Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: Haryrova w 11 Czerwca 2015, 23:24:17
-
Witam zainteresowanych. Do rzeczy... Zdjąłem dolot z przepustnicy i zajrzałem do środka. Obroty trochę falują i pomyślałem, że trzeba by poczyścić może. Z racji braku czasu zrobiłem "palcówkę" przepustnicy (nie doszła :embarassed:) Odpiąłem dolną kostkę. Nie wiem czy to co zaznaczyłem na czerwono jest krokowy? Czy co? A to na zielono to czujnik położenia przepustnicy? Odpinałem też wtyczkę od przepływomierza.
(http://sendfile.es/pobierz/386457---zsRq/przepustnica_images.jpg).
Tak czy inaczej od tamtej pory raz ssanie jest a raz niema wcale i gaśnie od razu bez dodania gazu. Odpiąłem kleme, jest chyba jeszcze gorzej, bo dzisiaj zgasł nawet gorący. O co kaman? Będę wdzięczny za sugestie.
-
Czerwone to ISCV, zielone to TPS.
Kup uszczelkę przepustnicy i ISCV w ASO, zdejmij, rozbierz, wyczyść, poskładaj, wtedy powinna dojść, może nawet dwa razy :grin:
Podejrzewam, że czyszcząc paluchem na żywca zapchałeś któryś z kanalików i stąd efekt.
-
Delikatny byłem, bo po stopniu zajebania kolektora wychodzi, że to dziewica i nikogo przede mną tam nie było. Popryskałem trochę specyfikiem do czyszczenia gaźników (takim co to jest bezpieczny dla uszczelek i lakieru). I tak planowałem zrobić tak jak mówisz. I wychodzi że zrobię jak najszybciej, automatem na półsprzęgle obrotów nie podtrzymam bez ssania :-( A na uszczelki "od ręki" w ASO nie ma co liczyć.
Dzięki.
-
A na uszczelki "od ręki" w ASO nie ma co liczyć.
Kiedyś wycinali z preszpanu i działało.Nic nie stoi na przeszkodzie.
-
U mnie też po czyszczeniu było gorzej niż przed. Zafalowała ze trzy razy po uruchomieniu. Po prawie pół roku wzięło i się samo naprawiło :]