Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: agdelmix w 13 Maja 2015, 16:54:29
-
Witam!
Nie jestem jeszcze posiadaczem Priusa, a tylko citroena C5 kombi z silnikiem diesla na wykończeniu. Zamierzam kupić skasowanego PRIUSA III np. w Anglii i przełożyć napęd do cytrynki.
Co o tym myślicie?
Czy jest ktoś na forum co ma Priusa III i mieszka blisko Rybnika ? Chciałbym do niego przyjechać i pomierzyć gabaryty układu napędowego, żeby sprawdzić czy mój pomysł jest realny.
Pozdrawiam
-
Nie wiem, czy wiesz o czym piszesz, ale ja trzymam kciuki i chętnie zobaczę efekty.
-
Podobno wszystko da się zrobić, oprócz wywrócenia hełmu na drugą stronę. Zwróć tylko uwagę, że to nie tylko układ napędowy, cała elektronika, inwerter, bateria HV.. nawet głupi pedał gazu, czy system hamulcowy... ja osobiście sobie tego nie wyobrażam. Ale.. Polak potrafi podobno.. ;)
-
Można wszystko jak posiada się nieskończony budżet.
W przypadku zwykłych ludzi taka zabawa będzie kompletnie nie opłacalna, zarówno finansowo, jak i czasowo i funkcjonalnie.
Sprzedaj to padło i kup starszego priusa, ale w dobrym stanie.
Pamiętaj, czas to pieniądz. Czas który chciałeś zainwestować w ten projekt lepiej włożyć w zdobycie wiedzy dzięki której zarobisz więcej w pracy. Idąc dalej - będziesz mógł kupić sobie nawet nowego priusa czy aurisa czy nawet lexusa...
Takie moje zdanie. Szkoda życia na takie zabawy.
-
Oj, już nie marudźcie, takie wynalazki są fajne, pod warunkiem, że człowiek chce się zrealizować, a nie kombinuje jak zrobić taniego swapa.
agdelmix gabarytowo zespół napędowy jest mniejszy od tego, co masz obecnie pod maską, więc mechaniczną stroną bym się w ogóle nie martwił, a bardziej zastanowił nad tym jak ożenić elektrykę.
-
Moim zdaniem to projekt skazany całkowicie na porażkę. Składałem kiedyś Dacie biorąc bebechy ze starych Renault 12. Nigdy wszystko nie pasowało. A tu masz całkowicie różne pojazdy. Samo zawieszenie silnika nie będzie na 100% możliwe bez przeróbek. Rzeźba po prostu, która nie będzie chodzić tak jak oryginał. Miałem kiedyś C5, więc wiem co piszę. To zaawansowany technologicznie samochód. Lepiej przełóż dobry silnik z angielskiego C5 i będziesz Pan zadowolony...
-
Projekt utopia .Kup sobie priusa tak jak koledzy pisza i nie kombinuj :-)
-
Dasz rade,powodzenia :good:
-
Witam i dziękuję za odpowiedzi te optymistyczne a także pesymistyczne. Też się ciągle zastanawiam, czy pakować się w to czy kupić używanego Priusa. Naprawiam sprzęt AGD i najlepszym samochodem w mojej pracy byłby Prius Plu-in ale o zasięgu co najmniej 50 km i do tego jeszcze kombi bo od czasu do czasu muszę przewieść na warsztat zmywarkę. Moja C5 kombi ma duży bagażnik więc dlatego pomyślałem o tej konwersji, a nie wiem czy do Priusa taka zmywarka łatwo wchodzi. Poza tym docelowo w bagażniku dołożyłbym baterie LI-POLE i zrobiłbym PLUG-IN o odpowiednim zasięgu. Wiem że robi się takie Plug-in w priusach II generacji, ale ja wolałbym III generację napędu a tutaj elektronika jest chyba całkiem inna niż w II , a trzeba "zkrakować " limit prędkości EV z 50 km/h na większy i włączyć jakoś tą baterię w system sterowania. Czy wiecie coś może na ten temat?
Z zawodu jestem elektronikiem a także elektrykiem z uprawnieniami ale bez jakiejkolwiek dokumentacji technicznej niewiele wymyślę. Czy jest możliwe zdobycie chociażby schematu blokowego instalacji elektrycznej i elektronicznej Priusa III?
Samo przemontowanie akumulatorów czy też instalacji elektrycznej nie wydaje mi się trudne. Natomiast jeśli gabaryty napędu są mniejsze niż diesla w C5 to poważną przeróbką będzie połączenie przekazania napędu na koła czyli połączenie półosiek. Mam tutaj kilka pomysłów, ale nie znam różnic wymiarowych a od tego będzie zależało rozwiązanie.
Oczywiście zdaję sobie sprawę że jest to duże wyzwanie ,ale już tak mam że w przeszłości "popełniałem takie rzeczy" jak np. w swoim pierwszym samochodzie Warszawa dorobiłem nadbieg i wtrysk paliwa w kanały dolotowe.
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi i liczę na jeszcze.
-
Pomysł dobry ale można w nim utopić dwa razy tyle ile zapłacił byś za sprawnego Priusa.
Kiedyś na Alledrogo ktoś wystawił VW Jettę z silnikiem z Melex-a i jakoś dziwnie szybko się sprzedała :cheesy:
-
Wiesz, że jest prius 3 plugin? (niestety ma mniejszy zasięg jak podajesz). Dodam, że jakbyś chciał zrobić zasięg jak mówisz to koło zapasowe poszłoby do garażu...
Wiesz, że jest prius + (taki większy 7 os)
Wszelkie schematy toyota udostępnia za opłatą na swojej stronie serwisowej ( z tego co widziałem to kilkanaście eu za dostęp na godzinę)
Fajnie, że są jeszcze ludzie co lubią się bawić majsterkując - sam do nich należę.
-
Tutaj masz link z nazwą firmy w USA, która ' przesunęła ' limit prędkości w trybie EV na 70 mph :)
http://www.greencarcongress.com/2009/06/picc-20090610.html (http://www.greencarcongress.com/2009/06/picc-20090610.html)
-
Dzięki wtyku za miłą opinię i za informację o schematach Toyoty. Oczywiście wiem że jest PRIUS PLUG-IN i że jest PRIUS + ale one są produkowane niedawno i są droższe niż normalne Priusy, więc nie stać mnie na nie.
Zastanawiam się tylko jakie baterie ma Plug- In że ma taki mały zasięg? Bo jeśli LI-POLE to dlaczego nie ma co najmniej 50 km?
A nie wiesz czy można te schematy ze strony Toyoty kopiować?
Dziękuję także koledze Damianowi za link .
-
poważną przeróbką będzie połączenie przekazania napędu na koła czyli połączenie półosiek.
To jest drobiazg, półosie zrobisz za kilka stówek, jak będziesz potrzebował namiar, to pisz.
Schematy znajdziesz za parę Euro tutaj: http://www.toyota-tech.eu (http://www.toyota-tech.eu)
Elektronikiem wprawdzie nie jestem, ale wiem, ile czasu schodzi z rzeźbieniem w wiązkach (przeróbki czy doposażanie auta w coś, co nie występowało fabrycznie), i ile błędów można przy tym popełnić. Myślę, że jeśli jesteś przed czterdziestką, to do emerytury powinieneś się wyrobić :cheesy:
Reasumując: zacząłbym od elektryki, bo jeśli na niej polegniesz, to będzie mniej boleć, niż kiedy mechanika będzie gotowa, a kablomania Cię przerośnie.
-
Chcialbym niesmialo nadmienic, ze nie sadze, aby to byla po prostu elektryka i kwestia okablowania.. ten samochod to taki troche komputer na kolkach... Wspominalem uprzednio - taki np. uklad hamulcowy z hamowaniem regeneracyjnym przelaczanym na hamowanie hydrauliczne - samo to moze Cie naprawde przyprawic o bol glowy...
Piszesz: swoim pierwszym samochodzie Warszawa dorobiłem nadbieg i wtrysk paliwa w kanały dolotowe.
Brawo, czapki z glow, naprawde musisz byc niezly w te klocki. Ale tutaj to troszke inaczej wyglada. Obym sie mylil i za jakis czas moglbym przeczytac post pod tytulem "Udalo sie - pierwszy hybrydowy Citroen C5!! ". A potem ".. wywiady, wizyty w zakladach pracy..." ;)
Ale zdrowy rozsadek nakazywalby jednak rozejrzec sie za jakis uzywanym Priusem, niechby i troche uszkodzonym (albo dwoma..) - i wtedy sklecic porzadne auto, ktore juz "od urodzenia" posiada w sobie te unikalne Priusowe systemy.
Pozdrawiam z Karaibow - piratow tu juz nie ma - tak dla informacji :)
-
Jak dla mnie to taki pomysl jest troche nietrafiony.
Jedyna opcja by to sie powiodlo to przelozenie całej elektroniki z priusa do c5.
To co jest w C5 nie bedzie kompatybilne z priusem - klima nie odpali, kontrolki na desce nie zaswieca, abs i vsc musi miec priusowe piasty by dzialac itd.
Mechanicznie to samo - piszesz o dorobieniu polosi a tu wraca problem abs-u i vsc - w zasadzie jedyna opcja to przelozenie calego wozka wraz z calym zawieszeniem.
Zastanow sie nad kupnem P II z uwaloną bateria i przerobka na plug in - zmywarka pewnie wejdzie po zlozeniu siedzen ;)
-
Priusman nie obraź się , ja naprawdę chętnie czytam co piszecie, ale mam wrażenie że trochę przesadzasz. Oczywiście nie znam dokładnie schematu i zasady działania poruszonej przez Ciebie kwestii hamowania, ale ja przecież przekładam cały zespół napędowy z kablowaniem , sterowaniem itd. Jeżeli przekładam z czegoś co pracowało dobrze jako zestaw to dokumentując dokładnie aparatem fotograficznym złącza i okablowanie trzeba je później tak samo złożyć i nie powinno być problemu. Oczywiście problemy będą tam gdzie trzeba będzie dostosować układy z C5 i układy z Priusa. Jeśli chodzi o hamowanie regeneracyjne i normalne to na logikę elektryczną i elektroniczną tutaj nie ma żadnego przełączania. Moim zdaniem siła hamowania regeneracyjnego jest funkcją prędkości prądnicy ( silnika) napędzanego przez koła samochodu i obciążenia jej prze akumulatory.
Jeśli ta prędkość jest duża to napięcie z prądnicy jest większe niż napięcie akumulatora i to obciąża prądnicę dając siłę hamowania ograniczoną wielkością maksymalnego dopuszczalnego prądu ładowania. Jeżeli samochód wytraca prędkość to ta siła jest coraz mniejsza i trzeba użyć normalne hamulce a hamowanie regeneracyjne samo zaniknie wraz z zanikiem prędkości. Tak więc moim zdaniem hamowanie regeneracyjne jest niezależne od normalnego i obie te funkcje mogą występować razem lub osobno. Przekładając komplet z Priusa mam wszystko gotowe jeśli chodzi o hamowanie regeneracyjne a hamowanie zwykłe mogę zostawić z C5 ale trzeba zmienić wspomaganie na elektryczne czyli lepiej użyć z Priusa.
Tutaj mogą być problemy ale raczej z dopasowaniem rurek hamulcowych.
Pozdrawiam
-
Powodzenia i tez pozdrawiam :)
-
Tak więc moim zdaniem hamowanie regeneracyjne jest niezależne od normalnego
Jeśli ta prędkość jest duża to napięcie z prądnicy jest większe niż napięcie akumulatora
Widac nie masz bladego pojecia jak dziala prius.
Poczytaj najpierw o budowie i dzialaniu - potem wrocimy do dyskusji.
-
To może być najciekawszy wątek na tym całym - w sumie dość nudnym Toyotowskim forum. (nie obraźcie się ale Toyoty mało się psują to i fora jakoś leniwie funkcjonują :-))
Zadanie jest ambitne i ciekawe i trzymam kciuki żeby kol agdelmix się powiodło.
Fajnie że są jeszcze ludzie chcący wychodzić poza schemat...
Dodam jeszcze, że jeżeli znasz trochę angielski to warto zapytać się o jakieś materiały na forum amerykańskim Toyotanation.com.
Amerykański optymizm może się okazać tutaj kluczem do sukcesu :)
Witam!
Nie jestem jeszcze posiadaczem Priusa, a tylko citroena C5 kombi z silnikiem diesla na wykończeniu. Zamierzam kupić skasowanego PRIUSA III np. w Anglii i przełożyć napęd do cytrynki.
Co o tym myślicie?
Czy jest ktoś na forum co ma Priusa III i mieszka blisko Rybnika ? Chciałbym do niego przyjechać i pomierzyć gabaryty układu napędowego, żeby sprawdzić czy mój pomysł jest realny.
Pozdrawiam
-
Da się to zrobić, ale samo przygotowane elektroniki która ozeni can toyoty z tym citroena to już parę tysięcy złotych (mówię o robocie nie częściach). To nie auto z lat 90 gdzie można było wrzucać co się chciało, teraz się już tak nie da. Do tego jak się chce jeździć tym na codzień to będzie płacz bo co chwilę będą jakieś jaja i skończy się złomem. Miałem do czynienia z różnymi swapami i zawsze były problemy a było naprawdę dużo prościej.