Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: RST w 01 Kwietnia 2005, 13:49:28
-
Witam wszystkich, jestem nowy na tym forum.
Autko 1.3 rocznik 2003
Przejżalem tematy zwiazane z Yarisem i nie znalazlem takiego. Moze nikt nie mial takiego problemu?
Objawy sa takie - slyszalne przy zimnym silniku, a w szczegolnosci "po nocy".
Po uzyskaniu ok. 3000 obr/min zaczyna byc slyszalne buczenie, ktore staje sie coraz glosniejsze. Swoje apogeum osiaga przy ok. 3500 obr/mim po czym wraz ze wzrostem obrotow powoli zanika, az do calkowitego wyciszenia (buczenia).
W ASO(Marki) powiedzieli, ze to taki urok, a w ogole to chyba nic nie slychac (chyba dlatego, ze na gwarancji, ciekawe czy odzyskaja sluch jak minie mu 3 latka )
Dzieki za pomoc i pozdrawiam.
-
Miałem to samo. Panowie w Mościskach mi to zlikwidowali. Winowajcą okazał sie rezonujący przewód doprowadzający powietrze - ten prowadzący z okolic lewego reflektora do filtra powietrza. Hałasował przy takich samych obrotach co u Ciebie
-
Serdeczne dzieki, powiem im (ASO Marki) moze sie czegos naucza i bede ich molestowal.
Pozdrawiam
-
Serdeczne dzieki, powiem im (ASO Marki) moze sie czegos naucza i bede ich molestowal.
Pozdrawiam
Może zamiast molestować Marki zmień ASO na serwis, który umie to zlokalizować ? To jest chore, że trzeba pytać na forum jaka może być przyczyna usterki a później opowiadać o tym mechanikom z ASO.
Co do ASO Marki to:
W moim Yarisie wymienili w Markach jpompkęABS (czy coś w ten deseń) i połowęukładu hamulcowego, a hamulce dalej wariowały (raz miękkie, raz twarde, czasami zanikały). W ASO Bielany jak to zobaczyli partaninęMarek to oczy im sięzrobiły jak 5 zeta. Zagodzinęsamochód był sprawny. W Markach nie zuważyli, że jakimś cudem tył zupełnie na hamował.
Ostatnio jak robiłem przegląd po 60 000 to zobaczyłem poklejone izolacją cięgna od zmiany biegów (łącza drązek ze skrzynią). Okazało się, że poprzedni właściciel (mój kolega) zgłosił w Markach drgającą gałkęzmiany biegów. ASO wpisało do książki, że wymienili cięgna na nowe. Problem ustąpił więc kolega uznał, że rzeczywiście cięgna wymieniono na nowy model. Na Bielanach mówili, że rzeczywiście w 2001r był taki problem i cięgna sięwymieniało.
Po ogledzinach tych poklejonych izolacją cięgien okazało się, że w Markach do każdej linki przykleili mi komplet ciężarków do kół od fel aluminiowych :athunbsup . A komplet linek wpisanych do książki przeglądów pewnie ktoś zawinął do domu.
Na Bielanach mówili, że nie widzieli jeszcze patentu z obciążaniem linek ołowiem z felg :aduh
Ja odradzam Marki.
-
Po uzyskaniu ok. 3000 obr/min zaczyna byc slyszalne buczenie, ktore staje sie coraz glosniejsze. Swoje apogeum osiaga przy ok. 3500 obr/mim po czym wraz ze wzrostem obrotow powoli zanika, az do calkowitego wyciszenia (buczenia).
Ha! Skąd ja to znam :) Też mam yarka 1.3 z konca 2003 i ten sam "problem" - buczenie, jakby dłuższe beknięcie :). Byłem z tym w dwóch ASO i stwierdzili, że nic Yarkowi nie dolega. W jednym nic nie słyszeli a w drugim mechanik coś słyszal, ale stwierdził, że to żadna usterka :?
Teraz jak zrobiło sięcieplej to problem prawie zanikl, ale ten przewod
rezonujący przewód doprowadzający powietrze
to sobie obejrzę:)
-------------------
pozdro, beep
-
hmmm może też warto przy6jrzeć siękatalizatorowi(podobno padają nawet przy 20tyś km a czasami dopiero przy 100kkm) i ukł. wydechowemu, w carinkach to jest głównym winowajcą, zawsze ujeśli rozmówca ma na myśli buczenie, huczenie
-
To autko przejechane ma 8 tys km, tak 8 (jezdzi nim moja zona, od swieta, a zjawisko to jest praktycznie od nowosci).
A bedac z tym problemem juz kilka razy pytalem sie ich, czy to aby nie problem z ukladem wydechowym to odpowiadali, ze sprawdzili i wedlug nich wszystko jest OK, po czym nastepnego dnia wszystko wracalo do normy tzn. buczalo.
Pewnie jak ja bym nim jezdzil na co dzien to dawno bym problem zalatwil (w ten czy inny sposob).
Ale ja nie dobry maz jestem.
-
U mnie jest to samo, myślęże to normalna cecha tego silnika :( W ASO oczywiscie nic nie stwierdzili. Teraz po 20 000 km i wymianie oleju jest to jakby mniej slyszalne i juz mnie nie denerwuje. Moze sie przyzwyczailem? ;-) Zreszta mozna tam zmieniac biegi zeby omijac ten zakres. Normalnie sie jezdzi do 3000 a jak chcesz szybciej to > 4000 i po problemie ;-) Jedynie przeszkadza to na V-tce bo niestety nie ma szóstego biegu ;-)
-
U mnie tez.... Brzeczenie przy 2800/3000 doprowadza mnie do pasji !!! Najgorzej jest gdy jade se na wyzszych obrotach, redukcja biegu i podczas spadania obrotow przejscie przez kreske 3000 obr. i BRZECZENIE do 2800 niby chwilka a jednak przy dluzszej jezdzie po miescie jestem wkurzony. Mam na liczniku dopiero 8000 km, bylem w ASO Chwaszczyno, gosciu gmeral 1h i stwierdzil ze to : rezonujący przewód doprowadzający powietrze, i ze byl troche luzny. Kilka kilometrow i znowu to samo.
Podejrzewalem lewe nadkole, jak postukam reka w lewy blotnik to sie odzywa podobnym dzwiekiem no ale to brzeczenie to slychac glosno tylko wewnatrz, na zewnatrz jest to ledwie slyszalne. Teraz wydaje mi sie ze to cos musi byc przyczepione za silnikiem do scianki kabiny
i cos innego o to stuka :asmiliecry Jak nie znajde co to, to jade do ASO jeszcze raz bo staje sie nerwowy.
-
wydaje mi sie, ze mozemy rozmawiac o 2 roznych rzeczach: "buczeniu" i "brzeczeniu" :) (nie ma jak fachowe nazewnictwo).
ja mam tak jak meeraz ale bylem przekonany i do teraz jestem, ze ten rezonans pochodzi z wydechu (taki metaliczny). na razie nie chcialo mi sie z tym jechac, ciekawe co powiedza jak juz sie tam wybiore, swoja droga moim zdaniem to zenujace, ze jak widac sporo yarisow (i nie tylko) ma rozne takie powtarzajace sie pierdoly (i nie tylko). bardzo lubie takie "znane problemy", z ktorymi nikt nie potrafi nic sensownego zrobic ani na etapie produkcyjnym ani pozniej w ASO.
pzdr!
-
Ja wlasnie po przegladzie w Izabelinie i tam Panowie sie uporali z buczeniem nie zniwelowalo do zera ale juz nie jest tak uciazliwe.
-
Miałem to samo. Panowie w Mościskach mi to zlikwidowali. Winowajcą okazał sie rezonujący przewód doprowadzający powietrze - ten prowadzący z okolic lewego reflektora do filtra powietrza. Hałasował przy takich samych obrotach co u Ciebie
A nie wiesz co dokładnie zrobili z tym przewodem? Rozumiem że teraz nie jest luźny?
-
Nie pamietam ale mowil ze cos docisneli a cos zamocowali na nowo. Wspominal o ukladzie dolotowym
-
W sumie to tak z ciekawosci sie dzisiaj przysluchalem i juz nie ma tego efektu 3k... moze dlatego ze sie cieplej zrobilo, albo lepsza benzyna, nie wiem...
-
winowajcą może być niestety też - sam kolektor, który przy okreslonych obrotach wpada w rezonans i przenosi niemiłosiernie tak, że wydaje sie, że to z wydechu, albo nie wiadomo skąd (to duże plastikowe pudło rezonansowe) albo burczy samo z siebie, albo jak pisaliście - coś przylegające lub podpięte do niego przenosi drgania, a on je wzmacnia. Proponuje pracować we dwóch jeden zadaje obroty, a drugi telepie kablami, przewodami rurkami i wszystkim co sięda - może na cos uda sie natknąć
-
Kurcze,a umnie chyba to samo. A Yaris nówka z salonu dopiero dwa miesiące, 3500km..
Dotąd sięnad tym nie zastanawiałem, hałas przy 3000 obr. jest ale sądziłem, ze to normalny odgłos tego sinika przy takich obrotach.
Teraz nie wiem czy to własnie nie "buczenie" o którym mowa.
Chyba najlepiej porównać z innym Yarisem.
MarcinM
-
Witam,
U mnie prawie od nowosci była luźna osłona tłumika srodkowego...jak auto stało to brzeczało, piszczało i wogole, namęczyli sie chłopaki w ASO i nic... nadal bzyczy. Mieszkam przy byłym ASO toyoty, jestem tez sąsiadem deleara toyoty i jakos nie dziwi mnie brak niwelacji tejze usterki. Pozatym to co oni wyprawiali swoim czasie i jak oszukiwali na czesciach podczas przeglądów to jest poprostu nie do opisania. W lexusie miałem załozony filtr oleju od jarisa => 2x mnijeszy...nie dziwcie sie wiec ze ludzie powoli mowią ze najlepiej samemu serwisowac swoje auto a pozniej oddać je na przegląd.
Wracając jednak do brzdęków i innych odgłosów to i u mnie pojawił sie ten "rezonans" przy 2800 a 3000. (ja mam coprawda 1.0). Mowie pojawił, gdyz auto miało koło 40kkm jak zaczeło pierdzieć... w sumie ciekawe wrazenie to sprawia jednak nie jest przynajmniej u mnie pożądanym... niestety ze rura doprowadzająca powietrze jest mocno dokrecona... takze jakies dodatkowe pomysły ktoś ma??
Pozdrawiam
-
Mialem pronblem przy 3000 brzeczy, najmocnije gdy jhamowalo sie silnikiem z wyzszych obrotow i spadalo w dol to na trzech buszenie jak holera
w serwisie stweirdzili ze cos tam przy wydechu sie poluzowalo i ze dokrecili no i brzeczec przestalo
jednak po okolo 0,5 roku znow slysze ze zaczyna, pewnie znow sie cos poluzowalo
-
Witam. Ja tez mam podobny problem. Mam jarka 1.0 2ooo yaponski. doszlem do tego ze to ta rura dolotowa powietrza do filtra moze tak buczec .Wiec pewnego dnia zdjolem ta rurke i odziwo szok.niezgadniecie. yaris ladniej wkreca sie na obroty , jest bardziej dynamiczny i szybciej przyspiesza. Znajomy z aso w markach powiedzial mi ze bez rury podobno yarki maja ok 5 hp wiecej... . To co zauwarzylem po zdjeciu tej rury od filtra(tej mocowanej przy lampie) to to , ze silnik glosniej chodzi , taki fajniutki pomruk... ale przy odpowiednich obrotach :P :o ,nastepnie spalanie troszke wzroslo jakis 1l na 100km tak by wynikalo z moich wyliczen ale mogle sie gdzies pomylic.
moje pytanie brzmi czy probowaliscie kiedys czegos takiego ze swoim yarysem???i jak wam silnik chodzil ?tzn czy byly jakies znaczne roznice w pracy itp...
-
bez rury podobno yarki maja ok 5 hp wiecej
qrcze no to ładnie, no ale sądze że jest to bardziej subiektywne odczucie, jedyne w co uwierze tyo pomiar na hamowni, fakt długość dolotu ma znaczenie, no ale ...
-
sorry za OT ,ale ta rura (wlasciwie jej brak) czegos silnikowi dodaje :lol: Sprawdzcie we swoich yarkach,sprobojcie
-
ja mam mala dziurke w tej rurze :oops: :oops: :oops: :shock: :lol: :lol:
-
Ja na razie ją usztywniłem bo faktycznie dosyć luźno latała i już jest ciszej przy 3 kobr. Nie rezonuje nic.
-
sorry za OT ,ale ta rura (wlasciwie jej brak) czegos silnikowi dodaje
Hmm... ciekawe :) A moze lepiej jakby sie jakis specjalista wypowiedzial na ten temat, bo producent tak ot sobie tej rury nie włożył? ;)
-
Witam po długiej nieobecności ale nie wiem tez na jak długo :-(( bo dalej mam problemy z netem aby go do nowego domu wpakować.
Potwierdzam w 100% polepszenie osiągów, dynamiki i zmiane pomruku silnika. Przyspeszenie teraz wynosi u mnie 9,3 - 9,5sek do 100km/h. Jedyny problem to opony 14' które na jedynce przy ruszaniu, nawet jeśłi juz sprzegło jest puszczone całkowicie to potrafią zerwać przyczepność no i pisk :)
Co do spalania to nie jestem pewien ale chyba wzrosło, dlatego teraz do normalnej jazdy założyłem spowrotem tą rure doprowadzającą powietrze do filtra ( to ona tak rezonuje, buczy czy brzęczy, wszystko jedno ale to jej wina:-)) )
Myśle również na kupnem takiej rury i obcięciem jej na długość może 10cm pod kątem tak aby łąpała bez problemu powietrze.
-
O kurcze! To ciekawe co piszesz... tylko w takim razie po co jest ta rura? chyba w założeniu po to żeby doprowadzała chłodniejsze powietrze z dalsza od silnika... w takim razie czy jej zdjęcie czymś grozi? Mierzyłeś faktycznie przyspieszenia czy jedynie jest wrażenie większej dynamiki (jak silnik ciszej chodzi to naturalnie wkręca sięgo wyżej i może stąd róznica)?
-
Przyspieszenie mierzyłem stoperem :-) i z rurą wychodzi mi tak 9,9- 9,8sek. natomiast po zdjecie bez problemu schodze do 9,4-9,5 sek.
Po zdjęcieu rury silnik chodzi troszke głośniej ale jest to nawet przyjemny dzwięk, a moze nie tyle co głośniej tylko barwa sie troche zmienia i sprawia takie wrazenie.
Jak bedzie jakas gotówka, która wpadnie z nienacka to moze uda mi sie w TTC zrobic pomiar za jakies smieszene pieniążki :-)) ale ni eobiecuje, bo ostatnio to na nic czasu nie mam :-((
-
nie, no sorry Bartosz81, ale takie pomiary sa do pupy, na ile to bylo powtarzalne, ile pomiarow wykonales?
-
Wiem ze są do pupy ale nie chodzi mi o dokłądny czas ze tyle mam do setki ale a różnice :-)
Jeśli przed zdjeciem zrobiłem 3 pomiary i po zdjęciu 3 i w takiej rozpiętości otrzymałem wyniki i w tym samym miejscu to robiłem wiec chyba cosik w tym jest. Chodzi mi tylko o to ze zaobserwowałem różnice na plus :-)
Dodam ze moja Pani odczuła tez róznice a nic jej nie mówiłem, od razu mnie opieprz.... ze coś dłubie :-)
Racja ze pomiar stoperem jest do pupy no ale G-Techa nie mam i raczej nie mam zamiaru go kupować.
-
w takim razie czy jej zdjęcie czymś grozi?
No właśnie, przyłączam siędo pytania :)
ps. Bartosz81'u? Długo jeździłeś bez tej rury?
-
Tak z ciekawości zdjąłęm dziś tą rurkę, ale na razie tylko do pracy jechałem więc ciężko stwierdzić czy jest jakaś różnica - musze troche więcej pojeździć. Głośność na razie wydaje siępodobna do tego co było wcześniej, ale to też dlatego że rano było zimno, a jak jest zimno to zawsze silnik mi głośno pracuje :( jak na zewnątrz jest > 20 to jest dużo ciszej i przyjemniej sięjeździ
Jedyny test to z jakąś 206tką na światłach, ale to jakieś 1,4 musiało być bo został z tyłu... ;-)
-
Tak z ciekawości zdjąłęm dziś tą rurkę, ale na razie tylko do pracy jechałem więc ciężko stwierdzić czy jest jakaś różnica - musze troche więcej pojeździć.
Ja bym sie bal zdejmowac , szczegolnie na dluzsza i ostra jazde.
Dolot powietrza - jego objetosc i dlugosc - jest optymalny ,specjalnie obliczony dla danego auta (zjawiska falowe).
Poza tym prawie pewne ,ze silnik zaciaga cieplejsze powietrze z komory zamiast zimniejszego - jak dotychczas - a to mu na pewno nie sluzy.
-
Jeszcze wieczorem troche pojeździłem i mam wrażenie że faktycznie autko lepiej sięzbiera :) Oczywiscie to wszystko subiektywne odczucia. A buczenie przy 3-3,5 kobr zmieniło sięw basowy pomruk :D:D
Troche pojezdze i tez zaloze z powrotem bo boje sie ze ta rurka może być jednak do czegoś potrzebna ;-)
Poza tym prawie pewne ,ze silnik zaciaga cieplejsze powietrze z komory zamiast zimniejszego - jak dotychczas - a to mu na pewno nie sluzy.
No właśnie nie wiem jak to jest, ale mam wrażenie że ta rurka dochodzi do lampy gdzie w ogóle nie ma cyrkulacji powietrza...