u mnie dźwięki podobne a niektóre inne. Valvematici chyba widocznie tak mają, że muszą pohałasować.
Mój Auris stał dwa dni w ASO po wymianie pompy i badali, słuchali to co ja niby słysze. Dla mechaników Toyota nie było nadzwyczajnych odgłosów. Więc musi tak byc. Po wymianie pompy napewno jest ciszej.
Slavarok - ale chętnie bym jeszcze posłuchał czegoś ;)
-
Na te niektore inne dzwieki z jazdy to moze miec wplyw cvt u mnie.
-
[.........]
Slavarok - ale chętnie bym jeszcze posłuchał czegoś ;)
Ze swej strony Van Halen proponuję :good:
-
Bazi, fajne to nagranie z garażu. Z każdej strony cos innego słychać.
Ja dzisiaj sobie posłuchałam jak silnik mruczy podczas jazdy. Rozpędziłam na dwójce do 5 tys rpm. Dla mnie ten warkot jest piękny :good: Mam wrażenie, jakbym jechała sportowym autem, choć z wydechu nie strzela :cheesy: Kiedy zdejmuję nogę z gazu, to cichutko świszczy, może to pasek osprzętu tak słychać?
-
U mnie przy 4 tyś. piszczy strasznie.... dowódca wozu.....
-
A mi nadal nie daje spokoju ten dźwięk u mnie ...
VIDEO0029.mp4 (http://sendfile.pl/pokaz/324705---9EkR.html)
Toyota ASO 2 dni badała, słuchała i tego nie słyszą. Od 10sekundy nagrania słysze klekot.
Po wymianie pompy wody jakby trochę ciszej, ale ja dalej to słysze.
Na światłach stoje - też w kabinie troszkę to słyszę. Wcześniej nie mogłem tego słyszeć bo miałem problem ze skrzynią, która mi szumiała przy puszczonym sprzegle. Wymieniono mi skrzynię i teraz nie wiem, czy to prawidłowa praca silnika, której wczesniej nie słyszałem przez szumy ze skrzyni.
Nie daje mi to cały czas spokoju.
Włączam już głośniej radio, ale korci mnie je wyłączyć i nasłuchiwać dźwięków ... :wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
Hmmm, nie wygląda zdrowo ten dźwięk. Jakieś dziwne metaliczne odgłosy. Chyba, że to telefon tak podbija wysokie dźwięki. Spróbuje nagrać u siebie dzisiaj.
-
Nagram dzisiaj jeszcze prace silnika poza garażem. Akustyka garażu trochę to pogłębia.
Jednak mnie martwi to, że mimo wszystko słysze coś takiego.
Zastanawiam się już czy ASO nie chce tego robić - dziwne, bo gwarancja jest zewnętrzna więc dla nich każda naprawa to pieniądze i to nie małe. A oni już 2x analizowali te dźwięki.
-
Dobrze by było, żebyś nagrał poza garażem. Te zakłócenia z odbijającego się dźwięku przeszkadzają w wysłuchaniu, o czym Twój silnik rozmawia :-)
I zrób takie nagranie, jak Bazi, powoli przesuwaj telefon dookoła silnika i zatrzymuj na chwile przy każdym miejscu.
-
Dla mnie ten dźwięk nie jest normalny. Ja tego nie mam w tym samym silniku.
-
Rzeczywiście na filmie słychać tak jakby to był diesel :o Ciężko jednak stwierdzić bo to tylko nagranie, ale może rzeczywiście spróbuj jeszcze poza garażem.
-
Nagranie. U baziego też słychać klekot, tylko bazi ma bardziej oddalony telefon. U mnie też klekot. Auto odpalane pierwszy raz od niedzieli. I mocno wieje u mnie.
https://www.youtube.com/watch?v=k3QlLUcAKZY&feature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=k3QlLUcAKZY&feature=youtu.be)
-
Mój tez klepie jak diesel :cheesy: Na filmie pod maską zapomniałam wyłączyć klimę, więc pewnie sprężarke słychać też? A w środku niestety wujowo się nagrało bo slychac coś dopiero powyżej 2 tys. rpm
https://www.youtube.com/embed/8o_RrHVj87M (https://www.youtube.com/embed/8o_RrHVj87M)
https://www.youtube.com/embed/tWJVkbt_PwE (https://www.youtube.com/embed/tWJVkbt_PwE)
Edit: możecie otworzyć?
-
Nie wiem, jak Wy ale ja tam słyszę strzały! Tak, to na pewno były strzały! :cheesy:
-
Dźwięk Slavaroka i Roberto to przecież dwa różne dźwięki i nie mieszajmy do tego strzałów i wybuchów :) Ten drugi dla mnie jest niepokojący.
-
Mój tez klepie jak diesel :cheesy: Na filmie pod maską zapomniałam wyłączyć klimę, więc pewnie sprężarke słychać też? A w środku niestety wujowo się nagrało bo slychac coś dopiero powyżej 2 tys. rpm https://www.youtube.com/embed/8o_RrHVj87M (https://www.youtube.com/embed/8o_RrHVj87M) https://www.youtube.com/embed/tWJVkbt_PwE (https://www.youtube.com/embed/tWJVkbt_PwE) Edit: możecie otworzyć?
Nika z pierwszego linka od 25 sek mam ten sam stukot :(. Za chwile wyjadę z garażu i nagram jak to wygląda na zewnątrz. Ale dźwięk ten sam - klekot.
AurisBeast - we wtorek mam kolejną diagnozę a ASO Toyota. Troche mi się lepiej zrobiło, że u Niki jest podobny dźwięk. Więc może tak ma być ... Albo oboje mamy coś nie halo z autem :(
-
niepotrzebnie się martwicie to są normalne dźwięki Aurisa valvematic 1.6 na wolnych obrotach, różnica w dźwiękach może wynikać że korzystacie z różnych nagrywarek w swoich smartfonacch
-
Moje kolejne nagranie- tym razem nagrane na zewnątrz.
VIDEO0031.mp4 (http://sendfile.pl/pokaz/325217---7eem.html)
-
Odsłucham dopiero jutro. Dopiero o 6 rano będę w domu.
-
Moje kolejne nagranie- tym razem nagrane na zewnątrz. VIDEO0031.mp4 (http://sendfile.pl/pokaz/325217---7eem.html)
To bez dwóch zdań odgłos pracy trzycylindrowego TDI :laugh: Ktoś ci podmienił silniki i dla niepoznaki założył pokrywę z napisem ValveMatic. Sorry nie mogłem się powstrzymać. Dajcie sobie na luz z tym nagrywaniem pracy silników. To jest normalna praca , takie "klekotanie" było w każdym którego słuchałem , mój brzęczy podobnie (o ile z nagrań komórką można wyłowić jakieś dźwięki :laugh: ).
Tomery, mialem 3 cylindrowie TDI w POLO - tamte auto to był traktor.
Ja w koncu sie przyzwyczaje. Wcześniej tego nie słyszałem zapewne przez szumiące łożyska skrzyni biegów. Wymienili mi skrzynie, szum minął i zacząłem słyszeć te klekoty. Może i tak ma być, ale jakoś mi to cały czas nie pasuje do benzyny.
-
ten klekot wynika z pracy wtryskiwaczy w dolocie, inaczej jest w silnikach z bezpośrednim wtryskiem, poza tym zauważyłem, że dźwięk silnika zmienia się w zależności od temperatury zewnętrznej i wilgotności powietrza-im więcej wilgoci w powietrzu i niższa temperatura tym ciszej chodzi
-
adamuno, czyli mam sie nie martwic?
-
nie martw się, po prostu to Twój nowy samochód za ciężko zarobione pieniądze i rozumiem, że chciałbyś żeby był idealny - to normalne zachowanie człowieka, ciesz się nim i nie doszukuj się wad których nie posiada
-
Ściąg plastik z góry silnika będzie lepiej słychać.
Od 10sekundy nagrania słysze klekot.
Jak dla mnie od 10sekundy nic sie nie zmienia - od 10s wkladasz telefon do komory silnika to i glosniej slychac. Żadnych nowych odgłosów nie słysze.
Na filmie pod maską zapomniałam wyłączyć klimę, więc pewnie sprężarke słychać też?
ja tam slysze i czujniki parkowania przednie, zalaczajacy sie kompresor od klimy i wahniecia obrotow od tego.
Zresztą odgłosy u Roberto takie same jak tu:
https://www.youtube.com/watch?v=NFp_JGL0TL0 (https://www.youtube.com/watch?v=NFp_JGL0TL0)
Jakieś dziwne metaliczne odgłosy.
jak dla mnie to raczej typowy odgłos pracy łańcuchowego rozrządu, chociaż ekspertem to nie jestem.
-
:good:
Dziękuję Wam wszystkim.
-
No to wio i do przodu.
-
Zresztą odgłosy u Roberto takie same jak tu: https://www.youtube.com/watch?v=NFp_JGL0TL0 (https://www.youtube.com/watch?v=NFp_JGL0TL0)
Czyli prawidłowe? bo nie znam rosyjskiego i tego co tam jest napisane :)
-
Ruski pisze że dobrze że znalazł ten film, bo dumał nad klekoczącymi odgłosami w jego rozgrzanym silniku przypominającymi diesla przy obrotach 600 na biegu jałowym , a przy 1000 znikajacymi. Odkręcał korek wlewu od oleju, wtedy klekotało mocniej. Zastanawiał sie nad silnikiem , ale "нет у всех так работает.*"
* wszystkie tak pracują ?
Za dawno ruski miałem w szkole :o
-
myślał, że coś nie tak z klekotem silnika ale doszedł do wniosku, że wszystkie tak samo chodzą(tzn. tak samo klekocą-tam miał 1.8 l )
-
Co ja bym bez Was zrobił :) ?
-
Tez się podpisze pod chłopakami, że nie masz się czym martwic. Na nowym nagraniu Twój klepie i świszczy tak samo jak mój i Slavaroka. Te dziwne odgłosy w wersji garażowej były jednak tylko zakłóceniami odbitych dźwięków. Muzyczka głośniej i pełny luz :good:
Edit: ależ mój auris się uświnił pod maską przez zimę, aż mi wstyd, bo Wasze czyściejsze. Muszę w sobotę się z tym rozprawić.
-
Koledzy i Koleżanki - kolejny etap moich przygód z hałasami.
Otóż, nie dawały mi one spokoju i auto trafiło znowu do ASO.
Po ekspertyzie ASO i Toyota Motor Poland stwierdzono, że niepokojące dźwięki pochodzą z pompy podciśnienia-próżniowej.
Eksperci TMP orzekli, że jej wymiana może - ale nie musi usunąć tych dźwięków. Stwierdzono, że w wielu nowych i starszych modelach tak ta pompa pracuje - u jednych ciszej, u innych głośniej.
No ale cóż, w mojej gwarancji PLUS znajduje się ona na liście objętej gwarancją, tak więc czekam na autoryzację i naprawę-wymianę pompy. Koszt 1000zł.
Mam nadzieję, że pomoże. A jak odgłosy nadal będą, to będę spokojny, że "mój typ tak ma", a przynajmniej kolejna nowa część wpadnie do mojego Aurisa.
-
Rob przestań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Puścisz TMP z torbami niedługo. HAHAHAHA. Imponujesz mi ortodoksyjnością i samozaparciem!
-
Rob przestań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Puścisz TMP z torbami niedługo.
Będzie tak długo wymieniał części aż w końcu poskłada sobie nowy samochód :laugh:
-
Rob przestań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Puścisz TMP z torbami niedługo. HAHAHAHA. Imponujesz mi ortodoksyjnością i samozaparciem!
Przynajmniej odbije sobie trochę za koszty przeglądów :-P
-
No i dobrze. Zapłacił - wymaga. Wyciśnie z tej gwarancji ostatnią kropelkie
-
Gwarantem nie jest TMP a Ubezpieczyciel niezależny od TMP :-). Jak się da to korzystam ale naprawdę chce doprowadzić mojego Aurisa do stanu, w którym nie uslysze tego cholernego dźwięku.
Suma gwarancyjną to 30tys wiec przy cenach ASO za wiele się bie wymieni. Ale to fakt, przeglądy się zrekompensuja. Tak więc po dwóch już naprawach na kwote prawie 6tys, najbliższy przeglad za ponad tysiąc zł nie jest już taki straszny.
Nawet następna opłata za kolejny rok ubezpieczenia tj ok 600zL nie jest straszna.
Naprawa na czas, oryginalne części, auto zastępcze... Dla mnie spokój. Tylko ten cholerny dźwięk nie chce coś ustąpić....
Ale jak narazie wymieniona skrzynia, pompą woda no i może teraz kolejna pompą....
-
Ahh, a myślałam, że ja przeginam z częstotliwością wizyt w ASO, ale widzę, że ja to pikuś :grin: Zmotywowałeś mnie aby dalej drążyć temat ciężko wchodzącej jedynki :grin:
-
Apeluję!!! Przestańcie. Niedługo przy sprzedaży Toyoty będą się pytać: Przepraszam należy pan do Toyota Klub .org.pl?? Jeśli tak to nie sprzedamy Panu/Pani auta. :PPP
-
W sumie to niezły pomysł.
Też zacznę chyba częściej do nich jeżdzić.
Na początek powiem, że nie włożyli mi akumulatorów i silnika 1,8 - niech coś z tym zrobią bo sumie nie pogardziłbym hybrydą.
A na poważnie, RobRoberto nie patrzą już na ciebie dziwnie w ASO ?
-
Dlaczego mają dziwnie patrzeć jak za każdym razem coś znajdują i to naprawiaja? I biorą za to pieniądze. Nie rozumiem oburzenia... Rozumiem, ze niektórzy wolicie płacić składki i nie korzystać z polisy?
-
Ja sobie w ramach polisy wymieniłam porysowaną szybę przez wandala. W sumie nadawała się do użytku, ale czemu mam mieć podrapaną, skoro mogłam wymienić.
Tylko teraz się zastanawiam, czy nie mam podjechać z silnikiem do ASO, skoro klekocze jak wszystkie wasze :| Ale przecież nie możemy mieć wszyscy zepsutych silników/pomp/skrzyni, czy czegokolwiek? Roberto, wpadnij kiedyś na spota obsłuchać mojego aurisa, może tez cos ma, a ja tego nie słyszę :o
-
Nika z miłą chęcią. Jednak muszą mi jeszcze zautoryzować naprawę, i po wymianie dobrze by było, żeby ten dźwięk minął :)
-
toyota z vvti czy valvematic raczej tak pracuje, szczególnie na gorąco
-
Witaj Paba :-)
Pytanie, czy w tych klekotach i stukotach nie kryją się tez dźwięki, których być nie powinno. Mnie tam się podoba klekotanie mojego, ale Roberto wysłuchał jednak jakieś awarie, choć mnie się wydawało, że dźwięczy tak samo, jak mój.
-
Jak na moje ucho to te styki raczej normalne nie są... Ale.zobaczymy, może się teraz przekonań jak mi ta pompę wymienia.
-
jak macie gwarancję to jak najbardziej męczyć, nikt darmo gwarancji nie dał
tylko nie spodziewałbym się żeby usłyszeli coś nadzwyczajnego, na taką diagnozę większa szansa po 3 latach :cheesy:
-
nikt darmo gwarancji nie dał
Cześć Paba!
No pewnie, przecież ASO dostają od TMP za to ogromną kasę. Fakt, że podobno ciężko walczą o jej ściągnięcie, ale to nie mój biznes.
Szkoda tylko, że nadal w wielu miejscach w naszych kraju, ludzie robią łaskę, że pracują. Mnie moja skrzynia denerwuje - fakt, usłyszałam, że jeśli chcę, to dla Nich nie jest problemem ją wymienić bo i tak Im za to zapłacą. Ale czy warto? :o
-
niech robią jak denerwuje
-
Patkrz. A dlaczemu Twoja skrzynia Cię denerwuje ?
-
Średnio raz dziennie nie chce wejść jedynka. Nieważne czy silnik rozgrzany czy zimny. Dojeżdżam do skrzyżowania np. po zredukowaniu na 2 bieg, zapala się pomarańczowe światło, a ja za nic nie mogę wbić jedynki. Pomaga luz - puszczenie sprzęgła - ponowne wciśnięcie sprzęgła - jedynka. No ale nie w tym rzecz. Wymienili już cięgna za ponad 2000 zł, ale co z tego jak na drugi dzień po odbiorze z serwisu ruszałam na skrzyżowaniu z dwójki <zalamka>
-
Pati, u mnie czasem jedynka lub wsteczny tez się buntują. Ale to raz na tydzień może? Oczywiście jedyne, co pomaga, to puścić pedał sprzęgła i wbić jeszcze raz. Tez mnie to denerwuje, ale zdarza się zwykle na parkingu, w trasie już sporadycznie, że na skrzyżowaniu muszę się napedałować.
-
Sama już nie wiem. W sumie mogłabym to jakoś przełknąć, ale co jeśli coś gorszego zacznie się dziać po gwarancji? I to nieszczęsne sprzęgło biorące przy samej końcówce :wallbash:
-
Autoryzacja jest, naprawa jest, odbiór auta w piątek.
W zastęczpym jezdzę Aurisem 2015 - full opcja, asystent parkowania, szklany dach ----- ehhh szkoda ze nie moge zamienić :(
-
u mnie też bierze wysoko bardzo. sama mnie kiedyś uspokajałaś :)
-
Tak, tak, wiem, że to normalne, ale mało przyjazne :)
-
Że bierze wysoko to dobry znak. Jeśli sprzęgło się kończy to bierze od podłogi. Po prostu trzeba nauczyć się nie ruszać z piętą opartą na podłodze, tylko z uniesioną w powietrzu. Na początku też mi było dziwnie. Dziś robię to odruchowo.
-
Auto odebrane. Dźwięk wyeliminowany.
-
No to pięknie :) a nagrasz jaka jest różnica?
-
Jutro postaram się nagrać
-
Że bierze wysoko to dobry znak. Jeśli sprzęgło się kończy to bierze od podłogi. Po prostu trzeba nauczyć się nie ruszać z piętą opartą na podłodze, tylko z uniesioną w powietrzu. Na początku też mi było dziwnie. Dziś robię to odruchowo.
Jak dokładnie ocenić to sprzęgło? Też mam w gwarancji :-)
-
w ciągu 1 godziny od czasu napisania posta użyj opcji edytuj
-
Jak dokładnie ocenić to sprzęgło? Też mam w gwarancji :-)
Skoro nic nie czujesz, to działa dobrze. Ta firma chyba pożałuje, że udzieliła Ci tej gwarancji :|
-
Sorry, tak tylko zapytam, kolega jest księgowym, może US?
-
Kończę ten temat. Piszę, żeby ktoś mógł kiedys skorzystać to kolejny raz czytam, że firma żałuję że dała mi to ubezpieczenie, że księgowy Us. Trochę to irytuje bo nie wiem o co wam ludzie chodzi.
Kupcie sobie to ubezpieczenie i przestańcie mi robić wjazdy.
-
Nie irytuj się :-)
Ubezpieczenie jest po to aby z niego korzystać.Wszystko tutaj jest napisane z uśmiechem a nie złośliwie :good:
-
Nie zachowuj się facet jakbyś miał 7 lat i ktoś zabrałby Ci samochodzik Burago :) Ja swój post napisałam z przymrużeniem oka. Co nie zmienia faktu, że sam musisz przyznać, że bywasz w ASO nad wyraz często i chyba nie pogardziłbyś gdyby wymienili Ci 3/4 podzespołów na nowe :)
-
Ja akurat wolę nic nie wymieniać (odpukać). Juz widzę radość kupującego kiedy mu powiem, ze oprocz szyby i czesci wymiennych autko jest w stanie w jakim wyjechało z fabryki, zdrowe jak ryba i śmiga jak torpeda :good: Paba, zbieraj juz do skarpety :grin:
-
Poczekaj trochę, bo jak będziesz sprzedawać do tej szyby jeszcze parę rzeczy dołączy trochę, hehe
-
Pesymista :-P
-
Yes. It's me :)