Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: Sacrum w 08 Czerwca 2015, 20:15:22
-
Komu padło łożysko w przednim kole?
Jest z piastą a to podnosi cenę ale upraszcza montaż.
Mój ma 140tys km potwierdzonego przelotu i taka kicha w "japońcu" :-)
Wysłany z Tapatalk
-
jakie sa tego objawy?
-
Buczenie z okolic koła.
Jak łożysko ma luz to w zakręcie głośniej huczy.
Diagnoza jest prosta wystarczy koło podnieść.
Wysłany z Tapatalk
-
Mój ma 140tys km potwierdzonego przelotu i taka kicha w "japońcu" :-)
nie ma reguły - raz solidniej zakur.... w zapadniętą studzienkę i po łożysku. Dużą rolę odgrywa profil opon: na niskim cały układ jezdny dostaje ostro popalić - nie tylko amory.
-
Mi łożysko w Aurisie I fl padło przy przebiegu 54tkm, więc Twoje 140tkm wygląda całkiem nie źle. Na szczęście miałem jeszcze gwarancję i na gwarancji mi to właśnie wymienili. Z tego co mówili na tamtą chwilę (równy rok temu), koszt takiej usługi (wraz z kompletnym łożyskiem czyli także z piastą) wycenili na 1100zł.
-
No ceny ASO Toyoty są przeważnie debilne. Zamienniki chodzą poniżej 200zł
http://allegro.pl/listing/listing.php?description=1&order=m&string=%C5%82o%C5%BCysko+piasta+ko%C5%82a+przedniego+auris&bmatch=s0-default-0519&requestDescription=1&mode=desc&fallback=description (http://allegro.pl/listing/listing.php?description=1&order=m&string=%C5%82o%C5%BCysko+piasta+ko%C5%82a+przedniego+auris&bmatch=s0-default-0519&requestDescription=1&mode=desc&fallback=description)
zwłaszcza kiedy ori Toyoty produkty wcale nie gwarantują jakiejś niebotycznej trwałości jak opisujecie.
-
Życzę powodzenia z łożyskiem za 200 pln <zalamka>. Dostałem szkołę na tanich zamiennikach gdy miałem Fabię. Dwa razy wydawałem pieniądze na usunięcie tej samej usterki.
Mi właśnie padło łożysko lewego tylnego koła w Aurisie I 2007rok. Przebieg 184 tys. powiem szczerze że zabolało bo tylne łożyska są droższe od przednich a do tego zbiegło się to z wymianą tylnych amorów. Amory Kayaba + łożysko Kanaco z wymianą to 1040 pln. :shock:
Liczę jednak że na dłuższy czas będzie spokój. Za jakość trzeba jednak zapłacić, szczerze odradzam zakup zamiennika w cenie 200 pln
-
Dostałem szkołę na tanich zamiennikach. Dwa razy wydawałem pieniądze na usunięcie tej samej usterki.
Dokładnie :good:
Przerabiałem to kiedyś w R19 (zawieszenie przednie).
Mechanik zapytał: "dajemy oryginał czy włoszczyznę za połowę ceny ?"
Wybrałem zamiennik <zalamka>
Po pół roku (na nowym zamienniku było gorzej niż na zajechanym starym oryginale) zapłaciłem drugi raz za zawieszenie + ponowną robocizę :cheesy:
-
W takim razie albo ja mam szczęście albo Wy pecha bo sporo takich gratów do poprzednich zakładałem i nic z powyższych mnie nei spotkało.
Owszem - łożysko koła przedniego w VW firmy CX wytrzymało 34tys km - kiedy fabryczne zdechło po przebiegu 200 tyś km ale... ja te 34 tyś km robiłem przez 3 lata zatem...
Jakbym robił min te 40 na rok też bym na to nie patrzył ale jak się robi w okolicach 10ciu...
-
Wymiana jest prosta więc można bez problemu samemu, jak ktoś klocki potrafi zmienić to i łożysko w A1 wymieni.
Nawet łożysko za 500zł nie gwarantuje bezproblemowej eksploatacji :roll:
Cena na portalu aukcyjnym od 130zł za chinole
po 600 za Kanaco czy FAG
2 lata gwary na każde i wymiana na podstawie paragonu, każdy coś dla siebie może wybrać :grin:
-
U siebie wlasnie wymienilem przod po 87 tys ale slysze juz tyl sie odzywa... :/ jakies porady ile kilometrow moge to olewac? Na razie jest dosc cicho ale jak mi przyjdzie docelowo pozostale 3 wymienic to musze to rozplanowac finansowo... Z gory dziekuje za opinie oraz przepraszam za brak polskich znakow :)
-
W takim razie albo ja mam szczęście albo Wy pecha
ani szczęście ani pecha
ja te 34 tyś km robiłem przez 3 lata zatem...
zatem dla ciebie bardziej wytrzymało 3 lata niż
Owszem - łożysko koła przedniego w VW firmy CX wytrzymało 34tys km -
jakbym robił 500 km rocznie w sumie nie byłoby aż tak uciążliwe wcale nie wymieniać :cheesy:
-
jakies porady ile kilometrow moge to olewac? Na razie jest dosc cicho ale jak mi przyjdzie docelowo pozostale 3 wymienic to musze to rozplanowac finansowo...
U żony w fieście huczało łożysko całe 2 lata (ok 20tys km) i nic się nie działo poza tym że szum był jak w T34.
-
jakies porady ile kilometrow moge to olewac? Na razie jest dosc cicho ale jak mi przyjdzie docelowo pozostale 3 wymienic to musze to rozplanowac finansowo...
U żony w fieście huczało łożysko całe 2 lata (ok 20tys km) i nic się nie działo poza tym że szum był jak w T34.
To niech się żona cieszy, że koło się nie zablokowało albo jej nie wyprzedziło :roll:
-
Ja jeździłem 5mcy :-)
1000km na miesiąc
Podstawowa sprawa czy łożysko huczy bo ma luz czy bo np smar wygoniło lub są wżery na bieżni.
Ja u siebie sprawdzałem sam i wiedziałem że nie ma luzu. Nie polecam dłuższej jazdy z luzem na łożysku .
Wysłany z Tapatalk
-
U mnie właśnie okazało się że przy przebiegu 154 tys. km padło łożysko z przodu. Szczególnie przy skręcaniu w lewo piszczy jak opętane. Łożyskami jakich marek warto się zainteresować?, planuje aurisem pojeździć jak najdłużej się da, a więc najtańsze zamienniki odpuszczam. Na allegro wg. ceny są: Omaline, DriveShaft Parts, NTY, Optiline i dalej już droższe DENCKERMANN, NSK.
-
droższe
FAG, SNR, SKF
-
A ja proponuję poszukać stricte japońskich produktów najpierw:
NTN, Koyo itp.
Te które zaproponował paba będą dokładnie tymi w/w ale w pudełkach marek które podał, kosztujące 2x więcej.
Nie tak dawno wymieniałem pompę wody w 1.0 KFZ: w oryginale siedzi tam Aisin, w zamiennikach masz do wyboru Aisin za 200, Ruville za 400 i SKF za 500 a po wyjęciu dwóch ostatnich z pudełek to dokładnie ten sam Aisin (wydrapane logo), wszystkie trzy miałem przed sobą i wszystkie trzy to była ta sama pompa Aisin. Różnica 200-300zł za pudełko które i tak ląduje w koszu.
-
Witam.
U mnie zaczęło hałasować przy 80 000km. Pojeździłem jeszcze 20 000km i gdy już można było stwierdzić bez wątpliwości która strona - wymieniłem. Znam jeszcze jednego Aurisa , który także wymieniał przednią piastę/łożysko. Mechanik doradził nie kupować zamiennika po 200zł - kupiłem za 550zł po rabatach. Zobaczymy za jakiś czas ile są warte te dodatkowe 300zł. Dziś częstą niespodzianką jest ta sama część w trzech pudełkach różnych producentów - ale cena bywa dość różna.
-
U mnie zaczęło hałasować przy 80 000km.
To mnie kolego zmartwiłeś, łożysko po 80 tys. Co się stało z tymi toyotami co przez 200 tys. tylko olej się zmieniało i benzyny dolewało?
Nie straszcie mnie, pierwsza toyota była super ale jak mi w obecnej do 100 tys. choć jedna "śrubka" padnie to będzie moja ostatnia toyota.
Mam nadzieję, że tak nie będzie :-)
-
Z tymi łożyskami to jak widać różnie bywa. Kolega ma od nowości Hondę Accord, po 56 tys km wymieniał przednie łożysko bo już wydawało mocno niepokojące dźwięki :/ Chyba to po prostu loteria, jak się trafi. Zarówno Toyota jak i wspomniana Honda nie produkują łożysk, kupują je od poddostawców części. Nie koniecznie muszą brać to co najlepsze i pewnie najdroższe ...
-
Witam Ponownie.
W poprzednim poście pisałem że u mnie łożysko przedniego prawego koła odezwało się przy 80 000km. Przy 100 000 je wymieniłem. Okazało się że w programach "od części" jest jakiś błąd i 3x przyszły łożyska które nie pasowały średnicą na półoś. Kolega warsztatowiec zamówił , więc wszystko co mógł i tak trafiliśmy odpowiednie :)
Druga ciekawa sprawa - Trzech różnych producentów ma w pudełku ten sam produkt tej samem marki - różnią się tylko pudełkami i CENĄ. Niestety nie pamiętam konkretnych nazw marek - miałem dość zalatane dni i nie starczyło mocy by zapisać lub zapamiętać...
Po wymianie łożyska w aucie zrobiło się cicho jak kiedyś:) , ale słyszę że kolejne łożysko, gdzieś w oddali, zaczyna podnosić hałas w kabinie :) .Narazie mam wrażenie że to któreś z tylnych zaczyna się kończyć :)
Jak jeden z kolegów również byłem wkurzony że nie mam 100 000 a już łożyska strajkują, ale w sumie jak moje emocje opadły to do tej pory nic nie musiałem naprawiać a jedna usterka na 80-100 tyś km w sumie nie przeszkadza mi tak bardzo. Oczywiście, że to nie jest już ten poziom jak w przypadku np corolli E12 - ale nie możemy liczyć że cokolwiek jeszcze takiego się pojawi na rynku motoryzacji. Auta mają się psuć a nawet jeśli nie taki był plan to księgowi tną koszty więc łądują do aut to na co pozwala budżet by nie musiały kosztować 10 000zł więcej niż kosztują.
Pozdrawiam kolegów.