Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Verso => Wątek zaczęty przez: Marcin91 w 17 Sierpnia 2015, 16:35:05

Tytuł: Czujnik w siedzeniu kierowcy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin91 w 17 Sierpnia 2015, 16:35:05
Witam.

Zdarzyło mi się 2 razy, że auto nie chciało odpalić. Włączam zapłon, odpowiednie kontrolki gasną, przekręcam kluczyk, aby auto odpalić, radio gaśnie, a rozrusznik nie kręci. Miałem trochę stracha, ale w końcu za którymś razem "złapał" i mogłem spokojnie wrócić do domu. Jednak ostatnio odkryłem bardzo ciekawy myk: siedziałem na miejscu pasażera, kierowcy nie było, próbuję odpalić auto z pozycji pasażera i auto nie pali! Myślę sobie no kurde, coś się pierdzieli. Próbowałem odpalić 6 razy pod rząd i nic - rozrusznik nie kręci. Myślę no coś jest nie tak. Przesiadłem się na miejsce kierowcy - auto odpaliło od razu. Powtórzyłem całą sytuację jeszcze raz i siedząc na miejscu pasażera - bez kierowcy - auta nie udało się odpalić.

Czy w siedzisku kierowcy jest jakiś czujnik obecności kierowcy, który pozwala na uruchomienie pojazdu? Być może od przesuwania siedziska przód/tył mógł się jakiś kabelek zruszyć i raz na jakiś czas nie łączy przez co nie udało mi się kiedyś odpalić auta. Mieliście podobne sytuacje bądź z czymś takim do czynienia?

Byłem przed chwilą sprawdzić - żeby nie popełnić gafy - i auta z miejsca pasażera nie udało się uruchomić.

Pozdrawiam Versowiczów.
Tytuł: Odp: Czujnik w siedzeniu kierowcy?
Wiadomość wysłana przez: mgenek w 17 Sierpnia 2015, 16:37:15
W siedzeniu chyba nie, ale pedał sprzęgła musi być wciśnięty, inaczej rozrusznik nie wystartuje.


Wysłane za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Czujnik w siedzeniu kierowcy?
Wiadomość wysłana przez: Horus w 17 Sierpnia 2015, 20:06:39
Raczej na pewno - jak pisze mgenek - odruchowo wcisnąłeś sprzęgło, siedząc na miejscu pasażera, a w momencie niepowodzenia - tego nie zrobiłeś.
Jakby w siedzeniu był czujnik odpalenia, to ja bym go też miał, a w automacie da się odpalić siedząc u pasażera. Choć ruszyć już nie... :cheesy:
Tytuł: Odp: Czujnik w siedzeniu kierowcy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin91 w 17 Sierpnia 2015, 20:12:47
Wiecie jak to jest, użytkuję od 9 lat i jeszcze jeżdżę prostym Fiatem Brava i tam takich haczyków nie ma. Więc wciśnięte sprzęgło czy nie - nawet nie zwracałem na to szczególnej uwagi, czasem wciskałem, czasem nie, ale najważniejsze by był luz. Więc tutaj musiałem tak samo, czasem wciskać, czasem nie i albo palił albo nie. Ale kwas hahahaha Nie mogę uwierzyć, że na takiej głupocie się złapałem. ;) Ale jeszcze trochę kwiatków pewnie wyjdzie w takim razie. ;)

I macie rację, przed chwilą sprawdzałem i auto nie odpala jak się nie wciśnie sprzęgła ;)